Słów na wiatr nie rzucam, dziś mój sonet wrzucam. #diriposta w najnowszej edycji bitwy #nasonety


Nowy nałóg 


Myślę, że to działa na mnie jak opiaty.

Idę tam jak wierny zmierza do bazyliki.

A kiedy już jestem, w górę idą ust kąciki. 

Nigdy nie żałuję, choć czasem bolą gnaty.


Dres ubieram - to me liturgiczne szaty.

Nic nie biorę, dla słabych są izotoniki.

A tagi na hejto to wypraw mych kroniki.

Kroczę tam gdzie już czekają leśne skrzaty. 


Najpierw medytuję, ten czas jest dla mnie święty.

Potem przyspieszam, uginam w łokciach ręce.

Biegnę coraz szybciej a szlak przede mną kręty.


Nikt tego nie zabierze - rozbrzmiewa w umysłu wnęce.

I dam z siebie wszystko, choć jutrzejszy dzień przeklęty;

Lecz nie myślę o tym, a dziś jeszcze się rozkręcę!


#poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

8aa7397d-e02d-4a9c-93d9-17afeb8a5959

Komentarze (12)

@moderacja_sie_nie_myje temat dowolny ¯\_(ツ)_/¯ Tylko może nie przesadzaj za bardzo bo jednak jest to bardziej widoczne niż nasza zabawa naczteryrymy

Szukac lasu prawdy, wieczor, w nocy albo rano

Lecz bez ziomeczka wiernego to juz nie to samo.

Drzew galezie jeszcze przed progiem pantomimy ;Mysmy enty przedwieczne i juz za nim tesknimy !

@ErwinoRommelo no cóż zrobić, krótkie spacerki teraz tylko i po stoicku staram się nie przeżywać tego, choć prawdę piszesz, że szkoda.


A tak swoją drogą świetne te twoje cztery rymy w tym temacie, dzięki

@splash545 no oby lapka przestala rychlo bolec, a jak nie to jestes kawal chlopa bedziesz go nosil, na cos ta sila z popmek sie musi przydac. (° ͜ʖ °)

Zaloguj się aby komentować