Zdjęcie w tle

AndzelaBomba

Fanatyk
  • 930wpisy
  • 3994komentarzy

Zaloguj się aby komentować

1129 + 1 = 1130


Tytuł: Wojsławicka masakra kosą łańcuchową

Autor: Andrzej Pilipiuk

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: audiobook

ISBN: 9788383751702

Liczba stron: 372

Ocena: 6/10


Wstawaj samuraju, nad Starym Majdanem znów zaświeciło słońce.


Kto śledził moje wpisy na tagu w tamtym roku ten dobrze wie, że przestałam mieć wygórowane oczekiwania odnośnie serii o Wędrowyczu. Kiedy sięgnęłam po najnowszą odsłonę przygód najsłynniejszego wojsławiczanina, myślałam, że to będzie kolejny miałki tom z jedynie paroma dobrymi opowiadaniami. I tak na początku się zapowiadało, ale po przeciętnym wstępie autor nieźle się rozkręcił i kolejne opowiadania, z jednym wyjątkiem, osiągnęły poziom początku serii.

Standardowo zamieszczam tytuły historii wartych uwagi: Szara tynktura, Burzowa kuchnia, Fortepian, Zielony czynnik, Syrenka, Program Ikar i Sygnet.


Oczywiście polecam zapoznanie się z Wojsławicką masakrą w jak zwykle świetnej interpretacji Grzegorza Pawlaka :slightly_smiling_face:


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

baeaa752-193a-42e9-a1e5-70c07d8e7bc8

@AndzelaBomba Ooo! Nowe przygody Wèdrowycza. Koniecznie muszę przeczytać.


I tak Jakub ma czasem słabe dni. Szczególnie po beczce bimbru.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Takie naklejki są praktycznie w każdej taksówce w Tajlandii.

Drugie od lewej, to zakaz wnoszenia owoców duriana do taksówki, ze względu na intensywny i niekoniecznie przyjemny zapach.

3d485328-e5ed-4813-a452-ce7a0c86ab8e

Zaloguj się aby komentować

Mam mocno mieszane uczucia do tego serialu, bo wymyślili kilka fajnych postaci i tekstów, ale jednocześnie pełno było dialogów w stylu:

- I niech ta postać już w 17 wieku jest świadoma zagrożenia wynikającego z działalności człowieka dla natury i klimatu!

- Ale coś mało śmieszny ten monolog

- A to miało być śmiesznie?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1114 + 1 = 1115


Tytuł: Roland

Autor: Stephen King

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Albatros

Format: e-book

ISBN: 9788383611099

Liczba stron: 320

Ocena: 4/10


W postapokaliptycznej dystopii (tak bardzo wzorowanej na USA, że w sumie King mógł dać sobie siana z tworzeniem nowego uniwersum) tajemniczy rewolwerowiec wędruje przez pustynię w poszukiwaniu legendarnej Mrocznej Wieży oraz złowrogiego faceta w czerni.


Z surrealizmem zawsze mam taki problem, że o ile jestem jeszcze w stanie go znieść, a nawet polubić w filmie, tak w formie powieści nigdy mi nie podchodzi. Nie wiem, może jeszcze zależy to trochę od autora, o ile metafizykę w Terrorze łatwo przyswoiłam, tak kingowska była już dla mnie nie do przełknięcia, straszny bełkot. Widocznie nawet na⁎⁎⁎⁎ny i nafurany King nie był w stanie się wspiąć na wyżyny sztuki literackiej dostępne wieszczom. A szkoda, bo sam pomysł na historię był intrygujący i były fragmenty (głównie te napisane zwięzłym stylem, a nie filozoficzno-religijne pierdololo), które czytałam z prawdziwym zainteresowaniem.


Ponieważ czytałam wersję poprawioną i się od niej odbiłam, nie mam zamiaru kontynuować serii. Czytałam na necie, że poziom zwyżkuje przy czwartym albo piątym tomie, ale bez kitu, nie będę brnąć przez kolejne setki stron bełkotu, bo kiedyś tam niby historia się rozkręca.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

c871f74e-025f-455d-88f0-b2066e92a8b4

Uważam, że akurat pierwsza część była spoko. Dobrze się zapowiadała cała historia. Dopiero w kolejnych tomach King trochę popłynął z dziwnymi i wg mnie niepotrzebnymi wątkami.

@AndzelaBomba Podchodzilem do tej serii kilka razy ale no nie da sie przez to przebrnąć. Ostatnio doczłapałem chyba aż do 4 tomu ale dałem sobie spokój Kingowi się ulała jakaś retrospekcja która trwała chyba z poł książki xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@AndzelaBomba Ja nadal mam bekę, że na maturze omawiana jest Ferdydurke i to tak absolutnie bezrefleksyjnie. Jakby nikt nie widzi że ta książka toczy z całego systemu edukacji bekę? I lata lecą, a ta sama beka te same aluzje i ta sama krytyka wciąż jest adekwatna?

