Wyniki IQ 200+ nie mają żadnego sensu, księga rekordów Guinnessa wywaliła już zupełnie tę kategorię. Przez to, że IQ jest tak popularne w popkulturze ludzie zaczęli stosować takie wyniki jak branding czy materiał do budowania swoich mitów.
Najlepszy przykład to Chris Langan. Gość, który nie potrafił zaliczyć szkoły średniej, a sam siebie nazywa najinteligentniejszym człowiekiem świata. Kilka razy podchodził pod fałszywymi nazwiskami do testu "zgodnego z testami IQ", testu, którego się nie powtarza, bo całkowicie zaburza to wynik. Arbitralnie przeliczył sobie najwyższy zdobyty wynik na IQ "ponad 200".
Publikuje w necie swoje para-religijne rozkminy nazywając je "teorią wszystkiego" i mówi jaki to świat nauki jest skorumpowany i zepsuty, bo nie uznaje jego geniuszu. Nie zdziwi was pewnie, że jest jednym z autorytetów amerykańskiej prawicy.