Otóż mam Combobox, gdzie w Items znajduje się formuła wybierająca maile z Office365Users.SearchUser.
Co chcę osiągnąć: Aby wartością początkową DefaultSelectedItems była pozycja ze Sharepointa.
Próbuję ustawić DefaultSelectedItems = 'Nazwa Sharepointa'.'Nazwa kolumny' - zwraca mi całą kolumnę, a ja potrzebuję tylko jeden rekord. Jak to zrobić?
Pamflet na Norwegię. Autorka wyjaśnia polskiemu czytelnikowi norweski sposób myślenia, dlaczego ten świeżo wzbogacony naród stara się naprawiać świat za pomocą swoich różnych fundacji pomocowych i czemu rzadko przekłada się to na realną pomoc na miejscu. Pokazuje też, że chyba w Norwegii tolerancja poszła za daleko (tak jak i w innych zachodnich krajach) względem wolności wypowiedzi na przykładzie muzułmańskich mułłów, głoszących swoje dyrdymały bez żadnego skrępowania.
Pozytywne zaskoczenie, spodziewałem się kolejnej książki o super hiper państwie bez problemów, a otrzymałem trzeźwiącą pozycję napisaną prześmiewczym językiem i podszczypującą zachodni liberalizm.
Książka o wszystkim i o niczym związanym z życiem i historią Ziem Odzyskanych po II WŚ. Autorka jest Legniczanką na co dzień poślubioną Niemcowi i mieszkającą w Berlinie i chyba z nostalgii zmusiła się do napisania tej pozycji, bo męczyłem ją z miesiąc, każdorazowo przysypiając jak stary człowiek, co mi się w zasadzie nigdy nie zdarza czytając reportaże. Przekrój opowiadań bardzo szeroki - od wypędzeń i migracji, przez zarośnięte poniemieckie cmentarze, po złoty pociąg w Wałbrzychu. Wszystko, czego można się spodziewać po tak szerokim tytule.
Premiera nowej książki o modernizmie, socrealizmie, socmodernizmie, postmodernizmie. Jako mieszkaniowego mirkocelebryty, nie mogło mnie zabraknąć na tym wydarzeniu.
Jeszcze w latach 90. wpadła w moje ręce książka "Byłem księdzem", jedna z pierwszych demaskatorskich książek o wnętrzu polskiego kościoła, napisana przez Romana Jonasza, pod pseudonimem, z powodu strachu o własne bezpieczeństwo. Złote lata KK w Polsce - tłumy wiernych na mszach, żyjący Największy Polak, powrót religii do szkół. Aż dwa razy ją wtedy przeczytałem, byłem wstrząśnięty.
Lata lecą, a kościół się chwieje pod ciosami. Kolejny cios zadał mu Robert Samborski przedstawiając życie w legnickim seminarium duchownym, z którego został wydalony tuż przed święceniami. Choć sama książka jest jego debiutem, warsztatowo słaba, zawiera zbyt dużo nic nie wnoszących zdjęć, to jednak jest niezmiernie ważną pozycją w walce z katolickim nowotworem i za samą odwagę należy się jej wyróżnienie. Możemy szczegółowo prześledzić, jak wygląda tzw. formacja nastolatków w ludzi, którzy teoretycznie decydują o życiu i śmierci swoich poddanych. Jak niski poziom intelektualny przedstawiają wykładowcy takich placówek. Jak bardzo toksycznym miejscem, pełnym obłudy, wyrachowania, lizusostwa jest seminarium duchowne. Jest antytezą nauk Jezusa Chrystusa.
Z radością przyjąłem wiadomość, że ukazała się druga książka tegoż autora, tym razem rozwijająca wątek wychodzenia z sekty. Z pewnością po nią sięgnę, bo wtrącającego mi się do życia polakatolickiego kościoła nienawidzę i życzę mu rychłego upadku.
Chyba właśnie widzimy powolne zwijanie się czasopisma kolarskiego "Szosa". Po lewej stronie mamy wykładkę numeru konta 2018 roku, po prawej najnowszy 3/2022, który dopiero teraz dostarczyła mi poczta.
Pod koniec pierwszej dekady XXI wieku, podczas gdy wszyscy producenci dołączali do SUVowo-crossoverowego szaleństwa, Suzuki postanowiło ni stąd, ni zowąd wkroczyć do kurczącego się segmentu D ze swoim pierwszym sedanem w tej kategorii. Pamiętam jak dziś moje zaskoczenie tym krokiem; zapewne ktoś w zarządzie firmy nie sprawdził, że w Europie takie samochody to już przeszłość i sprzedaż będzie mikra. I tak też było, auto niezbyt się sprzedawało i w 2014 roku zaprzestano jego produkcji. Dzisiaj, ilekroć mijam Kizashi na ulicy, to zawsze się za nim oglądam, bo nie dość, że osobiście mi się bardzo podoba, to jest to zdecydowanie fjuczertajmer. Na samym OLX obecnie jest jedynie 9 sztuk.
Auto było dostępne z jedynym wolnossącym silnikiem benzynowym R4 2.4 178 lub 185 KM. Słabsza odmiana miała skrzynkę biegów CVT i dołączany napęd na tył. Mocniejsza wersja rozpędza się do setki w 7,8 s.
@Sevilla one w Polsce cały czas mają chorą cenę xD w granicach 40-50k w rocznikach 2010-12 można znaleźć coś naprawdę fajniejszego. Samochód fajny ale nie zapłaciłbym za niego 45k dziś jako 12 letnią używkę.
@Skurwoala W Polsce cały rynek jest odklejony za e60 z 05 z 3.0d trzeba zapłacić ponad 30k, jeśli chcesz coś co nie rozpadnie sie podczas drogi powrotnej XD. Za 20 letnie bmw XDD. Jak ja bym miała coś kupować w granicach 50-80k to olała bym całkowicie rynek krajowy i targała bym jakiegoś chargera albo innego chryslera 300 po lekkiej szkodzie z us czy kanady. Nie musi być v8, wystarczy stary sprawdzony pentastar, wsadzić mu tylko gaz i mieć wszystko gdzieś. Wszystko i tak na rynku krajowym jest w większości bite, wiec co za różnica. Dodatkowo w us nie ma diesli które są obecnie kompletnie nie opłacalne o ile nie lizingujesz tego auta na firme.
@Skurwoala Najśmieszniejszy jest teraz jest fakt, że jak rok czy 2 temu kupiłeś jakieś zwykłe auto na które jest popyt np hybrydową toyotę to ubezpieczalnie wyceniają je na więcej niż za nie dałeś. Bazowe camry camry z 20 które kosztowało 155 teraz jest wyceniane na ubezpieczeniu na 180. Wiec nie wiem jak ma być dobrze
Produkowane w latach 2000-2005 Daihatsu YRV to Young Recreational Vehicle. W Polsce niezwykle rzadko spotykane auto, mało kto je ściągał z zachodu. Występuje w przeważającej mierze z wolnossącym silnikiem 1.3 90KM i napędem na przód.
Na rynku JDM występowała wersja 1.3T 140KM, napędem na cztery koła i manualną skrzynią biegów. Ależ to musiało iść.
Na OLX wisi sobie zadowalający model za 6900zł, pozostałe 3 sztuki to raczej gruzy.
@gumiorek A to jest ciekawy temat do zbadania, bo w sumie nie wiem.
Prawdopodobnie w Pewexach były dostępne za dolary, a w latach 90. być może korzystało z sieci dealerskich np. Toyoty. Ale to tylko moja hipoteza, też nie kojarzę żadnego salonu. @SonyKrokiet, wiesz może?
@DerMirker super wołanie na hejto, gdybym nie wlazł we wpis tobym nie widział że ktoś pisze do mnie XD co do pytania @gumiorek to Daihatsu Charade były w latach 80. normalnie sprzedawane w Pewexie, kupowano pewną partię aut i je opylano za twardą walutę czyli dolary. Jeśli chodzi o lata 90. to nie mam pewności, ale może DAMIS - ten sam od składania Yugo i Tavrii w Łodzi XD - je sprowadzał, oni się lubowali w takich motopatologiach ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■ chociaż teoria z salonami Toyoty też brzmi sensownie
@DerMirker hej, wpis się nie pojawia na liście wpisów pod tagiem #rzetelnafura
@hejto możecie z tym coś zrobić?
to jest pierwszy tag na liście tagów we wpisie, a nawet nie pojawia się na tej szarej liście ponad zdjęciem, która z tego co wiem jest ograniczona do 5 tagów. I działa jako tako, bo można tam najechać kursorem i zablokować tag albo obserwowac. Najeżdżanie kursorem na niebieskie tagi nie działa, jak widać nie działa też ich indeksowanie.
Fabryka „Czerwony Sztandar" była dumą jugosłowiańskiego przemysłu. Była to największa fabryka samochodów na Bałkanach. Jednak nie jedyna, bowiem w Nowym Mieście na licencji produkowano Renault 4, w Sarajewie Golfa dwójkę na licencji, a kilka modeli Opli w Kikindzie. Jednak mało znany jest fakt, że w Rakovicy, na przedmieściach Belgradu, powstał prototyp samochodu wyścigowego.
Chodzi o Formułę DMB skonstruowaną przez inżynierów fabryki DMB (21 maja Belgrad). Wyścigi samochodowe stawały się coraz bardziej popularne w latach 60., w latach 1967, 1968 i 1969 w Belgradzie odbywały się wyścigi punktowane do Pucharu Europy, a w Rakovicy powstał pomysł, by Jugosławia miała swój własny samochód do narodowych wyścigów, tzw. YU-Formuły.
Około trzydziestu inżynierów dużym wysiłkiem zbudowało samochód wyścigowy. Wszystkie części były krajowe, głównie używane do montażu Zastavy. Skrzynia biegów i mechanizm kierowniczy zostały zaczerpnięte z Zastavy 750 (Fiata 600).
Samochód został wykonany z aluminium, a jego waga wynosiła 380 kg. Jako silnik wybrano sportowy wariant 100 D, znany jako DMB 850 S. Jest to czterocylindrowy silnik o pojemności skokowej 850 cm3 i mocy 50 KM. Mógł osiągnąć prędkość około 160 km/h, a prędkość 100 km/h osiągał w 10 sekund.
YU-Formuła była w pełni zgodna z ówczesnymi standardami wyścigowymi, ponieważ inżynierowie DMB opracowali formułę opartą na niemieckich i francuskich. Jeździli na tor w Monzie i potajemnie fotografowali auta, aby móc wymodelować prototypy jugosłowiańskich. Podwozie miało konstrukcję rurową, karoseria była aluminiowa, silnik znajdował się przed tylną osią, zbiornik paliwa znajdował się między silnikiem a kierowcą, natomiast chłodnica i akumulator znajdowały się w przedniej części nadwozia.
Inżynierowie DMB chcieli wyprodukować 30 takich samochodów, rozesłać je do klubów w całej Jugosławii, aby stworzyć narodową formułę. Tak się jednak nie stało, ponieważ sportom motorowym nie poświęcono tak wiele uwagi. Ważniejsze były inne rozrywki sportowe. A potem pieniądze zniknęły.
Tak więc Formuła DMB pozostała w fabryce Rakovica i była używana głównie do jazdy próbnej. Tam w latach 90. zastała ją dewastacja i upadek jugosłowiańskiego przemysłu. Samochód był prawie w stanie rozkładu, ale z pomocą inżynierów, którzy pracowali nad jego rozwojem w latach 60., właściciel Muzeum Samochodów, Bratislav Petković, rozpoczął jego renowację. Wszystkie potrzebne części zostały znalezione w halach fabrycznych i magazynach, a pierwszy jugosłowiański samochód został uratowany przed pójściem na złom.
Jest częścią kolekcji Petkovicia i jest wystawiony w Muzeum Samochodów przy ulicy Majke Jevrosima. Stanowi ważne świadectwo czasu, w którym miejscowi inżynierowie mieli wizję, że Jugosławia może mieć wyjątkowe zawody samochodowe.
Formuła jest w stanie do jazdy, brała udział w wielu pokazach i była wystawiana na Motor Show. W ciągu ostatnich dwóch lat stała na czele kolumny w wyścigach pokazowych upamiętniających pierwsze (i jedyne) Grand Prix Jugosławii, które odbyło się w 1939 roku na torze wokół wzgórza Kalemegdan.
Hej, mam zagwozdkę z Microsoft PowerApps. Chcę filtrować galerię w ten sposób, by przycisk odfiltrował wszystkie wiersze, gdzie określona komórka jest zapisana i pozostawił tylko PUSTE
W Items w galerii używam funkcji Filter i mam tam zmienną varOdfiltrowanie
W OnSelect przycisku mam Set(varOdfiltrowanie, IsBlank(MojaKomorka)
Po naciśnięciu, znika cała galeria, a nie zapisane wiersze. Co robię źle?
@DerMirker Jakbym miał zgadywać (nie korzystałem za wiele z PowerAppsow, a ten szczątek wiedzy jaki mam to z zamierzchłych czasów…) to ten Set w OnSelect odpala się tylko raz
Początek książki dość ciekawy, czyli opowiadanie o niechęci do grubasów i grubasek, a zwłaszcza grubasek, bo społeczeństwo bardziej wyśmiewa grube kobiety typu Dorota Wellman. Dużo opowiadania o presji w naszej cywilizacji na nieskazitelny wygląd, weightismie , fat-shamingu i innych lewicowych neologizmach. Druga część znacznie słabsza, pisana na siłę, powtarzające się historie grubasek plussize instacelebrytek, tak jakby trzeba było na siłę dojechać do limitu słów, który na książkę wymagała Krytyka Polityczna.
Generalnie po lekturze uważam, że otyłość to taki sam problem jak każdy inny, wystarczy go przyjąć do wiadomości i nie nabijać się z grubasów. A grubasy powinny akceptować swój wygląd, lub starać się go zmienić. Czyli jak z każdą aktywnością życiową.
@smierdakow jest, ale jest też zaznaczone, że w niektórych przypadkach nie da się z tym nic zrobić, diety nie działają i jedynie operacja bariatryczna może coś zmienić. Książka raczej utrzymana w konwencji poklepywania grubasów po plecach.
Ciekawi mnie też nowe podejście w dietetyce, które zakłada całkowite wyeliminowanie koncepcji "odchudzania", a skupienie na odbudowywaniu właściwej relacji z jedzeniem i żywieniem. Tu do polecenia profil @anatomiadiety na Instagramie.
Tomki, próbuję sobie w PowerApps wyfiltrować w SharePoincie same rekordy, gdzie jedno pole nie jest uzupełnione (puste pole w tabeli). Używam tego polecenia, jednak nie zwraca wyników. Na czym polega mój błąd?
Filter(
'Przeszukiwana tabela ABC',
NazwaPolaTextInput.Text in "Nazwa kolumny'.Value = ""