24 906 740,0 - 200,0 = 24 906 540,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi

24 906 740,0 - 200,0 = 24 906 540,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować
Cesarz rzymski Kaligula podczas swojego panowania skazał na śmierć wielu ludzi, często z błahych powodów.
Spotkało to również Kanusa. Grał on właśnie w szachy z innym więźniem, kiedy przyszedł setnik, żeby zaprowadzić go na egzekucję. Kanus zaczął narzekać, ale wcale nie na to, że ma zaraz umrzeć – żałował, że nie zdąży dokończyć gry. Uprzedził setnika, żeby nie wierzył jego przeciwnikowi, gdyby ten ogłosił później swoją wygraną. W chwili, gdy okoliczności wymusiły przerwanie rozgrywki, Kanus miał nad nim przewagę jednego pionka. Możemy przypuszczać, że takie zachowanie wiązało się z pewną dozą pozerstwa, ale nawet dziś, dwa tysiące lat później, owa filozoficzna teatralność wciąż robi wrażenie.
Jak Kanusowi udało się ustrzec strachu przed nieuchronnie zbliżającą się śmiercią? (...) Tuż przed egzekucją ktoś zapytał go, o czym myśli. Kanus odparł, że przygotowuje się do analizy momentu własnej śmierci: chce się przekonać, czy poczuje, jak dusza uchodzi z ciała. Chociaż śmierć odbierała mu przyszłość, dostrzegł w niej coś wartościowego i na tym się skupił.
William B. Irvine, Wyzwanie stoika
#stoicyzm


@kitty95 oczywiście, że tak. Często Seneka mówił o tym prosto i dosadnie. Męczy cię życie? Więc po co żyć? Przyszedłeś na swiat bo musiałeś, lecz wyjdziesz z niego kiedy tylko chcesz, jest przecież tyle różnych sposobów na uwolnienie się od męki. Często bywa tak, że gdy ktoś na poważnie zacznie myśleć o takiej możliwości, to zaczyna jednak to swoje życie cenić, bo widzi i czuje, że jak coś to jest wyjście. A jeśli nie, to życie samo w sobie - tylko po to, żeby egzystować i się męczyć - nie jest żadną wartością.
Zaloguj się aby komentować
1079 + 1 = 1080
Tytuł: Myśl jak rzymski cesarz
Autor: Donald Robertson
Kategoria: Filozofia
Wydawnictwo: Onepress
Format: e-book
ISBN: 9788328383876
Liczba stron: 296
Ocena: 10/10
Prywatny licznik: 19/30
Książka opisująca historyczne losy i lekko fabularuzowane dzieje Marka Aureliusza. Śledzimy w niej życie cesarza stoika i wraz z kolejnymi etapami jego życia poznajemy kolejne techniki stoickie, które pomagały w jego rozwoju i zmaganiach. Jednak rys historyczny - choć niezmiernie ciekawy - jest tu tylko miłym dodatkiem, bo osią książki są wspomniane wyżej stoickie techniki, a są one opisane w sposób mocno techniczny i użytkowy, językiem współczesnej psychologii. Zresztą odniesień do psychologii jest tu całe zatrzęsienie, ponieważ autor książki jest psychoterapeutą. Opisuje w niej w jaki sposób m.in. nurt terapii poznawczo-behawioralnej wychodzi wprost ze stoicyzmu. Wylicza wiele technik używanych w gabinetach terapeutów, które są analogiczne do antycznych stoickich technik. Wskazuje też w jakich aspektach filozofia wykazuje wyższość nad nurtami terapeutycznymi i robi użytek ze swojej praktyki zarówno psychologicznej, jak i filozoficznej i łącząc obie dziedziny opisuje jak najskuteczniejsze narzędzia do samodzielnej pracy nad sobą.
Bardzo podoba mi się, że autor zwrócił dostateczną ilość uwagi i miejsca na opis podziału dnia, osoby chcącej praktykować stoicyzm, na trzy etapy:
- refleksję poranną
- nasze działania w ciągu dnia
- refleksję wieczorną (polegająca na rozliczaniu się z tego co się działo)
W innych książkach o stoicyźmie, jest to aspekt, o którym jest ledwie napomknięte, lub jest całkowicie pomijalny. A z mojego doświadczenia wiem, że jest to trzon praktyki stoickiej i bez tego ciężko robić w niej postępy.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #dwanascieksiazek

