
splash545
- 4075wpisów
- 21375komentarzy

Zaloguj się aby komentować
24 966 200,0 - 200,0 = 24 966 000,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
469 661,0 - 20,0 = 469 641,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
„ofiary niesprawiedliwości”. Wiele osób chętnie przyjmuje tę etykietkę. W końcu jako ofiara nie ponosisz odpowiedzialności za te aspekty swojego życia, które nie ułożyły się po twojej myśli. Ponadto z ofiarą należy obchodzić się w szczególny sposób: osoby o tym statusie potrzebują czasu, żeby wrócić do sił, a w grę może nawet wchodzić pewnego rodzaju odszkodowanie. Równocześnie jednak odgrywanie roli ofiary prawdopodobnie nasili tylko cierpienie, jakiego doświadczasz w wyniku doznanych krzywd, gdyż wywołuje poczucie bezradności.
Człowiek odporny psychicznie nie wejdzie w rolę ofiary. Wzbudzałby wtedy litość, a on nie uważa się za godnego politowania. Jest silny i kompetentny. Wprawdzie nie ma wpływu na to, czy spotka go jakaś niesprawiedliwość, ale może zadecydować, jak na nią zareaguje. Albo pozwoli, żeby zepsuła mu dzień, a w dłuższej perspektywie zniszczyła mu życie, albo odważnie stawi jej czoła, z optymizmem szukając sposobów na ominięcie przeszkód, jakie inni niesłusznie umieścili na jego drodze.
William B. Irvine, Wyzwanie stoika
#stoicyzm


Zaloguj się aby komentować
18 073,34 + 8 = 18 081,34
Namówiony przez @qbuch przeleciałem dziś trasę 'Singletrack Wisła'. Ależ się tam dżungla zrobiła i duszno tam dziś niesamowicie!
#sztafeta #bieganie





Zaloguj się aby komentować
Spełniłem jaki czyn dla dobra ogółu? Więc sam odniosłem korzyść. To zawsze miej przed oczyma i w pracy nie ustawaj nigdy!
Marek Aureliusz, Rozmyślania
Od człowieka żąda się tylko, by przynosił pożytek ludziom: jeśli potrafi – wielu, a jeśli nie – to choćby nielicznym, a jeśli nie – to choćby najbliższym, a jeśli nie – to choćby samemu sobie. Jeśli bowiem stanie się pożyteczny dla innych, działa także dla wspólnej sprawy. Podobnie ten, kto staje się gorszy, nie tylko szkodzi sobie, lecz także tym wszystkim, którym mógłby pomóc, gdyby stał się lepszy. A więc każdy, kto ma zasługi wobec samego siebie, tym samym przynosi korzyść innym, gdyż przygotowuje dla nich pomoc w przyszłości.
Seneka, O bezczynności
Takie dwa cytaty wynalazłem dla siebie, z motywacją do dalszej pracy, przede wszystkim w poszerzaniu swojej refleksyjności, a także przy trwaniu w codziennych wyborach jakościowego życia w zgodzie z samym sobą. Właśnie tego sobie życzę, bo są to rzeczy zależne ode mnie. A cały ten post wrzucam z okazji drugiej rocznicy mojej praktyki stoickiej, to właśnie dzięki niej mogę robić to co robię i nie zamierzam przestać.
#stoicyzm #oczynieniupostepow

Zaloguj się aby komentować
Podsumowanie maj 2025:
Pompki - 3600 / 4000 = 90%
Plank - 130 / 150 min = 86%
Przysiady - 2000 / 2500 = 80%
Obwody - 0 / 80 = 0%
Bieganie - 95,5 / 100 km = 95%
Spacery - 22,5 / 30 km = 75%
Czytanie - 827 / 800 stron = 103%
Medytacja - 385 / 400 minut = 96%
Waga - 101 / 98 kg = 97%
BMI - 23,35
Wszystko w miarę ok. Staram się trzymać balans między tym, żeby się nie opierdalać, a tym żeby się nie zajechać. Mam ostatnio trochę życiowych zobowiązań i najczęściej cierpiała na tym regeneracja. Było też trochę rozjazdów i jak widać sprawdziły się aktywności niewymagające sprzętu. No i cóż, trening z kettlem poszedł w odstawkę, bo gdy miałem czas na trening to wybierałem bieganie. Wagi również nie mogę sobie zaliczyć, bo kilogram poszedł nie w tę stronę co trzeba, jest to spowodowane tym, że przestałem pić cole zero.
Cele na czerwiec:
Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2500
Obwody - 80
Bieganie - 100 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 98 kg
#oczynieniupostepow #postanowienia