@Jarasznikos ale nie oczekuj od Januszy siedzących w ministerstwie i Grażyn nauczycielek jakichkolwiek refleksji. Jak znam życie, zarówno wśród sztabu MEN, jak i wśród polonistów, niewielki odsetek wgl czyta na codzień, a jak już, to pewnie nie sięgają poza Mroza i jemu podobnych

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@AndzelaBomba to ten co w trakcie covida wyszedł na "spacer" w 2020 i został zdybany przez policję po godzinie policyjnej a potem żona musiała go odebrać 450km od domu i zapłacić karę? xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1088 + 1 = 1089


Tytuł: Stop prawa

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: audiobook

ISBN: 9788374806275

Liczba stron: 304

Ocena: 6/10


Wydarzenia w Stopie prawa rozgrywają się ponad 300 lat po obaleniu Ostatniego Imperatora (Z mgły zrodzony) oraz apokalipsie i odrodzeniu świata podczas Ostatniego Wstąpienia (Studnia wstąpienia i Bohater wieków). Obecne realia Scadrialu przypominają przełom XIX i XX wieku w naszym świecie – wynaleziono już elektryczność i samochody, a duże korporacje zaczęły wznosić drapacze chmur jako swoje nowe siedziby.

Po wielu latach do stolicy powraca Waxillium Ladrian, potomek arystokratycznego rodu wywodzącego się od Breeze’a z Ery 1. Wax przez dwie dekady strzegł prawa w Dziczy, czyli mistbornowym odpowiedniku Dzikiego Zachodu, jednak tragiczna śmierć ukochanej i wkrótce później śmiertelny wypadek wuja sprawiły, że porzucił rolę stróża prawa i przejął na siebie obowiązki związane z zarządzaniem znacznie uszczuplonym rodowym majątkiem. Aby podreperować finanse domu i przedsiębiorstw Ladrianów, Wax postanawia ożenić się z posażną lady Steris. Kiedy jednak narzeczona zostaje porwana przez zuchwały gang Znikaczy, Wax, z pomocą byłego współpracownika Wayne’a i Marasi, kuzynki Steris, z powrotem wkracza na ścieżkę walki z przestępczością.


Jakbym miała jednym staniem opisać tę powieść, powiedziałabym, że to zaginiony scenariusz nigdy nie zrealizowanej przez Guya Ritchiego trzeciej części Sherlocka Holmesa, z pozmienianymi dla niepoznaki imionami i nazwami własnymi oraz dodanymi supermocami.

Serio, ta książka jest tak bardzo sherlockowsko-ritchie’owska, że ciężko nie wizualizować sobie Waxa jako Jude’a Law, Wayne’a jako Roberta Downeya Jr., a ich adwersarza Milesa jako Marka Stronga. Ba, nawet pojawiające się na trzecim planie postaci Ranette i Pana Garnitura sprawiają wrażenie napisanych specjalnie pod Noomi Rapace i Jareda Harrisa.


Stop prawa nie posiada wad Z mgły zrodzonego, czyli często nudnawej fabuły i akcji oraz głównej bohaterki – irytującej Mary Sue. Ucierpiało jednak na tym światotwórstwo, uniwersum wydaje się mniej intrygujące, chociaż może to kwestia tego, że Stop nie wprowadza praktycznie nowych konceptów świata, poza tym, jak już pisałam, daje mocny vibe Sherlocka by Guy Ritchie.


Być może z tego względu ciężko mi było uznać powieść za niezwykłą, twór, który mogłabym włączyć do swojej biblioteczki. Fakt, że czytało się Stop szybko, łatwo i przyjemnie, ale nie czuję potrzeby ani kontynuować serii, ani wracać do tej książki w przyszłości.


Tutaj słowo ostrzeżenia dla osób, które chciałyby rozpocząć przygodę z uniwersum Mistborn od serii Waxa i Wayne’a: jeśli chcecie w pełni zrozumieć fabułę Ery 2, musicie sięgnąć po Erę 1. Chociaż wydarzenia w obu erach dzieli 300 lat, to w serii Waxa i Wayne’a pojawiają się ciągłe nawiązania do postaci z Ery 1, a pod koniec powieści pojawia się nawet dwóch ziomków Kelsiera.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

80bcf7af-15a9-47e2-b5ca-faa9e405bacd

Zaloguj się aby komentować