
splash545
- 4083wpisów
- 21386komentarzy

Zaloguj się aby komentować
#diriposta w XIX edycji bitwy #nasonety
Akcja
Zaczynamy w tym wieczorze.
Wróg reaguje wręcz ospale.
Widzę kilku na tej skale
w starym swym noktowizorze.
Po tym wzrosną nam morale.
Serią koszę ich jak zboże.
Wtedy w walki tej ferworze
granat rzucam swój niedbale.
Zaraz skończą się ich męki.
Otaczamy ich, a jakże!
Zaciskają się te szczęki;
I już z nami nikt nie zadrze!
Tylko rannych słychać jęki;
Więc dobijcie tamtych także.
#tworczoscwlasna #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Żyjecie tak, jakbyście mieli żyć wiecznie, i nigdy nie przychodzi wam na myśl wasza kruchość, nie zważacie na to, ile czasu już przeminęło. Trwonicie go, jakbyście czerpali z pełnego i nieprzebranego zasobu, gdy tymczasem ten właśnie dzień, który podaruje się czy to jakiemuś człowiekowi, czy to jakiejś sprawie, jest może ostatni. Obawiacie się wszystkiego jako śmiertelni, a pożądacie wszystkiego, jakbyście byli nieśmiertelni.
Seneka, O krótkości życia
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
361 627,8 - 4,0 = 361 623,8
Dziś z ziomeczkiem ;) lekko mu wydłużam dystans
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
316 + 1 = 317
Tytuł: Król szczurów
Autor: James Clavell
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Vis-a-Vis Etiuda
ISBN: 9788379984671
Liczba stron: 432
Ocena: 8/10
Prywatny licznik: 8/24
Była wojna. Obozy Changi i Outram Road na Singapurze istnieją - albo raczej istniały - naprawdę. Reszta jest oczywiście zmyślona i osoby działające nie mają najmniejszego zamierzonego podobieństwa do nikogo z żyjących ani zmarłych.
Takimi słowami zaczyna się książka i wbrew nim opis książki sugeruje, że jest ona wspomnieniami autora z wyżej wymienionego obozu Changi, którego to był więźniem w swojej młodości. A jej główny bohater kapitan Marlowe jest książkowym alter ego pisarza.
Akcja powieści dzieje się w obozie jenieckim Changi w trakcie trwania 2 wojny światowej. Jest to obóz pod władzą Japończyków, w którym więźniowie to żołnierze amerykańscy, brytyjscy i australijscy. W książce jest opisane jak w zależności od podejścia różni ludzie radzą sobie w warunkach obozowych. Są ukazane różnice w mentalności poszczególnych narodowości, tarcia między nimi, a także między zwykłymi żołnierzami a szczeblem oficerskim. Co ciekawe strażnicy obozowi występują gdzieś w tle i tak naprawdę to więźniowie pilnują sami siebie. Ogólnie więźniowie w tym obozie mieli dosyć dużą swobodę i nie aż tak tragiczne warunki w porównaniu do czego przyzwyczaiła mnie literatura obozowa opisująca obozy niemieckie. Oczywiście były tam problemy z niedoborem jedzenia, leków i umierali tam ludzie.
W książce występuje barwna postać tytułowego Króla, który to wykazuje się zaradnością jak przeciętny Polak w okresie PRL-u.
Powieść czytało mi się przyjemnie i szybko. W pewnym momencie wsiąknąłem w ten tropikalny klimat i perypetie bohaterów. Ciekawe są też opisy azjatyckiej mentalności. Postaci występujących w tej książce jest mnóstwo, a tak naprawdę mało która coś do niej wnosi. Wydaje mi się, że niektóre postacie i wątki są potraktowane po łebkach ponieważ pisarzowi zależało na odtworzeniu historii, która się naprawdę wydarzyła niż na budowaniu głębi. Lektura może zmusić człowieka do refleksji na temat moralności i natury zła i dobra.
Książka jest solidna ale bez jakichś rewelacji, czuje się jednak zachęcony do sięgnięcia po następną książkę jej autora.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #dwanascieksiazek

@splash545 Do dzisiaj pamiętam Króla Szczurów, a czytałem to raz, ze 30 lat temu. Świetna książka. Najbardziej utkwiło mi w pamięci skąd szpital brał białko na pożywienie dla swoich pacjentów. Widzę, że ostatnio Unia Europejska wróciła do tego pomysłu, chociaż nie wiem czy będzie do tego celu zbierała robaki z latryn.
Zaloguj się aby komentować
To my żyjemy swoim życiem, my je kontrolujemy i my jesteśmy za nie odpowiedzialni. Sami wiemy, czego nam potrzeba, czego brakuje, a także co i w jaki sposób chcemy osiągnąć. (...) Mimo to, nasi bliźni nader często czują się (...) zobowiązani do pouczania nas o tym, co jest - ich zdaniem - dla nas najlepsze i najkorzystniejsze. Nieskończoną ilość razy będziemy w życiu słyszeć najrozmaitsze rady i napomnienia.(...) podszepty i sugestie innych mogą wprost podważać nasze poczucie szczęścia i zadowolenia z życia. Mogą sugerować, że nasze szczęście z jakiegoś powodu jest nieuprawnione czy nieuzasadnione.(...) Trudno o bardziej jednoznaczny wypadek, w którym powinniśmy być głusi na słowa innych.
Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Słów na wiatr nie rzucam, dziś mój sonet wrzucam.
Nowy nałóg
Myślę, że to działa na mnie jak opiaty.
Idę tam jak wierny zmierza do bazyliki.
A kiedy już jestem, w górę idą ust kąciki.
Nigdy nie żałuję, choć czasem bolą gnaty.
Dres ubieram - to me liturgiczne szaty.
Nic nie biorę, dla słabych są izotoniki.
A tagi na hejto to wypraw mych kroniki.
Kroczę tam gdzie już czekają leśne skrzaty.
Najpierw medytuję, ten czas jest dla mnie święty.
Potem przyspieszam, uginam w łokciach ręce.
Biegnę coraz szybciej a szlak przede mną kręty.
Nikt tego nie zabierze - rozbrzmiewa w umysłu wnęce.
I dam z siebie wszystko, choć jutrzejszy dzień przeklęty;
Lecz nie myślę o tym, a dziś jeszcze się rozkręcę!
#poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
361 648,4 - 12,1 = 361 636,3
Spacerek wokół jeziora.
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/ksiezycowyspacer/



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Czyż nie jest jasne, że nie cenisz wcale własnej woli, lecz spoglądasz na zewnątrz, kierując wzrok ku rzeczom, które są niezależne od twojej woli? Interesuje cię na przykład, co powie o tobie dana osoba albo co pomyślą o tobie ludzie. Czy będą cię uważać za człowieka uczonego? Czy pomyślą, że czytałeś dzieła Chryzypa i Antypatra? A może stwierdzą, że znasz też twórczość Archedemusa(...)? Czy mogę ci powiedzieć od jakiej strony się zaprezentowałeś? Pokazałeś się jako człowiek małostkowy, zrzędliwy, porywczy, tchórzliwy, doszukujący się we wszystkim uchybień, obwiniający innych, niezdolny do tego by zamilknąć, a w dodatku próżny; dokładnie coś takiego nam zaprezentowałeś. A teraz odejdź i zajmij się czytaniem Archedemusa, a jeśli mysz narobi hałasu, umrzesz ze strachu.
Epiktet, Diatryby
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Rozum twój osiągnie dostatecznie dużo, jeśli zdoła usunąć tę tylko część smutku, która jest nadmierna i zbędna. Nikt jednak nie powinien ani spodziewać się, ani pragnąć, aby rozum pozwolił nam nie odczuwać w ogóle żadnego smutku. Niech raczej utrzyma on taką miarę, żeby nas nie zbliżała ani do obojętności, ani do szału rozpaczy, i niechaj nas zachowa w stanie, jaki cechuje człowieka o tkliwym, ale i zrównoważonym usposobieniu. Niechaj płyną łzy, ale niech i one ustaną, niechaj z głębi serca dobywają się jęki, lecz niech i one się skończą...
Seneka, O pocieszeniu do Polibusza
#stoicyzm

Z nieba mi spadłeś z tą wielką mądrością. Odstawiłem marichuane (paliłem codziennie) i średnio co godzinę mój mózg odbiera mi radość z życia. W dodatku na trzeźwo wieczne przemyślenia po cholerę my się w ogóle rodzimy, a to wszystko połączone z brakiem rozmówcy. Większość z nas sami sobie nadają sens życia... Prokreacja. Zrobić gówniaki, aby następnie całe życie podporządkować pod ich wychowanie.
@wozny87 ja paliłem codziennie przez jakieś 13-14 lat i właśnie przez praktykowanie technik stoickich odstawiłem i wcale nie tęsknię
Nie palę od lipca i im dalej tym lepiej i sam się teraz sobie dziwię jak ja mogłem wcześniej tyle jarać dzień w dzień.
Mogę Ci podesłać link do odcinka stoickiego podcastu o nałogach z technikami i przemyśleniami, które nakierowały mnie w tę stronę, że mogłem sobie poukładać w głowie, poznać siebie i przestać uciekać w nałogi przed swoimi lękami. Chcesz?
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
10 245,43 + 5,89 = 10 251,32
Siemano, witam, dzień dobry
Mam zamiar podorzucać tu Wam od czasu do czasu parę kilometrów od siebie. Od listopada robię sobie jakieś spacerki i marszobiegi po skarpach nadwiślańskich. A tak to wcześniej nigdy w życiu nie biegałem.
Na ten moment jestem w stanie przebiec z 6,5km i mam cel, żeby do końca miesiąca zaliczyć pierwszą dyszkę w życiu. O bieganiu nie mam absolutnie żadnego pojęcia, po prostu zakładam dresiki i hasam sobie radośnie po skarpach.
#sztafeta
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/



Zaloguj się aby komentować