2 razy do pracy i przedszkola poza tym zakupy w sobotę i trudna setka w niedzielę - ponad 60 km pod mega silny wiatr - polecam. Chyba już nie pamiętam kiedy nie wiało...w ostatnim miesiącu ponad 800 km na dwóch kółkach ;)
Z ostatniego tygodnia. Mimo niedogodności wynik powyżej 100 km w tygodniu :) zdjęcie to misja po rowery - młody się przewrócił i nie chciał już więcej jechać - przecież nie będę 2 km ich niósł...
Z ostatnich 5 dni. Mimo, że pogoda nie do końca rozpieszcza udało się już przekroczyć zaplanowaną normę tygodniową. Pomaga fakt że 2 razy w tygodniu jeżdżę do pracy rowerem plus z synem do i z przedszkola.
Generalnie w planach minimum 150 km tygodniowo aby pod koniec roku atakować granicę 7k km na rowerze. Do 3k brakuje mi niecałe 200 km. Magia liczb u mnie mocno siedzi tylko czy stare kości i stawy wytrzymają...o rodzinie nie wspominając...
@onpanopticon to troche zbieg okoliczności. 10,4K to rekord sprzed 5 lat i ery przed dziećmi. Teraz nie ma takiej przestrzeni. Swoje rekordy już mam trudne są do pobicia….
Z ostatniego tygodnia - zacząłem jeździć na rowerze do pracy (2 dni) i półtorej godziny w tygodniu w kieszeni + nieudana krew w piątek to pojechałem po buty do Decathlon - ale nie skręciłem odpowiednio i trochę wyszło :)
@Furto niedługo będzie miał 5 lat jeździ mniej więcej od ponad dwóch raczej więcej - najpierw na mniejszym z dodatkowymi kółkami a teraz na większym i szybszym. O ile nie biegasz po 10 km to nie masz szans z nim ..