@Blut_des_Nordens ale porównajmy sobie atmosferę podczas wyborów prezydenckich w 2015 a w 2020. W tych pierwszych zupełny luzik, w II turze mamy średniego Komorowskiego, który się niezbyt przykładał do kampanii oraz Dudę - typa już nawet nie z drugiego a trzeciego szeregu, nikt go nie znał wcześniej. Zwykła kampania wyborcza, wolne wybory, nie ma wałów ani dziwnych akcji. Wygrał Duda i każdy to przyjął do wiadomości, nawet się cieszono że nie Komor bo ten był po prostu słabym kandydatem.
Przychodzi 2020 i następuje drastyczna zmiana wokół całego tego wydarzenia. Obóz rządzący staje na rzęsach, żeby popchnąć swojego długopisa na II kadencję, bo od tego zależy, czy ich "wizja" będzie w ogóle mogła być realizowana. Przed wyborami TVP emituje serię absurdalnych materiałów propagandowych opatrzonych tak znamienitymi paskami jak "Wyborcy Trzaskowskiego niszczą Polaków", czy słynny materiał z 24.06.2020 zatytuowany "Przedwyborcza Mobilizacja" który to się kojarzy z Koreą Północną. Pamiętajmy - to nie spot wyborczy Dudy tylko główne wydanie Wiadomości. Program -tfu- informacyjny. Do tego mamy bitwy o wozy strażacie, wykorzystanie alertu RCB do poinformowania, że główny elektorat obozu rządzącego (osoby 65+) ma pierwszeństwo przy urnach czy (już po wyborach) wałki w Domach Opieki Społecznej, gdzie było 100% głosów na Dudę. Wisienką na torcie była przedwyborcza debata - gdzie jeden osioł nie przyszedł do TVN'u a drugi tupnął nózką i powiedział, że nie przyjdzie do TVP. I tak sobie "debatowali" z pustym miejscem przy stole. Dziecinada kompletna, kurwa wy na prezydenta startujecie a nie na przewodniczącego klasy IV b.
Wygrał Duda - ale z biedą. Wynik był 51 do 49 i w sumie z samego exit polla się nie wiedziało kto wygrał. Dopiero rano po zliczeniu głosów było jasne.
Po wyborach w 2015 czułem się normalnie. Po tych w 2020 czułem ulgę że wreszcie się ten cyrk skończył, bo tego się dłużej słuchać i oglądać nie dało. A co do wyborów w 2023 to się obawiam, czy ich wynik będzie w ogóle uznany przez przegraną stronę. Już nawet nieistotne która strona to będzie. Prof. Antoni Dudek często o tym mówi, że grozi nam scenariusz jak z marszu na Kapitol w 2021 (USA) czy w Brazylii (2022). Gdzie społeczeństwo jest tak podzielone i tak szczute na siebie, że po prostu nie uzna wyniku wyborczego i będzie usiłowało zdestabilizować cały ustrój i wywołać jakąś wojnę domową.