Hejto.pl
Zdjęcie w tle

Telezajaczek

Wirtuoz
  • 43wpisów
  • 165komentarzy

835 + 1 = 836


Tytuł: Krew wampira

Autor: Florence Marryat

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Wydawnictwo IX

Format: książka papierowa

Liczba stron: 380

Ocena: 7/10


Harriet Brandt, atrakcyjna i bogata panna, osierocona we wczesnym dzieciństwie i wychowana w surowej szkole klasztornej, przybywa z Jamajki do Europy, pragnąc rozpocząć nowe życie. W popularnym wśród brytyjskich wyższych sfer belgijskim kurorcie zaprzyjaźnia się z Margaret Pullen, żoną stacjonującego w Indiach oficera, oraz nieokrzesaną, nowobogacką baronową Gobelli, przyciąga również zainteresowanie przystojnego szwagra Margaret, Ralpha, któremu w uganianiu się za piękną dziedziczką bynajmniej nie przeszkadza, iż jest już zaręczony z inną kobietą. Kiedy niespodziewanie umiera dziecko Margaret, którym Harriet wcześniej regularnie się zajmowała, a znajomość dziewczyny z Ralphem Pullenem zaczyna się pogłębiać, na jaw wychodzi mieszane pochodzenie młodej dziedziczki i niechlubna przeszłość jej rodziców, a Kreolka zostaje oskarżona o bycie wampirem energetycznym i przyczynianie się do śmierci znajomych, którą to cechę miała odziedziczyć po babce – kapłance voodoo. Czy niespodziewane zgony w otoczeniu Harriet to rzeczywiście „klątwa krwi”, czy wyraz uprzedzeń wiktoriańskiego społeczeństwa wobec osób jej pochodzenia?


Nie ma sensu porównywać tej powieści z Draculą albo Carmillą, ponieważ, jak widać po opisie wyżej, nie mamy tu do czynienia z klasycznym wampiryzmem. Gdyby jednak poszukać wśród horrorów najbardziej zbliżonych do Krwi wampira dzieł, najwięcej podobieństw do książki Florence Marryat będą miały wyprodukowane w latach 40. przez Vala Lewtona dla studia RKO filmy, będące bardziej klimatycznymi dramatami, niż klasycznym kinem grozy, zwłaszcza zaś jego sztandarowa produkcja nakręcona przez Jacquesa Tourneura, Ludzie-koty. Podobnie jak bohaterka filmu Tourneura, Irena Dubrovna, Harriet Brandt ma wszystko, co niezbędne do szczęścia – urodę i pieniądze, jednak dręczące ją poczucie niewysłowionej samotności płynące z bycia „obcym w obcym kraju” i ciążącego fatum mającego sprawiać, iż mimowolnie zniszczy najbliższych, nieuchronnie musi doprowadzić do tragedii. Tutaj nie sposób nie zauważyć, że podobnie jak Ludzie-koty, tak Krew wampira, choć podejmuje tematykę podświadomego rasizmu i lęku przed obcym – w tym wypadku przed zagranicznymi femmes fatales, które zabierają pruderyjnym anglosaskim dziewczętom mężczyzn, by następnie ich zniszczyć – nie do końca się z ową podskórną ksenofobią rozlicza, koniec końców morałem płynącym z obu dzieł jest, że cudzoziemki naprawdę niebezpieczne.


Cóż, może błędem z mojej strony było oczekiwanie, że powieść napisana w epoce wiktoriańskiej rozliczy się z brytyjskim rasizmem w taki sposób, jak najwybitniejsza angielska powieść postkolonialna, czyli Szerokie Morze Sargassowe. Niemniej, dalej jest to interesująca pozycja, którą powinni się zainteresować zwłaszcza studenci anglistyki piszący prace na temat literackich obrazów stosunków między mieszkańcami metropolii i kolonii. Muszę jednak przyznać, że jako casual read, Krew wampira bywa nieco męcząca, a to z uwagi na nadmierne przerysowanie bohaterów – postacie nie muszą być chodzącymi karykaturami, żeby przekaz autora zachował siłę.


Swoją drogą, niezmiernie dziwi mnie praktycznie nieistniejąca kampania reklamowa tej książki. Gdyby nie tag ksiazkiwhoresbane, nigdy bym się o niej nie dowiedziała, bo nie dość, że nie ma jej reklam na socialach, to próżno jej szukać w Empikach! Wydawnictwo IX powinno chyba otworzyć rekrutację do działu marketingu, bo z tak genialnymi marketingowcami, jakich mają obecnie, niedługo ogłoszą bankructwo.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

250e5f18-f6a4-497e-88a1-d89722fa4958

Zaloguj się aby komentować

609 + 1 = 610


Tytuł: Aviator

Rok produkcji: 2004

Kategoria: Biograficzny / Dramat

Reżyseria: Martin Scorsese

Czas trwania: 2h 50m

Ocena: 5/10


Biografia Howarda Hughesa, amerykańskiego przedsiębiorcy, producenta filmowego i lotnika.


Film chaotyczny, miejscami niepotrzebnie rozwleczony, miejscami prowadzony po łebkach. Scorsese chciał, zdaje się, nakręcić pełen biopic Hughesa, ale tak bogaty życiorys to materiał na cały serial, a nie jeden film, więc wyszło średnio. Bardziej, niż fabuła, to dzieło ciągną aktorzy.


Dostępny na CDA premium.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter

86b0512a-a07e-471c-9ff9-bf54671479d1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Telezajaczek 

Kiedyś to były komedie, dzisiaj już nie ma komediów.

Żarty żartami, ale są jakieś dobre komedie od chociażby ostatniej dekady czy dwóch?

Zaloguj się aby komentować

818 + 1 = 819


Tytuł: Powódź

Autor: Michael McDowell

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Albatros

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383617954

Liczba stron: 268

Ocena: 4/10


Alabama, 1919 rok. Po tym, jak powódź spustoszyła miasteczko Perdido na południu stanu, Oscar Caskey, najbogatszy miejscowy kawaler, dokonując rekonesansu w zalanym miasteczku spotyka tajemniczą Elinor Dammert, która cudem zdołała uratować się z katastrofy. Elinor decyduje się zostać w miasteczku, gdzie niebawem znajduje posadę w miejscowej szkole, a jej urok osobisty szybko zjednuje jej wszystkich mieszkańców Perdido, z wyjątkiem władczej matki Oscara, Mary Love. Nikt nie przypuszcza, że nieufność matrony wobec przybyszki jest w pełni uzasadniona…


Opisywanie tej powieści jako „arcydzieło horroru” to chyba jakiś żart. To zwyczajna obyczajówka z odrobiną realizmu magicznego, którą można zaliczyć co najwyżej do fantastyki. Głównym wątkiem powieści jest rywalizacja pomiędzy apodyktyczną teściową i sprytną synową o możliwość sterowania maminsynkiem, a wszystkie nadnaturalne wydarzenia to tak naprawdę zbędne dodatki, które nie wywołują w czytelniku żadnego napięcia, o co zadbał sam autor, już na początku rzucając hinty odnośnie prawdziwej natury Elinor tak subtelnie, jakby jechał radzieckim czołgiem. Z tego względu moja ocena to tylko 4/10 – gdyby McDowell wyrzucił wątek fantastyczny, albo chociaż umiejętnie go poprowadził, dałabym ocenę o pkt. wyższą (ale też nie wyższą, niż 5/10 – wątki obyczajowe są zwyczajnie średnie i pozbawione mroku oraz realizmu typowych dla podgatunku Southern Gothic).


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

34106b22-f5ba-456f-9dc3-0253fee0df1f

Zaloguj się aby komentować

594 + 1 = 595


Tytuł: Cesarzowa (ang. The Curse of the Golden Flower)

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Dramat historyczny

Reżyseria: Yimou Zhang

Czas trwania: 1h 51m

Ocena: 8/10


Chiny, X w. Stary cesarz postanawia po cichu pozbyć się małżonki. Nie wie, że ta knuje spisek mający na celu jego detronizację.


Zachwycające zdjęcia, scenografia i kostiumy + świetnie zagrana (zwłaszcza przez piękną Gong Li) historia w stylu szekspirowskim. Gdyby nie nierealistyczne walki w stylu wuxii, byłby to właściwie film wybitny, w lidze Żegnaj moja konkubino i Zawieście czerwone latarnie (oba ze świetnymi rolami Gong Li), a przez latających wojowników niepotrzebnie stracił na realizmie.


Dostępny na CDA premium.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter

4820e925-5436-4b84-9fe0-e472e2c428c1

Zaloguj się aby komentować

814 + 1 = 815


Tytuł: Greta Garbo

Autor: David Bret

Kategoria: biografia

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: audiobook

ISBN: 9788380691780

Liczba stron: 536

Ocena: 4/10


David Bret to autor utrzymanych w pudelkowym tonie biografii sławnych ludzi, głównie gwiazd ekranu i estrady, których kariera przypadła na czasy Złotej Ery Hollywood. Jego książki często bywają krytykowane za wtórność wobec innych biografii czy epatowanie kontrowersjami, nierzadko opartymi na złośliwych i niemających potwierdzenia w rzeczywistości plotkach krążących za życia omawianych sław. O jego biografii Grety Garbo, w oryginale zatytułowanej Greta Garbo: Divine Star, można znaleźć w bio autora na anglojęzycznej Wikipedii taką krytyczną opinię:


There is little new to say about Garbo’s life, and the best one can expect of a retelling is insight, wit and a shapely narrative, none of which is provided by Divine Star. […]

Bret makes many errors. Of Garbo’s visit to New York in 1925, for example, he notes that she met Humphrey Bogart, one of "the biggest stars of the day", when he made his name with The Petrified Forest in 1936. He thinks that the Académie Française is a drama school. And so on. He also writes incredibly badly.


Muszę się zgodzić z powyższą krytyką. Primo, biografia Garbo autorstwa Breta jest wtórna wobec recenzowanej niedawno przeze mnie Garbo. Abdykacja królowej. Nie można uznać jej za bezczelny plagiat, ale podczas lektury widać wyraźnie, że książka Parisa stanowiła dla Breta główne źródło informacji o gwieździe, co można poznać chociażby po umieszczaniu tych samych cytatów czy porównań.


Secundo, w książce roi się od informacji, których prawdziwość wzbudza wątpliwości (niektóre były prostowane przez tłumacza, lol). Najbardziej Bret popłynął w dwóch kwestiach:

- Niemal każda osoba, z którą Greta zetknęła się w swojej filmowej karierze, jest opisana jako homo albo bi. Jakim cudem? Rozmaite przeprowadzane w krajach zachodnich badania wskazują, że odsetek osób deklarujących się jako LGBT+ wynosi 7-10% ogólnej populacji. Niemożliwe wydaje się więc, aby Los Angeles w latach 30. było zasiedlone przez samych gejów i lesbijki. Zresztą, nawet, gdy popatrzy się na dzisiejszą, dość mocno lewicową branżę, gdzie osób nieheteronormatywnych nie piętnują już samozwańczy stróże moralności pokroju Willa Haysa czy Josepha Breena, przeważają związki hetero.

- Kariera szpiegowska Grety Garbo. Bret pewnym tonem opisał ją jako Matę Hari „i na ekranie, i w życiu”. Jakieś źródło owych rewelacji? Ponad 80 lat po zakończeniu II WŚ, nie ma żadnych jednoznacznych dowodów na współpracę Grety z jakimkolwiek wywiadem, a pogłoski o rzekomej pracy szpiegowskiej aktorki biorą się wyłącznie z mocno dwuznacznych wypowiedzi samej Garbo i jej krewnych.


Nie przeczę, że w biografii są fragmenty, których rzetelności nie można nic zarzucić, w dodatku pewne postacie z życia Garbo zostały przedstawione – zgodnie z prawdą – krytyczniej, niż u Parisa i Gottlieba. Nie mogę jednak polecić tej książki jako dobrego źródła informacji o życiu aktorki, za dużo w niej bowiem fantazji autora. Polskie wydawnictwa, jak już chcą przetłumaczyć i wydać biografię jakiejś gwiazdy, powinny robić dokładniejszy research, czy książka jest na pewno na tyle dobra i rzetelna, by warto ją było publikować po polsku.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

9f585751-ec96-423e-bfce-8ff127b1f8fd

Zaloguj się aby komentować

586 + 1 = 587


Tytuł: Indiana Jones i ostatnia krucjata

Rok produkcji: 1989

Kategoria: Przygodowy

Reżyseria: Steven Spielberg

Czas trwania: 2h 7m

Ocena: 7/10


Ostatni film w dzisiejszym maratonie z Indianą Jonesem. Tym razem archeolog-zabijaka razem ze starym i kolegą z roboty usiłuje nie dopuścić, aby naziści zdobyli Graala.


Imo trójka ciut gorsza od pierwszych dwóch części, twórcy mogli tu dać innych antagonistów, niż hitlerowcy, bo ci pojawili się już w jedynce.


Film dostępny na CDA.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter

9b69f4bf-b101-4b34-9a7f-ca0df74e7835

Zaloguj się aby komentować

585 + 1 = 586


Tytuł: Indiana Jones i Świątynia Zagłady

Rok produkcji: 1984

Kategoria: Przygodowy

Reżyseria: Steven Spielberg

Czas trwania: 1h 58m

Ocena: 8/10


Indiana Jones z losową lochą i losowym gówniakiem stara się wyrwać cenny artefakt z rąk krwawego kultu bogini Kali.


Napiszę to samo, co w poprzednim wpisie, absolutny klasyk kina przygodowego i must watch.


Swoją drogą, szkoda, że w latach 80. nie wprowadzili w Hollywood jakiegoś nakazu dla aktorek mających grać w filmach z akcją osadzoną w przeszłości, aby na czas produkcji nie robiły trwałej. Zawsze mnie ten ejtisowy pudel na głowie wybija z klimatu retro


Dostępny na CDA.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter

0a8e84e5-d307-4bf9-a5f9-cea8b2882374

Zaloguj się aby komentować

584 + 1 = 585


Tytuł: Poszukiwacze zaginionej Arki

Rok produkcji: 1981

Kategoria: Przygodowy

Reżyseria: Steven Spielberg

Czas trwania: 1h 55m

Ocena: 8/10


Pierwszy film z serii o Indianie Jonesie, w którym archeolog usiłuje odnaleźć Arkę Przymierza przed hitlerowcami.


Na kanale Paramount Network jest dzisiaj maraton filmów z Indianą, to grzech nie obejrzeć. Film zredefiniował kino przygodowe i wprowadził standardy powielane przez blockbustery w kolejnych dekadach, więc to absolutny must watch.


W necie dostępny na CDA.


Dorzucam link do jednej z najlepszych walek filmowych ever https://www.youtube.com/watch?v=kQKrmDLvijo


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter

Zaloguj się aby komentować

580 + 1 = 581


Tytuł: Patrz jak kręcą

Rok produkcji: 2022

Kategoria: Komedia kryminalna

Reżyseria: Tom George

Czas trwania: 1h 38m

Ocena: 3/10


Londyn, lata 50. Zapijaczony inspektor i młoda, energiczna policjantka rozwiązują zagadkę morderstwa reżysera popularnej sztuki opartej na powieści Agathy Christie.


Zdjęcia i scenografia w stylu Wesa Andersona oraz duet Rockwell-Ronan są jedynymi godnymi uwagi elementami tego filmu. Mimo kilku ciekawych kwestii, scenariusz leży i kwiczy, nieciekawy i chaotyczny, z intrygą poprowadzoną na odpierdol. Dodatkowo, film wpisuje się w nurt woke - w tym wydaniu zmieniono kolor skóry postaci drugiego męża Agathy Christie (jak widać na zdjęciach na anglojęzycznej Wikipedii, chłop był biały https://en.wikipedia.org/wiki/Max_Mallowan ).


Nie będę pisać, gdzie ten film jest dostępny, naprawdę szkoda polecać taką szmirę. W kategorii pastisze whodunitów nieodmiennie polecam Zabitego na śmierć z 1976.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter

76806f00-794c-4548-b4f5-578770da1c9d

Zaloguj się aby komentować

799 + 1 = 800


Tytuł: Garbo. Abdykacja królowej

Autor: Barry Paris

Kategoria: biografia

Wydawnictwo: Twój Styl

Format: książka papierowa

ISBN: 9788371634673

Liczba stron: 643

Ocena: 8/10


Human nature is eternal; therefore, one who follows his nature, keeps his original nature - in the end.


Powyższy cytat pochodzi z filmu Dama z Szanghaju, dzieła, z którego realizacją Greta Garbo nie miała nic wspólnego. Przytoczyłam te słowa, ponieważ zdają się podsumowywać osobowość Garbo w równym stopniu, co utożsamiana z nią jej słynna kwestia z Ludzi w hotelu “Chcę być sama”, a to dlatego, że Garbo była prawdziwie niezależną kobietą, która kichała na konwenanse i żyła, jak chciała.


Greta Garbo była jedną z legend starego kina i ucieleśnieniem American dream. Urodziła się w 1905 roku w biednej rodzinie mieszkającej w jednej z robotniczych dzielnic Sztokholmu jako Greta Lovisa Gustafson. W wieku 13 lat zrezygnowała z dalszej nauki i poszła do pracy. Gdy pracowała jako ekspedientka w ekskluzywnym domu towarowym, zwróciła na siebie uwagę ludzi ze świata filmu, którzy nieoczekiwanie dostrzegli w tęgiej nastolatce z krzywym zgryzem potencjał na przyszłą gwiazdę. Garbo podjęła naukę w szkole teatralnej i wkrótce trafiła pod skrzydła reżysera Mauritza Stillera, który obsadził ją w będącej dużym hitem ekranizacji powieści Selmy Lagerlöf Gösta Berling. Stiller załatwił również Garbo kontrakt z wytwórnią MGM i wyjazd do USA, gdzie po schudnięciu i wyprostowaniu zębów, młoda Szwedka zaczęła być obsadzana w rolach ponętnych kusicielek. W ciągu paru lat Garbo stała się jedną z najbardziej kasowych aktorek MGM i ogólnoświatowym fenomenem. Jej uroda oraz tajemniczość wynikająca z silnej awersji do udzielania wywiadów podsycały wyobraźnię milionów fanów. W 1941 roku, w wieku 36 lat, gwiazda niespodziewanie przeszła na emeryturę i chociaż tak jak dawniej unikała jakichkolwiek kontaktów z prasą, nie przestała przyciągać zainteresowania mediów i fanów.


Dotychczas z wydanych po polsku biografii Grety Garbo miałam okazję przeczytać dwie: Garbo Alexandra Walkera i Garbo. Najbardziej tajemnicza gwiazda Hollywood Roberta Gottlieba. Nie przypadły mi one do gustu. Biografia pióra Walkera pod względem faktów nie wykroczyła poza notkę encyklopedyczną, w dodatku całkowicie pominięto w niej wątek homoseksualnych relacji Garbo, co przestaje dziwić, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że książka była pisana na zlecenie MGM jeszcze za życia aktorki i Walker, chcąc nie chcąc, musiał się maksymalnie autoocenzurować. Książka Gottlieba była znacznie obszerniejsza, jednak autorowi zabrakło pewnego krytycyzmu wobec omawianej postaci i koniec końców wyszedł z Najbardziej tajemniczej gwiazdy Hollywood panegiryk.


Książka Parisa to zdecydowanie najlepsza biografia Grety Garbo i jedna z najlepszych biografii, jakie miałam okazje w życiu czytać. Autor wykonał ogromny research, dotarł do sporej liczby osób, które na jakimś etapie swojego życia miały styczność z gwiazdą i w najbardziej, jak się dało, szczegółowy sposób przedstawił jej życie od dzieciństwa w Szwecji do późnej starości na Manhattanie, przy okazji rozwiewając niektóre z narosłych wokół postaci enigmatycznej Szwedki mitów. Chociaż z kartek przebija fascynacja Parisa Gretą Garbo, udało mu się w obiektywny sposób podejść do osoby aktorki, a zwłaszcza jej dorobku filmowego, złożonego z przeważnie obraźliwych dla inteligencji widza ckliwych melodramatów, dzięki czemu książka nie popada w nadmierny panegiryzm, jakże częsty w biografiach sław.


