Powrót do kadzidlanych korzeni. Dzisiaj dzień umila mi Lorenzo Pazzaglia Incenso Notturno.
W czym się tam dzisiaj marynujecie?
#conaklaciewariacie #perfumy


Herbata, perfumy, podróże.
Powrót do kadzidlanych korzeni. Dzisiaj dzień umila mi Lorenzo Pazzaglia Incenso Notturno.
W czym się tam dzisiaj marynujecie?
#conaklaciewariacie #perfumy

@Earl_Grey_Blue jinkoh store sunset in kerala - rozpoczyna się medycynalnie razem ze słodkimi kwiatami (podoba mi się to), jednak mam wrażenie że z czasem wysladza się jeszcze bardziej (to już akurat mi się nie podoba tak bardzo) - ogólnie gladziutki kwiatowiec, przywodzi mi na myśl miyaz fleurs Tabac 2 (chyba). W bazie fajny oudzik i to w sumie tyle.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Już połowa lata, a pogoda nadal nie rozpieszcza, ale nie jest nigdy za późno na wakacyjnego potwora. Mam do rozlania taki słono-morski zapach, jak Lorenzo Pazzaglia Black Sea. Silne nuty morskie, sól, algi i bardzo dobre parametry. Spokojnie wystarczą na cały, słoneczny dzień. Średnia ocen na parfumo to 8,2/10, na fragrze 4,21/5. Gwarantuję, że w ekstrakcie z Morza Czarnego nie znajdziesz pozostałości po krążowniku Moskva.
Cena: 11 zł/ml + KW.
Do odlania: 30 ml.
#perfumy #rozbiorka

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie ma to, jak herbatka z miodem co? Brak miodu w kuchennej szafce to nie jest wielki problem jeśli się ma akurat tajwańską herbatę Sanxia Mixiang Hongcha. Jest to herbata czarna uprawiana na wzgórzach okalających Tajpej, gdzie miałem jej skosztować na miejscu 2 lata temu, ale rozłożył mnie covid
Skosztowałem naparu z kwietniowego zbioru. Zaparzyłem ją dwa razy w ok. 85-90'C kolejno 1 minutę i 3 minuty. Liście są długie i poskręcane, więc miałem małe wyzwanie, żeby je nawet wyciągnąć z torebki łyżeczką. Tak jak się można było spodziewać napar ma słodki miodowy posmak, z dodatkiem kwiatów, może akacji i orzechów? Mam wrażenie, że nabiera lepszego smaku wraz ze studzeniem.
#herbata


Zaloguj się aby komentować
Cześć,
Mam do rozebrania kolejny flakon od Matiere Premiere. Falcon Leather Extrait jest często określany najlepszą "skórą" na rynku i na stronkach zbiera bardzo dobre recenzje użytkowników; 8,7/10 na parfumo, 4,17/5 na fragrze. W wersji ekstrakt Aurelien Guichard poszedł znowu w najlepszej jakości składniki i nie ma tu syntetycznej skóry, a aromat zapewnia zbalansowany dobór smoły brzozowej, oudu, szafranu, benzoenu i hiszpańskiego labdanum.
Cena: 14 zł/ml + koszt wysyłki
Do rozlania 80 ml.
Mogę również odlać po tej samej cenie kolejnego ogiera ze stajni - Encens Suave ext.
#perfumy #rozbiorka

Zaloguj się aby komentować
Jako fan historii chciałem tylko napisać, że Merchant of Venice wypuścił nowy zapach w pięknym flakonie przypominającym kanopę ozdobioną wizerunkiem skarabeusza. Opakowanie otwiera się na boki sprawiając wrażenie otwarcia jakiegoś grobowca. Świetny design
Nuty zapachowe również bardzo fajne!
Eternal Sunrise
#perfumy




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Coś mnie dzisiaj natchnęło na wyciągnięcie takiego złodupca jak Molotov Cocktail.
Czym wam pachnie ta niedziela?
#conaklaciewariacie #perfumy

@Earl_Grey_Blue dziś test hinduskiego artisanu Kashti - Khus O Khayal - kompozycja w stylu Agar Aura Agar Attar, ale znacznie bogatsza, dominuje oud o profilu starego, suchego i przykurzonego drzewa ze sporą ilością pikantnych i świdrujących w nosie przypraw; wyraźne są także brudne ziemiste nuty, świeżości dodaje zielony akcent i kilka kropel gorzkiej bergamotki; kompozycję uzupełnia gruba skóra.
Choć to nie moje klimaty, to pachnie ciekawie.
Witam, u mnie Great Britain od Rogera, całkiem przyjemny zapach, testując odlewkę parę miesięcy temu byłem sceptyczny, co do samego określenia płci, bardziej mi pasowała starsza kobieta, niż ja młody szczyl, lecz teraz moja wcześniejsza awersja została przemieniona ku górze, może to kwestia ilości aplikacji, a może temperatury, sam nie wiem…
Uśmiechu życzę w tę niedzielę pany i nie tylko
Zaloguj się aby komentować
Kilka tygodni temu zapisałem się do grupy perfumiarskiej na facebooku (miałem tego nie robić...). Trochę większa niż nasz stragan (jakieś 40 tys. ludzi). W sumie z całej aktywności udało mi się tylko dorwać dla kumpla poszukiwaną flachę. Ostatnio przestało mi spamować tablicę ofertami z grupy. Wygląda na to, że się zwinęli, albo ktoś ich zdjął. Może po aferze jak babka dała się oszukać blikiem na 500 zł? Tam była gruba inba, z wzajemnym oskarżaniem się i zbiórką na poszkodowaną
W każdym razie największy perfumiarski stragan - Perfumy - wymienię/sprzedam/kupię - na facebooku to już historia.
EDIT: Grupa istnieje, to mnie zbanowali za niewinność
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
Czarna koszula - jest
Zawisza Czarny na Grunwaldzie - jest
Kolor d⁎⁎y w jakiej znajduje się polska piłka - jest
Nie było innej opcji niż wybranie dzisiaj Black Knight'a od Francesci.
Wyskakiwać ze smrodów #conaklaciewariacie
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
Sy Truong znowu mnie zadziwia.
Ugotował nowe perfumy o nazwie "Melted Summer" w liczbie 1(!) flakonu, który można wylicytować, a cały dochód zostanie przeznaczony na fundusz ochrony dzieci w Wietnamie. Jeśli L'Ardeur Fatale był wyprodukowany w liczbie 25 sztuk, Molotov Cocktail w 75 i La Peau d'Or w liczbie nie do końca mi znanej (kilkadziesiąt) to jest to prawdziwy unikat.
Perfumy te są powrotem Sy do jego lat 20-tych, czasu spędzonego ze swoją poprzednią miłością.
"It is the liquefied memory of a summer painted in warped shades of black and white. Reckless, obsessive, carnal, loving, and ultimately, a memory dying slowly."
Nuty są trochę abstrakcyjne: 420 Smoke
Flakon wygląda jak heal potion xD
Ot taka ciekawostka
#perfumy

Miałem naklepane trochę przemyśleń ale dotarło do mnie że to c⁎⁎ja warte. Dla mnie żadne zaskoczenie że ktoś, kto może zrobił fajne rzeczy, teraz rysuje kolejne nieprzekraczalne linie na piasku i patrzy z czego frajerzy są skłonni wyskoczyć.
Chociaż może zapach motelu po wyruchaniu taniej dziwki jest zarówno pożądany jak i ciężki w uzyskaniu, a może mnie ten niepowąchany pot z poprzedniego "bangera" tak triggeruje...¯\_(ツ)_/¯
edit:
Perfumy te są powrotem Sy do jego lat 20-tych, czasu spędzonego ze swoją poprzednią miłością.
XD
Zaloguj się aby komentować
Tydzień temu skończyłem serię #retropieknosci wpisem nr 50. Tak jak obiecałem czas na podsumowanie.
Stan na 3.07.2025
Najwięcej piorunowane:
Pola Raksa - 98
Anna Dymna - 60
Sharon Tate - 59
Pavlína Pořízková - 52
Jennifer Conelly - 50
Najmniej docenione:
Joanna Sobieska - 10
Romy Schneider - 11
Blossom Rock - 11
Teresa Iżewska 12
Elli Medeiros 12
Polky prima sort:
Pola Raksa - 98
Anna Dymna - 60
Małgorzata Niemirska 48
Teresa Tuszyńska 48
Magdalena Konopka 42
Miss international:
Sharon Tate - 59
Pavlína Pořízková - 52
Jennifer Conelly - 50
Michelle Philipps - 42
Brooke Shields - 41
Najczęściej komentowane:
Pola Raksa - 20
Magdalena Konopka - 14
Małgorzata Niemirska - 13
Hedy Lamarr - 13
Teresa Tuszyńska - 10
Najstarsze:
Blossom Rock 1895
Vivien Leigh 1913
Hedy Lamar 1914
Rita Hayworth 1918
Gene Tierney 1920
Najmłodsze:
Vanessa Paradis 1972
Jennifer Conelly 1970
Magdalena Durecka 1967
Pavlína Pořízková 1965
Brooke Shields 1965
Dzięki za uwagę!
#ladnapani





Zaloguj się aby komentować
Znalezione na facebooku pod postem o mistrzostwach motorniczych w Warszawie. Wtf?
#zajebanezfacebooka #rozowepaski #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Trochę śmiesznie, trochę wcale nie, ale pomyślałem, że napiszę trochę o byciu singlem po 30 i szybkich randkach.
Zeszły rok był dla mnie zdecydowanie najgorszym rokiem w życiu, taką wisienką po latach traumy bycia rodzicem własnych rodziców z chorobą alkoholową, co skończyło się dla nich najgorszym scenariuszem, odpowiednio 6 lat temu i ostatnio w listopadzie. Nigdy nie miałem szczęścia w miłości, ale życie w takich warunkach jeszcze mocniej utrudniało nawiązywanie relacji romantycznych. Musiałem sobie to wszystko poukładać i dzisiaj skończyłem #psychoterapia po ponad roku
Będąc już po 30, to gdzie się człowiek nie obejrzy wszystkie fajne dziewczyny już od dawna są z obrączką na palcu, czy już po zaręczynach. Przerabiałem już #tinder , czy #facebookrandki, ale te aplikacje są straszne. Mnóstwo botów, a dziewczyny, które tam są mam wrażenie, że korzystają z tego, jako narzędzie do dowartościowywania się, biorąc pod uwagę, jak duża jest dysproporcja płci. Nawet, jak mnie z kimś sparowało to nie raczyła odpisywać. Inicjatywa z ich stron w ogóle nie wchodzi w grę.
Postanowiłem spróbować #speeddating . Zapisanie się w moim mieście graniczy z cudem. Miejsca dla facetów są wyprzedane na pniu, na wszystkie możliwe terminy. Za to zawsze są wolne miejsca dla dziewczyn. Jednego dnia zwolniło się miejsce dla faceta, więc szybko zrobiłem rezerwację. To miał być mój pierwszy speed dating od ok. 7 lat. Spotkanie odbyło się w lokalnym pubie. Wchodzę do środka i słyszę "o, cześć Earl Grey!" xD Na randki przyszła koleżanka z biura, która siedzi naprzeciwko
Dzięki terapii to doświadczenie mnie nie załamało, choć trochę potwierdziło tylko tezę. Udało mi się zapisać na duże szybkie randki na 50 osób. Pierwszego dnia zapisów (miesiąc przed terminem) były tylko 2 miejsca dla facetów wolne, Jak to się dzieje? Tam chodzą nałogowi randkowicze, jak się koleżanka spytała jednego absztyfikanta, czy jest tu pierwszy raz to powiedział, że 17 raz z rzędu xD Zaraz po skończeniu randek zapisują się na kolejne, a przyznam, że freaki tam chodzą straszne. Nawet ja z moją niską samooceną czułem się tam jak #samiecalfa . W ostatnią sobotę, dzień przed terminem było jeszcze miejsce dla 10 kobiet, czyli miało być 15 kobiet kontra 25 facetów. Niestety część dziewczyn zrezygnowała i randki nie odbyły się w ogóle. Żałuję, bo to jest spoko okazja poznać nowe osoby, tym bardziej, że nie jestem zbyt śmiały i podejść do obcej dziewczyny na ulicy to dla mnie wyzwanie.
EPILOG: Nie szukam na siłę, brakuje mi tej drugiej połówki, ale bycie singlem po 30 w tym kraju i znalezienie kogoś to jest dramat rodem słynnego tweeta Piechocińskiego o sytuacji na rynku. Do klubów nie chodzę, w pracy wszystkie warte uwagi dziewczyny mają już dawno pierścionek na palcu. Nie mam imponujących warunków fizycznych, więc muszę nadrabiać charyzmą i humorem. Jeszcze człowiek słyszy o pomyśle wprowadzeniu "bykowego" i w ogóle zaczyna myśleć o #emigracja . Żeby było śmieszniej to mam dużo koleżanek, o wiele więcej niż kumpli, ale prawie wszystkie są zajęte. Jak tam u was sytuacja #single ?
#randkujzhejto #randki #logikarozowychpaskow #cotusieodpierdala #samotnosc #zyciepo30stce #przegrywpo30tce #zalesie #przegryw #pieklomezczyzn
Będąc już po 30, to gdzie się człowiek nie obejrzy wszystkie fajne dziewczyny już od dawna są z obrączką na palcu, czy już po zaręczynach.
Idąc tą logiką ty też nie jesteś fajny, skoro po 30 i nadal nie ustatkowany.
Fakt, po 30 większość materiału jest przebrana, ale nikt ci nie broni szukać 5 i więcej lat młodsze,j o ile twoja pozycja na rynku matrymonialnym na to pozwala.
EPILOG: Nie szukam na siłę, brakuje mi tej drugiej połówki, ale bycie singlem po 30 w tym kraju i znalezienie kogoś to jest dramat rodem słynnego tweeta Piechocińskiego o sytuacji na rynku
Niestety tak, nadal można wygrać, ale trzeba się wybijać ponad przeciętną i włożyć w to wieele wysiłku. Dosłownie praca na drugi etat, jeśli nie jesteś naturalnym ekstrawertykiem.
@Earl_Grey_Blue osobiście zawsze uważałem te wszystkie tindery, speed datingi i inne aktywności mające jasny konkretny randkowy cel za słabą drogę. Takie ścieżki imo zawsze tworzą jakąś presję, w końcu główny cel to kogoś poznać na dłużej.
Ja to bym radził zacząć coś robić. Jeździć na rolkach, na rowerze, jakieś zajęcia fizyczne. Wszelkie pasje skupiają wielu ludzi, gdzie można kogoś poznać bez spiny i bez nastawienia na coś więcej. A brak takiej presji działa cuda. Osobiście polecam jazdę na rolkach xD sprawdzone, działa.
Generalnie nigdy nie miałem w życiu problemu samotności, a jednocześnie nigdy nie randkowałem przez żadne aplikacje czy meetingi. A no i dodam, że żaden ze mnie przystojniak z okładki xD
Zaloguj się aby komentować
Pavlína Pořízková ur. 1965
#retropieknosci #ladnapani
Jak kończyć to czymś ekstra
Jako bonus mam w planach jeszcze zrobić podsumowanie, więc spodziewajcie się (choć nie wiem jeszcze kiedy).




Zaloguj się aby komentować
Dawno nic nie pisałem o herbacie, a ostatnio zatowarowałem się na kolejne 3 miesiące, w tym również nowymi pozycjami.
Hōjicha to popularna w Japonii herbata zielona, która w sumie taka zielona nie jest. Dlaczego? Różni się od sposobu jej przygotowania i tolerancji na wysoką temperaturę zaparzania. Łodygi herbaty (rzadziej liście) praży się w około 150'C, gdzie nabierają swojego aromatu oraz brązowo-złotego koloru. Gotowy susz wygląda trochę, jak pole po żniwach, przynajmniej tak mi się te łodyżki kojarzą
Herbatę można parzyć w temperaturze od 80 do 90'C, co może być zaskakujące, bo przy zielonych mówimy o temperaturach zazwyczaj o dobre 10'C niższych. Dwie minuty wystarczą, by napar nabrał brązowo-rdzawego koloru i był gotowy do spożycia. To co najważniejsze, czyli smak, daje nam poczucie prażonych orzechów i trochę takiego sianka. Jest mocny palony akcent, ale nie ma w tym nic z wędzonki. Na razie próbowałem jej na ciepło, ale nadaje się również na zimno, więc nie omieszkam spróbować wersji cold brew.
Hōjicha przez niską zawartość kofeiny jest polecana dla każdego. W Japonii często się ją pije do kolacji.
#herbata

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować