A Wasza apteka, kiedy została założona?
#ciekawostki #wieden #rainpodrozuje


A Wasza apteka, kiedy została założona?
#ciekawostki #wieden #rainpodrozuje

Zaloguj się aby komentować
Okazuje się, że w zoo przy Schonbrunn prawie nie robiłam zdjęć. Ale to włochate na przedostatnim zdjęciu to anonsowane wcześniej leniwce. W bonusie jakiś budynek w stylu "tyrolskim" (?) który stoi przy zoo. No i wielkie zielsko z palmiarni. Trochę szkoda, że nie zrobiłam zdjęć temu obiektowi z zewnątrz, bo jest naprawdę ciekawy, więc podkradam zdjęcie z netu, żeby go Wam pokazać (ostatnia fota).
#ciekawostki #wieden #podroze #rainpodrozuje





Zaloguj się aby komentować
Dziś klata robiona była, co oznacza, że niestety jutro znów nogi. ;0 Trochę pododawałam: 2 kg i po 2 powtórzenia w serii wyciskania (ale robię je teraz na maszynie, więc jest łatwiej niż ze sztangą, np. nie boję się, że się zabiję nią XD). W asystowanych dipach: ostatnio było -19 kg, teraz -12. I na razie to niemal max moich możliwości w tym ćwiczeniu. T bar row: + 5kg, unoszenie przodem: + 0.5 kg. No i rozpiętki (na maszynie) + 2.5 kg i + 2 powtórzenia w serii. Jestem tak silna, że dziś jakaś dziewczyna chciała by jej na bramie opuścić ten "kołowrotek", czy jak się nazywa ten wihajster, przez który przechodzi linka i który porusza się po tej pionowej szynie. Wiecie o co chodzi. XD Wystarczylo tylko pociągnąć za trzpień blokujący. No superpower required.
Niektórzy śmieszkowie chcą, żebym zrobiła #pokazforme, ale to raczej byłoby "bezformie", no bo mogłabym występować na zdjęciach jako "sylwetka przed". Niektórzy po prostu nie mają ładnej sylwetki i choćby się utyrali, nadal będą brzydcy i bezforemni.
#trening #silownia

Ja tam uważam, że robisz workouty "konkret"
Mi do końca moich dni @rain będzie na brzuchu zwisała skóra i nauczyłem się to akceptować, bym się nie spinał. Jak Ci wleci któryś tam tydzień treningu to się zawsze możesz pochwalić, ale po jakimś czasie wielgachnych różnic w sylwetce nie będzie.
Progresuj progresuj, sam jestem ciekawy na ile mi trening do półmaratonu wpłynie na "overall look"
Kibicuję Ci nieustannie ^_^ \o/
(Dziś idę zrobić pump'a, bo ostatnie cokolwiek siłowe robiłem w poniedziałek, tak to tylko tuptańsko i wyzwania rowerowe, kiedyś cza siłę podtrzymywać heh
Zaloguj się aby komentować
Pałac Schonbrunn mnie nieco rozczarował. Może to dlatego, że na Vienna Pass, którego używałam można było zwiedzić tylko kilka sal (tzw. Imperial Tour), a może dlatego, że jak byłeś/łaś w jednym pałacu XVIII-XIX-wiecznym, to już byłeś/łaś we wszystkich. Bo naprawdę są do siebie bardzo podobne pod względem urządzenia, dekoracji, otoczenia. I organizacji ruchu turystycznego. XD Pałacowi towarzyszy wielki park, częściowo krajobrazowy, w którym jest fontanna (przy której jedna p0lka zrugała mnie za to, że sobie stoję i oglądam fontannę, a ona chce zrobić zdjęcie - rzecz jasna nie wiedziała, że niestety mówimy tym samym językiem) i trochę wyżej - bardzo fajny duży pawilon, tzw. Glorietta. Który niestety jest przerobiony na kawiarnię, więc nie wejdziesz ot tak sobie pozwiedzać.
W parku jest też Oranżeria i małe zoo z leniwcami itp. Mam parę fot z tych miejsc, wstawię je później, jeśli byście chcieli. No i najważniejsze - podobnie jak i inne parki w otoczeniu zabytków czy muzeów - jest on otwarty dla wszystkich i bardzo ładnie utrzymany. Sama przyjemność po nim chodzić. Choć - mi bardziej podobały się ogrody np. w pobliżu Kunsthistorisches Museum i Hofburga (to w zasadzie jedno założenie). Uprzedzając ewentualne pytania - nie byłam w Praterze. Może następnym razem. Bo w przyszłym roku mam nadzieję też wybrać się do Wiednia.
#wieden #schonbrunn #rainpodrozuje #ciekawostki #architektura





@rain Przepiękne! Bardzo mi się kojarzy z komnatami w Zamku Warszawskim.
Wgl to Wilanów robi robotę, jeśli chodzi o przepych i jest dużo bliżej
Jesteś zadowolona z wycieczki ?
Kunsthistorisches Museum rządzi, jak bede w Wiedniu to pojde jeszcze raz. A Prater ciota i c⁎⁎j @rain
Mi się bardzo podobała altanka cesarzowej, miała babeczka rozmach xD

Zaloguj się aby komentować
Trochę masońskich artefaktów. Też z Muzeum Wiednia.
#sztuka #ciekawostki #wieden #rainpodrozuje #masoneria





Zaloguj się aby komentować
Dzień nogów. Wrzuciłam najbardziej mechacące mnie ćwiczenie, czyli zakroki na początek treningu. Dzięki czemu udało mi się w nich dorzucić po 2 powtórzenia w serii. Z postępów: + 2.5kg w przysiadach (ale - 2 powtórzenia w serii), + 2 powtórzenia w unoszeniu nóg, odwodzicielach i w martwym ciągu. Reszta została jak była, bo np. przywodziciele po środowym treningu jeszcze dziś mnie męczą.
Z takich głupotek (nie mam gdzie ich wpisać, a chcę się nimi z kimś podzielić): ostatnio zszokowałam koleżanki z pracy. No bo jedna zauważyła, że mam mięśnie na łapach, bo byłam w T shircie. I to był wstęp do owego szoku, bo powiedziałam, że tak, bo ćwiczę 5 razy w tygodniu na siłowni. Mózg ro...bion.XD Już to kiedyś pisałam, ale wolałabym żeby to nie kobiety komplementowały mój wygląd. XD
Ważniejsza rzecz: znacie może takie fajne żarełko od Allnutrition? Np coś takiego: https://allnutrition.pl/ALLNUTRITION_FRULOVE_In_Jelly_Blueberry-opis41975.html Bardzo smaczne i ma mało kalorii. Więc jak znalazł.
Oczywiście nie jest to "post sponsorowany". LOL (choć jakby jakiś wielki koncern chciał mnie sponsorować, to zapraszam Cię, BMW
#trening #silownia

Hmm jedyna rzecz która sprawia, że się z tymi różnymi wynalazkami czy to sfd czy ich allnutrition, to przedawkowanie słodzików, można dosłownie zrobić pod siebie, stosuj z rozwagą @rain
Zaloguj się aby komentować
Niegdyś ciekawym zwyczajem było wręczanie przez organizatora balu kobietom w nim uczestniczącym niewielkich przypinek na suknie. Muzeum Wiednia (nie mam słów, które opiszą jak bardzo jest świetne, a na dodatek na cudowną wystawę stałą można wejść za darmo) ma w kolekcji trochę takich gadżecików. Te, które Wam pokazuję są związane z techniką.
#ciekawostki #sztuka #art #wieden #rainpodrozuje



@rain za każdym razem - zazdroszczę wizyty w Wiedniu
@rith nie powiem, koszty były dość spore, ale dobre planowanie np. kupno biletu na pociąg z odpowiednio dużym wyprzedzeniem, kupno Vienna Pass (daje darmowe wejścia do wielu różnych muzeów) i wyszukanie najtańszego noclegu, który nie kłóci się z wymogami rigczu, może znacząco urealnić wycieczkę do tego miasta. Więc - bardzo zachęcam. Sama też prawdopodobnie w przyszłym roku znów się tam wybiorę, bo jest to tak piękne miasto, że moje pierwsze (i ostatnie) wrażenie było "mogłabym mieszkać".
Zaloguj się aby komentować
Szybki zestaw dyskotekowy.
Po wczorajszym treningu byłam przez większą część dnia bardzo zmęczona. A przecież nie był jakiś nie wiadomo jaki. Ale to zmęczenie też przeszkadzało mi w ogólnym funkcjonowaniu i pracy, więc nie wiem, zmniejszyć intensywność treningu?
#trening #silownia

j⁎⁎ac prundem lat raise hantlami. tylko kable w pochyleniu DO linek i startujac z linkami na wysokosci dloni, a nie glebie. najleposza praca od samego poczatku, w rozciagnieciu miesnia i prostolinijnie rosnacy opor.
ty koksie ty
Zaloguj się aby komentować
Znowu to zrobiłam. Znaczy trening. Chyba muszę pozmieniać kolejność ćwiczeń, bo najbardziej wymagające wypadają mi na końcu. Np. zakroki, które niemal łamią mi charakter.
Nie byłabym sobą, żebym nie kombinowała z ćwiczeniami, więc dziś zamiast normalnego MC był "trap bar" - bo jeden facet cały czas robi tylko takie martwe ciągi i chciałam spróbować jak to wygląda. No cóż - głównie pracują nogi. I chyba jest minimalnie lżej niż przy standardowym martwym. Te 60kg to wartość samego obciążenia, nie wiem ile ten "trap bar" ważył, ale był stosunkowo lekki, chyba z jakiegoś kompozytu, więc może max 5 kg?
Z dodatków: 2 powtórzenia na serię w przysiadach i unoszeniu nóg, po 5 kg w przywodzicielach i odwodzicielach. Reszta bez zmian, bo i tak jest ciężko.
#trening #silownia

Zaloguj się aby komentować
Byłam dziś na siłowni na treningu grupowym (stąd też nie ma screena z apki), a przy okazji zrobiłam sobie pomiar składu ciała na Tanicie. No i niniejszym #chwalesie bo wyszły całkiem fajne wyniki. Jasne, wiem, że to nie jest strasznie precyzyjny pomiar, ale jednak pokazuje postępy, jakie udało mi się zrobić dzięki ćwiczeniom i "diecie". No i ogólnie zgadza się z tym, co widzę w lustrze, bo np. górę ciała mam już dość ładnie "wyostrzoną" z dość małą ilością tłuszczu podskórnego, ale nogi np. wyglądają przeciętnie, zawsze zresztą fat mi się na nich najbardziej uparcie trzyma. W każdym razie - jestem już tylko 2 kg od osiągnięcia 57 kg, czyli mojej wagi sprzed roku. Gdy mi się to uda nastąpi najtrudniejsza faza - utrzymanie. Jeszcze nigdy nie udało mi się po redukcji na dłuższy czas utrzymać wagi, mam strasznie słabą psychikę.
Abstrahując: szczególnie cieszy mnie rubryka "Wskaźnik budowy ciała", gdzie zostałam sklasyfikowana jako "bardzo umięśniony".
Dla porównania wklejam też zestawione poprzednie wyniki - z grudnia i z lutego. Gdyby ktoś był ciekawy.
#silownia #odchudzanie #hejtokoksy


