Dzień dobry, kolejny poranek bez wieczornego browara - z każdym kolejnym coraz lepiej ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
#chwalesie
Dzień dobry, kolejny poranek bez wieczornego browara - z każdym kolejnym coraz lepiej ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
#chwalesie
@Piteross to pulapka Twojego wlasnego umyslu, ktory mowi Ci, ze najlepsza zabawa po alkoholu. Mam 36 lat i lubilem popijac co weekend od 20 roku zycia
@Piteross "Tylko totalnie nie wiem co bym miał wieczorem robić."
Dokładnie, gdy wieczorne picie wypada, to nagle jest tyle godzin do zagospodarowania, trzeba się natrudzić co by tu robić, bo głupkowate lub mało angażujące wcześniej zajęcia stają się mniej ciekaw bo już nie są uatrakcyjniane przez alko.
@Yakamaz no i elegancko, szanuję. Sam lubię się napić i zajarać, ale jak z dziesięć lat temu po takim maratonie (przez dzień funkcjonowałem jako tako żeby zarobić parę groszy, wieczorem chochla) po odstawieniu na kolejny wieczór się roztrzęsłem, to stwierdziłem że chyba nie tędy droga. Nie rzuciłem alko, ale mam zupełnie inne podejście, robię sobie co roku minimum miesiąc trzeźwości (nieraz dłużej, bo jak się już człowiek odzwyczai to tak nie ciągnie), piję ze znajomymi a jak już do kompa, to jest to dla mnie forma nagrody, nie codzienność. Inna sprawa że potrafię dużo wypić i na następny dzień cierpię przez to podwójnie xD
Trzymam kciuki żeby to nie wróciło do twojej rutyny. Będzie tylko lepiej
@Weathervax pijąc alkohol i biorąc inne używki rozregulowujesz sobie gospodarkę hormonalną odpowiedzialną za stabilny poziom nastroju. Tak mi psycholog tłumaczył. Masz wtedy niekontrolowane wyrzuty dopaminy i kortyzolu i nastrój potrafi wywalić poza skalę bez powodu. Mnie proponowano leki, ale wolę treningi i zimne kąpiele.
@Yakamaz Trzymaj się! Jako niepijący z wyboru (nie miałem problemów z uzależnieniem, podjąłem po prostu taką decyzję) po jakimś czasie mam poczucie, że nie wiem czemu ja w ogóle piłem ten alkohol wcześniej. Nie widzę żadnego sensownego powodu żeby znowu pić nawet piwo kiedy czuję się naprawdę dobrze bez niego i nauczyłem się rozluźniać w towarzystwie bez żadnych substancji, a w gorsze dni to i tak w niczym nie pomagał, a wręcz przeciwnie.
Zaloguj się aby komentować