25 194 400,0 - 26,0 = 25 194 374,0
Podciągnięcia.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi



O, dzień dobry.
25 194 400,0 - 26,0 = 25 194 374,0
Podciągnięcia.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi

Zaloguj się aby komentować
347 738,39 - 3,1 = 347 735,29
Po okolicy. Nie wiem nawet gdzie, ale wpadło 500m na #wandrer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
481 562,0 - 40,0 = 481 522,0
(21 I)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
Czy są jakieś błędy ortograficzne w #jezykpolski które powodują u Was rozbawienie albo przynajmniej uśmiech?
Ja tak mam ze słowem "pąpka". Nie potrafię się nie uśmiechnąć.
#polski #grammarnazi

Zaloguj się aby komentować
136 + 1 = 137
Tytuł: Świat finansjery
Autor: Terry Pratchett
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: e-book
ISBN: 978-83-7648-201-9
Liczba stron: 440
Ocena: 9/10
Ponownie spotykamy się z Moistem von Lipwigiem, którego dopada znużenie typowe dla osób żyjących na krawędzi i na pełnej prędkości. Codzienność i rutyna dają mu się we znaki i w poszukiwaniu wyzwań zaczyna szukać czegoś więcej. W tym momencie (dodajmy: bardzo odpowiednim) wkracza Lord Vetinari, który stwierdza, że wspaniałym zajęciem dla Moista będzie opieka nad Królewskim Bankiem Ankh-Morpork.
Jak można przypuszczać, nie okazuje się to zajęciem łatwym, szczególnie ze względu na osobę prezesa banku, który jest... no właśnie. Moist dzięki swojej przenikliwości, umiejętności mentalnego tańca na linie i kontaktowości wskakuje w wir bankowości i doprowadza nas do finału. A jakiego? A, to trzeba przeczytać.
W przeciwieństwie do "Piekła Pocztowego" ta część była dla mnie trochę bardziej wciągająca. Może przez ilość typowych dla Pratchetta truizmów, które łatwiej odczuć, gdy dotyczą bankowości, niż gdy dotyczą poczty, a może przez wciągającą historię przejścia od złota do banknotów i umownej wartości pieniędzy.
Odrobinkę zaczyna mnie męczyć przerysowana postać Vetinariego, który wychodzi na tak bardzo wszechwiedzącego, że nie tyle mógłby wiedzieć o której godzinie bohater (powiedzmy) jest w wygódce, ale wręcz tak zaaranżował jego posiłek, że wycieczka do wygódki odbyła się właśnie teraz. Z drugiej strony: tego by chciał Vetinari - żeby czytelnik tak własnie o nim myślał.
#bookmeter #ksiazki #pratchett #terrypratchett


Zaloguj się aby komentować
481 613,0 - 20,0 = 481 593,0
(20 I)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
II(XXXVII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
No dobra, wracamy w poszukiwaniu (hehe) formy sprzed miesiąca. Miały być łatwe drogi i to dużo. Wyszło dużo... i mam nadzieję że łatwych (pomijając jedną 6a+), bo jutro czeka mnie kolejna wspinaczkowa wycieczka.
Wszystko mnie boli i na jakiś miesiąc trzeba się będzie do tego przyzwyczaić.

Zaloguj się aby komentować
– Jak uważasz, Igorze, powinienem się modlić? – spytał Moist, pilnie obserwując jego twarz.
– Nie wiem. Igory sądzą o modlitwie tyle, że jest to nadzieja z dodanym rytmem.
#cytaty #terrypratchett

Zaloguj się aby komentować
– Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że zbudowali wysokiego na pięćdziesiąt stóp golema zabójcę?
– Tylko mężczyzna mógłby coś takiego wymyślić.
– Bo to nasz obowiązek – wyjaśnił Moist. – Jeśli my nie pomyślimy o pięćdziesięciostopowym golemie zabójcy, ktoś inny zrobi to pierwszy.
_Terry Pratchett, Świat Finansjery _
#cytaty #pratchett #terrypratchett

Zaloguj się aby komentować
481 677,0 - 25,0 = 481 652,0
(19 I)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji


Zaloguj się aby komentować
347 812,26 - 9,6 = 347 802,66
Zwykła, nudna, wiejsko-miejska okolica staje się ciekawym spacerkiem na niecałe dwie godzinki, wystarczy zmrok, odrobina mgły i brak latarni.
#kwadraty 6 (całkiem niezły weekend wyszedł)
#wandrer 9
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer



Zaloguj się aby komentować
Mnich zapytał: „Jaka jest prawdziwa natura Chao-chou?”.
Chao-chou skarcił go: „Ty cholerny bednarzu!”.
Mnich powiedział: „Tak?”.
Chao-chou powiedział: „Dobrze nakładasz obręcze”.
Kamienny Most. Nauczanie Mistrza Zen Chao-chou
Przyznam, że ta anegdota sprawiła mi dużo trudności, chodziła za mną od miesiąca. Bo to że Zen, że paradoksy i tak dalej, że spodziewajmy się niespodziewanego - to wiadomo. Ale tu jest trochę jak z oglądaniem omówienia partii szachów na najwyższym poziomie: widzisz, że ktoś postawił w jakimś (na pierwszy rzut oka) bezsensownym miejscu bierkę, zastanawiasz się po jaki dzwonek (a omawiający nawet nie mrugnął, bo to "oczywiste"). I dopiero po jakichś 20 ruchach dowiesz się, że to było istotne posunięcie strategiczne, bo spełniało pewne funkcje.
Mamy na pierwszy rzut oka dziwną rozmowę. Mistrz dostaje pytanie, odpowiada na nie nie dość, że wyzwiskiem, to jeszcze nazywa mnicha "bednarzem" i kończy to w ogóle abstrakcyjnym i niezwiązanym z niczym stwierdzeniem o obręczach. Myślenie o tym to trochę jak próba zrozumienia czegoś wiedząc, że tego się nie powinno rozumieć: ktoś ciągnie rozum w prawo, ktoś w lewo - a jedyny efekt jest taki, że mózg może wypłynąć przez uszy.
No to dobrze, spróbujmy przebrnąć przez ten mindfuck.
Pierwsze pytanie brzmi naturalnie: jaka jest prawdziwa natura? Skoro jest pytanie, można by było na nie odpowiedziec, tymczasem Mistrz reaguje złością i określa mnicha "bednarzem". Zatrzymajmy się tutaj. Czym zajmuje się bednarz? Tworzy beczki. Jaki jest cel beczki? Utrzymywanie zawartości w środku, możliwie bez wycieków.
Mnich wchodzi w rolę "bednarza" i pyta pokornie "Tak?". Sądzę, że skoro w klasztorze mistrz się gniewa, raczej nie jest to dobry moment do dyskusji - jak nazwał mnie "bednarzem", to nim na potrzeby tej rozmowy jestem, zobaczmy co miał na myśli.
Mistrz zamyka rozmowę pochwałą - że nasz "bednarz" dobrze nakłada obręcze. No dobrze, lecimy z nimi: celem obręczy jest utrzymanie beczki w kupie. Po pierwsze żeby się nie rozlazła, po drugie, żeby zawartość była bezpieczna i pozostała tam, gdzie została włożona. Nasz mnich robi to "dobrze", więc bardzo dobrze założył "obręcze" na swoją "beczkę".
Sądzę, że zawartością tej "beczki" jest jego umysł: mnich zadaje pytanie o prawdziwą naturę oczekując odpowiedzi, czyli już na tym etapie popełnia błąd - pyta o niewyjaśnialne, próbuje otrzymać miary niemierzalnego, samym pytaniem tworzy dualizm pomiędzy "ma prawdziwą naturę", a "nie ma prawdziwej natury" (patrz: koan Mu), prowadzi to też do naturalnej próby mierzalności - skoro możemy coś opisać, to możemy szukać porównań pomiędzy "mniej" i "więcej". Samo pytanie jest już błędem i wynika z tego, że mnich ma umysł uwięziony w świecie dualistycznego myślenia.
Pochwała od Mistrza ("dobrze nakładasz obręcze") jest w istocie lekką naganą albo i ciężkim sarkazmem, coś w stylu "idziesz w bardzo dobrą stronę, idź tak dalej, a na pewno nigdzie nie dojdziesz" - Mistrz nie może wyjaśnić gdzie mnich popełnia błąd, może mu tylko zasugerować, że jego umysł tkwi w szczelnej beczce i że właściwa droga prowadzi przez usunięcie sprzed oczu ładnie zaobręczowanej beczki dualistycznego myślenia.
Gratuluję temu, kto dotarł aż tutaj. Proszę wyrzeźbić sobie z ziemniaka (albo cebuli) medal z wizerunkiem Beczki i nosić z honorem. Ale skoro już tu jesteś - jeśli gdzieś się nie zgadzasz z moją powyższą analizą, to chętnie się dowiem, w którą stronę mnie poniosło.
#buddyzm #zen

Zaloguj się aby komentować
481 878,0 - 30,0 = 481 848,0
(18 I)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
347 881,41 - 16,4 = 347 865,01
Sobotnie spacerowanko. Były stawy, las, błoto, nawet cmentarz z czasów I wojny.
#kwadraty 8 (jak na spacerowanko, to tak ładnie)
#wandrer 14 km
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer



Zaloguj się aby komentować
481 963,0 - 20,0 - 20,0 = 481 923,0
(17 I)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
347 955,62 - 3,82 = 347 951,8
Takie tam po osiedlu.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
155 698 + 40 = 155 738
Smutny piąteczek, czyli dzień, kiedy nie można pracować jak człowiek, z domu.
Jak zwykle przekułem to w zdobycze:
#kwadraty 52 squadratinhos (i niewielki rozrost yardinho)
#wandrer 13 km
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
Dobry wieczór się z Państwem.
Wygląda na to, że trochę wskutek złośliwości losu, trochę dzięki trafieniu w gust @pingWIN , a trochę dzięki uprzejmości Chata GPT (Ty Judaszu, to ja zawsze miły jestem, "dziękuję" piszę i w ogóle, a ty mnie wybierasz, elektroniczny łobuzie?) - zostałem zwycięzcą dziś zakończonej edycji #nasonety
Wygraną, poza niezapomnianą chwałą, która potrwa jeszcze ze dwa kwadranse (przy dobrych wiatrach), jest możliwość otworzenia LX (sześćdziesiątej!) edycji zabawy.
Zanim przejdę do samego wiersza #diproposta krótko o tematyce: rozważałem abstrakcję, paradoksy, groteskę - wszystko, co pozwoli nam wyjść poza ramy standardowego myślenia. Ale... to nie było to. Ostatnich kilka edycji było już sięganiem "poza". Więc - sięgnijmy jeszcze dalej "poza", do miejsca gdzie "coś" nam się kończy: tematem tej edycji będzie błogość.
Jeśli chodzi o ocenę, to pozwolę sobie, jak poprzednicy, odejść od patrzenia na piorunki i skupię się na:
realizacji założeń: jak to, co zostało zarymowane odzwierciedla to, co Autor zaplanował w tytule sonetu lub poście wprowadzającym,
interpretacje hejtowiczów (tak, piorunki to tam furda, ale komcie zaczynają mieć moc: interpretujcie cudze wiersze, piszcie co jest fajne, co się nie udało - na pewno nie dam rady przeczytać wszystkich, ale zrobię co w mojej mocy).
rytmika i rozłożenie akcentów - to taki mój konik: bardzo lubię, gdy tekst w wierszu płynie równo, bez zgrzytów spowodowanych przez wstawione w poprzek sylaby lub akcenty.
Nie przedłużam więc. Oto i wiersz, miłego rymowanka!
Cyprian Kamil Norwid, Samotność
Cisza – niekiedy tylko pająk siatką wzruszy,
Lub przed oknem topolę wietrzyk pomuskuje;
Och! jak lekko oddychać, słodko marzyć duszy –
Tu mi gwar, tu mi uśmiech myśli nie krępuje.
Jak niewolnik, co ciężkie siłą więzy skruszy
I zgasłe życie w sercu na nowo poczuje,
Tak ja, na chwilę zwolnion z natrętnych katuszy,
Wdzięk i urok milczenia czuję i pojmuję.
Bo gdy w kole biesiady serce nas nie łączy,
Gdy różnorodne myśli mieszkać z sobą muszą,
Gdy dusza duszy pojąć, zrozumieć niezdolna –
Próżno nektar napojów hojnie się wysączy;
Śmiechy, piosnka, biesiada – wszystko jest katuszą;
U mnie rozkosz i życie, gdy moja myśl wolna.
#zafirewallem
I na szybko przypomnienie zasad: piszemy sonet o zadanej tematyce (w tej edycji jest to błogość), w którym rymy w odpowiednich wersach zgadzają się z rymami z powyższego sonetu.

Zaloguj się aby komentować
I (XXXVI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Wczoraj sobie ponarzekałem, że wspinanie mi w tym roku coś nie chce się zacząć i patrzcie Państwo!
Co prawda nie pamiętam kiedy ostatni raz wspinałem się z liną (jeździ człowiek na te głupie urlopy i potem sam nie pamięta), a do tego wytrzymałość tak spadła, że powinienem zadzwonić na policję, bo to niemożliwe żeby samo tak wyparowało, ktoś musiał mi to ukraść!
No dobrze, tak na poważnie: było całkiem spoko jak na miesiąc bez żadnego wspinania, tylko z ćwiczeniami ogólnorozwojowymi. Na wstępie na spokojnie zrobiłem i 6a, i 6a+, i 6b. I owszem, ten ambitny start zbułował mnie wystarczająco - i rozwiązał kwestię dalszych moich wspinaczkowych peregrynacji. Dość szybko doszedłem do poziomu, w którym drogi szóstkowej nie udawało mi się powtórzyć trzy razy z rzędu, więc skończyłem trochę wcześniej niż planowałem.
Ogólnie całkiem przyzwoity początek roku, cieszy to że gdy byłem jeszcze świeży na spokojnie połknąłem te dwie szósteczki. Teraz cóż: trzeba utrzymać regularność i odbudowywać powoli to, co wyparowało.

Zaloguj się aby komentować
Miał Stefek w brzuszku swym ssanie
Chciał odpowiedzieć więc na nie
Starczy tej kawy!
Dosyć zabawy!
Teraz zjemy śniadanie.
#smacznejkawusi i dobrego sranka, ale nie zapomnijcie - jak ja każdego, kurde, poranka - że między kawy warto wepchnąć czasem posiłek 😅
#zafirewallem #limeryk

Zaloguj się aby komentować