@Gorfobrut też mi to nie pasuje, tym bardziej że teraz większość nowych zachodnich aut dostępnych dla zwykłego obywatela to jakieś 1.0 MPI albo inne. Nawet SUVy mają gunwosilniki Nie spodziewałem się też, że ich udział jest aż tak spory. Chyba, że to się tyczy tylko nowych roczników, choć także dziwne. Podobnie rozmiar silników, teraz modny jest downsizing i optymalizowanie sprawności na mniejszych pojemnościach.
@JanPapiez2 pewnie policzono wszystko, łącznie z dostępnymi gdzieś z Azji mikroautami. Pewnie takie Ferrari nie było oficjalnie dostępne w tamtych latach. Nie wiem, nie chcę szukać po Wiki dat, ale dziś są oficjalne salony. I wielu innych marek, które wtedy może i były na drogach, ale nie były dostępne oficjalnie - Porsche czy Land Rover? Czy miały salony w Polsce w 2004? Nie pamiętam. Ale chyba nie. A to znane marki, a ile jest nieznanych jak jakiś mały elektryk, w którym ostatnio spalił się dziadek w Częstochowie...
@bartek555 napisałem, że jak nie jadę swoim autem. Po 10 latach jeżdżenia autami 250-700km jak wsiadam do przeciętnego auta to mam obawy, że nie zdążę. Druga sprawa astygmatyzm i u mnie liczenie odległości to zawsze liczenie słupków na poboczu a nie chcę być odpowiedzialny za pasażerów ani innych uczestników drogi. Jak jadę swoim autem to nie mam takich problemów decyzyjnych
@bartek555 ja mam skrzywienie cylindryczne soczewki oka co skutkuje jak pamiętam wartościami poniżej +0.2 i -0.2 na jednym i drugim oku więc przy takich wartościach okularów mi zalecili nie nosić póki co - tylko z filtrami i prowadzę bez okularów bo mi się wszystko jeszcze bardziej płaskie wydaje. Ja mam też swoje problemy neurologiczne więc koniec końców wszystko razem na wpływ pewnie na moje poczucie przestrzeni i odległości.
@Boski no ja sobie benzyny bez turbiny nie wyobrażam akurat. To jeszcze jakieś bez turbin benzyny robią? Zdawało mi się, że Europa poszła w niższy litraz + turbo/biturbo. Ja akurat jestem fanem ściągania aut z USA a tam rzadko się trafia coś poniżej 2L bez turbo - najczęściej się 3.x trafiają. Ja teraz szukam dla siebie 6.2 Hemi biturbo z oryginalnie montowanym podtlenkiem azotu Jeepa Grand Cherokee ;)
@rm-rf gdzie to użyć takiej mocy, mam trzy wolnossące benzyny, 1.0, 1.3 i 1.8, jeżdżę przepisowo i jedyny problem to czasem włączyć się do ruchu jak głąby w zabudowanym cisną 30 i więcej ponad limit. Kiedyś zagranico świetnie mi się jeździło bo tam po mieście każdy uważał z prędkością i nie było problemów z wyjazdem. Chyba że jeździsz dużo po krajówkach jednopasmowych? Ale tam wyprzedzanie nie ma sensu bo zaraz za drugim tirem się wleczesz i jazda szarpana
@Hejto_nie_dziala a mnie nie pytaj ja robię rocznie 10k km i jeszcze niedawno miałem 4 auta, teraz mam 2 i szukam 3 xD więc u mnie logiki nie szukaj pod tym względem - jeden kupuje samochód by dojechać od punktu A do punktu B a drugi bo ma z tego frajdę, że 0-100 zrobi w 4 sekundy. A co do mocy to zawsze można pojechać na tor jak chcesz popróbować osiągi - auta z USA często mają kaganiec zgodny z prędkością opon fabrycznych czyli np 160 czy 180kmph i ja osobiście nie mam frajdy z jazdy 200kmph ale ten start gdzie wbija w fotel czy pokręcić bączki w przełożeniu 20/80% w awd to bardzo chętnie - oczywiście nie w mieście pod blokami czy w miejscu, w którym zagraża to bądź przeszkadza komukolwiek - szanujmy się.
@Hejto_nie_dziala ja po prostu lubię auta, kręcić itd ale to raczej nieszkodliwa dla otoczenia pasja - czasem tylko sąsiedzi dostają wypieków ze złości xD Gdzieś tam mam na końcu listy moje opus magnum typu lamborghini countach czy sian ale to jeszcze dużo wody upłynie.
Ja aut nie przystosowanych do tego nie upalam :) Najem nie koniecznie do mnie przemawia bo w Polsce to ja sobie mogę jakieś kałdi czy bmw wynająć by miało więcej mocy a to nie koniecznie auta, które mnie interesują. Tak samo całej grupy General Motors I VAG nie lubię. Zostaje mi FCA, Nissan i Ford, choć w Polsce tylko mustang, którego też miłośnikiem nie jestem, no chyba że lata 70te.
@Naczelnyhejterkacapow To jest mit. Oczywiście, nadal młodzi ludzie jeżdżą za szybko i powodują wypadki, ale w 2000 roku w porównaniu do teraz było jeszcze gorzej.
W 2000 roku Polska miała jedne z najwyższych wskaźników wypadków drogowych w Europie. Liczba ofiar śmiertelnych wynosiła około 6294 osób, a młodzi kierowcy stanowili znaczącą część (około 20-25%) sprawców tych wypadków.
W 2022 roku na polskich drogach zginęło 1883 osoby. Młodzi kierowcy byli sprawcami około 15% wszystkich wypadków drogowych, a ich udział w wypadkach ze skutkiem śmiertelnym był podobny.
@Naczelnyhejterkacapow totalnie nie rozumiem tej mody 18 lat i na pierwsze auto gruz bmw. Przynajmniej debile szybko się eliminują. Jak zdałem prawko to chciałem smarta kupić. Małe i tanie w zakupie były bo nikt tego serwisować nie potrafił. Teraz mam małe auto do miasta Fiata 500 i większe żeby gdzieś dalej pojechać. Często na parkingu pod sklepami widzę spojrzenia pustych mariolek co przyjeżdżają do miasta ze swoim mariuszkien w stylu facet i takie auto. Mój Mariuszek to ma gruza kaldi. Co potwierdza jedno tacy ludzie zatrzymanie się mentalnie w wieku 16 lat. Normalni mają wyjebane na to kto czym się porusza.
Kurde ta średnia cena to jest śmiech na sali. Dam wam porównanie, w 1997 moi rodzice kupili nowe toledo za prawie 50k, 2000 roku dwóch wujków kupiło po passerattim b5 tdi oraz 1.8t wtedy odpowiednio 100 i 120k... przecież patrząc na ten obrazek to jakiś kosmos. Tak jakby teraz kupowali auto po 400k a to są zwykli biedni ludzie...
Zaloguj się aby komentować