Zdjęcie w tle

hatti-vatti

Kosmonauta
  • 103wpisy
  • 420komentarzy

Ale to jest za⁎⁎⁎⁎ste szczescie w zyciu moc wstac rano, isc pobiegac z koniem na smyczy i zyc w miejscu gdzie smog nie dosiega <3


Udanego dnia i smacznej kawusi dla was Tomeczki! Zebyscie zawsze mieli sile i przestrzen, zeby robic to, co kochacie! <3


#ciompa

694c70d9-4f3e-49b7-a7ba-3b73c1f4cd96

Zaloguj się aby komentować

Z racji tego, ze juz ktoras osoba mnie zapytala co tam u Ciompki to stwierdzilam, ze wrzuce pozytwny, aczkolwiek troche gorzko-slodki post na temat jej zdrowia :)

W skrocie: Ciompka miala borelioze xD

Obecnie jest juz zdrowym konikiem po serii antybiotykow. Hasa, biega, jest wesola, zainteresowana, zadbana i oczywiscie kochana :)


Czemu gorzki? Bo temat leczenia tego konia ciagnal sie miesiacami, wlacznie z diagnozami zakrawajacymi o rychle uspienie konia, przewleklym leczeniem toksycznymi lekami na serce, co wysadzilo jej tez w kosmos watrobe.

Bardzo trudny to byl dla mnie czas po diagnozie, bo poczulam sie strasznie hm, samotna i odosobniona w kwestii dostepu do rzetelnych uslug w tym kraju.


Konia prowadzilo 5 roznych weterynarzy na przestrzeni chorowania. Byly robione konsultacje krzyzowe, masa badan, grube dziesiatki tysiecy zlotych wladowane w proby rarowania tego konia a finalnie okazalo sie, ze to byla borelioza.


Nie zrozumcie mnie zle, nie moglabym byc szczesliwsza, ze mala wrocila na prosta i moze sie normalnie rozwijac. Niesmak jednak pozostal, bo okazuje sie, ze z weterynaria jest tak samo jak z NFZ i najlepiej byloby leczyc sie samemu, albo kazda diagnoze walidowac przynajmniej 3x najlepiej w roznych czesciach kraju.


Jest mi przykro, bo ten kon mial polroczny rollercoaster katowania go transportami, badaniamj, zastrzykami, tabletkami, opatrunkami a sprawe zalatwilo jedno badanie i antybiktyk za 50pln.


Za cene tego co wladowalam w jej leczenie moglabym kupic sobie dobry samochod.


Tak wiec tyle, Ciompa bedzie zyc a ja jestem biedniejsza i zarazem bogatsza w doswiadczenia, ktore mowia, ze kazdemu nalezy patrzec na rece i szukac rozwiazan na wlasna reke.


Wesolych swiat Tomeczki i Kasie, zyczymy ja i Ciomper!

Oby to bylo nasze ostatnie rodeo z konskimi szpitalami ;)


#ciompa #konie #zalesie #update

d0ef70f1-505e-454e-978d-b7b554a995f3

Zaloguj się aby komentować

Z cyklu bezuzyteczne porady na drugi dzien swiat: nigdy nie miej w stajni marchewek w reklamowce schowanych w kieszeni kurtki, bo przyjdzie takie siwe k⁎⁎⁎ie i postanowi je zjesc razem z reklamowka prosto z Twojej kieszeni xD Wtedy trzeba wlozyc lape do mordy i wyciagnac ta zmielona reklamowke, zeby siwe k⁎⁎⁎ie nie umarlo i zaplacic za to wlasnym palcem xD

Wlasnie sie zastanawiam czy jechac na sor.

