Zdjęcie w tle

Furto

Gruba ryba
  • 629wpisy
  • 2542komentarzy

Wczoraj coś tak mi weszło na głowę, że aż się podzielę tym z Wami.


Mały słowniczek słowem wstępu:

  1. MRDP (Maraton Rowerowy Dookoła Polski) - prawdopodobnie najtrudniejszy ultramaraton szosowy w Polsce, liczacy ok. 3200 km, odbywający się co 4 lata. Warunkiem uczestnictwa jest ukończenie w ostatnich 2 latach jednego z wyścigów 1000km+ lub posiadanie udokumentowanego przejazdu od długości co najmniej 900 km w 72 godziny.


  1. Di2 - potoczne określenie na elektroniczną grupę przerzutek od Shimano. Klamkomanetki od zmiany biegów nie są połączone linką z przerzutkami, tylko są zasilane małymi bateriami i przekazują sygnał bezprzewodowo. Daje to możliwość wprowadzenia pewnych automatyzmów w pracy napędu, poprawia szybkość działania przerzutek i możliwość ich łatwiejszego korygowania, ale no właśnie, przerzutki normalnie trzeba ładować, co jakieś 1000 km (trwa to ok 1h).


No więc tak, trafiłem wczoraj na forum rowerowe podróże, do wątku poświęconego MRDP 2025. Na ostatniej stronie widniał wpis jednego z uczestników wyścigu, który odpisał użytkownikowi, który kibicował mu tylko z uwagi na miejsce zamieszkania.

Wklejam poniżej tę wypowiedź, usuwając jedno z pierwszych zdań oraz ostatnie. Dlaczego - napiszę później.


Cześć,

nie wiem, co prawda, kto kryje się pod tym NIK-iem, ale ponieważ wyczytałem, że mi kibicowałeś, to czuję się zobowiązany do wyjaśnienie mego tak wczesnego DNF-u.

[... ]

Zdążyłam nawet na przedstartową kolację, szybkie pakowanie pożyczonej w Poznaniu od Sebastiana torby Tailfina, doładowanie do pełna Di2 i rano z Danielem i Markiem Kammem jadę na start, nieco przejęty, w końcu trzy lata trenowałem ... no i ten mój wiek.

100 m przed latarnią w Rozewiu czuję, że coś przerzutka nie chce zmienić przełożenia. Wszyscy ustawiają się już do zdjęcia, sprawdzam - Di2 MARTWE.

Daniel pociesza mnie, Lechu wracaj do willi, naładuj i wystartujesz później.

Gdybym był kobietą, to bym się rozryczał, a tak zacisnąłem zęby i wracam na miejsce noclegu.

Ładuję baterię ca 2 godz. i jadę ponownie na miejsce startu, O godz. 14:30 zjawia się pani z obsługi MRDP, robi mi zdjęcie z odnotowaniem godziny startu i nerwowo ruszam, ciągle przeliczam w myślach, gdzie oni przez te 2,5 godz. już mogą być, pewnie czołówka ma już za sobą ze 120 km, no kiedy mogę kogoś dogonić.

Na tych rozważaniach schodzi mi jazda po Kaszubach, gonię jak głupi, parę razy w nerwach gubię trasę, w Żabce w Kolbudach zjadam coś na ciepło i przelatuję Żuławy z wiatrem w plecy w ekspresowym tempie. W rejonie Elbląga pierwsze prawdziwe oberwanie chmury. We Fromborku, już w ciemnościach i w deszczu mijam przed sklepem pierwszą migającą lampkę. W Braniewie na Orlenie, po 200 km, już jestem 10-ty od końca.

Podbudowany ruszam z werwą, mijam Gronowo i gdzieś na 2015 kilometrze Di2 zdycha. Z przodu mała tarcza, z tyłu przedostania z dołu. Z pogoni nici. Młynkuję 24 km/h, z góry nawet nie warto kręcić. Przeganiam jeszcze chyba 3 osoby i docieram na 283 kilometrze do Orlenu w Bartoszycach. Uprosiłem panie z obsługi, by pozwoliły w hydroforni podłączyć Di2 do prądu.

Dogoniłem jeszcze Daniela i kilku innych kolegów ultrasów. Siedzę smętnie i patrzę, jak inni dojeżdżają, jedzą, piją i ruszają dalej. Po 1,5 godz. stwierdzam, że to bez sensu. "Proszę pani, czy tu jest jakaś stacja? - Nie, najbliższa w Korszach". Sprawdzam połączenia do Grudziądza. Najbliższe za 50 min - łapię podładowany rower i gnam 28 km na pociąg. Na dworcu jestem o godz. 06:00, 10 minut przed odjazdem pociągu do Olsztyna i dalej do domu.

PS.

Di2 (na gwarancji) w serwisie u Kwiatkowskiego w Toruniu naprawiano miesiąc. Wymieniono baterię na nową, rano wszystko martwe. Wymieniono okablowanie - rano wszystko martwe. Komputer nie pozywał błędu. Wymieniono przerzutkę na GRX-a, wszystko chodzi jak w zegarku - znowu jeżdżę!

[...]


Pozornie zwykła relacja, opisująca pech autora. Poniżej jednak wkleję wycięte fragmenty wypowiedzi, które skłoniły mnie do wrzucenia tego tutaj


Dzień przed startem wyjechałem autem do Poznania na ślub mojej wnuczki Marysi. Po ślubie w poznańskim ratuszu wskoczyłem do auta i popędziłem do Rozewia.


Tyle, że na następnym MRDP będę miał już ... lat. To chyba już nie wypada.


Autorem wpisu jest Pan Lech Flaczyński - według listy startowej MRDP, urodzony w roku 1948. Nie wiem czy da się to jakkolwiek cenzuralnie skomentować. Mimo niepowodzenia, zwrócie uwagę na wytłuszczony fragment - 28 kilometrów w 40 minut, mając blisko 300 km w nogach.


Oznaczam @Ragnarokk - wiem że lubisz takie ciekawostki


#ciekawostki #rower #szosa #ultra #mrdp

@Furto Jebaniutki dobry.


Co do przerzutek to nie za bardzo rozumiem co tam zaszło. Zapomnial chlop baterii naladować a zapasowych nie miał czy po prostu baterie mu się zbyt szybko drenowały bo miał źle skonfigurowany sprzęt?

@Stashqo przeczytaj post scriptum. Wygląda to na awarię samej przerzutki, tak jakny pobierała zbyt dużo energii. Baterie w Shimano di2 nie są wymienne, jak w sramie. Centralna jest w sztycy, dopiero teraz wchodzi system jak w amerykańskiej konkurencji.

@Furto Kumpel i brat mają elektryczne przerzutki srama i tylko takie widziałem jak do tej pory. Nawet nie pomyślałem, że baterie mogą nie być wymienne i że nie można wziąć 1-2szt na zapas. No żart jakiś, Japonia zaskakuje po raz kolejny xD

Gdybym był kobietą, to bym się rozryczał, a tak zacisnąłem zęby i wracam na miejsce noclegu.

Natomiast gdybym był mężczyzną to bym usiadł i pomyślał co może się odjebać na trasie ultra maratonu na dobrych kilka tysięcy kilometrów, zamiast wierzyć w to co producent zapisał w karcie produktu.


Ja nie wiem, też mi gościa żal, ale od początku jak się to czyta to jest takie grube wtf. Ludzie się srają że hydraulika o kant d⁎⁎y potłuc, bo jak j⁎⁎⁎ie w trasie to lipa, a tu typ z niewymiennym zasilaniem przerzutek robi yolo I jeszcze smętne wpisy wrzuca że się zesrało ¯\_(ツ)_/¯

@wonsz nie no, zupełnie się nie zgodzę. Piszesz o "niewymiennym zasilaniu", jakby typ nie wziął dętki na zmianę. Tymczasem jest to najpopularniejsza elektroniczna grupa szosowa na świecie, która sprzedaje się w pierdyliardach egzemplarzy i lwia cześć użytkowników nie ma żadnego problemu z działaniem.

@Furto czej, może czegoś nie zrozumiałem, ale na szybkiego gdzieś tam w linka klikłem i wyszło mi że sram podobno robi to lepiej. Niemniej jeśli Shimano robi to na tyle dobrze że można klik-klak baterie wymienić to wciąż jest jakiś temat z dupy imho.


Co więcej - specjalnie wrzuciłem przykład hydrauliki bo nie od jednej osoby co więcej jeździ niż wokół komina słyszałem, że jak jebnie toś waćpan w dupie i tylko linka, a najlepiej też rama stalowa bo amelinium to w Peru na wsi nie pospawasz. Sam jeżdżę tylko na hydro i zero problemów. I teraz nagle typ się przymierza do jakiegoś 2k+ lekko na prawie strzała i chuj, lecimy na bateryjkach...no kurwa ale nie rozumiem

Zaloguj się aby komentować

Chyba do samego końca nie mógł się zdecydować 😂

Akurat jest to na DTŚ, zjad to tunelu pod rondem, nie na A4, bo Gwiazdy widać z tyłu 😉 ale czegoś takiego tam jeszcze nie było haha. Dobrze, że się nikomu nic nie stało.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień 102., strona nr 227


- Czemu nie przyszedłeś z żoną? - pytają znajomi kolegę na przyjęciu.

- Mówiła, że ma zły humor...

- A z jakiego powodu?

- Bo nie chciałem jej ze sobą zabrać.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

6667 + 22 = 6689


D9

Całkiem nieźle póki co mi idą te noworoczne postanowienia.

Dotychczas: 3, max 4 aktywności w tygodniu w zupełności wystarczą.

15 dni 2026:

- 11x trenażer

- 3x siłownia

- 1x biegówki

Dzisiejszy trening to było 7 bloków S2-S4. Całkiem przyjemnie, jedynie coś po godzinie siodełko ostatnio daje mi się we znaki.


#stacjonarnyrownik

Zaloguj się aby komentować

Dzień 101., strona nr 414


Gestapowcy gonią Klossa i Stirlitza. Wpadli w ślepą uliczkę, Kloss zdążył schować się w śmietniku, Stirlitza zgarnęli. Stirlitz prowadzony przez gestapowców przechodząc obok śmietnika podnosi klapę i mówi:

- Kloss, wyłaź. Złapali nas!


Tag do obserwowania lub blokowania:

#wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

6343 + 24 = 6367


D8

Kolejna wytrzymałościówka, pogranicze S2/3. Pomimo mocnego rozciągania, słabo się zregenerowałem po wczorajszym i jechało się tak sobie.


#stacjonarnyrownik

53da66a5-05b9-4df4-bd22-1b5b95749851

Zaloguj się aby komentować

Seteczka


Dzień 100., strona nr 344


Policja zatrzymała pijanego.

- Pan jest pijany!

- Nieeeee jeeestem!

I tak się kłócą, w końcu postawili krzesło i pytają:

- Ile pan widzi krzeseł?

- A w którym rzędzie?!


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

6298 + 24 = 6322


D7

Kolejny DT i tym razem ponownie padło na interwały w schemacie 10xS3/5/1. Dosyć ciężki trening, ale ryj uśmiechnięty, bo z brzucha chyba zaczyna coś złazić.


#stacjonarnyrownik

Zaloguj się aby komentować

Yellowstone


Ja pi⁎⁎⁎⁎le, co to jest za sztos. Co prawda jestem dopiero na S02E07, bo oglądam okazjonalnie wyłącznie, gdy jadę na trenażerze, ale podoba mi się na maxa. Mam nadzieję, że w dalszej części utrzyma poziom chociaż w 80%


#seriale

Oj utrzyma. Ja podchodziłem sceptycznie, bo co moze być ciekawego w serialu o gościach co "prowadzą farmę" 😉 Ja jestem fanem.

@Furto Prequele też dobre. W ogóle twórczość Taylora Sheridana to takie "America Fuck Yeah" z czasów, gdy jeszcze budziło to pozytywne skojarzenia

@Furto Kiedyś chciałem odpalić, ale mnie odstraszyła poniższa opinia i wybrałem inny. Zgadzasz się z nią?

Może moja ocena wynika z tego, że spodziewałem się filmu "na poważnie", jakiegoś dramatu obyczajowego, a nie sieczki w stylu Banshee. Niestety jeśli brać ten serial na serio, to one jest wręcz groteskowy... Costner twardziel tak twardy, że już twardziej się nie da, dla niego pobić kogoś albo zabić w przerwie między leczeniem raka a pękającym wrzodem, to jak splunąć - prawdziwy idol dla każdego metroseksualnego, robiącego sobie manicure pracownika korporacji (bo chyba głównie do takich widzów jest kierowany ten serial).

Ale to jeszcze nic, bo ma on syna, byłego SEALsa który wrócił z Afganistanu. W tym Afganistanie, to oczywiście przeżył wielką traumę, ponieważ tam żołnierzy obowiązują zasady użycia siły i nie można strzelać do każdego. Na szczęście w Yellowstone takich głupot nie ma, więc koleś chodzi sobie z pistolecikiem, widzi jakiegoś złoczyńcę (np. ktoś staruszki nie chciał przeprowadzić przez ulicę) to bum! Na początku serialu było niby jakieś śledztwo FBI, ale jak agenci zobaczyli, że on tam zabija jednego na odcinek, a jak ma lepszy dzień, to zdarza mu się zabić dwóch jeszcze przed śniadaniem ,to odpuścili, za dużo papierkowej roboty by było...

W tej rodzinnej Drużynie A jest jeszcze niejaki Rip, odpowiednik B.A Baracusa. Ten to pobije każdego, nawet dwóch gości celujących do niego z pistoletów. Ale spokojnie, jak trzeba kogoś zabić, to Rip nie ma nic przeciwko. Ojca zabił, jak miał 7 lat. Papierosy zaczął palić, jak miał 3 lata...

Do tego córka. Akurat miałem w życiu okazję poznać parę kobiet o takim histerycznym usposobieniu, które podczas ataków zachowywały się bardzo podobnie. Z naciskiem na "podczas ataków", bo gdyby ktoś się tak zachowywał każdego dnia, od rana do wieczora, ty chyba musiałby trafić do Tworek. Ale nie w Yellowstone! Tutaj takie osoby stają się szanowanymi bizneswomen!

I na koniec, uwaga, normalny syn! Co prawda Jamie ma jakieś problemy, ale to są rzeczy w stylu "ojciec mnie nie kocha" a nie "gdzie zakopać kolejne ciało". Jednak scenarzyści doszli do wniosku, że taki normalny, to zupełnie do tego serialu nie pasuje i w drugim sezonie zrobili z niego wariata.

Serial delikatnie mówiąc przerysowany... Oczywiście ma swoje zalety, dobrze się to ogląda (o ile ktoś jest odporny na fabularne idiotyzmy). Ja jednak zdecydowanie wolę Banshee, bo tam było od początku jasne, że serial jest dla jaj, bez zadęcia, bez udawania, że to "poważny film"...

@onpanopticon ujmę to w ten sposób, że moim zdaniem autor komentarza ma tak głęboko umiejscowiony kij w dupie, że zasadniczo nie musi używać mięśni karku Tak, nie jest to serial dokumentalny ani prawniczy. Kolejne pytanie xD

Zaloguj się aby komentować

Dzień 99., strona nr 90


Kowalska przygotowuje się w lazience do wizyty u ginekologa. Bierze prysznic i już, już ma się ubrać, ale zauważa na półce córki perfumy w aerozolu. Mówi sobie, że nie zaszkodzi ładnie pachnieć, i spryskuje się w odpowiednim miejscu.

W gabinecie lekarz prosi, żeby się położyła, wkłada rękawiczki i zaczyna badanie.

- Ale się pani wystroiła, no no, podziwiam - mówi rozbawiony.

Kowalskiej robi się okropnie głupio. Wraca do domu czerwona jak burak i zdenerwowana. Zauważa to córka i pyta, co się stało.

- Nie wiesz nawet, ile wstydu się najadłam - mówi matka i powtarza jej słowa ginekologa. - A najgorsze, że nie wiem, o co mu chodziło. Przecież ja tylko psiknęłam się twoimi perfumami w aerozolu.

- Mamo, ja nie mam perfum w aerozolu.

- Jak to nie? Chodź do łazienki, to ci pokażę!

Kowalska prowadzi córkę do łazienki i pokazuje jej aerozol.

- Ależ mamo, to nie są perfumy, tylko lakier do włosów, z brokatem.


Tag do obserwowania lub blokowania:

#wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

6187 + 34 = 6221


D6

Pojechałem z kumplem na siłownię porobić wytrzymałość na lokalnych rowerkach. Nudy, ale przynajmniej można było gębę otworzyć xD


#stacjonarnyrownik

Zaloguj się aby komentować

Dzień 98., strona nr 294


W jednym z miast Związku Radzieckiego postanowiono postawić pomnik Czajkowskiego. W czasie uroczystego odsłonięcia rzeźby oczom obecnych ukazał się siedzący w fotelu Lenin.

- Miał być pomnik Czajkowskiego - dziwi się jeden z obecnych.

- Wszystko w porządku - odpowiada jeden z widzów - przeczytajcie napis na cokole: „Towarzysz Lenin słucha muzyki Czajkowskiego".


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

328 771,63 - 8,23 = 328 763,40


Miało być dzisiaj kręcenie na trenażerze w domu w 2. strefie, ale szukając inspiracji na niedzielę, padło na to aby mieć coś z tej pizgawicy za oknem, więc pojechaliśmy w Góry Sowie. Narty biegowe podobają mi się coraz bardziej i dzisiaj było tak, jak miało być, gdy pojawił się pomysł by spróbować tego sportu: bajkowa zima i krajobrazy, cisza i spokój na szlaku, a do tego to wszystko w dosyć wymagającej aranżacji. Bo choć tempo nie wskazuje, dla newbie "biegacza" ten rodzaj aktywności intensywnie angażuje praktycznie całe ciało. Ramiona pracują mocno, zwłaszcza na podbiegach, a okolice pachwin jutro z pewnością o sobie przypomną. W każdym razie, za⁎⁎⁎⁎sty to był dzień, zwieńczony cudem z ostatniego zdjęcia. Szaszłyk z polędwicy wieprzowej, chyba top5 mięs jakie jadłem w życiu.


#narty biegowe #ksiezycowyspacer #jedzenie

075599e9-2c20-4d41-8aeb-d486e56d8a87
5569a9d4-da4c-428a-9456-f9cd36ceb1b7
dbd107ff-f49a-4f71-8b63-2c7d3bbe94bb
4ac14d0f-1723-47f1-a1ad-6e46fd9c4f74
84590e7f-408e-4315-ad4e-f2373099f487

Zaloguj się aby komentować

Dzień 97., strona nr 176


Przychodzi do restauracji gość i pyta kelnera:

- Czy jest czarny kawior?

- Nie ma, ale możemy podać ryż i ciemne okulary.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować

6082 + 18 = 6100


D5

Wczoraj był off, więc polazłem na siłkę.

Dzisiaj trening był interwałowy, 2 bloki po 6x1:20/0:40, lało się dosyć mocno ze mnie.

Nadal nie mogę dojść do ładu z tym całym współczynnikiem przełożenia, przy jeździe z mocą równą FTP "po płaskim", udało mi się szczytowo osiągnąć prawie 26 km/h xD Ważne że pokręcone, wyjebane.


#stacjonarnyrownik

84d9e1b3-68cb-4570-b7db-ddffaa9b039d

Zaloguj się aby komentować

I see what you did here xDDD

Z czwartkowej manifestacji w Kielnie.


#bekazkatoli #bekazpodludzi

f5c3d767-1588-4a9b-ae60-6e565829105d

Co Polska powinna wybrać?

353 Głosów

@Furto niestety większość ludzi jest tak zbudowana, że musi w coś wierzyć i jeśli nie da się im jakiejś normalnej religii typu chrześcijaństwo to będą wierzyć fanatycznie w coś innego a to coś innego może już nie być takie spoko

Zaloguj się aby komentować

Wiem, że tradycyjna TV jest passe, ale nam z lubą dalej zdarza się ją oglądać przy transmisjach sportowych, czy dobierając do posiłków programy przyrodnicze, stary top gear lub inne najsłabsze ogniwo. Bywa też, że oglądamy ją po prostu w rodzinnym domu. Ostatnio zwróciliśmy uwagę na spore zmiany w rodzajach reklam, jakie zaszły na przestrzeni lat.

Kiedyś w TV był jakiś tam mix, reklamowały się sklepy z różnych branż, oczywiście z sezonowymi zmianami, ale "z umiarem".

Od jakiegoś czasu już tak nie jest. Reklam firm modowych praktycznie nie ma, elektronika jest tylko w okolicach premier, a zostały praktycznie same reklamy leków, samochodów (w olbrzymiej części z Chin) i Media Expert. No dobra, czasem jeszcze można zobaczyć Lidla, Biedrę czy Kaufland. Nawet grudniowe reklamy zabawek dla dzieci przed świętami gdzieś zniknęły. Policzyliśmy ostatnio co jest puszczane na Nat Geo Wild: na 7 reklam w bloku, było 6 różnych leków i Cleo xD


#tv #reklamy

@Furto elektronika, elektronika, a potem się zaczynają. "Leki". Które nie są lekami, ale w reklamie uchodzą za leki na wszystko. Reklamowane przez "lekarzy". Którzy nie są prawdziwymi lekarzami, ale wystarczy założyć komuś kitel, nazwać go "doktor z brazzersów" i nagle staje się znanym medycznym autorytetem od wypadającego odbytu. I się zaczyna litania-

Proszki na wątrobę, które "przy okazji odchudzają".

Proszki na sraczkę.

Proszki na zatwardzenie.

Tabletki na świąd.

Szampon na wypadanie włosów i łupież.

Krem na grzybicę pochwy.

Pigułki na upławy i pieczenie.

Pastylki na wypryski na ryju.

Syrop na trawienie.

Maść na ból d⁎⁎y.

Czopki na hemoroidy.

Plasterki na nerwicę.

Dropsy na niespokojne giry.

A jak już myślałeś, że repertuar się skończył, to domestos na obsrany kibel. A wszystko to dlatego, bo usiadłeś sobie na 5 minut z czymś do żarcia.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu ponoć kiedyś był pomysł/projekt ustawy, aby zakazać w reklamach wykorzystywania wizerunku lekarzy i "lekarzy". Szkoda, że nie przeszło.

@Furto spoko- coś słyszałem, że od tego roku jakoś wchodzi to że apteki będą mogły się reklamować. To się dopiero zacznie pojebowo bez trzymanki ze wszystkimi "magistrami farmacji" ale jednak nie.

@Furto ja ogladam reklamy w polskiej tv tylko przy okazji transmisji skoków narciarskich. Podczas konkursu 4 skoczni w tvnie widzialem reklamę tabsów na pierdy, w której jedna pani strażaczka żaliła się drugiej pani strażaczce przed wozem strażackim że ma wzdęcia... przyznam, troche mi to wyłączyło światło xD

Nie wiem, bo sam nie oglądam telewizji, ale wydaje mi się logiczne, że reklamy są dobierane pod kątem tego, kto statystycznie najczęściej ogląda dany program lub kanał o konkretnej porze. Skoro więc widzisz głównie reklamy leków, to coś to może mówi o grupie docelowej, do której ten program jest kierowany.

@Prytozord może tak być, ale z drugiej strony, programy przyrodnicze, sport czy milionerów itp. oglądam od kiedy pamiętam.

Zaloguj się aby komentować

Dzień 96., strona nr 398


- Źle wyglądasz - mówi prawnik do swego kolegi w sądzie.

- Obudziłem się dziś rano z potwornym bólem głowy, którego w żaden sposób nie mogę się pozbyć - narzeka kolega.

- Posłuchaj, kiedy ja mam taki problem, biorę sobie kilka go dzin wolnego, jadę do swojej pięknej żony, idę z nią do łóżka i po kilku minutach czuję się znacznie lepiej. To zawsze skutkuje.

Tego samego popołudnia adwokaci spotykają się znowu

- Teraz wyglądasz o sto procent lepiej - stwierdza pierwszy.

- Dzięki za radę! Skorzystałem i rzeczywiście poczułem sie lepiej - mówi drugi. - I muszę ci powiedzieć, że dom też masz piękny.


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Zaloguj się aby komentować