Kim jest Monia? Czemu tyle postów? Co się dzieje? XD
DAJCIE LORE XD @Suodka_Monia
#hejto #gownowpis




Gbur od piór. I pokemonów.
Kim jest Monia? Czemu tyle postów? Co się dzieje? XD
DAJCIE LORE XD @Suodka_Monia
#hejto #gownowpis


Zaloguj się aby komentować
Witajcie w serii #mamotoniesazabawki w której przedstawię wam figurki/zabawki 66 gatunków pokemonów + duplikaty. A dzisiaj: będzie krótko XD
47/66
Shinx + Luxio + Luxray (wszystkie Gen IV)
Pokemony elektryczne lwy, z każdą ewolucją zyskują czerni i grzywy. Shinx nie rusza się wcale, Luxio kręci głową i rusza łapami. Nie wiem po co tak naprawdę, bo “elegancko” stoi w zasadzie tylko w jednym ustawieniu. Luxray kręci głową i, jako duży, ma Battle Feature. Można go obniżyć na łapach, Luxray przygotowuje się do susu, mechanizm w d⁎⁎ie się blokuje. A potem robisz pyk w ogon i lew wyskakuje do przodu. Mam je tylko dlatego, że Shinx był w zestawie, Luxio był tani jak barszcz a mi brakowało do darmowej dostawy na amazonie. Luxray też jest tani, więc wiadomo, do kompletu. Luxray jeszcze jako tako mi się podoba, ale ani za Shinxem ani za Luxio nie szaleję i w zasadzie mało o nich wiem, bo IV generacja umyka mi w stopniu znacznym (czytaj: znam niewiele więcej niż startery).
W następnym odcinku:
Dowiecie się w następnym odcinku
Papatki





Zaloguj się aby komentować
QUEENSBERRY VS. MATCHROOM 5v5 Wątek zbiorczy
Tak jakby ktoś oglądał i miał ochotę pogadać, żeby nie trzepać wpisami osobno ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
#boks

Zaloguj się aby komentować
Po wpisie @maximilianan o wycieku danych z ticketmastera obudził się we mnie stary żar pogardy dla tej HATFU "firmy" i pozwolę sobie opowiedzieć swoją historię.
Zakupiłem bilety na Impact Festival, który został odwołany. Została mi zaproponowana wymiana biletów na koncert Five Finger Death Punch w Warszawie. W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że w mailu (jak i na stronie wydarzenia) widniał piękny plakat, na którym jak byk stało "Five Finger Death Punch+Hollywood Undead" (już bez Black Label Society), czyli dwa z trzech zespołów, na które wykupiłem bilet, i dwa, na których mi zależało. Bilet przeniosłem - o dziwo bez problemów.
Sielanka? No nie, bo kupiłem bilet kolekcjonerski, to jest 250 złotych podstawy+cena biletu kolekcjonerskiego+dostawa biletu kolekcjonerskiego. Przeniesiony został tylko bilet wejścia. Cyfrowy. Czyli z biegu byłem w plecy o dodatkowe 50 złotych, którego oczywiście nikt mi nie zwrócił, mimo że bilet kolekcjonerski nie został ani stworzony, ani wysłany. Oczywiście odpowiedzi na zgłoszenie brak.
Czy to koniec?
Otóż absolutnie k⁎⁎wa nie. Coś mnie tknęło i sprawdziłem wydarzenie na stronie internetowej kilka dni przed koncertem. Skład koncertu nie uwzględniał Hollywood Undead, jako support występowali Solence i The Kroach. Jest to całkowicie inne wydarzenie niż to, na które kupiłem bilet.
Żeby tego było mało, za bilet na płycie, który został przeniesiony, zapłaciłem 250 złotych, czyli cenę adekwatną do ówczesnego wydarzenia. Wartość biletu na płycie "nowego" koncertu to 99 złotych. Zostałem z biletem za ponad 2,5 wartości, na wydarzenie, którym w ogóle nie byłem zainteresowany.
Jak część wie, a część zapewne dowie się dopiero po czasie, mimo rozwoju technologii i XXI wieku, ta firma krzak nie oferuje możliwości zwrotu biletów na swojej stronie, więc pozostało mi skorzystać z innych form komunikacji.
No i w tym momencie zaczął się ostatni etap mojej przeprawy z pożalcie się bogowie firmą, jaką jest (tfu) Ticketmaster - próby kontaktu z kimkolwiek/czymkolwiek w celu zwrotu biletu. Na formularz zgłoszeniowy oczywiście nie dopowiedział nikt. Na drugi także. Napisałem więc maila. Jakież było więc moje zdziwienie (żadne) kiedy na maila również nikt nie odpowiedział. Na całe szczęście internet cudownym narzędziem jest i znalazłem świętego Graala komunikacji z firmami wszelkiej maści - numer na infolinię (którego BTW. na stronie w zakładce kontakt nie uświadczycie). Pozostało więc tylko zadzwonić i porozmawiać z jakimś człowiekiem rozumnym na temat zaistniałej sytuacji.
O ja naiwny, niewinny jak nieobsrana łąka - takiego wała jak ta firma cała. Informacje na temat infolini które znalazłem brzmiały: infolinia w tygodniu między 9:30 a 13:30. Zacznijmy od tego, że jest to kpina, a nie normalne godziny urzędowania infolinii. Ale na tym nie skończymy, oooj nie.
Pierwsze połączenie wykonałem w okolicach 10:30. Przywitał mnie brak charakterystycznego sygnału oczekiwania na połączenie oraz bardzo miły komunikat automatu operatora, że linia jest zajęta. "Dziwne" pomyślałem, byłem przekonany, że w przypadku zajętej linii połączy mnie z automatyczną sekretarką, w której inny przemiły automat poinformuje mnie, że konsultanci są zajęci lub wyrecytuje inną formułkę. Odczekałem 10 minut, wykonałem kolejne połączenie, to samo. Następnie po kilku minutach kolejne i ruszyłem dalej w dzień.
Ostatnią próbę kontaktu z infolinią podjąłem o godzinie 12:56. Był to największy sukces tego dnia, bo jak się okazało (tfu) Ticketmaster jednak posiada swoje automaty i bardzo miły głos poinformował mnie, że infolinia jest czynna od 9:30 do 13:00 (jak miło, ubyło pół godziny) oraz że czekam na połączenie z konsultantem. Jako człowiek niecierpliwy doczekałem "tylko" do 13:21.
Wszystko wskazuje więc na to, że firma krzak, jaką niewątpliwie jest Ticketmaster wyłącza telefony i/lub automatyczną sekretarkę w trakcie godzin urzędowania infolinii i włącza ją zaraz przed zakończeniem pracy.
Zostałem więc z:
1. Biletem za 300 złotych, który był jednak przeniesionym biletem za 250 złotych, o wartości 99, którego nie opłacało mi się ani odsprzedać, ani wykorzystać, bo musiałbym wydać na dojazd drugie tyle, na co zostałem oszukany.
2. Pogardą do Ticketmastera na całe życie.
#ticketmaster #wkurw

Zaloguj się aby komentować
Lurkując reddita trafiłem na dwie nowości w piórach wiecznych:
Specjalna edycja Lamy a w niej dwa warianty kolorystyczne
Pina colada
Cherry Blossom
I, zdecydowanie fajniejsza moim zdaniem
Seria Sailor Manyo (a dokładnie trzecia jej odsłona) czyli piór nawiązujących do atramentów Sailor Manyo które mają bardzo mocne cieniowanie i duży gradient.
Za biedny jestem na to hobby XD
#piorawieczne




Zaloguj się aby komentować
Wybrałem się wczoraj do kina na film Haikyuu i szczerze mówiąc, że jestem zawiedziony. Od razu mówię, że nie czytałem mangi, więc porównania nie mam, ale mimo tego ten film jest dla mnie pocięty, pourywany i po prostu niedorobiony. Czuć, że żeby upchnąć sezon w jednym filmie poszli mocno na skróty. Drugi set jest w zasadzie końcem filmu, dwa spojrzenia na piłkę i kończy się trzeci set. Tu znowu, nie czytałem mangi więc nie wiem, może jest to zabieg celowy, że ani się zorientować, a już po wszystkim, bo takie emocje, ale przy ilości flashbacków (które rozłożone na 12 odcinków nie byłyby problemem) i przeskoków to po prostu nie zagrało jak dla mnie. Ten film to trochę jak gra z której widać, że wycieli elementy do DLC. Zdecydowanie wolałbym normalny sezon.
Ale graficznie oczywiście przepiękny, animacja na najwyższym poziomie.
#animedyskusja


Zaloguj się aby komentować
Witajcie w serii #mamotoniesazabawki w której przedstawię wam figurki/zabawki 66 gatunków pokemonów + duplikaty. A dzisiaj: Startery Generacji II i moje ukochane ukochanie
44/66
Cyndaquil + Totodile + Chikorita
Cyndaquil (Gen II)
Ognisty jeżu z pożogą na plecach. Mam ich dwa. Niestety oba w tej samej pozycji. Nic miękkiego w tej figurce nie ma, ale też jest to bardzo krępy jeżu, więc nie ma czym pracować.
Totodile (Gen II)
Bardzo wesoły jegomość o bardzo przewrotnej naturze. Mam przez to na myśli, że wyjebałem go już chyba z 10 razy. O dziwo, bo jak się go poszturcha to wcale się tak nie wywraca. No ale stoi na jednej nodze, więc jak coś mi spadało na podłogę, to zawsze właśnie on.
Chikorita (Gen II)
Mój ulubiony pokemon wszechczasów. Całkowicie bezużyteczna w grach i całkowicie dominująca moje serduszko. Jeden z kilku pokemonów, które mam, które wydawało jeszcze Wicked Cool Toys (WCT zostało kupione przez Jazwares, które w tej chwili produkuje figurki. Kupowałem jako Jazwares, partia była WCT, figurki wypuszczają identyczne). No i masz ci k⁎⁎wa los, że akurat mój ulubiony pokemon był z WCT i akurat ten z WCT musi być z lekka upośledzony. Oczywiście dramatyzuję, bo jest jedna kropla farby za dużo na jednym pędzie, no ale. Nie wiem, czy Jazwares poprawiło kontrolę jakości, czy to po prostu przypadek (w końcu Magmar nie stoi) ale niestety farba trochę nie tego. Najlepszą częścią Chikority jest listek, który jest całkiem miękki, można go sobie wyginać i praktycznie zwijać.
Ale żeby nie było to tamto, to kupiłem jeszcze kilka egzemplarzy, w końcu od czego są darmowe zwroty. Trzy zamówienia, trzy paczki, trzy Chikority, trzy z WCT, z czego każda lepsza niż moja i żadnej “perełki”. Cały problem w Chikoricie polega na małych pąkach wokół szyi. Tu się kapnie za dużo farby, tu za mało (głównie za mało, moja ma jeden placek) i d⁎⁎a, niedorobione. Tak więc wszystkie poszły na zad.
I może i bym się tym przejął, ALE TO JESZCZE NIE WSZYSTKO! Kupiłem jeszcze jedną (to już chyba w tym samym czasie, co ta pierwsza upośledzona), z serii Select Vinyl, która jest, a jakże, winylowa, i znacznie większa. I za⁎⁎⁎⁎sta. Wszystko na swoim miejscu, wszystko na ostatni guzik. Happiness noises etc. Absolutnie przepiękna. Kocham.
No i wsio, ciąg dalszy nastąpi za tydzień. Trzymajcie się ramy to się nie posramy






Zaloguj się aby komentować
Baby shark tu do tudu tudu baby shark, czyli
Jinhao Shark - czy może dokładniej Jinhao 993 Shark, model bardzo wstępny do świata piór wiecznych. Zacznijmy może od najważniejszego. Wygląda jak rekin. Kosztuje mniej niż 10 złotych kupując z Aliexpress. U nas na pewno ma je Pióroteka za 16, ale ja tam bym poczekał. No dobra, ale właściwie na co? Już mówię!
Jinhao Shark to plastikowe (zadziwiająco solidnie plastikowe, twardy ten plastik) pióro ze skuwką w kształcie głowy rekina. Idealne dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym (zwłaszcza ze względu na cenę) lub dorosłych z mentalnością dziecka wczesnoszkolnego (jak yours truly). No jest wyjątkowe w stopniu znacznym, mimo że jest mocno inspirowane Pilotem Pumixem. Klipsu nie posiada, posiada za to płetwę rekina, która robi za roll stopper. Na brodzie rekina są logo i nazwa Jinhao.
Mało tego, za wspomniane <10 złotych dostajemy też konwerter, przynajmniej tak to było w moim zamówieniu. 12 sztuk w zestawie, każda jedna z konwerterem. Oczywiście standard international, więc najzwyklejsze i najtańsze naboje z marketu będą pasować.
Wariantów stalówkowych są trzy: 0.38mm, 0.5mm i śmieszna wygięta do chińskich ślaćkóf. Pierwsza i ostatnia to “hooded nibs” czyli takie z napletem z plastiku, 0.5 jest obrzezana, można powiedzieć “normalna” jeśli o pióra chodzi. 0.38, bo taką mam ja, to taka cienka europejska F-ka, porównywalna z Parkerem Vectorem który jest równie cienką europejską F-ką i jest zdecydowanie cieńszy niż reszta Parkerowej kolekcji.
Sekcja jest półprzezroczysta, żeby było widać stan atramentu w naboju/konwerterze i profilowana w trójkąt, żeby bomblę wiedziało, jak to złapać. Bardzo miłym zaskoczeniem jest to, że w 11 na 12 Sharków płetwa po zakręceniu skuwki znajduje się na linii grzbietu sekcji. Nie pokrywa się to tylko w białym bez półprzezroczystej sekcji, ale on w ogóle jakiś taki meeh niedorobiony.
No i teraz z mniej przyjemnych rzeczy
Działają! Ale jak ktoś liczy, że włoży konwerter/nabój i od razu będzie pisał, to się srogo przejedzie niestety. Potrzebuje czasu, najlepiej stalówką do dołu. Uruchomienie ich szybciej kosztowało mnie wszystkich sztuczek jakie znam, potrząsanie, stukanie nic nie dały, nawet przepychanie konwerterem nie daje efektów, atrament wychodzi, ale nie na stalówkę, tylko bokiem. Dopiero przepychanie konwerterem + szklanka z wodą dały skuteczny jump start.
Tak więc jak tego gagatka ładować nabojem, to zostawić stalówką w dół z pół godzinki.
Jak konwerterem, to ładować konwerter przez pióro, a nie osobno, wtedy nie ma c⁎⁎ja, żeby nie działał od razu. Najdłużej zalewało mi zielonego, bo wisiał chyba 45 minut.
Kolejna sprawa - skuwka wchodzi bezpośrednio na gwint. Normalnie jest jeszcze kawałek kaptura, który przechodzi nad gwintem, więc zakręcanie wydaje się być bardziej "kontrolowane", tutaj tego nie ma. Niemniej łapie dobrze, a próbowałem żeby nie.
Ostatnia kwestia - jak to w ogóle działa?
Zadziwiająco za⁎⁎⁎⁎ście. Pomijając ciężki pierwszy start dalej już ni ma problima. Stalówki są zeszlifowane różnie, niektóre dają trochę większy feedback, ale wszystkie są gładkie i wszystkie “wstępnie” pisały. W przydziale na dzień dziecka przypadły mi 4 i wszystkie testowałem mocniej. ¾ działało jak złoto, zielone, tak jak oplute przeze mnie Jinhao X159, gubiło niektóre linie, zazwyczaj startowe. Na jego obronę powiem, że jest zatankowane autorską mieszanką atramentów i może mieć to mniejszy/większy wpływ na działanie. Może to być też kwestia opornego spływaka bądź źle zeszlifowanej stalówki, ciężko powiedzieć, niemniej po kilku dniach znęcania się nad nim i przepisywania cytatów z Kapitana Bomby i nie tylko się uspokoiło w stopniu znacznym. Więc albo mieszanka była nie do końca wymieszana i przez różne gęstości atramentów był zaburzony przepływ, albo toporny feed został ostatecznie zalany.. Niemniej gubił dosłownie jedną linię przy startach czy bardziej zamaszystych ruchach i w przeciwieństwie do X159 nie kosztowało 6 dych. Ale dalsze testy przeprowadzę.
Podsumowując, już teraz oficjalnie
To była recenzja Jinhao 993 Sharka,
Nowego, niekwestionowanego Ultimate Bieda Pióra
#piorawieczne





Zaloguj się aby komentować
Pierwszy raz od łolaboga nie wiem kiedy wpadłem na mirko. Czy ktoś bardziej obeznany z tą studnią spierdolenia może mi podsumować o c⁎⁎j tam chodzi z lewandowską? XD
#wykop

@Rozpierpapierduchacz cały myk polega na tym że ona lata po świecie (chyba) i tańczy bachte (czy jakiś tam taniec gdzie jest dużo wyginania i kontaktu) i na tej postawie wykopki stwierdziły że bolcuje się na prawo i lewo z kolorowanymi tancerzami.
Uwaga! Powyższe nie musi być prawda, kto tam wykopków ogarnie.
Zaloguj się aby komentować
Ehhh k⁎⁎wa, dużego internetu nie ma, a mały już mi się nudzi
#gownowpis


Zaloguj się aby komentować
Witajcie w serii #mamotoniesazabawki w której przedstawię wam figurki/zabawki 66 gatunków pokemonów + duplikaty. A dzisiaj: Startery Generacji III
41/66
Treeco + Mudkip + Torchic + Blaziken
Treeco (Gen. III)
Gekon. Trawiasty geokn. Duży ogon, duże oczy, wysokie czoło i rączki gotowe do przemocy. Stosunkowo wątły w porównaniu do reszty starterów na roślinnej półce (żółw, ropucha i rzodkiewkozaur). Szczerze mówiąc nigdy do moich ulubieńców nie należał. Ale jest z generacji III i był w zestawie z resztą starterów, to wiadomo, że chcę.
Mudkip (Gen. III)
Największy przechuj generacji III jeśli chodzi o gry (zapomnieli to wyrównać jakoś XD) i jego fanem też nigdy nie byłem. Zwłaszcza jego ostatniej ewolucji Swamperta. Mega Swampert już wygląda spoko. A Mudkip jest uroczy. Byłby też niższy, niż reszta wodnych pokemonów na półce, gdyby nie wielki grzebień na głowie, z nim jest taki sam jak reszta.
Torchic (Gen. III)
Jest i on, hot wings z KFC, palący kurczak. Nóżki ciut bardziej miękkie, żeby się nie połamały, bo cieniutkie jakby dzień nóg odkładał na 30 lutego. Między Torchic’iem i Bazikenem jest jeszcze Combusken, tylko zapomnieli mu figurkę zrobić.
Blaziken (Gen. III)
Co tu się zadziało to ja nie wiem. Blaziken to przerośnięty, humanoidalny kurczak z piórami. I w kroku też miał kępę piór. A ci mu zamiast tego dali z 5 ku⁎⁎⁎ów. Ja rozumiem zamysł, naprawdę. Ale to trzeba było synek usiąść na spokojnie, może Combuskena najpierw zrobić i przemyśleć temat, szersze te pióra dać. Teraz to się już tego nie zateguje. W grach i anime się to w oczy nie rzucało, przysięgam XD. Zdjęcia porównawcze wrzucę w komentarzu XD.
Ale poza tym, to fajny. Kopie jak Bruce Lee za najlepszych czasów.
No i to wsio na ten dzień. Wracam w piątek. Żegnajciu






Zaloguj się aby komentować
Niechaj to będzie podsumowanie walki Różańskiego dzisiaj XD
#boks


Zaloguj się aby komentować
Żeby nie było wątpliwości - op nie pedał, delivers XD. Cała pasta o serwerowni XD. 6 i pół strony, 31 piór i 20 atramentów XD.
BTW byłem pewien, że był tam fragment o Elfiku kręcącym majtkami na palcu, ale widać zlała mi się pasta z dowcipem.
@bojowonastawionaowca bezmyślnie pierdolnąłem i więcej tego błędu nie popełnię XD





Chciałem zawołać "samego jego" żeby sobie poczytał różnymi kolorami i co się okazuje?
Jak chcesz założyć konto na nazwę użytkownika m_b to: "nazwa użytkownika jest już zajęta", a jak chcesz zawołać użytkownika @m_b to takiego nie ma... co do chu... (pięć razy sprawdzałem czy wielokropek w dobrym miejscu żeby modek z dofinansowaniem z funduszu dla moderatorów nie dostał zawału) pana?
O co kaman? Bialokov zapłacił za blokowanie nazwy użytkownika, albo te całe Hejto to jego jest.
moderacja tu już nie ma problemu z tagowaniem czy społecznością?
Zaloguj się aby komentować
Doch k⁎⁎wa mać!
Powiem wam w tajemnicy, że wszystkie teksty które wrzucam na hejto, piszę wcześniej. Robię normalny opis z rzeczy, które wiem, rzeczy, których się domyślam i zostawiam lukę na dopisanie rzeczy, które muszę sprawdzić, przetestować, i na detale. Czasem trochę zmienię, ale uważam, że jestem stosunkowo dobry w tym co robię. Zanim zaczniemy dzisiejszy wpis muszę powiedzieć dwie rzeczy:
Musiałem przerobić CAŁY WPIS bo test przetrwało 27 Z 29 PIÓR
@bojowonastawionaowca TY SK⁎⁎⁎⁎SYNU PODRÓŻNIKU W CZASIE IDĘ PRZEPISYWAĆ PASTĘ O SERWEROWNI XD
Dla tych którzy nie wiedzą a trafili - miesiąc temu wyczyściłem, zatankowałem i zostawiłem na miesiąc nieużywania wszystkie moje pióra, żeby sprawdzić, które po nadal będą pisać, a które polegną. Tu przypomnę że nie jest to całkiem uczciwe porównanie, bo są zatankowane innymi atramentami. Nie mniej przejdźmy do rzeczy. Podziałka jest na 3 grupy
Grupa pierwsza - Z jakim atramentem wariacie?
Pióra piszące bez zająknięcia. Odkręciłem, przyłożyłem do papieru, poszły jak konie po betonie lub odcharknęły lekkiego gluta i ruszyły normalnie. Do tej grupy należą: k⁎⁎wa prawie wszystkie XD. Serio, jestem w szczerym szoku. W tym miejscu chciałbym szczerze przeprosić moje Parkery, których mam 6, a z których w 4 zwątpiłem. Każde mieści się w grupie pierwszej, a najgorzej, paradoksalnie, poradził sobie 51, który jest najdroższy z nich XD. Zawiesił się na P w słowie K⁎⁎WA “PARKER” XD. Dalej ruszył bez problemu XD.
Z podobnym problemem wstał Noodler’s Ahab, który zawiesił się na N w “Noodler’s”. Pilot Elite 95’s wygląda jakby też miał problem, ale to akurat moja wina była.
Grupa druga - Jeszcze 5 minut…
Pióra, które zaspały, ale wstały po chwili pracy, szlaczków etc. bez potrzeby reanimacji. W tej grupie mamy: k⁎⁎wa trzy pióra XD. HonC NoName czyli gówno z Aliexpress, Jinhao X159 i Zenitha Omegę, czyli trzy pióra, które umieściłem w spisie piór których bym drugi raz nie kupił XD. Zdania nie zmienię, ale k⁎⁎wa działają i należy to odnotować. XD
No i grupa trzecia, ściana wstydu - Skamieniali jak dinozaury
Kamień. Wszyscy spadli. Żaden się nie poderwał. Bez wody nie podchodź, bo nic nie zdziałasz. No w tej grupie znajdują się: Pilot MR i Online niemiecki szrot z V-marktu. Wielkim zaskoczeniem jest dla mnie MR który jest świetnym piórem, bardzo często polecanym (w tym przeze mnie) i naprawdę świetnie piszącym.
Rzeczy które są warte odnotowania
Noodler’s Nib Creaper na którego z zaciętością maniaka gnoiłem ostatnio - owszem, opierdolił cały tłoczek atramentu. Ale pisze bez najmniejszego zająknięcia.
Diplomat Magnum również opierdolił cały zapas atramentu i również ruszył bez problemu. @AndrzejZupa dokup żonie atramentu XD.
Parker IM (2016) opierdolił go połowę i, zgadliście, ruszył od razu XD.
Platinum Carbon Black który w japońskich F-kach zachowywał się niesfornie w europejskiej Parkerowskiej F-ce spisuje się wyśmienicie.
Tyle ode mnie. Poza pastą. Pasta się robi XD.
Zdjęcia:
Z dzisiaj
Sprzed miesiąca
Owcadamus
#piorawieczne




Zaloguj się aby komentować
Witajcie w serii #mamotoniesązabawki w której przedstawię wam figurki/zabawki 66 gatunków pokemonów + duplikaty. A dzisiaj: atakują klony, będą nas miliony
37/66
Mew + Mewtwo
Mew (Gen. I)
Niby mityczny, a dostałem go bez problemu. Podobno jest przodkiem wszystkich pokemonów. Bardzo znany, tak samo zresztą jak Mewtwo, z pierwszego filmu Pokemon. Podobnie jak Horsea siedzi na kiju, a kij ma w… iadomo gdzie. Cienki ogonek, w przeciwieństwie do tego, który ma Marill, nie jest przyklejony do zadu, tylko normalnie odstający. Chociaż w przeciwieństwie do Marilla Mew nie ma kulki na końcu, więc inaczej. Bardzo mały ziomek, zwłaszcza w kontraście do swojego kolegi z planu filmowego.
Mewtwo (Gen. I)
Klon Mew z dodatkami, miał bardzo fajną zbroję, chciałbym figurkę z tego okresu, za⁎⁎⁎⁎ście by wyglądała XD. Kolejny duży jegomość, kolejny psychiczny, kolejny z psychicznym atakiem tak jak Alakazam. Ten sam układ: skrętno-odkrętny tułów i rzuca. Różnica między nimi jest taka, że Alakazam bez ataku ustoi, a Mewtwo leci na d⁎⁎ę. Wielka moc to wielka stabilność czy coś.
No i to wsio. Do zobaczenia za tydzień. Niech moc będzie z wami




Zaloguj się aby komentować
To już jutro, jutro jest ten dzień kiedy w końcu mogę wyjąć pióra z pudełka po miesiącu, i jestem tym faktem podekscytowany w stopniu znacznym XD
Można obstawiać ile z 29 będzie pisać, wygraną jest absolutne nic XD
Albo nie wiem, jakiś cytat do wybrania w granicach 3 linijek do testu pisma Jinhao Sharka XD
#piorawieczne

Zaloguj się aby komentować
To nie jest k⁎⁎wa śmieszne nic a nic XD
#piorawieczne #heheszki


Zaloguj się aby komentować
Pani redaktur, Gru pioruna wziął, my nie czytali, komentarz napisali, on konto usunął a #profilai nie ma XD
#heheszki #hejto


Zaloguj się aby komentować
Dobra, to jeszcze raz, tylko lepiej i z dodatkowymi odpowiedziami XD
Ankieta do byłych patronów hejto - czemu zrezygnowaliście? Co by się musiało stać, żebyście wsparli znowu o ile jest taka opcja?
#ankieta #hejto

Zaloguj się aby komentować
Witajcie w serii #mamotoniesazabawki w której przedstawię wam figurki/zabawki 66 gatunków pokemonów + duplikaty. A dzisiaj: teleport
35/66
Abra + Alakazam
Abra (Gen. I)
Teleportujący się przy próbach złapania c⁎⁎j, który po złapaniu z 5 lvli nic więcej nie potrafi. Ale pokemon mimo wszystko fajny, a figurka jeszcze lepsza. Bo mniej roboty, żeby ją dostać. Wystarczy zapłacić. W sumie Abrę dało się kupić w kasynie, więc też wystarczyło zapłacić. Nieistotne. Nóżki sztywne, rączki miękkie, i dobrze, bo cienkie.
Alakazam (Gen. I)
Pamiętacie jak mówiłem, że oni te figurki to z d⁎⁎y wybierają? Abra jest, Alakazam jest. A Kadabra co jest między Abrą a Alakazamem to jest gdzie? A no w d⁎⁎ie, tylko jeszcze go z niej nie wybrali. Kolejna figurka duża w naszym podsumowaniu, Battle Feature obecny, Alakazam ma “atak psychiczny” osadzony na łapie i skrętny korpus. Skręcasz korpus, puszczasz korpus, korpus się odkręca, atak leci.
No i to by było na tyle na ten dzień. Widzim się w piąteczek piątunio. Bajbajki





Zaloguj się aby komentować