@rain Zazdroszczę Ci tak szczegółowych statystyk, ale coś tam jest popieprzone. Niby masz 2,5 kg kości a tutaj piszą, że szkielet waży 10 kilogramów. Nie rozumiem tego. Jesteś naukowcem, to mi proszę to wytłumacz.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_kostny_cz%C5%82owieka
@Pan_Buk ogólnie te wszystkie tabelki wyglądają fajnie, ale jak się w nie dobrze wczytać, to widać, że trzeba brać je z przymrużeniem oka. Te 2.5 kg to raczej "zmineralizowana masa kości" http://www.tanitapolska.pl/baza-wiedzy/analiza-wynikow-pomiarowych Zobacz też, że wg tych pomiarów mam aż 46 kg mięśni. Chciałabym XD Po prostu policzyło za mięśnie wszystko (?) co nie jest tłuszczem i tymi minerałami z kości.
W każdym razie - wiem, że Tanita daje bardzo orientacyjne wyniki, ale jak się już ich parę zbierze i można je ze sobą porównać, to jakoś to tak daje satysfakcję. Jasne, Dexa scan byłby lepszy (może zresztą go sobie jeszcze zrobię w tym roku?), ale przecież nie potrzebuję swoich wyników do celów naukowych, tylko tak z ciekawości.
@rain Ja myślę, że te 46 kilogramów obejmuje także flaczki i to, co się w nich znajduje (około 2 kilogramy). Na pewno nie są to same mięśnie.
dawaj redukcje tych 2kg szybko i zaczynamy mase
@rain Musisz się kiedyś pochwalić, tyle pasji w to wkładasz. Oczywiście zamazane co trzeba i w neutralnym miejscu, żeby cię spermiarstwo nie zdoxowało.
Zaloguj się aby komentować
Fuuuj, koniara! Ale co ja poradzę na to, że mój ulubiony malarz niemieckiego ekspresjonizmu Franz Marc malował konie i krówki? (zachęcam do googlania) Marc niestety zginął w bardzo młodym wieku pod Verdun w 1916 (wojna, ty k...o). Był współzałożycielem razem z Augustem Macke ugrupowania artystycznego "Der Blaue Reiter". Macke również zginął podczas I wojny, już jesienią 1914 roku.
Obraz na foto nosi tytuł "Blaue Pferd II" (1911), można go sobie obejrzeć w Muzeum Leopoldów w Wiedniu.
#art #sztuka #malarstwo #rainpodrozuje

Zaloguj się aby komentować
Foty przywiezione przeze mnie z Albertiny (polecam, baaaardzo fajne muzeum) w Wiedniu. Carl Grossberg (1894-1940) był niemieckim malarzem, podobnie jak przywoływany przeze mnie wcześniej Franz Radziwill, wiązanym z "nową rzeczowością" (Neue Sachlichkeit). Wikipedia podaje, że początkowo jego rodzina nosiła bardziej francuskie nazwisko "Grandmontagne", ale ojciec Carla zamienił je na niemieckie. Grossberg, co ciekawe, studiował w 1921 r. w Bauhausie (jeszcze w Weimerze, ten sławny budynek Bauhausu jest w drugiej lokalizacji szkoły, czyli w Dessau) u Lyonela Feiningera, malarza wiązanego z ekspresjonizmem.
Grossberg walczył w obu wojnach światowych, w trakcie drugiej służył jako oficer w Polsce. Jego śmierć jest dość tajemnicza - podobno jedne źródła podają, że zginął w wyniku wypadku samochodowego jaki zdarzył mu się podczas urlopu jesienią 1940 we Francji (niedaleko Laon), inne zaś, że sam targnął się na swoje życie.
Pierwszy z obrazów to "Weiße Röhren" z 1933, drugi zaś to "Die Papiermaschine" z 1934. Trochę przypominają mi one twórczość Francisa Picabii.
#malarstwo #art #sztuka #rainpodrozuje #podroze


Zaloguj się aby komentować
Poniedziałek będący międzynarodowym dniem robienia klaty został przeze mnie dziś właściwie uczczony. Dorzuciłam więc 4 kg w wyciskaniu na ławce, ale nie było to ze sztangą, tylko na maszynie stąd też może wynika to, że w ogóle udało się dodać ciężar.
Ugułem znów mi waga spadła dzień po dniu 1 kg. Pewnie zeszło trochę wody, ale i tak cieszę się, że jest 59.3 kg a nie np. 61.5 kg. Nie będzie zaskoczeniem jednak jeśli np. jutro znów nastąpi skok w górę. Ale jutro będzie futro.
#trening #silownia

ty koksie
@rain i jednak waga leci
@Tylko-Seweryn uważaj, bo wyznawców klaty może wtedy być więcej niż akcesoriów do jej kultywowania.
@rain nie grozi mi to, ćwiczę w domu
Czy ktoś może podać nazwę aplikacji z której pochodzi screen? Widziałem wiele razy screeny tego typu ale nigdy nazwy aplikacji.
Zaloguj się aby komentować
Nie było mnie na siłowni kilka dni, ale one i tak były bardzo intensywne jeśli chodzi o ruch - średnio ponad 30k kroków dziennie przez 4 dni. Czyli taki półmaraton pieszo codziennie. Wczoraj więc zrobiłam sobie przerwę od ćwiczeń (choć ponad 10k kroków wpadło), a dziś jestem z powrotem. Z głupotek - między wczoraj a dzisiaj jest kilogram mniej na wadze. I to bez powodu. Wiele razy to powtarzałam i jeszcze raz to napiszę - waga to dama negocjowalnego afektu.
Jako że był niemal tydzień przerwy od ćwiczeń niemal nic nie dorzucałam, tylko po 2.5 kg w przywodzicielach i odwodzicielach i po 2 powtórzenia w wyprostach na ławce i włażeniu na boxa.
Kiedy tak sobie łaziłam te średnio 22 km dziennie, nawet z ciężkim plecakiem i nie robiło to na mnie większego wrażenia, zastanawiałam się nad tym jak to jest, że można być wytrzymałym fizycznie i w ogóle nie wytrzymałym (nieodpornym) psychicznie. Czemu to się nie łączy? I czy można jakoś tą odporność psychiczną wytrenować?
#trening #silownia

Według mnie jeżeli masz na tyle silnej woli i dyscypliny, żeby regularnie chodzić na siłownię i zapieprzać, to oznacza, że masz też siłę psychiczną. W końcu bez niej nie pojawiłaby się na siłowni razu. Także może czas ja odkryć w sobie, wymaga to trochę wysiłku, ale warto, tak samo jak warto iść na siłownię, mimo że się nie chce.
Ps: jaka to apka?
@Wido Strong.
To, że chodzę regularnie na siłownię, nawet jak mi się nie chce to wydaje mi się, że jest to kwestia samodyscypliny. Albo pewnego przyzwyczajenia. Może źle nazwałam to o co mi chodzi, ale po prostu bardzo łatwo jest mnie czymś przestraszyć, jestem zbyt wrażliwa i łatwo widać po mnie emocje, za bardzo różne rzeczy przeżywam i się nimi zamartwiam. A z drugiej strony jestem też kimś kto przewala tony ciężarów na siłowni. Albo z plecakiem ważącym dobrych kilka kilogramów łazi 22km w trzydziestostopniowym upale. Co jest ze mną nie tak?
@rain wygląda na to, że jesteś po prostu wrażliwa, emocjonalną kobietą i zdecydowanie nie ma w tym nic złego. Może to być ciężkie, owszem, ale życie z zablokowanymi emocjami nie jest fajne, uwierz mi, wiem coś o tym
Zaloguj się aby komentować
Gdzieś na wiedeńskiej ulicy.
#sztuka #art #sztukauliczna #rainpodrozuje #ciekawostki

@rain Tylko mało kto wie,że ta "bestia" która porwała Europę to w mitologii był król Bogów - Zeus. A ich dziećmi byli Minos i Ramadantys - 2 z 3 sprawiedliwych sędziów sądzących zmarłych w Hadesie (zaświatach). Tak wiec no nie taki zły ten populizm jak go malują.
@dsol17 nie wydaje mi się żeby Twoja interpretacja była prawidłowa. Zeus, jak w wielu podobnych mitach o nim jest tu agresorem. A to, co z jego agresji wyszło to już inna sprawa.
Zeus, jak w wielu podobnych mitach o nim jest tu agresorem
@rain Raczej facetem którego można by określić jako "psa na baby"
Zaloguj się aby komentować
Byłam parę dni na wycieczce do Wiednia. Ktoś tam z Was się zająknął, że mogłabym zdać z tego relację. Mam tyle zdjęć, że mogłabym Was spamować nimi okrągły rok, więc wybiorę tylko najciekawsze rzeczy i przez parę dni będę się z Wami nimi dzielić.
Na pierwszy rzut idzie moje prawdziwe prywatne odkrycie - Franz Radziwill oglądany przeze mnie chyba w Kunsthistorisches Museum (pamięć mnie zawodzi, bo miałam prawdziwie muzealny maraton i w końcu niestety wszystko zlało mi się w jedno wielkie "muzeum").
Franz Radziwill (1895-1983) był niemieckim malarzem, którego sztukę określa się jako "realizm magiczny" i włącza się w nurt tzw. "nowej rzeczowości" (Neue Sachlichkeit), trochę jak dla mnie niedookreślonego prądu w sztuce niemieckiej lat międzywojennych, do którego zalicza się bardzo różnych artystów takich jak np. George Grosz, Felix Nussbaum czy Otto Dix.
Wracając do Radziwilla - naprawdę zachęcam Was do poszukania sobie jego obrazów w necie. Są naprawdę super. On sam zaś taki super nie był - podobno był zdeklarowanym nazistą a na domiar złego - donosicielem. Doczekał się przydomku "Naziwill". No cóż - można być bardzo dobrym artystą, ale nadal kanalią.
Nie znalazłam żadnej dobrej reprodukcji pierwszego obrazu, czyli "Hauser in Scoorl" z 1928, drugi czyli "Hafen mit der Cap Polonio und Gelben Matrosen" z 1924 można obejrzeć sobie na lepszych fotach, ale skoro mam własne, wstawiam.
#sztuka #art #malarstwo #rainpodrozuje


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ćwiczone? Ćwiczone. Jak widać nazwy ćwiczeń stają się coraz bardziej ezoteryczne i pewnie niektórzy już się zastanawiają o co kaman.
Po wczorajszych martwych ciągach boli mnie przy dolnych żebrach, wczoraj też bolało, jeszcze podczas ćwiczeń. Może robię za mocne "usztywnianie" brzucha dla stabilizacji?
#trening #silownia

witam, ma bolec. pozdrawiam
@rain zawsze mnie roz⁎⁎⁎⁎⁎⁎lają te Twoje wznosy bokiem jebane ciężarami, które zajechałyby niejednego chłopa.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta ale to jest 2 x 7 kg
@rain zakładając dobre tempo i zakres ruchu to te 7 kg na rękę to jest całkiem sporo. Gdy jeszcze robiłem wznosy, to rzadko brałem na rękę więcej niż 10 kg, a i tak boczne naramienne ładnie urosły. Teraz podjebałem od Jeffa Nipparda wersję z leżeniem na ławce i dziesiątkami to nawet nie próbowałbym robić xD.
Zaloguj się aby komentować
Nie lubię przysiadów, więc należało je włączyć do treningu. Ale te 40 kg poszło dość ok, więc myślę, że trzeba było jednak wziąć o wiele więcej. My bad. Z czego jednak jestem zadowolona to brutal reverse lunges. 50kg na 10 powtórzeń.
Jako że był to dzień nóg, oczywiście najbardziej oberwało się przedramionom i dłoniom, w końcu ktoś to wszystko musiał unieść. Więc spodziewam się, że mogą być tu zakwasy.
Ogólnie to #chwalesie Wiadomo, że inni mają o wiele lepsze wyniki, ale po prostu cieszy, że i ja robię jakiś postęp.
#silownia #trening

"Jakiś postęp"
No nie wiem @rain , raczej konkretny postęp
Jak się kiedyś sylwetką pochwalisz to pewno 3/4 Hejto zrobi szczęka -> podłoga coś zaczynam podejrzewać ^^
No, powiem Ci, że w zeszłym roku jak robiłem takie dni z cięższymi ciężarami, to już przysiady z 70-80 kg robiły mi robotę, wgle to jest kosmiczne, na maszynie to sobie zrobię 2x taki ciężar spoko a z "krążkami na patyku" oj oj oj, powolutkuuuu i tyłek piecze
Najlepsze jest to, w poniedziałek polazłem na body pumpa z taką bardzo polecaną Panią instruktor z Platynki, bolał mnie tyłek do czwartku, tak dobrze Kaśka Barnaś nam to poprowadziła
No i jeszcze, nie trzeba często dużego ciężaru, wczoraj spędziłem 6.5h na Dniu Otwartym StrongFirst, a machałem leciutkimi kettlami, max 20kg a pod koniec to wgl 10tką i technika robi robotę, 200 osób na sali, 35 trenerów, co chwilę ktoś podchodził, poprawiał, mówił co dopiąć... dosłownie WSZYSTKO czuję dziś. Dobre! Szkoda, że tylko raz do roku
Zaloguj się aby komentować