Zaloguj się aby komentować
1078 + 1 = 1079
Tytuł: Sztuka życia według stoików
Autor: Piotr Stankiewicz
Kategoria: Filozofia
Wydawnictwo: Grupa wydawnicza Foksal
Format: audiobook
ISBN: ISBN 978-83-7278-710-1
Liczba stron: 614
Ocena: 9/10
Prywatny licznik: 18/30
Książka przeczytana (tym razem wysłuchana) przeze mnie po raz trzeci, co samo w sobie jest jej rekomendacją. Pan Stankiewicz popełnił prawie idealny podręcznik do wejścia w świat stoicyzmu. Jest tu opis najszerszej palety stoickich technik, niż w podobnych książkach. Świetna jest też jej organizacja polegająca na przedstawianiu kolejnych technik i następnie dopasowaniu do nich zdarzeń życiowych. W innych książkach jest na odwrót i zdarza się, że czytamy o tej samej technice co kilkadziesiąt stron, sprawia to wrażenie rozrzucenia i nieuporządkowania.
Jeśli chodzi o wady, to autor ma lekką tendencję do opisywania, czasem zbytnio podobnych do siebie rzeczy, minimalnie innymi słowami. Gdyby tego uniknąć książka byłaby krótsza i treściwsza. Osobiście w tego typu książkach wolę, żeby było napisane zbyt dużo niż za mało, jednak spotkałem się, że właśnie przez to kogoś ta książka odrzuciła i ja sam czytając ją kolejny raz doceniłbym gdyby była bardziej zwięzła.
Inną, bardziej subiektywną wadą jest to, że autor postanowił pominąć kilka aspektów stoicyzmu i nie miałbym mu tego za złe - bo chyba nie ma książki, która by czegoś nie pominęła - gdyby nie ostatni rozdział i zawarte w nim tłumaczenia dlaczego pominął pewne kwestie. Cóż, moim zdaniem jego argumentacja jest płytka i trywialna i tam gdzie pisze, że coś jego zdaniem jest trudne do wytłumaczenia i obronienia w dzisiejszych czasach, ja byłbym w stanie to wybronić w jednym, no może góra dwóch zdaniach. No ale ok, autor podkreśla, że jest to reinterpretacja stoicyzmu według Piotra Stankiewicza. Jednak wynalazłem też w jego argumentach jedną dziurę logiczną, gdzie Pan Piotr zaprzecza faktom, a także wydaje mi się, że w jednym z argumentów zaprzeczył sam sobie z wcześniejszej części książki. Być może kiedyś wypisze sobie wszystko co mi się tam nie klei i wrzucę jakiś tekst z polemiką do tego rozdziału.
#bookmeter #dwanascieksiazek

Zachęcam do wrzucenia polemiki, myślę, że gdyby Ci dobrze poszło, to mógłbyś nawet napisać do pana Piotra i sam by się do tego odniósł. W podcastach często zachęca do dyskusji.
Mi coś zgrzyta w jego ulubionym cytacie, że „dla żeglarza, który nie wie, do jakiego portu zmierza, każdy wiatr jest niekorzystny”, tak jakby nie warto było niczego robić bez z góry założonego efektu. Może przypadkiem to to samo?
[Zjadło mi pierwsza część komentarza, w wolnej chwili postaram się ją odtworzyć xd]
przygotowaniu się mentalnie na to co może pójść nie tak, to teraz udaje mi się wytwarzać trwałe nawyki i robić "to co chcę". Działanie bez większego planu i konkretnych celów nie działało u mnie przez wiele lat. Mogłem się zmotywować, żeby robić coś przez 2-3 miesiące, pierwsza komplikacja lub znuzenie tematem i odpuszczałem.
A co do Pana Piotra i jego odpowiedzi, to mam z tym już pewne doświadczenia. Pisałem z nim kilka razy w komentarzach na yt i jak się z nim zgadzałem to odpisywał. Ostatnio wszedłem z nim w pewną polemikę dotyczaca tematu odchudzania, z którym ma pewne problemy. Opisałem tam swoją historię bo mam na tym polu znaczne sukcesy poparte właśnie praktykowaniem stoicyzmu. Moje podejście jest zupełnie inne niż Pana Piotra i opisałem je, licząc że może się zainspiruje, bądź coś wyciągnie z odmiennej perspektywy. Dodałem też, że nie uważam, że moje podejście jest jedynym słusznym, ale może właśnie warto poeksperymentować i życzyłem powodzenia. Na tego posta mi nie odpisał, może jeszcze odpisze, zobaczymy.
Zauważyłem też, że nie odpisuje na wiadomości dotyczące jego książki właśnie Sztuki życia. Pytałem się go kilkukrotnie czy będzie można ją kiedyś jeszcze kupić i widziałem, że inne osoby też pytały i na żadne pytania związane ze Sztuką życia nigdy nie odpowiada. Nie wiem, może sprzedał do niej prawa wydawcy, albo chce promować tylko te nowsze. Więc wydaje mi się, że raczej nie odpowiedziałby na moją polemikę z nią związaną.
@splash545 Co do pierwszej części, to domyślam się z końcówki, że raczej głęboko się zgadzasz z tym cytatem :)
A co do reszty, no to nie wiedziałem, że już były dyskusje, spoko. W sumie on jest też zajęty innymi nowymi projektami, o których mówi w podcascie i może faktycznie nie mieć chęci wracać do starszych publikacji
Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
24 908 860,0 - 200,0 = 24 908 660,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
Wylosowany piorun z wpisu - @bojowonastawionaowca
https://hejto-los.pl/e5f6b434-62d0-4ea9-9578-cf766b9829ed
#hejtolos #hejtozeszyt
Wpis dodany za pomocą aplikacji hejto-los
Zaloguj się aby komentować
W 1996 roku psycholog Amos Tversky dowiedział się, że ma czerniaka z przerzutami i umiera. Po tej diagnozie żył tak samo jak wcześniej, a większość osób z jego otoczenia nie miała pojęcia o chorobie. Zmarł niedługo później w wieku pięćdziesięciu dziewięciu lat. Rozmawiając z przyjacielem o zbliżającej się śmierci, Tversky powiedział: „Życie jest jak książka. To, że była to krótka książka, nie oznacza, że nie była to dobra książka. To była bardzo dobra książka”
Chociaż Tversky zmarł z przyczyn naturalnych, zaopatrzył się w leki, które pozwoliłyby mu szybko i bezboleśnie zakończyć życie, gdyby tego zapragnął. Starożytni stoicy zrozumieliby taką decyzję. Uważali, że w pewnych okolicznościach samobójstwo jest nie tylko dopuszczalne moralnie, lecz także rozsądne. Na przykład Seneka wyobrażał sobie, jak Bóg wyjaśnia ludziom swoje rozumowanie: „nie uczyniłem żadnej z konieczności łatwiejszą od śmierci. Żywotnej sile wyznaczyłem miejsce na zboczu spadzistym: ciągnie ją w przepaść. Zastanówcie się tylko, a zobaczycie, jak krótka i jak wygodna droga prowadzi do wolności”. Zatem umieranie to łatwa część stoickiego egzaminu końcowego; wyzwaniem jest zachowanie przy tym spokoju.
William B. Irvine, Wyzwanie stoika
#stoicyzm


Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować
24 909 420,0 - 200,0 = 24 909 220,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
Stoicy posunęliby się nawet do tezy, że powinieneś się cieszyć ze swojej śmiertelności. Gdybyś był nieśmiertelny i o tym wiedział, najprawdopodobniej traktowałbyś życie jako coś oczywistego. Nie musiałbyś się przejmować, że zmarnowałeś cały dzień, bo zawsze miałbyś przed sobą kolejny. Gdy jednak pogodzisz się z tym, że kiedyś umrzesz, uświadomisz sobie z całą mocą, że codziennie uszczuplasz swoje zapasy w banku życia, w którym masz zdeponowaną ograniczoną liczbę dni. Najczęściej nie wiadomo, ile ich jest. (...)
Masz do dyspozycji ograniczoną liczbę dni, dlatego każdy z nich jest cenny i niemądrze byłoby go zmarnować.
William B. Irvine, Wyzwanie stoika
#stoicyzm


Zaloguj się aby komentować
@Yes_Man czy Ty chcesz mi lidera wbić?
#gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Dobra, wrzucam, bo widzę, że już niektórzy się tu niecierpliwią. Jakąś godzinę temu odebrałem z paczkomatu #hejtozeszyt , wraz ze słodką motywacją do pisania od @Shivaa - bardzo miły i fajny gest.
Zainteresowanych akcją #hejtozeszyt proszę o piorunkowanie dzisiejszego wpisu, to właśnie z Was wylosuję kolejną osobę, do której zeszyt poszybuje dalej.
Postaram się go wysłać najpóźniej w poniedziałek. Mam nadzieję, że uda się szybko wybrać kolejną osobę do zabawy, ponieważ @Patkapsychopatka zobowiązała się do wykonania spersonalizowanego upominku dla tego szczęśliwca.
Od razu lekko nagnę zasady, bo chcę wykorzystać część mojego miejsca na wpis, żeby Patka również mogła się wpisać. Mam nadzieję, że nikt się z tego powodu nie obrazi. A jeśli nawet, to nie mam zamiaru się tym przejmować.
Wpis od @Shivaa bardzo fajny i dał mi trochę do myślenia, żeby jednak napisać coś więcej od siebie niż miałem zamiar.

Wylosowany piorun z wpisu - @bojowonastawionaowca
https://hejto-los.pl/e5f6b434-62d0-4ea9-9578-cf766b9829ed
#hejtolos
Wpis dodany za pomocą aplikacji hejto-los
Zaloguj się aby komentować
24 910 790,0 - 150,0 - 150,0 = 24 910 490,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
Cytat z @fonfiego o wygrywaniu do własnych rymów dalej w cenie. A dziś w #naczteryrymy :
Temat: zakupy
Rymy: zakwasy - frykasy - dekagram - pentagram
GL&HF
#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Niektórzy uznają kontemplowanie śmiertelności za objaw niezdrowej obsesji na punkcie śmierci, ale stoicy interpretowaliby to zjawisko zupełnie inaczej. Oddając się takim refleksjom, nie rozmyślasz o śmierci. To przelotne, spontaniczne ćwiczenia, które zamiast przygnębić, mogą podziałać na nas zaskakująco ożywczo.
Wiele osób jest znudzonych swoją codziennością lub ma jej kompletnie dość. To niedobrze, bo życie złożone z koszmarnych dni całe staje się koszmarem. Stosując negatywną wizualizację i jej warianty, zwiększasz swoje szanse na to, żeby nie tyle znosić różne sytuacje, ile się nimi delektować, wyciskając z życia każdą kroplę radości, jaką ma ci do zaoferowania. Możesz nawet odkryć, że zamiast brnąć z mozołem przez kolejne dni, nie tylko pogodziłeś się ze swoim losem, ale wręcz rozkoszujesz się wszystkim, co cię spotyka.
William B. Irvine, Wyzwanie stoika
#stoicyzm


Zaloguj się aby komentować
Jak to powiedział kiedyś @fonfi "Nie ma to jak wygrać we własnych rymach". Czy może jednak to słabo? Trzeba dobrze przemyśleć tę kwestię.
Temat: filozofia
Rymy: Platon - sens - Katon - stres
GL&HF : D
#zafirewallem #naczteryrymy

Zaloguj się aby komentować