Czy umiesz wymienić koło w samochodzie?
#ankieta
Czy umiesz wymienić koło w samochodzie?
#ankieta
@Sweet_acc_pr0sa Kuzyn połamał dwie nasadki na pierwszym kole w WV T4 bo poprzedni zmieniacz tak dopierdolił. Żadne rurki i pneumatyki nie pomogły.
Wracamy do poprzedniego żeby odkręcił a ten wyciąga coś podobnego jak na zdjęciu tylko sam pręt miał ze 25mm średnicy i wygięty bardzie na 90 stopni. Jeszcze zamiast nacisnąć klucz w dół to jebany go do góry ciągnął. Przysięgam że byłby w stanie przewrócić ten samochód na dach, zmienić koła i na te koła znowu go postawić gdyby mu było wygodniej.

Przypomniała mi się sytuacja z czasów studiów. Jeździłem kiedyś na takie fuchy - dorabiałem na nocnych inwentaryzacjach w supermarketach. Pewnego razu parkuję pod sklepem, patrzę - złapałem gumę. Pomyślałem - świetnie, skończę robotę gdzieś ok. 3 w nocy i czeka mnie zmiana koła. Tyle, że ja przecież nie mam lewarka! Szybki telefon do kumpla. Pożyczy. Nawet przywiezie, ale dopiero o 21, jak ja już będę w robocie. Poprosiłem, żeby zostawił na portierni, a ja sobie odbiorę.
Koniec roboty, wychodzę z pracy. Widzę - leży lewarek. Proszę pana na portierni, żeby mi go wydał, a ten, że on nie wie czy to mój, i że mi go nie wyda. 20 minut się kłóciłem z facetem, gdyby nie interwencja mojego przełożonego, to nic bym nie wskórał. Jest! Udało się. Wreszcie wychodzę z lewarkiem - leje. Biorę się za zmianę koła. Najpierw trzeba opuścić koło, bo jest pod podwoziem - francuz. Odkręcam, odkręcam, wyciągam...
Lewarek był schowany w kole.
Kurtyna.
Zaloguj się aby komentować