"Dzien dobry a Pani z czym? A dzien dobry, kon mi palca upierdolil"


#zaleaie #konie #nigdynieufajsiwemu

a910e601-2084-4a23-8e8a-817598072fb6

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ja to jednak mam farta. Miesiąc temu wymieniłam wzmacniacz audio, bo spalił mi się prawy kanał. Po tygodniu w nowym wzmaku też się spalił prawy kanał xD


3 tyg temu padł mi silnik w aucie, w sobotę odebrałam auto zastępcze i nie zgadniecie co? No tak, dziś padł silnik w zastępczym xD


Czas glitchowania matrixa uważam za otwarty xD


#zalesie #usterka #gownowpis

b34edc51-7555-4b23-93e6-7a024281e3d5

Zaloguj się aby komentować

Jakby kogoś interesowało, to Ciompa po badaniach kardio i dobra wiadomość jest taka, że ma zdrowe serce, zła taka, że nie wiadomo czemu jej siada wątroba i układ krążenia. Zostala na tydzień na klinice na poglebiona diagnostykę, ale lekarze poki co sie łapią za głowę.


Trzymajcie nadal kciuki za gowniaka!

#kon #ciompa #zalesie

d015e07f-4ccf-45a4-b2a0-370b2b16d74f

Zaloguj się aby komentować

Pół roku temu spelniłam marzenie i kupiłam swojego pierwszego konia. W zyciu bym tego nie cofnęła nie mniej jednak zaniedbania poprzedniego właściciela doprowadzily do uszkodzenia serca u małej i tak po pół roku zmagania o jej życie jutro jadę do Warszawy do kliniki na Slozewiec celem poglebionej diagnozy jej serca, bo obecnie jest niewydolna krążeniowo.

Będzie decyzja czy jest sens ja dalej w ogole leczyć. Smutno a nie mam nawet komu o tym powiedzieć.


Trzymajcie kciuki za Ciompke, to dobry kon.

#zalesie #kon

311996ca-fbd2-47d1-815d-ebe3a799ff20

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Powiem wam, że długo nie moglam ruszyć że zmiana myślenia i nawyków. Jakiś czas temu stwierdziłam, że zaczne medytować. Na początku szło jak po grudzie ale po paru tygodniach nareszcie coś do mnie dotarło, rozblokowalam się emocjonalnie i czuje się tak dobrze, jak nie czulam się od lat.

Ku mojemu własnemu zdziwieniu stwierdzam, że nie wiem czy wyobrażam sobie swoje dalsze życie bez medytacji. W koncu jestem szczęśliwa, moje serce jest pełne i nie wychodze do zycia z pozycji braku a dostatku. 180° w parę tygodni. Niebywałe.


Jakby ktoś chciał zacząć a miał problem to polecam zacząć od podcastów Joego Dispenzy.


#medytacja #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Moim skromnym zdaniem teraz KO moze wyjść obronna ręka z BK0 bo wprowadzili stan klęski, z developerami rozlicza się przy kontraktach na odbudowe i fajrant.


#polityka #powodz

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tomeczki co myślicie?

Mam taki dylemat. Nie wiem co dalej robić.

Jakiś czas temu kupiłam wymarzona dzialke i zaczęłam progressowac z planami dotyczącymi budowy domu, stajni, warsztatu terapii zajęciowej i małego glampingu. Wzielam pożyczkę hipoteczna(na inną nieruchomość). Kupiłam dzialke, wydzierzawilam 2.5ha rolnego pod pastwiska dla koni. Wsadziłam już koło 100k w tarasowanie terenu, kopanie stawów, retencje, przyłącza, etc. To co na zdjęciu to ja i mała cześć mojego pola.


Niestety to był okres przed wojną a generalny wykonawca (drewno, szkieletowka) zbankrutował. Sprawy sądowe mam wygrane ale kasa nie do odzyskania. Budowa stoi z wiadomych przyczyn obecnie a ja kompletnie nie wiem co zrobic dalej zyciowo.


Wyjścia są 2.

1. Sprzedać, wypłacić kredyty, spróbować zapomniec parę lat włożonego w to wysiłku i marzeń.

2. Otworzyć zbiórkę, opisać historie i spróbować poszukać inwestora.


Dodam, że jestem na grupie. Całe życie choruje. Nigdy o nic nie prosiłam i czy to przez chemię czy inne perypetie udało mi się przejść o własnych finansowych siłach ale chyba dorastam do tego żeby spróbować. Czuję, że wszystko co się stało jest dla mnie uwłaczające, ale mogę spróbować dokończyć dzieło swojego życia zanim się wyloguje albo spróbować o tym zapomnieć.


Dodam, że mam psa, konie i naprawdę cudny kawał ziem, który kocham i marzę o tym, zeby zamienić korpo na własny biznes, który nie będzie mnie zabijał każdego dnia. Wypalenie zawodowe niestety jest już u mnie faktem a cały pomysł miał być zdrowa i życzliwa alternatywa dla mnie i resztek mojego zdrowia.


Całość jest też dogadana z inwestorem na jurty, mam na stanie naturoterapeute, z którym właśnie kombinujemy mieszanki ziół tozsame z regionem. Dodatkowo współpracuje z ośrodkami terapii zajęciowej, którym miałam udzielać warsztat ceramiczny do użytku przez podopiecznych oraz na tyle ile będzie to możliwe pomagać takim ośrodkom z bezpłatnym dostępem do koni dla dzieciaków, które tego wymagają.


Szczerze nie wiem co robić dalej. Utopiłam oszczednosci życia i obecnie zyje w sinusoidzie pomiędzy wypłaceniem się z obecnych kredytów a pogłębianiem ich i próbami zalatana dziury poprzez fundację, KRS oraz zbiórki.

Fundacja ma obecnie mało do zaoferowania, bo nie ma gdzie wykonywać swojego zadania...


Moj dom(warsztat, stajnia etc) miał być oddany do użytku już na początku tego roku.

Obecnie wynajmuje dom nieopodal i co mogę probuje zrobić własnymi rękoma. Nie mniej jednak moja akcja kredytowa jest już nadwyrezona. Koszta nie małeja. A różnice w wycenach pomiędzy 2021(kiedy podpisywałam umowy) a teraz jest horrendalna.

Obecnie robię pozwolenia zastępcze, bo nie stać mnie na dwa budynki jak pierwotnie zakładałam.


Co byście zrobili na moim miejscu?

#pytanie #nieruchomosci #budowadomu #inwestycje

dbec3d05-fb25-44b5-9944-e4a94b2b4829

Co dalej?

147 Głosów

Co nie zaszkodzi? Opcja 3 ze świadomością i godzeniem się z tym, że może nie wyjść. Bo taka jest prawda. Już coś nie wyszło. Może też wyjść, bo dlaczego nie, ale trochę chłodu nie zaszkodzi.

Co brzmi rozsądnie? Wydawałoby się, że opcja 1, ale na Twoim miejscu na pewno buntowałbym się przeciwko temu "na parę lat". Poza tym "na parę lat", nie brzmi to bardzo źle.

Na co zawsze jest czas? Wiadomo, że na opcję 4. Cóż tu dodać?

Co MNIE kompletnie nie przekonuje? Została opcja 2, więc nie było to trudne pytanie.

Jak dla mnie mix 3 i 1, czyli nie rezygnować, ale zwolnić, zobaczyć czy zbiórka coś da i w zależności od tego przyspieszyć lub przejść do opcji 4.


Chciałbym napisać "nie rezygnuj z marzeń, bo masz jedno życie!", ale zauważyłem, że ludzie dość mnie słuchają i potem czuję się odpowiedzialny..


Poza tym, nie napisałaś "dajcie mi siłę, zmotywujcie i pokrzepcie moje serce". Napisałaś "co myślicie".

Wątpię abyś zebrała coś że zbiórki. No i ile byś chciała uzbierać? 2 mln zł? Bo to jest koszt kilku zabudowań gospodarczych z domkiem.

Od kogo tyle $$$?

A samo wybudowanie gospodarstwa to początek wydatków, zanim zaczniesz generować przychody.


Zbuduj opcje minimum: domek dla siebie a gospodarstwo sukcesywnie, własnymi środkami: wtedy będziesz coś miała i zobaczysz za 2-3 lata czy finansowo podołasz docelowy etap inwestycji.


No ale ja jestem tylko randomem z internetu

Zaloguj się aby komentować

Skladam wlasnie wniosek o przylacz licznika do domu jednorodzinnego i mam straszny problem z tym na ile kw zrobic licznik.


Tomeczki wiecie moze ile kw klasycznie przylacza sie do domu jednorodzinnego ok.180m2 z klasycznymi sprzetami tj, kuchenka indykcyjna, piecyk gazowy, rekuperacja, i reszta klasycznych sprzetow + 2 duze kompy. Poki co nie zakladam PV


Bede bardzo wdzieczna za pomoc!


#tauron #energia #pytanie #prad

@hatti-vatti widzę że nikt tu nie zadał sobie trudu żeby ustalić jaki przekrój WLZ ma OP (+ ile metrów) ;D


Natomiast jeśli WLZ jeszcze nie ma to jaki jest w tej kwestii projekt/plany ?

Zaloguj się aby komentować

Polska slozba zdrowia at its finest xD

Jestem na sorze z niedrożnością jelita i kazali mi wypić jakiś specyfik jeszcze, bo nic nie pomagało. Ale nie mają wody ani ani jednorazowych kubków dla pacjentów więc dostałam specyfik w ucięte kroplówce i pojemniku na mocz zamiast kubka xD

Pic rel ale aparat zbity więc sorry za jakość ^^


#szpital #nfz #picrel #sor

678fd5f3-0e73-419a-bfbb-977646ea5f9d

@hatti-vatti na SOR zawsze bierzesz ze sobą cały plecak; butelka wody, kubek, widelec, leki, jedzenie, kocyk i power bank.. a najlepiej i śpiwór jak trzeba będzie leżeć na podłodze xD


I co z tymi jelitami wyjedziesz z tego czy już zamawiają śmieciarkę?

@hatti-vatti z czym do ludzi amatorze. Ostatnio prawie umarłem i leżałem prawie 2 tygodnie na oddziałach i przebijam choćby:


  1. 4 godziny proszenia się pielęgniarek o zmianę kaczki, bo dostałem dziurawą i sikałem po sobie (miałem zakaz nawet siadać na łóżku),

  2. 3 dni proszenia się pielęgniarek o zmianę pościeli, którą zasikałem w ramach pkt 1.,

  3. w dzień wyjścia zapytałem lekarzy na oddziale „jak żyć” (co zmienić, na co uważać, czego nie robić, itp), ale usłyszałem, że od takich pytań są wizyty prywatne

  4. lekarze zrezygnowali z kontrolnego zdjęcia RTG płuc przy wyjściu, bo… zepsuł się szpitalny rentgen


moglbym jeszcze długo wymieniać. Nogę z gipsu wyciągali mi 4 dni. A tak naprawdę to wyciągnęli, zagipsowali, wyciągnęli, wsadzili w gips przecięty w poprzek i owinęli bandażem - wszystko w imię niezgody miedzy lekarzami którą orteza będzie dla mnie lepsza.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

I tak się żyje na tej wsi :3


Nie mam komu się pochwalic, że mój koń po ciężkim zapaleniu płuc zaczyna dochodzić do siebie, więc wam coś powrzucam ;>


#montezdrowieje #sielanka

051216ee-a381-4587-8296-9e4c65c534ca

Zaloguj się aby komentować

Halko hejto.


Natchnieta postem o zawartości kobiet na hejto powiem tylko, że właśnie wracam z kolejnej daremnej randki i mam już lekko dosc, więc w sumie co mi tam, lecimy z tematem! Szukam męża!


Jestem poukładana, ogarnięta zyciowo, mam kawał pola pod lasem, na którym buduję dom i glamping (z poslizgiem). Dobrze zarabiam, brzydka nie jestem. Lvl 34. Umiem gotować, mam za dużo kwiatow, psa, konia i wynajmuje dom na wsi. Nie mam zamieru wracać do miasta i w planie mam swoje siedlisko i glamping jako endgame plan na starosc. W sumie szukam kogoś z podobnym setem zajawek.


Z wad to mam kolczyki, czasem mi się zdazaja psychodeliki i miałam naprawdę ku⁎⁎⁎⁎ko ciezki ostatni rok, z którego nadal wychodze.

Jezdze na festiwale dla wróżek i szukam kogoś z otwarta glowa i sercem najlepiej też chcącego dokonać żywota na wsi żyjąc jako dobry host i przyjaciel samego siebie. Trochę kinky.


Oi!


#szukammeza #lvl34 #krakow #innepodejście #hejtorandki 1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować