@Alawar jeśli nie widzisz w tym nic złego, to czemu piszesz, że masz z tym problem?
A może jednak zdajesz sobie sprawę, że picie to nic dobrego?
Inni już pisali: Twój wybór. Nie mam zamiaru Cię ewangelizować.
Ale
Pokazałeś już, że stać Cię na chwilę refleksji. Może czas właśnie, żeby te myśli pociągnąć dalej. Przejść od "pije, bo dzięki temu nic nie czuję" do "spróbuję stawić czoła temu, co czuje". Na trzeźwo. Bo nie jest trudno nie pić. Najtrudniej jest wytrzymać ze sobą na trzeźwo. Wiesz, że gdzieś jest problem. Trochę uczciwości wobec siebie i poradzisz sobie z tym. Najtrudniej jest zacząć, jak że wszystkim.