Zdjęcie w tle

A_a

Lider
  • 4071wpisów
  • 4072komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Jakie badania? W którą stronę jest udowodniona przyczynowość? Czy może tylko korelacja? Proszę o link do źródła.

Nawet gdyby nie były to dane z IDZD, to w sumie nie byłbym zdziwiony. Trudno jest zachować stabilność psychiczną jako indywidualista, a nie kolejna cegiełka w murze. Konserwy wszystkich chcą sprowadzić do swojego nudnego konformizmu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś tak do szkoły poszedłem, zadowolony że się wyspałem i mam świetny humor, a kumpel do mnie ,,kurna, stary, wyglądasz jakbyś był chory, może zwolnij się i idź do domu" xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@A_a w Siedlcach, pewna ścieżka była wyodrębniona z pasa drogowego, a że były tam koleiny, bo to była jedna z główniejszych dróg w kierunku wschód-zachód, to była na niej koleina, co sprawiało, że rower był ściągany na prawo, do krawężnika, lub na lewo, na jezdnię dla aut. Co zrobił zarządca tej drogi wobec skarg na tę sytuację?

Sfrezował ścieżkę i tak zostawił, już chyba trzeci rok będzie leciał, jak po tej drodze nie daje się jeździć rowerem. Sam się kiedyś wybrałem rowerem, by sprawdzić czy da się po tym jechać i mój werdykt to "xD". Znaczy da się po tym jechać, ale nie ma to nic wspólnego z rigczem.

a0388af9-5e98-4a0c-b46e-fbe491de637d

Zaloguj się aby komentować

W moim związku to ja byłem tym, który był niezauważany pod względem wizyt u fryzjera. Zawsze komplementowałem, lub ostentacyjnie powstrzymywałem się od komentarza, na temat wizyty mojej partnerki u fryzjera. Ale sam miałem w zwyczaju pytać się mojej partnerki czy byłem u fryzjera, oczywiście to pytanie zadawałem na koniec spędzonego razem dnia, gdy miała okazję mi się przyjrzeć, ale samo pytanie padało, gdy mnie nie widziała. Raz zadałem jej to pytanie (czy byłem u fryzjera) przez sms, gdy była w kuchni, a sam ukryłem się pod kołdrą. Jako że kobieca ciekawość dąży do zaspokojenia natychmiast, to przyszła i ściągnęła ze mnie kołdrę, żeby się dowiedzieć czy byłem u fryzjera. Byłem na tyle bezczelny, że zanim zasłoniłem się kołdrą, założyłem czapkę. Pośmiała się chwilę, a potem władczym tonem powiedziała "ściągaj czapkę, bo kolacji nie dostaniesz". No cóż, wygrała.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@maaRcel oj tak

Moja córka oglądała ostatnio jakies kreskówki Zorro, weszły jej mocno i lata ze "szpadą" po domu podwórku.

Przypomniał mi się ten Robin Hood i jak biegałam z samodzielnie zrobionym łukiem XD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować