Zawsze jest jakieś wyjście.
#codziennybuster z filmu Policjanci (1922)


Zawsze jest jakieś wyjście.
#codziennybuster z filmu Policjanci (1922)

Zaloguj się aby komentować
Jeszcze tylko przejść piątek suchą stopą i już weekend
#codziennybuster z filmu Strach na wróble 1920

Zaloguj się aby komentować
Jak tam dziś nastroje tomeczki? U mnie bywało lepiej, ale w sumie może być. #codziennybuster

Zaloguj się aby komentować
Wyjdź do ludzi, poprostu zagadaj itd...
#codziennybuster z filmu Szczęśliwa siódemka (1925)
#heheszki

Zaloguj się aby komentować
Dobrej drogi do pracy Hejto!
#codziennybuster
Niestety trudno ustalić z jakiego filmu - prawdopodobnie Ulice Nowego Jorku (1931)

Zaloguj się aby komentować
#ciekawostki #ladnapani #szachy na zdjęciu szachistki:
Anna Cramling (Woman FIDE Master)
Nemo Zhou (FIDE Master/Woman Grandmaster)
Jennifer Yu (FIDE Master/Woman Grandmaster)
Andrea Botez (no FIDE title)
Julia Schulman (no FIDE title)
Alexandra Botez (Woman FIDE Master)
A w komciach random z internetu, któremu przepaliło zwoje... No i przepis na gównoburzę w światku szachowym gotowy:
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1270271237475436&set=a.717041969465035

Zaloguj się aby komentować
Otwieram nowy tag #codziennybuster - kilka razy wyświetliły mi się urywki Bustera Keatona na mediach. Czyste złoto - za dzieciaka oglądałem te filmy w serii "W starym kinie", ale tylko dlatego, że nie było nic innego w TV (lata 80-te i dwa kanały TVP). Buster mnie nie śmieszył - dziś z kilkoma krzyżykami na karku inaczej na to patrzę.
#heheszki i trochę #przegryw
A i pro forma - klip z filmu Zrobiony w balona 1923#heheszki

Zaloguj się aby komentować
Ryszard Petru jest kolesiem totalnie nie z mojej socjalistycznej bajki - ale nie rozumiem tego hejtu, który dziś na niego się wylewa... Został sczelendżowany, że ma sam spróbować roboty na kasie w Wigilię i podjął wyzwanie. Powiecie, że pod publiczkę - no ba, który z polityków robi cokolwiek innego. Zarzut, że polityk robi coś pod publiczkę, to jak zarzut, że pies szczeka lub że kot miauczy. Mógł olać temat, a jednak siada na kasie i w cale nie wypina piersi po medal. Chce tylko zilustrować swoje racje.
To powinien być wręcz jakiś standard - każdy poseł raz do roku, najlepiej w handlową niedzielę przed świętami, albo inny przewalony dzień, idzie pracować do niskopłatnej roboty - na kasę, rozwożenie paczek, dowóz jedzenia, sprzątanie ulic itp... Zmiana perspektywy nawet na chwilę, zostawia w głowie ślady.
Ponoć w Wigilię zwierzęta mówią ludzkim głosem, nic by się nie stało, jak każdy z polityków zasmakowałby raz do roku niskopłatnej roboty...
#polityka #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować
Zbiorczy hejtowątek na dyskusję o węglu, bo trochę męczące jest śledzenie tego w tylu postach. Ustalmy to raz na zawsze - ankieta.
Moje zdanie:
dopłacanie do wydobycia jest działaniem patologicznym
nie może być tak, że górnicy dyktują nam, ile do tego dopłacać
to nie powinno kosztować tyle, ile dziś na to idzie
trzeba się przyjrzeć, gdzie tak naprawdę ta kasa ląduje
ALE:
potrzeba niezależności energetycznej jest potrzebą obiektywną
zamknięcie kopalni, bo dziś są nierentowne lub bo presja eko, byłoby czystą głupotą
ewentualne odtworzenie potencjały wydobywczego, po tym jak kopalnie zamkniemy, to robota na całe pokolenie
musimy utrzymać zdolności do wydobycia węgla i system kształcenia ludzi, którzy potrafią to zorganizować i robić
ALE Z DRUGIEJ STRONY:
samowystarczalność energetyczna w oparciu o wyłącznie polski węgiel jest pomysłem chorym, którego ekonomicznie nie da się utrzymać
należy importować węgla tyle, ile się da, jeśli jest tańszy
PODSUMOWUJĄC:
utrzymanie potencjału do własnego wydobycia jest ważne i do tego pewnie musimy dopłacać, jeśli taki potencjał chcemy mieć, a moim zdaniem warto
ale to nie znaczy, że górnicy mają decydować o wydobyciu
plan wydobycia powinien być skrojony wyłącznie na to, żeby utrzymać i system kształcenia i system krajowych kompetencji, a nie na zapokojenie potrzeb energetycznych
plan powinien określać, gdzie konkretnie, na jakich zasadach i w jakich wolumenach ma być prowadzona produkcja
kopalnie spoza planu mogą działać, ale na zasadach czysto rynkowych - będą miały zbyt, tylko jeśli będą miały dobre koszty i cenę
To powinno pozwolić zaoszczędzić miliardy rocznie, które można przeznaczyć na rozówj technologii energetycznych. Po co ładować aż tyle pieniędzy w kolesi z kilofami, jak przyszłością są nowe technologie? Oczywiście to wymaga stabilnych ram systemowych, ale to już inny temat...
#gornictwo i trochę #taylorswift
@ten_kapuczino ładnie podsumowałeś. Moim zdaniem lokalne wydobycie węgla powinno być ograniczone do minimum pozwalającego zachować ciągłość kompetencji. Nie ma sensu wydobywać drogiego węgla słabej jakości, dopóki mamy dostęp do tańszego i lepszego importu. Ale zaoszczędzone pieniądze trzeba inwestować w atom i OZE.
Innymi słowy to się nigdy nie wydarzy. Ale pomarzyć można.
Zaloguj się aby komentować
Po czym poznać, że znalazłeś się na przecięciu tych trzech zbiorów?
A) jesteś stary
B) bardzo się nudzisz/prokrastynujesz do porzygu
C) dotarłeś do końca Internetu
Na FB wyświetla ci się taki oto wpis (pic rel.)
Czyli - algorytm uznaje, że odpowiednią dla ciebie treścią jest opowieść gościa, którego nie znasz, a który to nazywa się jasnowidzem i w tej opowieści gość opisuje, jak był gówniakiem i grał w piłkę, to sąsiadowi powiedział, że będzie kiedyś sławny. I teraz ten gość pisze, że przecież jest sławny, co ilustruje zdjęciem z jakiegoś planu zdjęciowego, co ma być dowodem na to, że on jest jasnowidzem... A i wyłącza komentarze pod postem - nie wiedzieć czemu.
Tak, to wiele mówi na temat tego, jak bardzo nie chce mi się robić tego, co mam do zrobienia.
#przemysleniazdupy #prokrastynacja #portaldlastarychludzi

@ten_kapuczino Moim zdaniem prawidłowa jest odpowiedź D)
D) Algorytm podaje Ci kontrowersyjne treści które sprawiają u Ciebie dyskomfort, gdyż takie uczucie motywuje nas do działania na rzecz usunięcia tego dyskomfortu - czyli chęcią zeskrolowania niżej w celu zobaczenia czegoś ciekawego/miłego co spowoduje kolejny wyrzut dopaminy.
Tak też działa tik-tok. Co n-ty film wyświetla Ci jakiś filmik który wywoła u Ciebie negatywne emocję po to żebyś miał ochotę wrócić do tych pozytywnych. Ochota ta powoduje że przechodzisz do kolejnej rolki, choć miałeś już to wyłączyć X rolek temu.
Zaloguj się aby komentować
Z cyklu #wrozby #polityka
Na Wyborczej już podnieta, którą jak zawsze należy odczytywać jako odwrotny prognostyk. Ostatnio tak samo pisali o Kamali xD
Nawrockiego co prawda nie znam, ale wystarczy, że nie będzie zachowywał się jak kretyn, wykona kilka gestów w stronę wyborców środka, a wyborcom #pis uwiarygodni się pokazując się kilka razy w kościele i II turę wygra miażdżąco, min. 55/45

Nawrockiego co prawda nie znam, ale wystarczy, że nie będzie zachowywał się jak kretyn, wykona kilka gestów w stronę wyborców środka,
@ten_kapuczino bardzo to. Za każdym razem jak PO/KO dochodzi do władzy widać że oni są mega odklejeni. Nie mają kontaktu z rzeczywistością szarych ludzi - spoko, może być. Ale w takim razie powinni mieć jakiś sztab ogarniający im te tematy, a oni zdają się być przekonani o swojej nieomylności.
Nawrocki jest bezpłciowy jak Duda, ale pisowski beton + wpadki KO mogą w tym szambie nieźle namieszać.
Zaloguj się aby komentować
Z cyklu #dobrzesiezestarzalo i #aniemowilem Gdzie mogę odebrać nagrodę dla jasnowidzów?
link
#polityka

Zaloguj się aby komentować
Budynek Muzeum Sztuki Nowoczesnej stał się okazją do obejrzenia w lustrze naszych narodowych kompleksów. Jak się okazuje, mimo upływu stuleci, kompleksy nie wiele się zmieniają. Są dokładnie takie same jak dwieście lat temu, w czasach Zemsty Fredrego i Pana Tadeusza.
Z jednej strony - spadkobiercy Papkina przekonują, że budynek jest idealny, dokładnie taki, jaki miał być, czyli zgodnie ze światowymi trendami. Rzucają w twarz wszystkim krytykom francuszczyznę - postmodernizm, minimalizm i porównania do siedzib w Paryżu i Nowym Jorku. Miało być nowocześnie tak, jak na świecie i tak właśnie jest - jak tego nie rozumiesz, to znaczy, że nie dojrzałeś estetycznie... MSN jest tu oznaką tego, że wreszcie jest normalnie, czyli w domyśle tak, jak wszędzie poza Polską.
Po drugiej stronie widzimy front konserwatywny (pic rel.). "Żeby Polska była Polską, to muzeum musi mieć kolumny na wejściu" - tak wygląda krytyka współczesnej architektury w wykonaniu osób, które chciałyby cofnąć czas do końca XIX w. Po tej stronie gołe ściany i proste formy straszą - kojarzą się z robotniczymi barakami. Człowiek, który pracuje w halach, ma potrzebę wyrażenia wyższych wartości poprzez architekturę, w której ozdobniki odgrywają kluczową rolę. Muzeum nie może wyglądać jak hala magazynowa. - kto to widział? Na pierwszy rzut oka musi być widać, że to ważny budynek i to ma tak wyglądać, że nikt nie będzie miał wątpliwości.
Sprawa jest oczywiście złożona, bo obecny budynek jest rzeczywiście nijaki. Nie popełnia błędu kiczu poprzez ozdóbki, które w dobie masowej produkcji są tanie i same w sobie o niczym nie świadczą, ale nie widać w nim żadnej ambicji. Nie widać w nim żadnej chęci podkreślenia polskiego sukcesu ostatnich 30 lat, czy też sukcesu, którym jest to, że Warszawa mimo Hitlera i Stalina, żyje i ma się świetnie. Wydaliśmy dużo pieniędzy i mamy przestrzeń wtopioną w tło. To dla mnie mało. Z drugiej jednak strony - pokazać ambicję bez ostentacji jest trudno. Może lepiej że postawiono na projekt bezpieczny - przez to piłeczka po stronie dyrekcji Muzeum. W końcu w tej sytuacji prawdziwym sukcesem może być tylko to, że w tym muzeum będzie sztuka której pozazdroszczą nam narody...
#przemysleniazdupy

@ten_kapuczino Jestem zdecydowanym krytykiem MSN - jest ono bez pomysłu, bez wyrazu, w najprymitywniejszym kształcie i kolorze, w żaden sposób nie komponuje się z otoczeniem. Już domki deweloperskie mają w sobie więcej finezji.
Chyba że muzeum ma być wiernym odbiciem sztuki współczesnej, wtedy można powiedzieć że nawet do niej pasuje
Zaloguj się aby komentować
Aferka za Radio Off Kraków jest dla mnie niemałą zagwozdką - zupełnie nie rozumiem oburzenia. Czy chodzi o to, że konkretni dziennikarze/mediaworkerzy stracili pracę? - przecież to się dzieje codziennie. W tej branży od 20+ lat dziennikarze są wypierani przez technologię.
Z szerszej perspektywy - GenAI wypiera nas w wielu zadaniach. Widzę to w swojej robocie i sam korzystam. Jedyne czego mnie nauczyła ta historia to to, że nigdy, never ever, nie przyznawać się, że wspierałeś się AI. Bo dla mnie (kogoś spoza grupy docelowej) stylówa AI tworów powołanych do prowadzenia radia jest 100% typowa dla dziennikarza studenckiego radia. Czyli gdyby nie napisali, że to AI to by nikt się nie zorientował i aferki by nie było. Przecież etaty były do likwidacji i tak, a po kontencie nie idzie rozpoznać, że AI - ergo brak aferki.
#przemysleniazdupy #gownowpis



@ten_kapuczino
Jestem ciekawski, czy potrafiłbym rozpoznać, że to AI (pomijając fakt, że pani Wisława już nie żyje), gdybym o tym wcześniej nie wiedział.
Po przesłuchaniu nagrania odnoszę wrażenie, że AI mówi dosyć sztucznie.
Sam radia nie słucham, jednakże nie podoba mi się zastępowanie ludzi sztuczną inteligencją, szczególnie w branży kreatywnej, gdy nie zapewnia im się jakiejś alternatywy.
Zaloguj się aby komentować
Wstępne wizualizacje metra w Białymstoku.
Wkrótce ma ruszyć budowa. Będziemy drugim miastem po Warszawie z liniami metra.
SAMO CENTRUM - nazwa stacji
Dobry trolling z rana na FB. A najlepsze komentarze ludzi, którzy myślą, że to na serio
#heheszki #bialystok

Zaloguj się aby komentować
Wiem, że oba tematy już siadają, ale co spojrzę w jakieś tłitery to jeszcze gdzieś to się pojawia, więc mam z tego bekę, a konkretnie to #bekazkonfederacji i #bekazprawakow
Dlaczego? Ci ludzie nie mają dysonansu poznawczego, gdy w bardzo krótkich odstępach czasu:
- zabraniają nazywać kawałka pieczonego arbuza łososiem z arbuza, bo to skandal
- oburzają się, że zostanie zakazana sprzedaż wódki w tubkach, bo to zamach na wolność
Czaicie, nie wolno ograniczać w żaden sposób sprzedaży substancji zaliczanych do silnych środków uzależniających, ale należy uregulować to że wegańskie potrawy w nazewnictwie odwołują się do mięsnych odpowiedników. xD I taki zbiór poglądów nie nazywa się dziecinadą a zdroworozsadkowym konserwatyzmem xD
#heheszkipolityczne #polityka

Zaloguj się aby komentować
Tak a propos wpisu @jelonek i dyskusji o #iirp mem - wiem że słaby, ale dałem z siebie między 39 a 45% #memy #historia #iiwojnaswiatowa

Zaloguj się aby komentować
#przekretzeroprocent #nieruchomosci #bekazlibka #polityka
Znacie to powiedzenie, że towary nie są tyle warte ile kosztuje ich wytworzenie, a tyle, ile jesteśmy w stanie za nie zapłacić? To macie odpowiedź, dlaczego ceny mieszkań idą w górę i będą szły w górę. Właśnie rząd zadecydował o dolaniu 500 mln zł do kasy deweloperom.
Kredyt 0% to kolejny manewr lobby (a może mafii) bankstersko-dewelopersko-politykierskiego, którego rezultatem jest transfer kasy państwowej na rachunek deweloperów przy prowizji dla banków. Efektem ubocznym jest wzrost cen mieszkań, którego beneficjentami są ci, którzy mieszkania posiadają, a ofiarami ci, którzy dopiero je będą chcieli kupić. Dziwnym trafem posiadający mieszkania stanowią elektorat rządzącej KO, co oznacza, że na pewno nie będą protestować przeciwko temu, konkretnemu przykładowi państwowego rozdawnictwa... I pewnie 0% zagości na stałe w budżecie KO...
Gdyby ktoś miał wątpliwości, co do wpływu na ceny mieszkań. Zobaczcie, że mimo wzrostu cen mieszkań - deweloperzy oddają co roku ich tyle samo. Kolejne pompowanie w ten rynek pieniędzy państwowych nie zwiększy dostępności, tylko doprowadzi do wzrostu cen. Nie ma innej możliwości.
A limity kwartalne to tak jakby płatny zabójca zostawiał swoim ofiarom plaster, żeby opatrzyli sobie rany postrzałowe xD

Zaloguj się aby komentować
Mentalna masturbacja lub odruch najbardziej parszywego konformizmu - właśnie tym jest dla mnie uczestnictwo w obchodach godziny W. Coś co w małej skali może być odruchem solidarności z bohaterstwem powstańców, w takiej skali i tak zinstytucjonalizowane przez wszystkie barwy polityczne staje się przykrym obowiązkiem. Ewentualnie dziwnym fetyszem - pretekstem do poczucia się lepszym od "niepatriotów" bez względu na to jak wielkim szują możesz być na co dzień. Nie wierzysz? Zrób eksperyment - zapytaj dziś kogokolwiek o sens powstania warszawskiego? Wszyscy wiem, że było bez sensu - zginęła masa cywili, elity zostały wyrżnięte, miasto zniszczone - jedynym zwycięzcą był Stalin., który po przejściu Wisły mógł kształtować Polskę (i Warszawę) jak chciał bez żadnego oporu.
Ale jeśli zadasz takie pytanie usłyszysz coś co będzie zbieżne z jedną z dwóch odpowiedzi:
wygraliśmy moralnie, bez tego moralnego zwycięstwa nie byłoby wolnej Polski - jeśli tego nie rozumiesz to jesteś podejrzany, pewnie nie jesteś patriotą
w taki dzień jak dziś nie należy oceniać powstania - dziś świętujemy ich bohaterstwo
I w ten sposób niezaprzeczalne, acz daremne, bohaterstwo wielu powstańców jest dziś emocjonalnym wehikułem, do którego wsiadają ludzie bardzo różnej proweniencji. Każdy ma ochotę ogrzać się w blasku ostatnich żyjących powstańców. Polityk dostaje w ten sposób glejt, że jest patriotą, przeciętny człowiek poczucie tego, że jest przyzwoity (bo upamiętnienie bohaterów to jakby nie było, jest obowiązek przyzwoitych ludzi), a ktoś z marginesu społecznego - kibol, naziol albo inna patola przy okazji wmawia sobie, że są jedynymi, którzy są prawdziwymi patriotami. To ostatnie jest najbardziej dobijające - człowiek, który na co dzień robi wszystko, żeby państwo polskie okraść (np. kupuje lewe towary, unika płacenia podatków) i podkopuje fundamenty życia społecznego (śmieci, zakłóca spokój sąsiadom), jest tym, który czuję się największym patriotą, bo odpala racę.
Przy okazji obserwujemy ideologiczny fikołek środowisk skrajnych - chorobliwa potrzeba pokazania czystej polskości. Na wizję tej polskości w warstwie ideologicznej składa się idealizm (walka bez kalkulacji, honor za wszelką cenę), a w wymiarze społecznym ksenofobia. Zadając pytanie o sens powstania najpewniej usłyszysz sugestię, że nie jesteś prawdziwym Polakiem - pewnie masz podejrzane pochodzenie... Tak jakby powstańcy wieloetnicznego miasta byli samymi etnicznymi Polakami... Romantyczny rdzeń polskości w postaci niezłomnego ducha zostaje obudowany ksenofobicznymi pomysłami i w roli pałki na nie-polaków jest wprowadzany do debaty politycznej. Kto nie uczestniczy w godzinie W to pewnie Żyd, Niemiec albo Ukrainiec (nowość) - a tak w ogóle to rudy. To ostatnie jako obelga w kontekście powstania szczególnie pokazuję płyciznę intelektualną tych obchodów - ktoś kto przeczytałby choćby Kamienie na szaniec, nigdy nie użyłby słowa rudy jako obelgi.
Trochę się rozpisałem - dziękuję każdemu, kto doczytał. Po prostu uważam, że przesadnie celebrujemy wydarzenie, które było wielką narodową tragedią. Dodatkowo zinstytucjonalizowanie go jest bardzo podejrzane (Trzaskowski z racą wygląda groteskowo), a patola zawłaszczająca znaczenie słowa patriotyzm i sprowadzająca go do ksenofobii jest dla mnie obrzydliwa. Nie mam potrzeby ogrzewania się w blasku bohaterstwa i nie uprawiam tej mentalnej masturbacji. To że zapalisz racę wcale nie znaczy przecież, że nie będziesz tym pierwszym, który będzie uciekał z kraju, gdy tu wejdą ruscy.
#spoleczenstwo #przemyslenia
#powstaniewarszawskie

Co do przyczyn powstania - ja kiedyś od powstańca usłyszałem, że zrobili to, bo już mieli serdecznie dość cierpienia, śmierci wokół siebie, kolejnych ofiar w rodzinie, braku nadziei. Czuli, że i tak zginą, chcieli więc zginąć z bronią w ręku. Zapewne nie wiedzieli, że za kilka miesięcy wojna się skończy. Nie mamy tej perspektywy, nie wiemy jaka mieli wiedzę. Łatwo oceniać dziś z pozycji kanapy, a nie z pozycji terroru przeżywanego przez tyle lat.
Zaloguj się aby komentować
W fajnym kierunku to wszystko idzie... Rozumiem, że za chwilę na śmietnik krzywdzących wyrażeń trafi komenda "zdechł pies"

Zaloguj się aby komentować