Zdjęcie w tle

fisti

Osobistość
  • 138wpisy
  • 1409komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czy w Twoim domu utrzymujesz tradycję obchodzenia Świąt Wielkanocnych z domu rodzinnego, czy stopniowo odchodzisz/odszedłeś/odeszłaś od niej?


Ja kompletnie porzuciłem cały obrzęd. Nawet jako dziecko nie lubiłem tych świąt, ani koszyczka, ani śniadania. W tym roku po raz pierwszy nawet nie pojechałem do rodziców na "śniadanioobiad". W kolejnych latach pewnie będę jeździł.


Traktuję to jak miłe, dodatkowe wolne.


Lubię te świąteczne dni w mieście, gdy zanieczyszczenie hałasem jest małe. Wtedy czuję, że wypoczywam nie tylko ja, ale także cała okolica.


Na śniadanie zrobimy sobie z partnerką jajka na półmiękko, tak w ramach nawiązania do okoliczności :)


#tradycja #ankieta

Czy kontynuujesz tradycję obchodów Świąt Wielkanocnych, czy od niej odchodzisz?

497 Głosów

U mnie zależy. Do goździółgq nie chodzę, ale biała kiełbaska, chrzan i ćwikła muszą być. Ich piękno polega na tym, że na codzień tak nie jadam. Robię to specjalnie, by mieć taki przyziemny dodatkowy powód do radości na święta. Ale jak mnie brat zaprosił do siebie, ale bez psa, to nie pojechałem, za to pies miał najlepszy spacer w tym roku :P

@fisti Ja tam nie obchodzę ale mojej kobiety to nie obchodzi, że nie obchodzę i muszę obchodzić. Ją bardziej obchodzi jej obchodzenie niż moje nieobchodzenie dlatego razem jednak obchodzimy.

@fisti Podczas przygotowań ja mam jedno proste zadanie - nie przeszkadzać, wszystko musi sama zrobić, jedyne co to mogę czasem słoik otworzyć. W sumie to nawet mi nie przeszkadza łażenie ze święconką czy stanie pod kościołem i umieranie z nudów, traktuję to jako poświęcenie na które moja lepsza połówka zasługuje a mi krzywdy wielkiej to nie wyrządza.

Zaloguj się aby komentować

Nerwowe pociągnięcia pędzla artysty powodują, że wypełniające obraz obiekty tracą swe rzeczywiste kształty, ich kontury wydłużają się i wykręcają we wszystkich kierunkach. Strumień cienkich linii, towarzyszący konturom obiektów, sprawia, iż splatają się one ze sobą. Użyte kolory są posępne i złamane – ich energia zmienia się w energię linii, która zdaje się kształtować różne ośrodki sił, przecinających się i zwalczających nawzajem, jakby stanowiły pole magnetyczne, które jednocześnie przyciąga i odpycha[4].

Dzięki takiemu zabiegowi realistyczny pejzaż nabiera zgoła nieziemskiego charakteru, wzmocnionego ciemnymi, umieszczonymi centralnie cyprysami[4]. Cyprys, tradycyjnie uważany za symbol śmierci, potraktowany został jako punkt ogniskowy, wokół którego linie kręcą się i wirują w potężnej ekspresji sił natury[5].

Ziemia jest namalowana przy pomocy burzliwych linii, podobnie jak niebo, żółte pole, prowadząca w dół droga, zarysowujące się na horyzoncie niskie, błękitne pasmo gór i zielone pasmo trawy oddzielające drogę od pola[4].

Silny kontrast w stosunku do dynamicznie przedstawionej natury stanowią sylwetki dwóch mężczyzn idących drogą, jadący w pewnej odległości za nimi żółty zaprzęg, ciągnięty przez białe konie i w oddali, jako element tła, oświetlony dom[4]. Ludzie wydają się być zagubieni w bezmiarze kosmicznych sił, które ich otaczają[5].

Każdy fragment obrazu oddany jest innymi pociągnięciami pędzla: pogrążone w zapadającym zmierzchu niebo, przedstawione przy pomocy koncentrycznych kręgów, zdaje się wirować pod wpływem napięcia[4], gwiazdę otacza halo oddane pociągnięciami pędzla w kolorze żółtym, zielonym i białym (księżyc i gwiazdy stanowią nawiązanie do podobnych motywów z wcześniejszych prac artysty)[5], ziemia składa się z linii zbiegających się i przeplatających się wzajemnie, a drzewa wyciągają się w górę niczym rozbłyskujące płomienie[4].

Wszystko na obrazie znajduje się w stanie rozedrganego paraliżu[4].

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować