Nie wytrzymałem ciśnienia na #bikepacking i wczoraj przed snem o 23 kupiłem bilety samolotowe z bagażem sportowym z Lublina do Bergamo w terminie 24-28 kwietnia xD
Nie wiem jeszcze gdzie pojadę, myślałem żeby odwiedzić mleczarnie w Livigno, ale okazało się, że tam jeszcze trwa sezon narciarski xD
Chyba pokręcę się nad jeziorem Como, zrobię z 500km i wracam do domu.
@Wagabundowy Fajne podsumowanie, z jedzeniem każdy robi dużo błędów nim znajdzie co działa. Ja ostatnio żelki z sokami zabrałem i muszę przyznać że faja sprawa.
ps: kielicha strzel na odwagę bo ekspresja głosu jest jakbyś za karę to nagrywał
Powolny powrót do siebie po zawodach, dzięki za bardzo miły odbiór relacji na YT. Zbliżamy się do 5000 wyświetleń.
Fabryczną owijka trochę słabo była zawinięta i odsłoniły się wkładki żelowe to zdecydowałem się zamówić drugą owijkę. Wybór padł na Fizik Terra Microtex i o tak o jestem zadowolony, myślałem, że będzie bardziej mięsista. Jednak tak jak lew jest królem dżungli to królem mięsistych owijek chyba jest Supacaz supersticky kush i taki pewnie będzie mój następny wybór.
To, że dwóch zawodników ma taki sam czas na pierwszym miejscu nie zmienia faktu, że następny w kolejce jest trzeci, gdyż ma dwóch innych przed sobą, którzy byli lepsi. Ergo - jest trzeci. I nic tego nie zmieni
Zawody udalo się ukończyć w 14h 43m co dało mi 20 miejsce. Nie ma jeszcze informacji ile osób startowało, ale 100+ na pewno.
Pierwszy film na Youtube z którego jestem zadowolony. Udało się uchwycić jak zmieniały się emocje które mi towarzyszyły podczas tych zawodów. Trochę już zapoznałem się z kamerą i jest o wiele lepsze audio niż w poprzednich relacjach.
Były to pierwsze moje zawody w tym sezonie, kilka małych błędów się wkradło, ale ogólnie jestem bardzo zadowolony. Za kilka dni nagram film na YT z przemyśleniami co bym teraz zrobił inaczej i rzeczami które sprawdziły się świetnie.
Do pierwszego startu w tym sezonie jeszcze tylko 5 dni. Łapcie film na którym omawiam sprzęt, ekwipunek i strategię na Wiosna Gravel 330km. Na zawody zabieram kamerę i postaram się aby dzień po zawodach pojawiła się relacja na kanale.
Przy okazji trochę tekstu co tam u mnie słychać.
86 dni temu w wigilię rozpocząłem współpracę z trenerem, udało się od tego czasu spędzić 119h na rowerze i 33h na siłowni co daje średnio 106
minut treningu każdego dnia. Oczywiście były dni regeneracyjne, dodatkowo trzy dni odpadły na przeziębienie i pięć dni na wakacje.
Ostatni test FTP(20minutowy) 19 stycznia w słabych warunkach dał wynik 261W(3,24W/kg). Niestety planowany test w lutym odpadł z powodu przeziębienia a w marcu z powodu zawodów. Obecnie czuję się sporo silniejszy, dodatkowo zrzuciłem 3-4kg ale na pewno nie jest to jeszcze forma na podium.
"Kolarstwo romantyczne" dalej jest we mnie silne i tylko gdy długość treningu jest odpowiednio długa to trasę wyznaczam pod #kwadraty, jak na razie niebieski urósł do 25x25.
W końcu zaczyna się ładna pogoda i już nie mogę się doczekać pierwszego bikepackingu w tym roku. Gdzie? Nie wiem. Przed siebie, zrobić ~300km i przespać się w krzakach <3.
Jeśli jesteś zainteresowany relacjami z gravelowych zawodów ultra i wycieczek bikepackingowych zapraszam do śledzenia mojego tagu #wagabundowy
17 dni do pierwszego startu w zawodach w tym sezonie, Wiosna Gravel 330km +3500m.
Tej imprezy nie było w kalendarzu, pierwsza informacja o nich pojawiła się 2-3 tygodnie temu. Do wyboru są dwie trasy: długa 330km i krótka 170km. Dystans wydaje się optymalny do warunków pogodowych. Zapisały się już aż 152 osoby.
Będą to najkrótsze zawody w których dotychczas startowałem i zapewne najkrótsze zawody w tym sezonie.
Jeszcze dwa małe testy przede mną, mianowicie upewnienie się, że nie ma żadnych problemów z bidonami na widelcu i znalezienie przekąski która będzie mi towarzyszyć do pierwszego postoju przy sklepie.
Ugotowałem dzisiaj kolarski "rice cake" i w najbliższych dniach będę testował czy mi odpowiada.
Podczas ostatniej jazdy(65km) musiałem 8x się zatrzymać żeby dopompować koło. W domu okazało się, że skończyło się mleczko a w oponie została tylko maź.
Postanowiłem wykorzystać okazję i przetestować niedawny zakup butli airshot. Fajna sprawa, udało się łatwo wrzucić opony na ranty. Niestety pompka z lidla nie podołała i plastikowa rączka pękła, muszę kupić porządną z metalowym uchwytem.
Łańcuch zajechałem w 1400km, warunki atmosferyczne nie sprzyjają sprzętowi.
@Wagabundowy Polecam zakup formy do wypieku chleba. Zwykła blaszana albo teflonowa się nie sprawdzą, bo blaszana rdzewieje a teflon odłazi i przykleja się do chleba a to ani smaczne ani zdrowe.
U mnie w domu używamy czegoś takiego firmy Kaiser i sprawdza się idealnie:
Ten po lewej to nieudany eksperyment z mąką żytnią. Chlebek po prawej to taki jaki zazwyczaj jadamy czyli pszenno-żytni ze słonecznikiem, siemieniem lnianym, suszoną cebulką itp.