@Wagabundowy Gratulacje wyniku i szacun trasy, szczególnie w taką pogodę! Pokazujesz mi jaki jestem leń, że mi się nie chce kręcić bez słońca i poniżej 15 stopni - a dla Ciebie taki dystans, przy takiej aurze na filmie wygląda lajtowo
Co miałeś na sobie, nie było Ci zimno? Przez cały dzień jechałeś tylko na płynnych kaloriach, bez jedzenia? Sporo jeździłeś jesienią/zimą? I tak z ciekawości, ile masz lat i czym się zajmujesz na co dzień?
W ubiegły weekend obyły się gravelowe zawody Ultra Dolina Bugu. Wystartowałem na dystansie 550km.
Na miniaturce możecie zobaczyć Radosława Gołębiewskiego i Łukasza Ugarenko. Jednych z najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych osób w zawodach ultra. Uda się utrzymać ich tempo?
Zapraszam do obejrzenia relacji z Wisły1200 na której próbuję wywalczyć podium.
Starałem się ukazać w filmie jak trudna jest trasa tych zawodów. Wielokrotnie doprowadziła mnie do skrajnego wyczerpania i kryzysów, ale jest coś magicznego w tej imprezie.
Nawet sama idea tych zawodów działa na wyobraźnię: 1200km przez całą Polskę wzdłuż ostatniej tak dużej dzikiej rzeki w Europie.
@Wagabundowy niektórzy jeszcze jadą a Ten już filmiki z podsumowaniem wrzuca
gratki, śledziłem kropeczkę i zastanawiałem się czasem czy właśnie robisz pauzę, czy co tam się z Tobą dzieje zobaczymy na filmiku ile było z moich domysłów
A dobra to mi się pokręciły imiona, ja tam kiedyś coś kojarzę że on pisał że specjalnie nie startuje nigdzie bo by się zajechał psychicznie i fizycznie. Ciekawi mnie jaki miałby wynik, ale obstawiam że byłby w czołówce
Nie mogę teraz tego obejrzeć, ale czy na filmie opowiadasz o noclegach? Zawsze mnie ciekawiło jak na Wiśle1200 rozwiązuje się problem kimania przy małej ilości "bagażowej" w sakwach
@Wagabundowy startowałem, dwukrotnie. Akurat trafiłem na obie pierwsze edycje ze startem przez góry i pierwszy raz był straszny (jechałem jeszcze wtedy żywym Wagantem z tarczówką z przodu i rometowym u-brake z tyłu, po zjeździe tarcza zmieniła kolor, a klocki straciły okładziny : ) ). Za drugim już w pełni utarczowiony leciałem przez góry wyprzedzając kogo się dało.
Niestety przy obu wyprawach wyskoczył ITBS, za pierwszym razem skapitulowałem w Szczucinie, ale musiałem dojechać w ciągu nocy do Sandomierza. Strzeliłem wtedy życiówkę ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
Kolejny start 17 czerwca na zawodach Mazowiecki Gravel. Wczoraj kapitulowałem i napisałem do organizatora czy można jeszcze zmienić dystans z długiego(~500km) na krótki(~250). Zmiana przebiegła pomyślnie, ale nie wiem czy się cieszyć, niesmak pozostał.
Jazdy longiem 500-600km mocno obciążają mój organizm i zmiana dystansu pozwoli lepiej się przygotować/zregenerować do Wisły1200 pierwszego lipca.
Zdecydowanie mój najlepszy występ w życiu. Trasa trudna i bardzo terenowa. Sprzęt sprawdził się dobrze, chociaż lepiej by się jechało na szerszych oponach. Ciuchy zabrałem odpowiednie co pozwoliło bardzo zimną noc przejechać komfortowo. Garmin zanotował temperaturę -3°. Zero problemów żołądkowych, zapobiegawczo od ~200km co kilka godzin łykałem węgiel.
Świetna atmosfera na wyścigu i w bazie zawodów. Dwa świetne oficjalne pitstopy i jeden nieoficjalny u Sołtysa, ale chyba spał jak przejeżdżałem.
Na dniach postaram się zmontować dwa filmy, relację z zawodów i analizę/przemyślenia co mogłem zrobić inaczej.
Jest trochę chaotycznie, bo tak to u mnie często bywa z podróżami. Nie wiem gdzie jadę, co mnie czeka, gdzie i jak będę spał.
Dajcie znać jak macie jakieś sugestie co poprawić.
Mi osobiście brakuje takiej "ciągłości" i z tego powodu dochodzi do teleportacji.
Z plusów to widzę poprawę z odcinka na odcinek. Z minusów to liczyłem, że szybciej osiągnę zadowalający mnie poziom.
Za tydzień start w Ultra Roztocze, 650km +4500m. Jeśli interesują Cię relacje z zawodów ultra i wypadów bikepacking zapraszam do śledzenia tagu #wagabundowy
Zawody udalo się ukończyć w 14h 43m co dało mi 20 miejsce. Nie ma jeszcze informacji ile osób startowało, ale 100+ na pewno.
Pierwszy film na Youtube z którego jestem zadowolony. Udało się uchwycić jak zmieniały się emocje które mi towarzyszyły podczas tych zawodów. Trochę już zapoznałem się z kamerą i jest o wiele lepsze audio niż w poprzednich relacjach.
Były to pierwsze moje zawody w tym sezonie, kilka małych błędów się wkradło, ale ogólnie jestem bardzo zadowolony. Za kilka dni nagram film na YT z przemyśleniami co bym teraz zrobił inaczej i rzeczami które sprawdziły się świetnie.
Do pierwszego startu w tym sezonie jeszcze tylko 5 dni. Łapcie film na którym omawiam sprzęt, ekwipunek i strategię na Wiosna Gravel 330km. Na zawody zabieram kamerę i postaram się aby dzień po zawodach pojawiła się relacja na kanale.
Przy okazji trochę tekstu co tam u mnie słychać.
86 dni temu w wigilię rozpocząłem współpracę z trenerem, udało się od tego czasu spędzić 119h na rowerze i 33h na siłowni co daje średnio 106
minut treningu każdego dnia. Oczywiście były dni regeneracyjne, dodatkowo trzy dni odpadły na przeziębienie i pięć dni na wakacje.
Ostatni test FTP(20minutowy) 19 stycznia w słabych warunkach dał wynik 261W(3,24W/kg). Niestety planowany test w lutym odpadł z powodu przeziębienia a w marcu z powodu zawodów. Obecnie czuję się sporo silniejszy, dodatkowo zrzuciłem 3-4kg ale na pewno nie jest to jeszcze forma na podium.
"Kolarstwo romantyczne" dalej jest we mnie silne i tylko gdy długość treningu jest odpowiednio długa to trasę wyznaczam pod #kwadraty, jak na razie niebieski urósł do 25x25.
W końcu zaczyna się ładna pogoda i już nie mogę się doczekać pierwszego bikepackingu w tym roku. Gdzie? Nie wiem. Przed siebie, zrobić ~300km i przespać się w krzakach <3.
Jeśli jesteś zainteresowany relacjami z gravelowych zawodów ultra i wycieczek bikepackingowych zapraszam do śledzenia mojego tagu #wagabundowy
Prezentacja roweru pod ultra na najbliższy sezon i zmiany które w nim wprowadziłem + test FTP.
Sporo rzeczy podczas testu nie zagrało. Pogoda tragiczna, trasa którą wybrałem do testu wydaje mi się, że za często jest z górki i muszę poszukać lepszej trasy na kolejny test za miesiąc.
Nie potrafię dodać w miniaturce linku do YouTube, więc link tutaj: