Zdjęcie w tle

Statyczny_Stefek

Fanatyk
  • 1447wpisów
  • 2911komentarzy
Statyczny_Stefek userbar

O, dzień dobry.

– Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że zbudowali wysokiego na pięćdziesiąt stóp golema zabójcę?

– Tylko mężczyzna mógłby coś takiego wymyślić.

– Bo to nasz obowiązek – wyjaśnił Moist. – Jeśli my nie pomyślimy o pięćdziesięciostopowym golemie zabójcy, ktoś inny zrobi to pierwszy.


_Terry Pratchett, Świat Finansjery _

#cytaty #pratchett #terrypratchett

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mnich zapytał: „Jaka jest prawdziwa natura Chao-chou?”.

Chao-chou skarcił go: „Ty cholerny bednarzu!”.

Mnich powiedział: „Tak?”.

Chao-chou powiedział: „Dobrze nakładasz obręcze”.


Kamienny Most. Nauczanie Mistrza Zen Chao-chou


Przyznam, że ta anegdota sprawiła mi dużo trudności, chodziła za mną od miesiąca. Bo to że Zen, że paradoksy i tak dalej, że spodziewajmy się niespodziewanego - to wiadomo. Ale tu jest trochę jak z oglądaniem omówienia partii szachów na najwyższym poziomie: widzisz, że ktoś postawił w jakimś (na pierwszy rzut oka) bezsensownym miejscu bierkę, zastanawiasz się po jaki dzwonek (a omawiający nawet nie mrugnął, bo to "oczywiste"). I dopiero po jakichś 20 ruchach dowiesz się, że to było istotne posunięcie strategiczne, bo spełniało pewne funkcje.


Mamy na pierwszy rzut oka dziwną rozmowę. Mistrz dostaje pytanie, odpowiada na nie nie dość, że wyzwiskiem, to jeszcze nazywa mnicha "bednarzem" i kończy to w ogóle abstrakcyjnym i niezwiązanym z niczym stwierdzeniem o obręczach. Myślenie o tym to trochę jak próba zrozumienia czegoś wiedząc, że tego się nie powinno rozumieć: ktoś ciągnie rozum w prawo, ktoś w lewo - a jedyny efekt jest taki, że mózg może wypłynąć przez uszy.


No to dobrze, spróbujmy przebrnąć przez ten mindfuck.


Pierwsze pytanie brzmi naturalnie: jaka jest prawdziwa natura? Skoro jest pytanie, można by było na nie odpowiedziec, tymczasem Mistrz reaguje złością i określa mnicha "bednarzem". Zatrzymajmy się tutaj. Czym zajmuje się bednarz? Tworzy beczki. Jaki jest cel beczki? Utrzymywanie zawartości w środku, możliwie bez wycieków.


Mnich wchodzi w rolę "bednarza" i pyta pokornie "Tak?". Sądzę, że skoro w klasztorze mistrz się gniewa, raczej nie jest to dobry moment do dyskusji - jak nazwał mnie "bednarzem", to nim na potrzeby tej rozmowy jestem, zobaczmy co miał na myśli.


Mistrz zamyka rozmowę pochwałą - że nasz "bednarz" dobrze nakłada obręcze. No dobrze, lecimy z nimi: celem obręczy jest utrzymanie beczki w kupie. Po pierwsze żeby się nie rozlazła, po drugie, żeby zawartość była bezpieczna i pozostała tam, gdzie została włożona. Nasz mnich robi to "dobrze", więc bardzo dobrze założył "obręcze" na swoją "beczkę".


Sądzę, że zawartością tej "beczki" jest jego umysł: mnich zadaje pytanie o prawdziwą naturę oczekując odpowiedzi, czyli już na tym etapie popełnia błąd - pyta o niewyjaśnialne, próbuje otrzymać miary niemierzalnego, samym pytaniem tworzy dualizm pomiędzy "ma prawdziwą naturę", a "nie ma prawdziwej natury" (patrz: koan Mu), prowadzi to też do naturalnej próby mierzalności - skoro możemy coś opisać, to możemy szukać porównań pomiędzy "mniej" i "więcej". Samo pytanie jest już błędem i wynika z tego, że mnich ma umysł uwięziony w świecie dualistycznego myślenia.


Pochwała od Mistrza ("dobrze nakładasz obręcze") jest w istocie lekką naganą albo i ciężkim sarkazmem, coś w stylu "idziesz w bardzo dobrą stronę, idź tak dalej, a na pewno nigdzie nie dojdziesz" - Mistrz nie może wyjaśnić gdzie mnich popełnia błąd, może mu tylko zasugerować, że jego umysł tkwi w szczelnej beczce i że właściwa droga prowadzi przez usunięcie sprzed oczu ładnie zaobręczowanej beczki dualistycznego myślenia.


Gratuluję temu, kto dotarł aż tutaj. Proszę wyrzeźbić sobie z ziemniaka (albo cebuli) medal z wizerunkiem Beczki i nosić z honorem. Ale skoro już tu jesteś - jeśli gdzieś się nie zgadzasz z moją powyższą analizą, to chętnie się dowiem, w którą stronę mnie poniosło.


#buddyzm #zen

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór się z Państwem.


Wygląda na to, że trochę wskutek złośliwości losu, trochę dzięki trafieniu w gust @pingWIN , a trochę dzięki uprzejmości Chata GPT (Ty Judaszu, to ja zawsze miły jestem, "dziękuję" piszę i w ogóle, a ty mnie wybierasz, elektroniczny łobuzie?) - zostałem zwycięzcą dziś zakończonej edycji #nasonety


Wygraną, poza niezapomnianą chwałą, która potrwa jeszcze ze dwa kwadranse (przy dobrych wiatrach), jest możliwość otworzenia LX (sześćdziesiątej!) edycji zabawy.


Zanim przejdę do samego wiersza #diproposta krótko o tematyce: rozważałem abstrakcję, paradoksy, groteskę - wszystko, co pozwoli nam wyjść poza ramy standardowego myślenia. Ale... to nie było to. Ostatnich kilka edycji było już sięganiem "poza". Więc - sięgnijmy jeszcze dalej "poza", do miejsca gdzie "coś" nam się kończy: tematem tej edycji będzie błogość.


Jeśli chodzi o ocenę, to pozwolę sobie, jak poprzednicy, odejść od patrzenia na piorunki i skupię się na:


  • realizacji założeń: jak to, co zostało zarymowane odzwierciedla to, co Autor zaplanował w tytule sonetu lub poście wprowadzającym,

  • interpretacje hejtowiczów (tak, piorunki to tam furda, ale komcie zaczynają mieć moc: interpretujcie cudze wiersze, piszcie co jest fajne, co się nie udało - na pewno nie dam rady przeczytać wszystkich, ale zrobię co w mojej mocy).

  • rytmika i rozłożenie akcentów - to taki mój konik: bardzo lubię, gdy tekst w wierszu płynie równo, bez zgrzytów spowodowanych przez wstawione w poprzek sylaby lub akcenty.


Nie przedłużam więc. Oto i wiersz, miłego rymowanka!


Cyprian Kamil Norwid, Samotność


Cisza – niekiedy tylko pająk siatką wzruszy,

Lub przed oknem topolę wietrzyk pomuskuje;

Och! jak lekko oddychać, słodko marzyć duszy

Tu mi gwar, tu mi uśmiech myśli nie krępuje.


Jak niewolnik, co ciężkie siłą więzy skruszy

I zgasłe życie w sercu na nowo poczuje,

Tak ja, na chwilę zwolnion z natrętnych katuszy,

Wdzięk i urok milczenia czuję i pojmuję.


Bo gdy w kole biesiady serce nas nie łączy,

Gdy różnorodne myśli mieszkać z sobą muszą,

Gdy dusza duszy pojąć, zrozumieć niezdolna


Próżno nektar napojów hojnie się wysączy;

Śmiechy, piosnka, biesiada – wszystko jest katuszą;

U mnie rozkosz i życie, gdy moja myśl wolna.


#zafirewallem




I na szybko przypomnienie zasad: piszemy sonet o zadanej tematyce (w tej edycji jest to błogość), w którym rymy w odpowiednich wersach zgadzają się z rymami z powyższego sonetu.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

I (XXXVI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


Wczoraj sobie ponarzekałem, że wspinanie mi w tym roku coś nie chce się zacząć i patrzcie Państwo!


Co prawda nie pamiętam kiedy ostatni raz wspinałem się z liną (jeździ człowiek na te głupie urlopy i potem sam nie pamięta), a do tego wytrzymałość tak spadła, że powinienem zadzwonić na policję, bo to niemożliwe żeby samo tak wyparowało, ktoś musiał mi to ukraść!


No dobrze, tak na poważnie: było całkiem spoko jak na miesiąc bez żadnego wspinania, tylko z ćwiczeniami ogólnorozwojowymi. Na wstępie na spokojnie zrobiłem i 6a, i 6a+, i 6b. I owszem, ten ambitny start zbułował mnie wystarczająco - i rozwiązał kwestię dalszych moich wspinaczkowych peregrynacji. Dość szybko doszedłem do poziomu, w którym drogi szóstkowej nie udawało mi się powtórzyć trzy razy z rzędu, więc skończyłem trochę wcześniej niż planowałem.


Ogólnie całkiem przyzwoity początek roku, cieszy to że gdy byłem jeszcze świeży na spokojnie połknąłem te dwie szósteczki. Teraz cóż: trzeba utrzymać regularność i odbudowywać powoli to, co wyparowało.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Miał Stefek w brzuszku swym ssanie

Chciał odpowiedzieć więc na nie

Starczy tej kawy!

Dosyć zabawy!

Teraz zjemy śniadanie.


#smacznejkawusi i dobrego sranka, ale nie zapomnijcie - jak ja każdego, kurde, poranka - że między kawy warto wepchnąć czasem posiłek 😅


#zafirewallem #limeryk

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

List zrobił na Moiście wrażenie.

Kij i marchewka... Vetinari używał tylko kija. Albo tłukł człowieka marchewką po głowie.


Terry Pratchett, Świat Finansjery


#cytaty #terrypratchett #pratchett

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

348 002,03 - 7,84 = 347 994,19

Nie wiem co ja z tymi wyzwaniami Garmina mam w tym roku, ale ku swojemu zaskoczeniu wkręciłem się w nie i zrealizowało się (samo) kolejne: 10x10k kroków dziennie. A że ja zwykle sporo chodzę to zrobiło się samo. Pewnie gdy zacznę w końcu się regularnie wspinać (mam coś w tym roku niewielką obsuwę), to skończy się patrzenie w zakładkę "wyzwania".


No dobra, przyznaję, jedno mnie wkręciło: Garmin utworzył "ekspedycje", które wymagają sporo większego nakładu pracy. Zapisałem się na wejście po schodach na Aconcaguę i zostało mi jeszcze jakieś... 2000 pięter. Więc możliwe że chwilę to potrwa.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#ksiezycowyspacer

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Śniadanie, chłopcze. Ten prosty, poranny posiłek, po którym rozpoznaje się, czy znalazłeś się wśród ludzi cywilizowanych, czy barbarzyńców. Czy trafiłeś dobrze, czy źle. Jeżeli gdzieś nie jadają śniadania w ogóle albo dojadają resztki z kolacji, nie jest dobrze. Jeśli zaś gdzieś nie wolno czegoś spożywać lub robić różnych codziennych rzeczy, to trafiłeś pod rządy tyranów i w tym zorientujesz się właśnie już przy śniadaniu. Jeśli bogowie lub królowie wtrącają się nawet do tego, czym prosty człowiek krzepi się o poranku, to niechybnie wtrącają się do wszystkiego i ciężko będzie żyć w takim miejscu. Moja rada: najpierw przyjrzyj się śniadaniu, gdy znajdziesz się w obcych ziemiach i między obcymi. Jeśli można tam godnie zjeść, wypić czarkę naparu i zapalić fajeczkę bakhunu, trafiłeś między dobrych ludzi. Jeśli nikt się nie zdziwi, gdy po śniadaniu do fajeczki weźmiesz szklaneczkę korzennego piwa lub ambriji, jesteś między ludźmi zacnymi i wolnymi. Jeżeli nawet tego nie wolno, lepiej uciekaj, jeśli tylko zdołasz. To znaczy, że nie wolno też mówić albo myśleć. Tyle mamy wolności, ile dotyczy nas samych. Kiedy i tę nam odbiorą, zmienią wkrótce w zwierzęta.


Jarosław Grzędowicz, Pan Lodowego Ogrodu


#cytaty #grzedowicz

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

@Statyczny_Stefek Co?

Średnie, bo to nie prawda - znaki zodiaku istnieją, bo to są po prostu nadane nazwy na odpowiedni czas w którym są widoczne odpowiednie konstelacje gwiazd.

Nie istnieje jednak(albo nie jest jeszcze udokumentowany) ich wpływ na życie, charakter etc.

82f620c9-923a-4dd7-84eb-38fe1c74494f

Zaloguj się aby komentować

Mnich zapytał: „Czym jest duchowość?”.

Chao-chou powiedział: „Górą gówna w Czystej Krainie”.

Mnich powiedział: „Mistrzu, proszę wyjaśnij mi to”.

Chao-chou powiedział: „Nie kuś mnie”.


Komentarz: Jeśli nie dzielimy świata na „święty” i „ziemski”, to nic nie jest w stanie go skalać.


Kamienny Most. Nauczanie Mistrza Zen Chao-chou


#buddyzm #zen

Statyczny_Stefek userbar

Czytając tę rozmowę z automatu widzę i słyszę w wyobraźni kapitana bombę jako mnicha i kutang pana jako chao-chou xd No pasują oni idealnie :D

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować