Nie mogę teraz tego obejrzeć, ale czy na filmie opowiadasz o noclegach? Zawsze mnie ciekawiło jak na Wiśle1200 rozwiązuje się problem kimania przy małej ilości "bagażowej" w sakwach
@Wagabundowy startowałem, dwukrotnie. Akurat trafiłem na obie pierwsze edycje ze startem przez góry i pierwszy raz był straszny (jechałem jeszcze wtedy żywym Wagantem z tarczówką z przodu i rometowym u-brake z tyłu, po zjeździe tarcza zmieniła kolor, a klocki straciły okładziny : ) ). Za drugim już w pełni utarczowiony leciałem przez góry wyprzedzając kogo się dało.
Niestety przy obu wyprawach wyskoczył ITBS, za pierwszym razem skapitulowałem w Szczucinie, ale musiałem dojechać w ciągu nocy do Sandomierza. Strzeliłem wtedy życiówkę ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
Kolejny start 17 czerwca na zawodach Mazowiecki Gravel. Wczoraj kapitulowałem i napisałem do organizatora czy można jeszcze zmienić dystans z długiego(~500km) na krótki(~250). Zmiana przebiegła pomyślnie, ale nie wiem czy się cieszyć, niesmak pozostał.
Jazdy longiem 500-600km mocno obciążają mój organizm i zmiana dystansu pozwoli lepiej się przygotować/zregenerować do Wisły1200 pierwszego lipca.
Zdecydowanie mój najlepszy występ w życiu. Trasa trudna i bardzo terenowa. Sprzęt sprawdził się dobrze, chociaż lepiej by się jechało na szerszych oponach. Ciuchy zabrałem odpowiednie co pozwoliło bardzo zimną noc przejechać komfortowo. Garmin zanotował temperaturę -3°. Zero problemów żołądkowych, zapobiegawczo od ~200km co kilka godzin łykałem węgiel.
Świetna atmosfera na wyścigu i w bazie zawodów. Dwa świetne oficjalne pitstopy i jeden nieoficjalny u Sołtysa, ale chyba spał jak przejeżdżałem.
Na dniach postaram się zmontować dwa filmy, relację z zawodów i analizę/przemyślenia co mogłem zrobić inaczej.
Dzisiaj sporą dziurę w oponie złapałem. Zanim zdążyłem się zatrzymać większość mleczka już wyleciała. Pierwszy raz w ruch poszedł zestaw naprawczy do tubeless i sprawdził się świetnie, 50km do domu bez utraty ciśnienia oO. Aż jutro jeszcze pojeżdżę na tej oponie.
Jest trochę chaotycznie, bo tak to u mnie często bywa z podróżami. Nie wiem gdzie jadę, co mnie czeka, gdzie i jak będę spał.
Dajcie znać jak macie jakieś sugestie co poprawić.
Mi osobiście brakuje takiej "ciągłości" i z tego powodu dochodzi do teleportacji.
Z plusów to widzę poprawę z odcinka na odcinek. Z minusów to liczyłem, że szybciej osiągnę zadowalający mnie poziom.
Za tydzień start w Ultra Roztocze, 650km +4500m. Jeśli interesują Cię relacje z zawodów ultra i wypadów bikepacking zapraszam do śledzenia tagu #wagabundowy
Jak się okazało, przełęcz Croco Domini 1 892 m n.p.m nie jest zamknięta bez powodu xD.
Wjeżdżałem od strony nasłonecznionej i właściwie nie było śniegu. Przeniesienie roweru przez zaporę już było bardzo trudne. Z drugiej strony wyglądało to zgoła inaczej.
Sumując około przez 1km prowadziłem rower w śniegu. Do tego na drodze sporo jeszcze nieuprzątnietych kamieni/kamyków/głazów.
Brak napotkanej żywej duszy przez kilka godzin i zapory na drodze wprowadzały apokaliptyczny klimat. Było cudownie, ale trochę się bałem xd
Zostało mi 90km do lotniska. Wylot o 18:40, więc powinienem zdążyć nawet jeśli pudło na rower zniknęło z krzaków.
Za kilka dni na kanale yt pojawi się relacja video z tej mikroprzygody, zapraszam do subskrybowania.
@Wagabundowy niebywale. Miejsce zamknięte ale nie dla Polaka. Cyk rower i jeszcze w relacji napisze że zapory i brak żywej duszy. To jest kwintesencja polactwa dlatego u nas jest jak jest.
W sumie zacząłem trasę zmieniać w trakcie dnia, skończyło się to nocnym podjazdem +700m na jakąś przełęcz(~1300m.) i noclegiem w namiocie przy drodze na wysokości 900m. Za ciepło to nie było xd
Improwizacja trwa dalej i właśnie robię podjazd +1650m na przełęcz Croce Domini(1892m) Po zrobieniu +600m czekał mnie znak, że przełęcz jest zamknięta xD
W google info, ze zamknięta od listopada do maja. Zatrzymałem zjeżdżającego motocyklistę i powiedział, że na wysokości 1800m jest metrowa blokada, ale może dam rade rower przerzucić a śniegu jest mało.
No to oczywiście nie zawróciłem i jadę w górę. Jeszcze 7.2km +524m.
Już odechciało mi się MTB na ~23kg gravelu z torbami i odpuszczam dwa jeszcze większe podjazdy które miałem zaplanowane na kolejne dni xd. Trasa przypominała trochę Palenica Białczańska->Dolina Pięciu Stawów.
Jestem bardzo zadowolony jak mało rower wypychałem. Właściwie niewiele więcej to rower sprowadzałem, bo było tak stromo/takie gruzy, że nie byłem w stanie zjechać.
Po tym podjeździe ze zdjęcia, było ~4km płasko/w dół i podjazd na kolejny wierzchołek +300m w 5km.
@austrionauta na początku po zmroku jak przyleciałem schowałem pod mostem, ale było to ruchliwe miejsce. Rano wróciłem owinalem folią stretch i leży na widoku przy innych śmieciach.
@Wagabundowy no to mnie zaintrygowałeś, o ile sobie nie żartujesz. ja bym tam nie ufał aż tak bardzo włoskiemu bałaganowi. to jestem ciekaw dalszych operacji logistycznych:)
Za 7 godzin samolot do Bergamo. Pierwszy nocleg pod dachem, bo zanim złożę rower i schowam pudło to już będzie ciemno i nieprzyjemnie będzie szukać miejsca na rozbicie namiotu.
Wytyczyłem sobie trasę ~400km wokół jeziora Como odbijająca w góry na trasy MTB, trzy absurdalne podjazdy +-1200m w ~20km. Bardzo możliwe, że się wycofam i pojadę płaskimi terenami przy jeziorze.
Bardzo fajne pudło na rower dorwałem, bo jest tak szerokie, że nawet nie musiałem pedałów demontować.
Nie wytrzymałem ciśnienia na #bikepacking i wczoraj przed snem o 23 kupiłem bilety samolotowe z bagażem sportowym z Lublina do Bergamo w terminie 24-28 kwietnia xD
Nie wiem jeszcze gdzie pojadę, myślałem żeby odwiedzić mleczarnie w Livigno, ale okazało się, że tam jeszcze trwa sezon narciarski xD
Chyba pokręcę się nad jeziorem Como, zrobię z 500km i wracam do domu.
@Wagabundowy Właśnie miałem rozkminę, jak chce się zrobić tripa rowerem po jakimś obcym kraju to jak to zorganizować? Czy poruszasz się z punktu A do B wożąc wszystkie toboły, czy robisz sobie bazę i krążysz w okolicach jakiegoś miasta, a potem najwyżej zmiana bazy?
@dru_gru Ładnie, tez wsuwam pizzę praktycznie codziennie ale w swieta musiałem odpuscic bo mamy mała lodówkę a rodzinki lubią nas obdarować przysmakami W tym lub następnym tygodniu będę próbować umiejętności w profesjonalnym piecu w pizzeri. Nie mogę się doczekac tego testu Pytanko, do jakiej temp rozgrzewa się Twój piekarnik?