@smierdakow
Nie chcę tutaj nikogo bronić i jeżeli są jakieś nieprawidłowości to powinno się odebrać immunitet i zbadać sprawę. Ale...
Pobierali we dwójkę pieniądze na wynajem mieszkania, mimo że nie muszą (8 tys. miesięcznie).
Co to znaczy, że nie muszą? Z tego co wiadomo nie są zameldowani w Wawie i nie mają żadnej nieruchomości w stolicy. Mają 3 dzieci czyli w sumie 5 osobowa rodzina parlamentarzystów wynajmuje mieszkanie w Warszawie za 8k. Biorąc pod uwagę, że poseł to nie jest osoba która powinna dziadowac w 5 osób na 40m2 i ceny w Warszawie, nie widzę w tym nic złotego. Jedyne wątpliwości to do tego zameldowania i zapisywania dzieci do placówek w Wawie.
Są wątpliwości co do sposobu obrony doktoratu przez Arkadiusza Myrchę.
Co to w ogóle znaczy xd? Na mieście mówią, że są wątpliwości czy o co chodzi? Nie znalazłem żadnej wypowiedzi jakiejkolwiek znaczącej osoby na ten temat.
Myrcha na “doradztwo internetowe” rocznie wydawał 70 + tysięcy złotych z pieniędzy biurowych.
Nie ma żadnych szczegółów, ale 70k rocznie za doradztwo posłowi to też nie są jakieś duże pieniądze. Wystarczy sprawdzić ile kosztuje doradztwo w dużych korpo.
W ciągu 4 lat Arek wymieniał ekspresy do kawy w biurze 4 razy (xDD).
Może jestem jakiś spaczony bo wywodzę się dużego korpo, ale też nie widzę w tym nic dziwnego. To jest biuro poselskie do którego przychodzą różne osoby i takie rzeczy po prostu mogą się zużywać. Naprawdę nie możemy myśleć o posłach jak o jakichś dziadach.
Kinga Gajewska na biuro (a jakże) wydała 10 tysięcy złotych na iPhona i Xsiaomi (pisownia oryginalna xDDD).
Nie czaję. To dużo na sprzęt biurowy czy o co chodzi?
Państwo Myrcha i Gajewska jeszcze pare miesięcy temu chwalili się, że posiadają ziemię pod Warszawa na której będą budowali dom. W sprawozdaniu finansowym sprzed 4 miesięcy, żadne tego nie wpisało.
Na co to dowód i gdzie afera? Potrzeba dowodu, że nie wpisali do sprawozdania. Wtedy rozliczyć. Może sprzedali? Jeżeli to ma być jakimś argumentem na wynajmowanie mieszkania to chyba na ziemi mieszkać nie będą? A nawet jeśli się tam pobudują i będzie to poza Warszawą to mają prawo brać kasę na wynajem.
Według zeszłorocznych „kilometrówek” przejechał średnio 100 km dziennie. Długo można to opisywac.
Kilometrówki to oddzielna kwestia i powinno się wprowadzić kontrolę tego dla wszystkich posłów. Ale też nie widzę tutaj przypadku Czarneckiego. Wystarczy, że poseł raz w tygodniu zrobi trasę 300km w jedną stronę i z powrotem. Czy to dużo jak na posła? Nie wiem, choć nie wydaje mi się.
Arkadiusz Myrcha dokupił robota sprzątającego (ofc do biura) bo to jak wiemy najważniejsza rzecz w kontaktach z ludźmi
Serio? Ktoś podnosi argument, że kupił biurowy odkurzacz? xd Bez przesady. Może jeszcze będziemy rozliczać ile kawy wypili w tym biurze.
Sam na biuro zaopatrzył w kompleksową obsługę prawnicza (tak. Doktor nauk prawa z kasy sejmu wykorzystuje oddzielne kancelarie do załatwiania tego xD)
Gość jest posłem. Wiadomo, że mógłby robić wszystko sam i jeszcze sam biuro sprzątać, ale takie rzeczy normalnie zleca się na zewnątrz w praktycznie każdej większej firmie.
No i perełka. Profesor Chmaj u którego bronił doktorat nasz specjalista prawa, aktualnie ma podpisana umowę z Ministerstwem Sprawiedliwości na „odpłatne opinie prawne”.
Możemy zabronić wszystkim profesorom, którzy kształcili posłów pracy w instytucjach państwowych. I na doradców zatrudnić magistrów prawa. Albo i nie bo się jeszcze później okaże, że razem studiowali. Profesor jest specjalistą dlatego potrzebne są dowody, że jest zatrudniony tylko z powodu znajomości.
Rozpisałem się bo zabolało mnie to, że tutaj nie ma praktycznie żadnej kwestii, która byłaby rażąca lub poparta jakimś dowodem. Niektóre kwestie mogą się wydawać moralnie złe, ale jeżeli popatrzy się ile zarabia poseł i na to, że nie chcemy żeby rządzący nami nie byli dziadami żyjącymi gorzej niż korposzczur na rynku, to wszystko wygląda normalnie i moim zdaniem jest uzasadnione.