32 letni chłop się jara jak 13 latek bo sobie kupił gogle VR i będzie mógł jeździć autem czy latać samolotem, tak trza żyć ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#gownowpis
32 letni chłop się jara jak 13 latek bo sobie kupił gogle VR i będzie mógł jeździć autem czy latać samolotem, tak trza żyć ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#gownowpis
@Solar też się jaralem ... Tyle że okazało się że w grach typu latanie samolotem mam chorobę lokomocyjna. Normalnie w prawdziwym życiu nie mam i w innych grach też ok ale w lataniu mam. Half life alyx na dłuższą metę okazał się męczący i nie mam siły wytrzymać dłużej niż godzinę w goglach. Beat Saber tak się wkręciłem że doznałem kontuzji i dosłownie musiałem iść do ortopedy, teraz przed sesją obowiązkowo rozgrzewka :P. Tak więc ten cały VR to nie same radości:(. Mam pico4 teraz widziałem że wypuścili jakieś dodatkowe czujniki do full body tracking może jeszcze to spróbuję ale potem pewnie na SOR wyląduje
@artur-szczepaniak @Solar dodam jeszcze, że jedyny realny konkurent Questa, Pico, również jest na androidzie, chociaż sklep nie jest tak rozbudowany jak ten od Mety.
Ogólnie te "zintegrowane" gierki działają zaskakująco dobrze, i na samych goglach jest co ogrywać. Niestety jeśli chodzi o Xboxa, to jedyne co mamy na ten moment, to gra w chmurze na wirtualnym ekranie - nie w prawdziwym VRze. Niby widziałem w tym roku jakieś newsy o współpracy między Microsoftem a Metą, ale chyba póki co nic się w tym temacie nie ruszyło, może jak wydadzą półgeneracyjne konsole to takie wsparcie się pokaże. Jeśli chcemy zagrać w gry typu Half Life Alyx, to musimy mieć kompa. Dobra wiadomość jest taka, że wystarczy poskładać blaszaka za ~1500zł, oczywiście na używkach, albo i mniej jak się dobrze trafi, bo ta gra zadowoli się kartą pokroju GTXa 1070 (ale lepiej wrzucić coś trochę lepszego, np 1080Ti które można wyrwać niedrogo, a dalej daje radę). Na PC jest też trochę fanowskich modów do "normalnych" gier, na przykład Half Life 2 w VRze niewiele ustępuje Alyxowi. Do tego router z WIFI6, TP-Linka AX1000 można wyrwać za okolice 200-250zł, są na pewno też alternatywy. I wtedy można śmiało grać bez kabli.
Na początek jednak myślę że taki Quest solo wystarczy żeby zobaczyć, czy to zabawa dla nas.
Mamy jeszcze PS VR, ale Sony jak to Sony, wypuściło całkiem niezły sprzęt, po czym totalnie go olało XD
Również polecam materiały Quaza, i Rysława w tym temacie, mocnym orędownikiem VRu jest także niejaki Simplex, można poszukać jego wpisów bo on którymś forum, chyba Polygamii, testuje większość sprzętu który wychodzi.
Sam się zbieram do zakupu Gogli, najpierw miałem zmienić kompa ale się do tego zbieram od dawna xD ale technologia mnie interesuje. Na pewno jedną z głównych porad którą dają ludzie w temacie, jest to żeby na początku nie forsować, jeśli się poczujemy gorzej po 15min, to nie cisnąć dalej na siłę, tylko zrobić przerwę. Pozwolić organizmowi się wytrenować w tej nowej sytuacji, bo zniechęcić się łatwo.
Quest 2 czy Quest 3 to taki smartfon obudowany goglami. Może sam uruchamiać pewne gry i całkiem spoko jest grafa nawet. Jak potrzebujesz odpalić coś bardziej wymagającego to możesz podpiąć do kompa kablem albo transmitować przez wifi sygnał z kompa (który Ci generuje już grafa i proc w kompie a gogle służą tylko do wyświetlania). Niestety nie wiem czy gogle działają z Xboxem... Polecam Ci materiały Quaza na youtube o goglach VR, fajne wprowadzenie te jego recenzje. @artur-szczepaniak
@Solar A do tego da się wgrać SideQuest i jeszcze bardziej ulepszyć VR. https://sidequestvr.com/
@conradowl gierka jest sztos. Robi ją jeden zapaleniec i to na razie early access, ale w to co jest już mam 60h przegrane, na zwykłych misjach transportowych.
Trudno bez znajomości mechaniki orbitalnej zrobić Rendezvous (RV), czyli spotkać się na orbicie ze stacją. Jednak po obejrzeniu kilku filmów na yt można próbować. Działa to trochę mało intuicyjnie na początku.
@Solar Ja początkowo się tym jarałem, ograłem mini golfa Walkabout potem Red Matter i w sumie nie mogłem nic innego fajnego znaleźć. Próbowałem grać w ping ponga, owszem fajna gierka ale ileż można w to grać, próbowałem grać w kilka strzelanek ale z nimi miałem problem. Większość strzelanek niepotrzebnie bawi się w symulatory, nie cierpię w nich tego ręcznego rozbierania broni a potem ładowania, ja chce sobie postrzelać a nie dostawać choroby lokomocyjnej od gapienia się w podłogę.
I tu wchodzi cała na biało gierka która zjadła mi ponad 400 godzin i końca nie widać - Hyper Dash - mega polecam, tak powinny wyglądać i działać gry na VR. Ma prosty ale i bardzo skillowy gameplay, dobrze działający tryb sieciowy, ciągłe wsparcie twórców a do tego kosztuje uczciwe pieniądze czyli jest za darmo
Zaloguj się aby komentować