W przypadku polskiego wydania Abdykacji królowej pochwała należy się tłumaczce, pani Maciejce Mazan, za wykonanie swojej części researchu i porządny przekład. Natomiast dla edytora karny qtas, bo musiał puścić tekst bez nawet pobieżnego sprawdzenia interpunkcji i literówek w Wordzie, przez co roi się od nich w tekście.




Jako, że hejto bawi i uczy, myślę, że przy okazji tego wpisu warto pokusić się o rozważenie, czemu Garbo tak nagle odeszła z branży, gdyż jest to temat, który nawet dzisiaj zdumiewa osoby interesujące się starym kinem.


Pierwszym, co dziwne, przeważnie pomijanym powodem, wydaje się kwestia wieku Garbo w momencie „abdykacji”. Nawet w dzisiejszym Hollywood, przy znacznie większych możliwościach medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej, jak też zupełnie innym rodzaju kina i realistycznych oczekiwaniach widzów, sporo aktorek w wieku 35+ „uderza w ścianę” i wypada z głównego obiegu. Ten proces następuje tym szybciej, im więcej młodszych i atrakcyjniejszych konkurentek pojawia się w branży i tu nie sposób nie zauważyć, że tych na początku lat 40. Grecie nie brakowało, chociażby w osobie innej wyrafinowanej i zmysłowej Europejki, sprowadzonej pod koniec lat 30. przez MGM do L.A. i lansowanej na nową „najpiękniejszą kobietę świata”, czyli Hedy Lamarr.


Kiedy aktorka przestaje przyciągać widzów piękną twarzą i zgrabnym ciałem, aby utrzymać się w branży musi zabłysnąć talentem, najlepiej w wymagających rolach. Wiedzą o tym współczesne aktorki, które z blockbusterów przechodzą do ambitnych filmów indie, lecz wiedziano o tym i w Starym Hollywood. Gwiazdy takie, jak Katharine Hepburn, Bette Davis, Joan Crawford czy Barbara Stanwyck nie wahały się przyjmować ról trudnych, wymagających oszpecającej charakteryzacji, czy wzbudzających w publiczności negatywne uczucia. Tymczasem, jak wynika z biografii pióra Parisa, Greta odrzucała role, które kłóciły się z wizerunkiem diwy, na jaką wylansowano ją w czasach jej prime’u, a za które inne aktorki były powszechnie chwalone i nagradzane (m.in. odrzuciła rolę Blanche Dubois w Tramwaju zwanym pożądaniem, za którą Vivien Leigh zgarnęła drugiego w swojej karierze Oscara).


Nie bez znaczenia pozostaje aspekt finansowy. Z przedstawionych przez Parisa danych wynika, że filmy Garbo od połowy lat 30. zaczęły przynosić coraz mniejsze dochody, w dodatku zyski płynęły przede wszystkim z rynku europejskiego, który z oczywistych względów „utracono” po wybuchu wojny. Z filmów nakręconych w latach 1935-1941, aż dwa przyniosły klapę, przy czym Pani Walewska z 1937 roku miała prawie 1,4 mln dolarów straty! To, co wcześniej wiedział tylko dział księgowy i zarząd MGM, stało się jasne dla wszystkich widzów w 1938, gdy Greta została okrzyknięta przez prasę mianem „box office poison”. Trudno, żeby wytwórnia trzymała w swojej stajni nieprzynoszącą dochodów i trudną we współpracy aktorkę i można przypuszczać, że gdyby Garbo sama nie zrezygnowała z aktorstwa, MGM i tak by się jej pozbyło w ciągu paru kolejnych lat.


Jeśli już o pieniądzach mowa, to prawda jest taka, że Garbo nie miała powodu, aby zostać w branży kiedy zobaczyła, że pociąg o nazwie Kariera odjeżdża, a to dlatego, że zwyczajnie swoje zarobiła. Już na początku lat 30. zgromadziła majątek na tyle duży, że mogła przeżyć resztę życia w dostatku. Dzięki trafnym inwestycjom i oszczędnemu stylowi życia, przez kolejne dekady majątek aktorki tylko się powiększał. Po jej śmierci sama kolekcja obrazów, na którą wydała nie więcej, jak 100k dolarów, okazała się warta ponad 16 mln!


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

7d027d57-0493-44f5-9436-1e3a1b09bc8d

@Hoszin tylko uwaga, książka jest trudno dostępna. Nie ma ebooków na necie i nie jest dostępna w regularnej sprzedaży, musiałbyś sprawdzić w miejskich bibliotekach albo szukać używek na Allegro.

Zaloguj się aby komentować

575 + 1 = 576


Tytuł: Terminal

Rok produkcji: 2004

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Steven Spielberg

Czas trwania: 2h 8m

Ocena: 6/10


Kiedy Viktor Navorski przylatuje z Europy Wschodniej do US, władze nie uznają jego paszportu, gdyż w kraju Viktora wybuchła wojna. Navorski zostaje zatrzymany na nieokreślony czas na lotnisku, gdzie zaczyna się urządzać i poznaje nowych przyjaciół.


Tak to nawet spoko film, ale strasznie mi przeszkadzało nierówne poprowadzenie protagonisty - raz scenariusz robił z niego debila, by w następnej scenie Navorski wykazać się miał niezwykłym sprytem, takie chamskie naginanie charakteru postaci pod widzimisię twórców. Mogli też mniej polukrować finał, bo mimo braku romantycznego happyendu z winy logiki różowych pasków, i tak wyszło za słodko.


Dostępny na CDA.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter

c3f76d98-4516-4727-bb02-3cf7abe5cd8b

794 + 1 = 795


Tytuł: Czarnoksiężnik z Archipelagu

Autor: Ursula K. Le Guin

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: audiobook

ISBN: 9788376484570

Liczba stron: 240

Ocena: 4/10


Może gdybym przeczytała Czarnoksiężnika z Archipelagu w szkole podstawowej, byłabym się tą serią zachwyciła, bo Ziemiomorze to ewidentnie fantastyka dla młodszych. A może i bym się nie zachwyciła, gdyż niestety, książka jest napisana w myśl zasady „tell, don’t show” i kompletnie nic ciekawego się w niej nie dzieje. Jak ktoś chce się zapoznać z tą historią, to pewnie lepiej zrobi odpalając anime od Studia Ghibli albo miniserial z piękną Kristin Kreuk (żadnego z tych dzieł nie widziałam, lecz podejrzewam, że są o wiele bardziej angażujące, niż książka).


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

e991257d-cc6d-416a-9cfe-007ca98cff04

@Shivaa no niestety, to seria typowo pod dzieci i dziwi mnie, że jakimś cudem nie jest powszechnie kojarzona z literaturą dziecięca, jak np. HP.

Zaloguj się aby komentować

788 + 1 = 789


Tytuł: Rzeczpospolita Obojga Narodów. Dzieje agonii

Autor: Paweł Jasienica

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Format: audiobook

ISBN: 9788377799987

Liczba stron: 528

Ocena: 8/10


Trzeci tom ostatniej części cyklu Jasienicy skupia się na panowaniu Augusta II Mocnego, Augusta III Sasa i Stanisława Augusta Poniatowskiego. Już za czasów pierwszego z ww. królów, po przegranej wojnie północnej (w którą RON została wplątana tylko dlatego, że chutliwy Saksończyk realizował przy pomocy Rzplitej interesy Saksonii),Rzeczpospolita de facto przestała być niezawisłym krajem, a jej polityką dynastyczną zaczęli sterować władcy Rosji i Prus. Nadciągającemu upadkowi państwa nie zdołało zapobiec nawet wstąpienie na tron Stanisława Augusta Poniatowskiego, inteligentnego i zdolnego monarchy, który w bardziej sprzyjających okolicznościach byłby może przeszedł do historii jako jeden z najwybitniejszych władców PL.

Eseje Jasienicy to lektury i przyjemne, i pouczające, pozbawione wciąż obecnej i u innych autorów, i w podręcznikach szkolnych, martyrologii wymieszanej z narodową megalomanią. Aż szkoda, że autor nie pociągnął cyklu do okresu II WŚ, jestem ciekawa, jakie refleksje zawarłby na temat wydarzeń okresu rozbiorów i polityki II RP.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

74e4908d-16da-4152-a612-a18d516b585b

Zaloguj się aby komentować

559 + 1 = 560


Dziś będzie recenzja domu spokojnej starości, czyli:


Tytuł: Diabeł ubiera się u Prady 2

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Komedia

Reżyseria: David Frankel

Czas trwania: 2h

Ocena: 4/10


Spodziewałam się odgrzewanego dla kasy kotleta i odgrzewanym kotletem ten film się okazał. Fabularnie jest bardzo miałko, w dodatku kilka ważniejszych wątków jest dość niewiarygodnych nawet jak na standardy omawianego gatunku, np. wielka burza medialna po jednym wtopionym artykule, czy związek Emily - kierowniczki sklepu i chada pierdyliardera nachalnie wzorowanego na Zukerbegu (nawet kolesiowi dali byłą żonę - Azjatkę, lol). Chociaż w filmie poruszono ważkie tematy, jak gównowacenie legendarnych marek przez skupionych tylko na Excelu inwestorów, czy gównowacenie samego dziennikarstwa przez niskie standardy pracy dziennikarzy i rozwój AI, sequel nie jest nawet w połowie tak zgryźliwą satyrą na światek korporacji modowych i rozbuchanego konsumpcjonizmu, jaką była jedynka.


Wykastrowano fabułę, żeby była family friendly średniakiem, wykastrowani (i skopani) zostali również bohaterowie, i to zarówno przez scenarzystów, jak i odtwórców głównych ról. Miranda Priestly na początku usiłuje być po staremu wredna, ale dość szybko zmienia się w przyjazną Babcię Józię z Plebanii. Andy niby jest Poważną Dziennikarką, ale równie szybko wychodzi z niej nieopierzona trzpiotka, zupełnie, jakby 20 lat pracy, a zwłaszcza poprzedni staż w Runway, nie nauczyły jej powagi i pewności siebie w dealowaniu z bucowatymi przełożonymi. Stanleyowi Tucciemu to widać, że się nie chciało wgl grać w tym filmie i ciągnął rolę z miną "Jak długo jeszcze". Jedynie Emily Blunt trzymała poziom z pierwszej części. Z nowych postaci, to chińska sekretarka Andy i utyty sekretarz Mirandy byli spoko.


Uwaga, teraz kącik dla pań: co do mody, to stylizacje w dwójce d⁎⁎y nie urywają. W jedynce było rzeczywiście na co popatrzeć, w sequelu nie ma. Andy ubiera się jak typowa hrówka, Emily jak nowobogacka karyna, a Mirandę stylizowali od czapy (nie wiem, może chcieli dodatkowo podkreślić, że jest już starą, zniedołężniałą babą i nie ogarnia?).


Jak to zwykle z kręconymi dla kasy kontynuacjami i remake'ami bywa, miało być tak pięknie, ale najprawdopodobniej wyjdzie klapa finansowa. Na sali było łącznie może z 20 osób, w dodatku, co ciekawe, były to głównie osoby powyżej 30. (wypatrzyłam tylko dwie Julki licealistki), czyli pewnie inni, przywiedzeni, tak jak ja, ciekawością i pewnym sentymentem do jedynki. Ja tam polecam - jak ktoś już naprawdę chce zobaczyć, jak wyszło - poczekać, aż film znajdzie się na streamingach albo pożeglować do zatoczki, bo nie ma co nabijać kabzy leniwym twórcom.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter

16c54d2b-eb12-4cbb-a69e-9fadc6ef4ea6

@lexico bo niepotrzebnie wprowadzali poboczne wątki Zukerberga i jego byłej czy sporo młodszego męża Mirandy, skoro i tak ich, koniec końców, porządnie nie rozwinęli. No chyba, że chcieli się tylko popisać "patrzcie, mamy w obsadzie Branagha i Lucy Liu".

@Telezajaczek ten film to typowy odgrzewany kotlet, ale jednak o dziwo oglądało się go dobrze, więc ja bym dał nawet 6/10. Miranda wg mnie akurat trzymała poziom, Andy jako już 40+ nadal oczekująca klepania po pleckach i chichocząca w nieodpowiednich momentach nieco wkurzająca. Nowa "Emily" to lekki powiew świeżości wśród starych bab, ale jednak nie mój typ... Na modzie się nie znam, wiec szmaty jak szmaty - parę ładnych, reszta w stylu "co to kurde jest".

@JackDaniels dla mnie Miranda była najgorzej poprowadzoną postacią w porównaniu do jedynki. Meryl Streep jak zwykle trzymała poziom, ale nawet jej gra nie mogła przykryć braków scenariusza. Mam wrażenie, że twórcy nie wiedzieli, jak właściwie chcą pokazać Mirandę - czy ma być dalej megierą rozstawiającą wszystkich po kątach, kobietą u progu śmierci, która przemyślała swoje życie i postępowanie wobec innych i postanowiła się zmienić, czy zniedołężniałą starą babą, która nie ogarnia własnej kuwety. W efekcie, wrzucili te wszystkie pomysły do kreatora postaci i Miranda całkowicie straciła pazur.

@Telezajaczek wiadomo że kotlet, ale faktycznie 4/10 można mu dać. Jeśli chodzi o postaci - nie nazwałabym owego pierdyliardera chadem. Emily Blunt zaś dostała rolę karyny, której się w doopie poprzewracało. Podobnie groteskowy był ten nowy właściciel Runway. Sama Andy... no cóż - wiem po sobie, że można być po czterdziestce, mieć niby "poważne" stanowisko i nie koniecznie być "poważną panią". W dzisiejszych czasach to już raczej coraz większy mit. Dziury fabularne były większe niż dziura ozonowa w latach 80. i 90. I do tej pory nie wiem czemu czasopismo modowe miałoby urządzać pokaz mody. Przecież jej nie projektuje. Ale - nie znam się na tym biznesie, może to ma jakiś sens. Podobał mi się za to mercedes, którym wożono bohaterów.

@rain w przypadku tego Zukerberga z filmu było parę razy podkreślone, że wcześniej był typowym nerdem-ulańcem, ale jak się dorobił miliardów zrobił looksmaxxing i teraz jest chadem.

Emily w tym filmie zdecydowanie była karyną, tylko mam wrażenie, że w 1 była o wiele inteligentniejsza, a tutaj nawet jej "cięte" riposty były przewidywalne (ten tekst że wszyscy na pogrzebie noszą Dolce czy jakoś tak).

A u Andy ta trzpiotowatość nie razi w kontekście wieku, a bardziej tego, że jej postać zatoczyła jakby koło na odwrót - w sensie jak w jedynce na początku jest niedoświadczoną trzpiotką, by na końcu zrozumieć, co jest w życiu ważne i nauczyć się pewności siebie, tak tutaj jakby puścił od tyłu taśmę z tej ewolucji charakteru.


Co do pokazu - możliwe, że czasopismo pokroju Vogue mogłoby zorganizować taki w ramach jakiejś akcji specjalnej, zbiórki charytatywnej czy urodzin gazety.


Mnie to bawiło, jak Miranda musiała podróżować jak plebs w drugiej klasie xDD

@Telezajaczek faktycznie - Miranda w klasie ekonomicznej to było prawdziwe zderzenie klas. Ale potem w Mediolanie i tak była wożona drogimi autami. Więc też jest tu jakiś zonk. Co do ewolucji postaci - chyba najbardziej nie podobał mi się Nigel -zrobili z niego większego dupka niż było to konieczne. Bo potem trudno zrozumieć dlaczego niby jest takim fajnym facetem i Andy tak go lubi.

Zaloguj się aby komentować

541 + 1 = 542


Tytuł: Śniadanie na Plutonie

Rok produkcji: 2005

Kategoria: Komediodramat

Reżyseria: Neil Jordan

Czas trwania: 2h 9m

Ocena: 8/10


Irlandia Północna, lata 70. Transseksualny Patrick "Kicia" Braden, bękart prowincjonalnego proboszcza, wyrusza do Londynu aby odnaleźć matkę, która porzuciła go zaraz po urodzeniu.


Jeden z najlepszych i najbardziej pokręconych filmów Neila Jordana + jedna z najlepszych ról Cilliana Murphy'ego. Oppenheimer w roli Kici to, obok Tima Curry'ego w The Rocky Horror Picture Show i Jaye'a Davidsona w Grze pozorów (kolejny warty zobaczenia film Neila Jordana), najatrakcyjniejszy chłop przebrany za babę.


Film dostępny na CDA i filmanie w słabej jakości, dość często leci na kanałach Cinemax.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter

9a6ff536-e7da-4135-9149-ee8196f6f3e9

Zaloguj się aby komentować

537 + 1 = 538


Tytuł: Seksmisja

Rok produkcji: 1983

Kategoria: Komedia / Sci-Fi

Reżyseria: Juliusz Machulski

Czas trwania: 1h 56m

Ocena: 8/10


Zarys fabuły tego filmu jest powszechnie znany, to nie będę go po próżnicy przytaczać.


Z perspektywy 2k26 dalej można się świetnie bawić na Seksmisji, o ile nie jest się snołflejkiem z kijem w dvpie, którego uraża nawet chłop przebrany za babę Wg mnie to akurat must watch polskiego kina.


Film dostępny na CDA i YT, dość często leci też w TV.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter

9f5a0f93-8fc9-4b4f-864b-4eb117d8b834

Zaloguj się aby komentować

534 + 1 = 535


Tytuł: Z archiwum X: Pokonać przyszłość

Rok produkcji: 1998

Kategoria: Horror / Sci-Fi

Reżyseria: Rob Bowman

Czas trwania: 2h 2m

Ocena: 6/10


Spin-off kultowego serialu. Mulder i Scully zostają oskarżeni o popełnienie błędów proceduralnych podczas ewakuacji zagrożonego atakiem terrorystycznym budynku, podczas której zginęło kilka osób. Wkrótce Mulder dowiaduje się, że ludzie, których spowodowanie śmierci zarzuca się parze agentów, zmarli wcześniej, a przyczyną ich śmierci był wirus kosmicznego pochodzenia. Razem ze Scully usiłuje oczyścić się z zarzutów i powstrzymać tajny światowy rząd anglosaski przed użyciem wirusa na szeroką skalę.


Mam wrażenie, że film był nieco głupszy od serialu, chyba najbardziej rzucało się w oczy "teleportowanie się" bohaterów z miejsca na miejsce - np. ok. 19-godzinna podróż autem z Waszyngtonu do Dallas zajmowała bohaterom parę godzin, tyle samo, co trasa Dallas-Antarktyda.


Mimo dziur fabularnych z zakrzywianiem czasoprzestrzeni, film jest całkiem spoko, chociaż już po opisie wyżej można zauważyć, że jedzie na wytartych gatunkowych kliszach. Swoją drogą, mam wrażenie, że to właśnie spin-off stanowił największe źródło inspiracji dla parodii X-files, w której parę lat później zagrał David Duchovny, czyli Ewolucji https://www.filmweb.pl/film/Ewolucja-2001-30629 .


Dostępny na CDA premium.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter

a7929056-4e31-409e-9c39-9404c77fd012

Zaloguj się aby komentować

753 + 1 = 754


Tytuł: Rzeczpospolita Obojga Narodów. Calamitatis regnum

Autor: Paweł Jasienica

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Format: audiobook

ISBN: 9788377799963

Liczba stron: 384

Ocena: 8/10


Drugi tom Rzeczpospolitej Obojga Narodów skupia się na panowaniu Jana II Kazimierza, Michała Korybuta Wiśniowieckiego i Jana III Sobieskiego oraz konfliktach zbrojnych, które w owym czasie przeorały RON. Autor nakreślił krytyczny, lecz zniuansowany portret wszystkich trzech władców oraz rzetelny obraz ich rządów, rozliczając się przy okazji z paroma sienkiewiczowskimi mitami (np. inaczej, niż w Potopie, przedstawił Janusza Radziwiłła i motywy jego postępowania podczas szwedzkiego najazdu). Imo trochę za mocno oberwało się Marysieńce, którą Jasienica przedstawił jako wredną megierę i intrygantkę skupioną przede wszystkim na swoim dobrobycie, gdy tymczasem nie brak dowodów zarówno jej miłości do małżonka, jak też działań mających zapewnić panowanie i hetmanowi, i najstarszemu synowi pary, Jakubowi.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

de95f795-9bd2-404d-9236-ecf7e623ab93

Zaloguj się aby komentować