Zaloguj się aby komentować
Zauważyłem, że stojąc w korku, wydzieram się na innych kierowców, chociaż mnie nie słyszą. A nawet gdyby docierały do nich moje wyzwiska, i tak tkwili na zatłoczonej ulicy tak samo jak ja i nie mogli nic na to poradzić. Czemu więc służył mój krzyk? Może chciałem w ten sposób poprawić sobie samopoczucie? Rzeczywiście, przynosił mi ulgę, ale tylko chwilową. Później znów ogarniała mnie złość. Doszedłem do wniosku, że dużo lepiej byłoby w ogóle się nie zdenerwować; wtedy nie musiałbym robić nic, żeby chociaż na moment poprawić sobie nastrój.
Kontynuowałem swoje rozmyślania nad złością i gromadziłem kolejne dowody na to, jak sam się nią krzywdzę.
Złapałem się na przykład na tym, że krzyczę na polityków, których oglądam w telewizji. Cóż za nonsens, przecież nie mogą mnie usłyszeć! Zauważyłem też, że czasem odżywa we mnie na nowo złość z powodu dawno minionych wydarzeń. Tuż przed zaśnięciem nagle przypominało mi się, jak ktoś mnie uraził wiele miesięcy wcześniej. Później przez kilka godzin przewracałem się z boku na bok, a następnego dnia obudziłem się w paskudnym humorze.
W efekcie tego śledztwa zacząłem się złościć na siebie za to, że złoszczą mnie takie drobiazgi. Doszedłem do wniosku, że czas najwyższy poradzić sobie z niekontrolowanym gniewem. Zakładałem, że jeśli nauczę się nie wściekać z powodu codziennych komplikacji, zostanie mi niewiele złości, z którą będę musiał sobie radzić.
William B. Irvine, Wyzwanie stoika
#stoicyzm


@kitty95 widocznie są osoby, które tak mają i nawet niektóre z nich wydają się całkiem w porządku, więc niekoniecznie są niestabilne psychicznie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Natomiast dla mnie jazda samochodem i te wszystkie niespodziewane sytuacje na drodze okazały się doskonałą okazją do ćwiczenia opanowania i cierpliwości. Rozwój tych cech na drodze zaczął rzutować na wszelkie inne aspekty mojego życia.
Zaloguj się aby komentować
Para zwycięzców nie jest chętna zabrać się za swoje obowiązki. Potrzeba więc kogoś kto uratuje sytuację...
Temat: bohater
Rymy: humor - powaga - rumor - łamaga
GL&HF
#naczteryrymy #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
24 968 330,0 - 300,0 = 24 968 030,0
Miesiąc kończę z wynikiem 3600
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
@mannoroth ja ma inną taktykę. Chodzę na spotkania (bo to głównie teamsy), nie słucham bo w sumie mnie to nie dotyczy ale w tym czasie coś robię i wtedy wychodzi że jestem bardziej efektywny albo nic nie robię i mam 2 godziny luzu
Co zabawne na spotkania w sumie na których raczej powinien być mnie nie zapraszają XD. Uwielbiam komunikację korpo XD
Zaloguj się aby komentować
341 294,75 - 22,5 = 341 272,25
Kilka ostatnich spacerów z ziomeczkiem. ;)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
Jak zatem należy zareagować, kiedy czujemy, że ktoś nas skrzywdził? Zdaniem Seneki powinniśmy zrobić wszystko, żeby nie wpaść w złość. Dzięki temu nie będziemy musieli sobie z nią radzić: ani jej wyrażać, ani tłumić. Wiele osób bez namysłu odrzuci tę radę. „Nie jesteśmy w stanie powstrzymać się od złości” – wyjaśnią. „Tak po prostu reagujemy, i już”.
Osobiście polemizowałbym z tą opinią. Chociaż nie uważam się za człowieka skorego do złości, z całą pewnością potrafię wpaść w złość, jednak jej rola w moim życiu zmieniła się, odkąd studiuję filozofię stoicką.
Moment olśnienia na temat złości przeżyłem w poczekalni przed gabinetem lekarskim. Zazwyczaj w takich sytuacjach zabieram ze sobą coś do czytania, ponieważ lekarze często się spóźniają. Tego dnia moją lekturą był esej Seneki o gniewie – bo cóż by innego? Wizyta opóźniła się o godzinę, a ja dokonałem w tym czasie interesującego odkrycia: dobrze wiedziałem, że mam pełne prawo zdenerwować się na lekarkę, która kazała mi tak długo czekać, ale nie mogłem się do tego zmusić. Seneka przekonał mnie, że byłoby to niemądre, bo wpadając w złość, tylko wyrządziłbym krzywdę sobie samemu. Dzięki temu zdarzeniu zrozumiałem, że potrafię obyć się bez złości, co wcześniej wydawało mi się niemożliwe.
William B. Irvine, Wyzwanie stoika
#stoicyzm


Zaloguj się aby komentować
469 947,0 - 15,0 = 469 932,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
17 411,92 + 12 = 17 423,92
Mżawka siąpi, deszczyk dżdży
A ja biegnę, raz, dwa, trzy
Mokry do domu wróciłem,
Więc daremnie się nie myłem
#sztafeta #bieganie



Zaloguj się aby komentować
Kiedy wpadamy w złość, mamy do wyboru dwie możliwości: albo ją wyrazić, albo stłumić. Stłumiona złość może się w nas zakorzenić i przejść w stan uśpienia, by zapłonąć ponownie w naszej świadomości w zupełnie niespodziewanym momencie, na przykład rok po sytuacji, która ją wywołała. Więcej – echa złości mogą odzywać się w nas przez kilkadziesiąt lat. Z wiekiem mamy coraz słabszą pamięć, ale nie zapominamy krzywd, jakie nam wyrządzono. Dziewięćdziesięciolatka, która może nie wiedzieć, jaki jest dzień tygodnia ani rok, potrafi dość szczegółowo przywołać z pamięci incydent, który zdenerwował ją pół wieku wcześniej, i znów wpaść w gniew z jego powodu.
Wyobraźmy sobie teraz, że zamiast tłumić złość, swobodnie ją wyrażamy. Jeśli zrobimy to w sposób sprzeczny z prawem, możemy skończyć w więzieniu. Natomiast wyrażenie złości w akceptowany społecznie sposób nie zawsze krzywdzi osobę, która jest jej adresatem, za to zawsze ma negatywny wpływ na nas samych.
William B. Irvine, Wyzwanie stoika
#stoicyzm


@KatieWee @PaczamTylko można zacząć od nazwania emocji: czuję złość (specjalnie tak, a nie "jestem zła", bo nie jestem złą osobą, tylko odczuwam emocję pt. złość), a potem w zależności od sytuacji - jak się da to wyjść z pomieszczenia i dać sobie moment na odparowanie, a jak się nie da to ćwiczenia oddechowe pomagają.
Dobra też jest cegła antystresowa, ale ona chyba nie jest akceptowalna społecznie xD
Nie wiem czy w ogóle możliwe jest wytrenowanie całkowitego "wyłączania" złości. Albo trzebaby zacząć w okresie formowania się osobowości albo mieć jakieś mocne genetyczne predyspozycje.
Pytanie też czy całkowity brak emocji, to jest coś pozytywnego? Emocjam różnimy się od "AI". Wszystkie zwierzęta mają emocje.
@kitty95 całkowity brak emocji nie jest możliwy, staranie się osiągnięcia czegoś takiego jest błędem bo człowiek jest istota emocjonalną i należy ten fakt zaakceptować.
Natomiast można się nauczyć żyć z własnymi emocjami i nie dawać się im kontrolować. To o czym piszesz to faktycznie byłaby sytuacja optymalna, żeby to zrobić na etapie kształtowania się osobowości, jednak najczęściej nie mamy takiego komfortu. No ale nic straconego bo można to zrobić w dowolnym momencie życia. Tylko wymaga to regularnych ćwiczeń, najlepiej codziennych. (zupełnie jak z siłką czy innym sportem) I jednemu zejdzie z tym pół roku, innemu 2 lata. Ale jest to możliwe i warto się takich rzeczy uczyć, choćby efekty miały być nawet częściowe.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
470 023,0 - 10,0 - 15,0 = 469 998,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
Ludzie reagują na komplikacje życiowe na różne sposoby. Niektórzy przeżywają je wyjątkowo mocno – nawet drobna trudność wywiera istotny wpływ na ich stan emocjonalny i długo dochodzą do siebie. Część z nich nie potrafi znaleźć żadnego rozwiązania, inni wchodzą w rolę ofiary i skarżą się wszystkim wokół, jakie to niesprawiedliwe, że muszą zmagać się z takim problemem. Mogą nawet przekonywać, że jako ofiary nie powinni sami szukać wyjścia z trudnej sytuacji – ktoś powinien zrobić to za nich.
Większość z nas jest jednak bardziej odporna. Na komplikacje, których doświadczamy, reagujemy nie bezradnością i przygnębieniem, lecz poczuciem frustracji. W wielu przypadkach jest to reakcja mimowolna: nie decydujemy o tym, czy ogarnie nas frustracja, tak jak alergik nie decyduje o tym, czy kichnie, kiedy w powietrzu unosi się pyłek kwiatowy. Dzieje się to niezależnie od nas.
Istnieje jednak ważna różnica między kichnięciem a frustracją. Kichając, pozbywamy się tego, co drażni nasze zatoki, więc po chwili odczuwamy ulgę. Natomiast frustracja często przeradza się w złość. To niedobrze, ponieważ złości nie da się pogodzić z uczuciem szczęścia; można ją wręcz uznać za przeciwieństwo radości. Zatem reagując frustracją na problem, tylko pogarszamy sprawę.
William B. Irvine, Wyzwanie stoika
#stoicyzm


@splash545 O, to trochę o mnie, z tym że pic rel

Ostatnio oglądałam wywiad z babeczką neuronaukowczynią czy jakoś tak, która powiedziała, że nie ma tak że nie mamy kontroli nad naszymi zachowaniami i emocjami. Pierwszy odruch, jest wyuczony, automatyczny, właśnie np. złość,. Potem zaczynamy mieć przestrzeń, aby wpłynąć na to co czujemy już bardziej świadomie i dzięki nauroplastyczności i treningowi mózgu, mozemy zmienić te nasze automatyzmy.
@Fafalala
Nie są więc namiętnością wzruszenia powstałe pod wpływem żywych wyobrażeń przedmiotów, jeżeli tylko ich doznajemy, ale stają się nią dopiero wtedy, kiedy im ulegamy i pozwalamy się takiemu bezwolnemu poruszeniu porwać za sobą. Jeśli bowiem ktoś bladość na twarzy, łzy tryskające, wzburzenie wstydliwych soków, głębokie westchnienia, spojrzenia, które nagle stają się bardziej ogniste, albo coś podobnego uważa za objaw namiętności i za oznakę świadczącą o stanie wewnętrznym, jest w błędzie i nie rozumie tego, że są to wzruszenia ciała. Tym się tłumaczy, że bardzo często żołnierz, nawet najwaleczniejszy, kiedy wkłada na siebie zbroję, blednieje, i że najodważniejszemu wojownikowi, gdy dadzą hasło do boju, cośkolwiek zadrżą kolana, i że wielkiemu wodzowi, zanim hufce zderzą się z sobą, serce kołacze się w piersi, i że znakomitemu krasomówcy, gdy się przygotowuje do wygłoszenia mowy, sztywnieje język.
Poznaj, w jaki sposób namiętności po- wstają, wzrastają i przybierają nadmierne rozmiary. Oto pierwsze ich poruszenie nie jest dobrowolne, jest jak gdyby wylęgiwaniem się namiętności i pewnego rodzaju groźbą. Drugie następuje za zgodą woli, jeszcze nie zaciętej w uporze: trzeba by, żebym się zemścił, skoro doznałem obrazy; trzeba by temu a temu wymierzyć karę, skoro popełnił występek. Trzecie poruszenie już nie daje się pohamować, już nie tylko pragnie się zemścić, gdy trzeba, lecz przede wszystkim oponowuje rozum. Pierwszego odruchu nie jesteśmy w stanie uniknąć za pomocą rozumu, podobnie jak objawów występujących w ciałach, o czym mówiliśmy wyżej, jak na przykład, by cudze ziewanie nie pobudzało i nas do ziewania, by automatycznie nie zamykały się oczy, gdy nagle zagrożą im palce. Takim odruchom rozum nie może zapobiec, a przyzwyczajenie i pilna uwaga osłabiają poniekąd wrażliwość. To drugie jednak poruszenie, które z rozmysłu się rodzi, rozmysłem bywa tłumione.
Seneka, O gniewie
Zaloguj się aby komentować
@UmytaPacha @ErwinoRommelo @vredo @DiscoKhan
Różana zagadka
Gdzie też się Paszka Umyta znajduje?
Czy gdzieś się błąka w piekielnych odmętach?
Czy po niebie lata też w ptaszka zaklęta?
Czy jako rybi stwór gruby nurkuje?
I by być grubom wciąż wpieprza szczeżuje?
Czy myślą o łagrach jest aż tak zajęta?
Nic nam nie powie, jest w tym nieugięta
Erwino za moment całkiem już zwariuje...
Lecz czasem potrzebne są jej takie wczasy
Zniknąć bez słowa, moczyć w Odrze kulasy
To żadna złośliwość, ni plan też misterny
Czekamy aż wrzucać znów będzie golasy
Które na płótnach robią wciąż wygibasy
I czeka załoga też i czołg pancerny
#nasonety #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować