Hejto.pl
Zdjęcie w tle

AdelbertVonBimberstein

Lider
  • 2588wpisów
  • 25762komentarzy

Nowy właściciel Hejto

332 201,93 - 15,86 = 332 186,07

Nadal średnio się czuję i zostałem w pokoju, ale po lunchu- bo pogoda ładna- ubrałem się ciepło i poszedłem na górki złapać trochę dobrego powietrza. Jednak trochę mnie to zmęczyło- coś krąży ale nie poddam się. Jeszcze wieczorem pójdę się porozciągać.

Przepiękne widoki dzisiaj. Zawsze zachwyca mnie w Norwegii wielowarstwowość krajobrazu i stopniowa gradacja jego kolorów. I zawsze ubolewam nad tym jak beznadziejny jest mój aparat. ;)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#ksiezycowyspacer

8b5d9709-34ff-4a29-b6bd-4f5b406cf7d8

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj szybciej bo coś mnie rano trzymało, jakieś wirusy czy czort wie. Pewnie Łotysz co chory do roboty chodził - biały jak duch i głos stracił (ratowałem go octeanginem i jakby co to dla siebie nie mam ) coś roznosił- koledze pół wargi zimno wyskoczyło (tak to nazywa xd).


Więc dzisiaj zrobiłem chorobowe, wyspałem się fest, zjadłem potem, a jak mi przeszło trochę to poszedłem zrobić boost systemu odpornościowego: spokojnie 5 km na bieżni w ciepłym, przy zamkniętych oknach a potem rozciąganie. Pogoda jest do d⁎⁎y bo bym poszedł nad fiord na spacer...


#galaretkanomore


  • Zjedzone: 3 300 kcal

  • Spalone: 3 000 kcal

  • Kroki: 10 000

  • Bieg: 5.22 km

  • Rozciąganie: 30 minut

#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Zobaczymy jak rano będę się czuł, jak spoko to idę do roboty bo można jajo znieść w pokoju.

Surplus kaloryczny w mało aktywny dzień i wpadnie jeszcze kilka kcal z herbaty z miodem, bo nie trzymam się tak mocno założeń jak choroba krąży. Trzeba dać organizmowi energię dla tego nakręconego układu immunologicznego.


Zjadłbym twarogu ale dwie ostatnie kostki mi zostały na jutro... Ech...


#adelbertthemighty

8691be5f-f472-444d-b9f4-e10296251f23

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Aaa a wstawiłem jeszcze pranie. Rano wrzucę w suszarkę co trzeba resztę, której nie suszę rozwieszę po pokoju.


#galaretkanomore


  • Zjedzone: 4 250 kcal

  • Spalone: 4 200 kcal

  • Kroki: 20 700

  • Trening: pull na siłowni (obcinam wszystko do dwóch serii ale takich fest do upadku wszystko, bez oszustwa w głowie) + cable crunch (naprawdę do odcinki)

  • Bieg: 6 km na bieżni

  • Rower: 15 km po zakładzie w pracy

#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Byłem jako kierowca z kolegą z pracy w aptece bo mu coś od zimna wywaliło na całą wargę, a sam w Meny kupiłem całkiem nieźle wyglądający Pinnekjøtt. Będzie na święta.


Po treningu pyszny Twaróg krajanka Krasnystaw z bananami i miodem. Zanim zrobiłem zdjęcie dobre to siem prawie zjadł.


#adelbertthemighty

7f55789a-7160-47bb-9ecd-a0dee667ce90

@bartek555 jedna rozgrzewka na pierwsze najcięższe ćwiczenie i dalej jadę serie max. Nie mam czasu i ochoty robić 5 serii każdego ćwiczenia. Wszystkie partie rozgrzewam podczas 5 minutowej rozgrzewki wcześniej gdy przelecę wszystko od góry do dołu z małymi hantlami, plus wymachy, kręcenie itd.

@AdelbertVonBimberstein tylko ze tu nie chodzi o rozgrzanie ciala, tylko o przygotowanie OUN na ciezar mordunio, stad ostatnia seria rozgrzewkowa 1-2 repsy na ok 90% docelowego ciezaru

Zaloguj się aby komentować

39 473,06 + 6,0 = 39 479,06

Znowu bieżnia: Garmin proponował interwały 5 x 3 minuty 4:06 tempo, ale jednak po dwóch z pięciu zaczęło mnie odcinać lekko i stwierdziłem przecież, że takie zabawy to na dzień bez treningu siłowego- bo tak naprawdę mój trening siłowy (56 minut) to też interwały, nie? I ten sam zapas energii jest wykorzystywany. Dobiłem więc już na luzie w tempie 5:26 do 6 km i na dzisiaj dosyć.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

cfe95c74-b193-44b0-bc02-20a895c6b1f4
70e76b6b-ffa3-4579-97cb-c160122fdd14

Zaloguj się aby komentować

@AdelbertVonBimberstein Miałem identyczny egzemplarz wyprowadzając się z domu zapomniałem go zabrać. Toś mi przypomniał.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Trochę luźniejszy wieczór, zrobiłem 36 minut regeneracji na bieżni i rozciąganie, z którego jestem zadowolony bo moja mobilność powoli wzrasta... a było bardzo źle. To już będąc grubasem byłem bardziej gibki. Jednak regularność i ciągłe doskonalenie umiejętności w tym zakresie, cały czas popychanie się ku rozwojowi, popłaca.


#galaretkanomore


  • Zjedzone: 4 000 kcal

  • Spalone: 4 000 kcal (zakładam, że w pracy wyszło ciut mniej niż wczoraj tak w ogóle)

  • Kroki: 19 700

  • Bieg: 5.28 km

  • Rower: 15 km po zakładzie w pracy

  • Rozciąganie: 30 minut

  • Norweski: rozmowa z Norwegiem i zaraz zrobię, krótko ćwiczenia


#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Chciałem dzisiaj zostawić deficyt ale- nie. Nie mogę psychicznie nadal w nim być. Jem dużo, nie za dużo, zgodnie z szacunkami. Makro ogarnięte, bardzo dużo warzyw, staram się wybrać jak najmniej przetworzone posiłki. Myślę, że nie zabije mnie i nie uleje mały surplus (w ujęciu tygodniowym), a na pewno da głębi i pełni sylwetce.

Najgorsze jest jednak to, że trudno cyknać sobie satysfakcjonujące zdjęcie, bo o ile góra- super, to kicha zawsze wypchana.


Idę spać, rano trzeba wstać.


#adelbertthemighty

68ebf69f-a43f-4411-95b2-321a9c84f21c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cały dzień czułem się... średnio. Może to to zimno, a może to, że kolega chodzi już tydzień, kaszle, stracił głos ale ni cholery nie chce pójść na chorobowe, co tutaj jest łatwe bo trzy dni to ma ot tak- wystarczy, że zgłosi i normalnie płatne.

Z tego powodu doszedłem do wniosku- albo odpuszczę i zrobię dzień odpoczynku i jutro pewnie będę chory - albo sobie do⁎⁎⁎⁎dole jeszcze na koniec na wzmocnienie odporności.


Więc nie było letko.


#galaretkanomore


  • Zjedzone: 4 720 kcal (nie widziałem czym dobić węglowodany więc zjadłem po treningu 450g bananów z miodem- jakie to słodkie xD)

  • Spalone: 4 700 kcal

  • Kroki: 25 000

  • Bieg: 11 km na bieżni (chciałem 15 km ale zrobiłem fest mocny trening wcześniej)

  • Trening: push na siłowni (obciąłem ćwiczenia na nogi i brzuch ze względu na ten bieg oraz wszystkie ćwiczenia do dwóch serii - ale tak fest mocnych do upadku każda)

  • Rower: 15 km po zakładzie w pracy

  • Norweski: ćwiczeń już nie robię ale sporo rozmawiałem z Norwegiem i konsultowałem swoje wątpliwości więc to jest bardziej wartościowe niż moje ćwiczenia

#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Powinienem się rozciągać ale nie mam czasu już, muszę się umyć i spać. Za to jutro zrobię bardzo krótki bieg i dużo rozciągania.


#adelbertthemighty

d527ac24-8fee-4613-bf4c-6f5af1b530a2

Zaloguj się aby komentować

Dokonałem dzisiaj eksperymentu- stworzyłem aktywność kardio aby zmierzyć mniej więcej, spalone kalorie podczas pracy.

Na przerwach wyłączałem aktywność, włączałem wsiadając na rower aby dojechać na swoje miejsce pracy. Mierzyłem bez gpsa a z ciągłym pomiarem tętna.


Za pawie 8 godzin (z dwunastu) średnio do mało aktywnej pracy (mało budowania dzisiaj głównie kosmetyka rusztowania więc więcej schylania się i pracy na kolanach) wyszło 1590 kcal (samych aktywnych).

Czyli moje założenie wczorajsze było jak najbardziej wiarygodne... A wniosek jest taki, że przy aktywniejszym dniu musiałem faktycznie być ciągle w dużym deficycie. Myślę też, że stąd ten średni nastrój dwa dni temu, bo psychicznie nie jestem zorientowany na deficyt.


#galaretkanomore


  • Zjedzone: 4 408 kcal (i tutaj dzisiaj makro idealnie jak chciałem: 241 B, 128 T, 568 W)

  • Spalone: 4 330 kcal (a z tego powodu, że nie mam więcej kcal do spożycia ze sobą w pokoju, bo po prostu nie wziąłem z kantyny aż tyle, odpuściłem bieganie dzisiaj- pobiegam jutro ładnie)

  • Kroki: 15 300

  • Rower: 15-18 km po zakładzie w pracy

  • Trening: pull na siłowni+ seated leg press+ crunch (weighted), (ładny, mocny trening dzisiaj)

  • Norweski: robię z takim młodym ale kumatym Norwegiem to pogadaliśmy dzisiaj i stwierdził, że zrobi mi przyspieszony kurs ;), zaraz zrobię też ćwiczenia w speakly

#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Pomimo, że było dzisiaj deszczowo, trochę zmokłem ze swojej winy (nie chciało mi się ubrać spodni od deszczaka w płonnej nadziei, że nie będzie padać) i na koniec dnia zmarzłem pieruńsko, to skończył się on dobrze, a ja sporo zrobiłem i nastawienie mam teraz fajne. Jutro dołożę sobie jeszcze ćwiczeń.


Twaróg zjedzony, brzuszek pełen, tyłek umyty, idę spać.


#adelbertthemighty

b35338a6-a7d6-4fd0-9da3-f91a7818d25d

Te ilości spalonych i zjedzonych kalorii to dla mnie jest jakaś abstrakcja. Ja np. dzisiaj zjadłem 1800, ale jestem biurwą, choć nie do końca, bo w labie trochę przysiadów za dnia zrobię (rozumianych jako wstanie z fotela do urządzeń i z powrotem). Ale mimo wszystko.

@bartek555 wiadomo, Garmin zawsze ucina mi sporo kcal na aktywnościach i jakbym się tylko tym kierował to bym się zaglodził.

Z tymi moimi dniami w pracy to jest zawsze duży strzał, ale konfrontuje swoje szacunki z różnymi źródłami: właśnie kcal z zegarka przy odpowiednich ustawieniach, a zwłaszcza wobec uczucia głodu- czy jest w ogóle, jak silne i czy pojawia się rano i jak silne.

Najlepiej byłoby się ważyć i wyciągać wnioski z całego tygodnia, ale nie mam tu wagi i na ostateczny sprawdzian muszę poczekać na powrót do domu. Coś bym musiał tutaj kupić jednak bo chyba posiedzę na projekcie.

Zaloguj się aby komentować

Spalone kalorie to moje duże szacunki. Na poprzedniej rotacji szacowałem mniej więcej okej- schudłem tylko pół kilo xD (a chcę zrobić masę).

Teraz trochę dodam. W dzień pracy taki jak ten, gdzie na koniec czułem już zmęczenie- zimno, sporo pracy (może takiej w intensywności 7.5/10), trochę jeżdżenia rowerem tu i tam, no i ostatnie 2 godziny naprawdę fest intensywne aż cały się zgrzalem- myślę, że 3 500 kcal nie jest przesadą, zwłaszcza jak porównam to do normalnych dni w domu. + Do tego aktywność.


#galaretkanomore


  • Zjedzone: 4 250 kcal

  • Spalone: 4 300 kcal

  • Kroki: 25 000

  • Bieg: 10.6 km na bieżni

  • Rower: 12-14 km po zakładzie w pracy

  • Norweski: zrobiłem

#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Trochę mnie fizycznie męczy temperatura. Niski bodyfat jednak odbija się na komforcie termicznym. Dokładam warstwy ubrań. Radzę sobie robiąc około 3x 1L herbaty w butelkę i jak bardzo zimno a jeszcze stoję to wkładam pod bluzę i potem wypijam póki ciepła. Zatem płynów mi nie brakuje bo z kawą i wodą będzie grubo ponad 4 L.


Delikatnie dołożyłem węglowodanów, jutro również, postaram się utrzymać tak w granicach 450-500 g, przy minimum 240g białka. Muszę uciąć z 50g tłuszczy, aby mieć około 100g w takim razie. Spokojnie ogarnę.


Teraz myciu i spaciu.


#adelbertthemighty

b5987f17-6bc4-4083-a872-cb92bb48927e

@GazelkaFarelka w ujęciu tygodniowym mam. Często dorzucę tego banana albo coś jak jestem w deficycie niewielkim, wczoraj zjadłem +150 kcal.

To jest mój zapis podróży a nie księgowość w banku.

Powoli robi się ta masa bo lecę od 78kg i już stabilne, powtarzalne 81.6 kg.

Zaloguj się aby komentować

39 146,27 + 10,6 = 39 156,87

W sumie nie było tak tragicznie na tej bieżni. Bardzo chciałem na zewnątrz ale naprawdę jest ciemno, pada marznący deszcz i nie chcę gdzieś po drodze załatwić sobie kostki albo czegoś innego. Jakby chociaż był śnieg to raczki i jazda ale w takiej pogodzie to proszenie się o kontuzję. Niby wymówki, niby- ale nie muszę udowadniać sobie, że jestem twardzielem czy coś. Biegam, trenuje po 12 godzinach pracy na rusztowaniu. To, że się ruszyłem to jest po raz kolejny pokonanie wewnętrznego grubasa, aby się więcej nie podniósł. Za to powalczyłem z głową, The Office oglądane po raz kolejny bardzo pomogło. Myślę, że następnym razem szarpnę się na 15 km.


PS Biegane z pełnym bebzonem. XD


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

7cd8a928-902d-48ef-8fcc-825d168c5b06

Nie ma się co usprawiedliwiać, nie każdy jest takim wariatem by latać w takich warunkach na zewnątrz
Ja w życiu bym nie wybrał bieżni do zwykłego dłuższego biegu, ale ja normalny nie jestem xD

Dobra robota, ważne że się ruszasz!

@enron a ta bieżnia na dłuższe bieganie to z drugiej strony też dobrze do to wyjście z czegoś komfortowego- kolejna adaptacja do niesprzyjających warunków. I w końcu się na ten deszcz złamię pewnie...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować