Komentarze (46)

@Yakamaz będziesz miał skoki nastroju to uważaj. Jak cię dopadnie dopaminowy dół to miej na uwadze, że to minie. Jak poczujesz ekscytacje to weź zimną kąpiel albo ostro potrenuj cokolwiek bo po tym przyjdzie taki dół ala kac. I powodzenia.

@Piteross to pulapka Twojego wlasnego umyslu, ktory mowi Ci, ze najlepsza zabawa po alkoholu. Mam 36 lat i lubilem popijac co weekend od 20 roku zycia Od dwoch lat nie pije wcale i mialem doslownie takie samo podejscie, co ja bede w te weekendy robil. Po dwoch/trzech piatkach bez alkoholu zajecia same sie znalazly. To jak z przyprawami albo chilli, im wiecej uzywasz tym wiecej potrzebujesz albo nie bedzie smakowac. Jezeli jednak przestaniesz doprawiac jak szalony smak potraw wroci na nowo.

@Piteross "Tylko totalnie nie wiem co bym miał wieczorem robić."


Dokładnie, gdy wieczorne picie wypada, to nagle jest tyle godzin do zagospodarowania, trzeba się natrudzić co by tu robić, bo głupkowate lub mało angażujące wcześniej zajęcia stają się mniej ciekaw bo już nie są uatrakcyjniane przez alko.

@Yakamaz Pomaga znalezienie zajęć które wykluczają picie. Jakieś treningi, granie w coś z ludźmi, czy nawet night drive wszystko co daje satysfakcje i nie może się odbyć po alkoholu motywuje do dalszego nie picia

@Yakamaz no i elegancko, szanuję. Sam lubię się napić i zajarać, ale jak z dziesięć lat temu po takim maratonie (przez dzień funkcjonowałem jako tako żeby zarobić parę groszy, wieczorem chochla) po odstawieniu na kolejny wieczór się roztrzęsłem, to stwierdziłem że chyba nie tędy droga. Nie rzuciłem alko, ale mam zupełnie inne podejście, robię sobie co roku minimum miesiąc trzeźwości (nieraz dłużej, bo jak się już człowiek odzwyczai to tak nie ciągnie), piję ze znajomymi a jak już do kompa, to jest to dla mnie forma nagrody, nie codzienność. Inna sprawa że potrafię dużo wypić i na następny dzień cierpię przez to podwójnie xD

Trzymam kciuki żeby to nie wróciło do twojej rutyny. Będzie tylko lepiej

@Weathervax pijąc alkohol i biorąc inne używki rozregulowujesz sobie gospodarkę hormonalną odpowiedzialną za stabilny poziom nastroju. Tak mi psycholog tłumaczył. Masz wtedy niekontrolowane wyrzuty dopaminy i kortyzolu i nastrój potrafi wywalić poza skalę bez powodu. Mnie proponowano leki, ale wolę treningi i zimne kąpiele.

@yakamaz jesteśmy w tym razem, powodzenia. Najgorsze przed nami, wjadą sytuacje i emocje które dotad gasiło się alkoholem i wtedy będzie trzeba im stawić czoła na trzeźwo.

@Yakamaz Trzymaj się! Jako niepijący z wyboru (nie miałem problemów z uzależnieniem, podjąłem po prostu taką decyzję) po jakimś czasie mam poczucie, że nie wiem czemu ja w ogóle piłem ten alkohol wcześniej. Nie widzę żadnego sensownego powodu żeby znowu pić nawet piwo kiedy czuję się naprawdę dobrze bez niego i nauczyłem się rozluźniać w towarzystwie bez żadnych substancji, a w gorsze dni to i tak w niczym nie pomagał, a wręcz przeciwnie.

@Yakamaz Polecam zainteresować się grami planszowymi. Nie będziesz miał pieniędzy na alkohol xD Ale tak czy inaczej gratuluje i trzymam kciuki!

@Yakamaz Powodzenia! Sam odstawiłem na razie alko, nie zamierzam zostawać abstynentem (w końcu nick zobowiązuje i zarazem zdradza moje zainteresowania) ale w ramach poprawy zdrowia fizycznego i psychicznego to bardzo dobra odskocznia i możliwość zweryfikowania priorytetów oraz ludzi wokół ciebie.

Gratuluję i życzę wytrwałości! Przybijam też piątkę - u mnie ósmy dzień bez piwka po pracy. PS Przepraszam za mój nick i avatar - to głupi sentyment po wypoku ¯\_(ツ)_/¯

@Yakamaz nie pić, obserwować. powodzenia dla każdego kto walczy bo "dopóki walczysz jesteś zwycięzcą" oraz "ból jest tymczasowy a chwała wieczna"!

Zaloguj się aby komentować