Dorwałam dziś pastylki miętowe w czekoladzie smak dzieciństwa, dziadek zawsze kupował takie "luzem"


Kto wcina ze mną?


#jedzenie #gownowpis

d128ad84-6745-48e5-9ba6-043036a65cb7

Komentarze (81)

@bojowonastawionaowca ja też nie ale te cuksy jak my mieliśmy po 3 lata to one już wisiały od 15 lat na tych babciowych choinkach xd

@moll z tego co pamiętam to te czekoladki z mojego dzieciństwa nijak się miały do smaku lodów i do smaku czekolady z mięta teraz . Pamiętam że ta mięta była zbyt intensywna i smak czekolady tylko gdzieś tam migotał głęboko w tle

@HolQ zależy jakie, bo to kilka firm robiło. Te w pudełeczkach były kiepskie, najlepsze były luzem, w sreberkach

@Byk kilka, ale akurat kupowanie z dziadkiem słodyczy w mieście to była najlepsza fucha. Dziadek dużo brał, więc pani ekspedientka zawsze dała posmakować na miejscu kilku rodzajów

@moll Pamiętam z czasów, kiedy słodyczy nie było w sklepach, były rarytasem i dostawało się je tylko na specjalne okazje.

Rodzice gdzieś skołowali cały karton takich czekoladek, każda w sreberku. To było prawie 40 lat temu a ja miałam wtedy może 6 lat, ale pamiętam do tej pory dokładnie gdzie leżały, tą szafkę i półkę, takie to było dobre

Kiedyś tego spróbowałem i aż musiałem zagryźć chałwą bo tylko ona była żeby zabić ten smak xD blehhh może jeszcze lukrecję?

@Rozpierpapierduchacz tak, teraz mam te lidlowe, nie są top, ale na tej cholernej Lubelszczyźnie na słodyczach się nie znają. Wpieprzają barwiony cukier, ale mięta w czekoladzie w ząbki kole

@moll i znowu - moja matka ma XD

Jakbym miał potrzebę was wkurwić, to bym wykonał jeden telefon i naściągał słodyczy XD

Pastylka miętowa, dumle, toffino, kubanka (10 minut kurwa szukałem jak to się nazywało XD)


Tak że jeśli chodzi o słodycze, to polecam targowiska. Nawet w smaku się różnią, bo producent niby jest ten sam, a kurwa produkcja już nie ¯\_(ツ)_/¯

@Rozpierpapierduchacz taka matka to skarb! a ja to teraz mniej sentymentów, za to jak chcę dobre to sklep firmowy Pszczółki i mam dobrą wyżerkę

@moll w ogóle jak można było wymyślić takie połączenie? Nie wierzę że ktoś pomyślał: „mam ochotę na czekoladę, ale coś by się do niej przydało… coś co byłoby rozkosznie pyszne. o! mięta na pewno będzie pasowała”. To jest gorsze niż pizza z ananasem (do której nic nie mam - ani nie przepadam, ani nie nienawidzę). Czemu ludzie to sobie robią?!

@the_good_the_bad_the_ugly bo mogą może kwestia przyzwyczajenia do smaków, ja lubię różne dziwne połączenia. Tych pastylek też nikt poza mną w domu nie tyka

@moll lubię każde, ale najlepsze są te okrągłe z Goplany które ktoś wyżej wrzucał. Sztos! Niestety nie w każdym miejscu są dostępne


W ogóle biedra to niezłe wuje bo wywalili z półek te biedronkowe czekoladki i zastąpili je dwa razy drozszymi czekoladkami od firmy Wawel. Nie widzę w nich wielkiej różnicy oprócz wyższej ceny.

@deafone żeby palec odrus i może kilku milionów na koncie, bo w sumie kto by nie chciał przygarnąć trochę gotowizny

@deafone znaczy trzeba sięgać wyżej czy skromniej? XD

Piła tarczowa wciągła mi rękawicę i mam jeden paznokieć mniej do robienia manicure

@deafone na szczęście od prawej ręki, niestety wskazujący. Został mi kawałek pierwszego paliczka, reszta zmielona

@deafone środkowym. Pokazywanie czegokolwiek środkowym palcem wzmaga czujność rozmówcy. Kiedyś przez nieuwagę przez kwadrans pokazywałam środkowy palec przełożonej, w trakcie tłumaczenia dość zawiłej sytuacji z pracownikiem reszta załogi starała się zbyt głośno nie rżeć ze śmiechu w tym czasie xD

@moll Takie retoryczne pytanie, przepraszam za czarny humor. To jakaś świeża sprawa z tym palcem? Co Ty robisz zawodowo, że piły Ci palce wciągają?

@deafone stara. 15 lat w tym roku już stukło. Załatwiłam się tydzień po osiemnastce. Poszłam tacie pomóc ciąć drewno na opał. Dał mi rękawice. To było cięcie ostatnich wałków i przerwa na obiad. No to się nie udało

@deafone w sumie to oburęczna, bo częściowo zmuszali mnie do używania prawej ręki. Pisać umiem obiema, ale wolę lewą. Miałam na to kwit z PPP, bo szkoła wymagała i chociaż tam miałam spokój

@deafone problemy z krążeniem bardziej dokuczają, bóle fantomowe i przykurcze mięśni mam opanowane (ucisk na inne palce, wykorzystuję też pamięć mięśniową do pracy "całego" palca).

Najgłupsze jest to, że boli na ładną pogodę


No i jak się trafi walnięty pracodawca to mnie nie zatrudnia jak zauważy ubytek

@deafone aktualnie copywriting, zdalnie dłubię dorywczo. A wcześniej trochę tego było

Ciężko udowodnić. Musiałabym mieć nagranie, żeby było widać, że ktoś zauważa, zmienia ton rozmowy, a na koniec ma opory uścisnąć mi rękę, mimo że na wejście zrobił to bez problemu, bo nie zwrócił na ten szczegół uwagi

@deafone tu sprawę załatwiają za duże filcaki, bo ciężko dostać w rozmiarze dziecięcym, więc dwie grube skarpety i dopiero można chodzić i ich nie zgubić

Zaloguj się aby komentować