#stephenking

1
67

581 + 1 = 582


Tytuł: Mroczna Wieża I: Roland

Autor: Stephen King

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Albatros

ISBN: 9788382154962

Liczba stron: 320

Ocena: 7/10


Raczej poprawny początek wielkiej historii Rolanda. Na pierwszy rzut oka podoba mi się postać głównego bohatera złodupca strzelca, który jednak nie jest niepokonany. Ciekawi mnie jak rozwinie się jego osoba w kolejnych tomach. To samo tyczy się wszystkiego co nie należy do "centralnego" świata. Jeżeli cały cykl przypadnie mi do gustu, to z chęcią zrobię w odległej przyszłości kolejne podejście wzbogacone o lekturę innych powiązanych książek Stefana Króla. Ogólnie autor nie ma zahamowań przed opisywaniem rzeczy, które zwykle opisywane nie są, a i tak czuję, że to dopiero początek ostrej jazdy. Jest to miła odmiana, po miłej (przynajmniej na początku) odmianie, którą była naturalnie świętoszkowatość Ziemiomorza.

Generalną polecajkę strzelę zapewne na końcu całego cyklu (przy części 7 lub 4.5, gdyż ją zostawiłem na deser, wg daty wydania), tak jak to miało miejsce w przypadku Pottera. Póki co jestem dobrej myśli.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #stephenking #wydawnictwoalbatros

71cf5cd9-316d-4bc0-900d-7f43449ec97c

@Cerber108 Długich dni i przyjemnych nocy z ka-tet

Mi również najbardziej podobała się 4 część "Czarnoksiężnik i kryształ". Polecam przeczytać wszystkie części

Przeczytałem dwie pierwsze części, ale, nawet jako fan Kinga, od trzeciej poczułem niesamowite znużenie, i jak rzadko, przerwałem. Próbowałem wrócić kilka razy, ale jak poznałem zakończenie, zrozumiałem, że ta udręka nie ma sensu.


Powody:


- jęczenie, narzekanie narratora. Nie wprost. Realizowane przez ciągłe wizje upadku, katastrofy, lopatologiczne wrzucanie poczucia beznadziei. Każda akcja bohaterów, każda sytuacja przedstawiana z punktu widzenia postaci, która wie, że się nie uda, albo uda za jakąś wielką cenę.


- Rolandowy światopogląd to kalka z Josepha Conrada, ale zarazem tak tępo zrealizowana... Rozumiem, że można być fatalista, nużac się w poczuciu winy, ale jak jednocześnie można być tak niezdolnym do wyciągania wniosków? Roland czuje się winny dosłownie wszystkiego, z lubością wspomina swoje fejle, a potem popełnia kolejne.


- podróż bohaterów to podróż przez pokój dziecka i potem nastolatka zasłany zepsutymi zabawkami. Mamy tu chorych psychicznie koleżków, zepsuta ciufcie, siostrę uzależniona od narkotyków, wiecznie nieobecnych ale ciągle wymagających rodziców, wszystkie szkolne problemy czasu dojrzewania...

Pomysł genialny, tylko oglądamy to oczami dziadka, który ciągle podkreśla, że wszystko się źle kończyło.


Mógłbym tak długo... ale ten naiwny amerykański symbolizm (np. jeden bandycki kult wygrywa z całym królestwem, zly gosc z pokręcona agenda do tego stopnia, że King napisał takie zakończenie, a nie inne) i wszechobecne ka-to i ka-tamto... po prostu zbyt duża dawka tego.


Ale jeśli Ci się spodoba, to polecam Hemingwayaa i Conrada. Moim zdaniem fajniejsi.

@Cerber108 fenomenalna seria! Bardzo polecam przeczytać wszystko "na jeden raz". Jest bardzo dużo odniesień pomiędzy książkami, które można nie zauważyć jeżeli nie będziesz na świeżo z historią.

@Cerber108 


Świat Dysku to tak naprawdę kilka serii. A skoro nie dało się Ciebie zniechęcić do Dark Tower, to polecę jeszcze lektury komplementujące cykl:

Talisman, King + Peter Straub

Black House, King + Straub - sequel do Talisman

The Stand, King

IT, King

Insomnia, King

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Albatros wznawia dwie powieści Stephena Kinga. Wydania limitowane "To" i "Bastion" ukażą się 25 października 2023 roku. Wydania w twardych oprawach liczą odpowiednio 1104 i 1088 stron, w cenie detalicznej po 64,90 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.


"To"


Limitowane wydanie jednej z kultowych powieści Mistrza Horroru. Wyjątkowy projekt graficzny okładki, który wychodzi naprzeciw oczekiwaniom fanów Stephena Kinga.


Kilkoro dzieci. Małe miasteczko. Wielki strach.


Dorośli uznają miejscowość Derry za swojskie i porządne miasto, idealne do wychowywania dzieci. Ale to dzieci widzą – i czują – co tak strrrasznie różni Derry od innych miejsc. Tylko one potrafią dostrzec "TO", ukryte w kanałach, przybierające najróżniejsze postacie, prosto z dziecięcych koszmarów. "TO" zna ich największe lęki, ale tylko dzieci mogą stanąć do walki z potworem. Po zaginięciu George’a Denbrough dzieci decydują się zmierzyć z TO. Będzie to ich pierwsze, ale nie ostatnie starcie z TO, które, ukryte w zakamarkach pamięci, zamieni dawne dziecięce koszmary w przerażającą rzeczywistość dorosłych… Czy odważycie się sięgnąć po TO?


"Bastion"


Limitowane wydanie jednej z kultowych powieści Mistrza Horroru. Wyjątkowy projekt graficzny okładki, który wychodzi naprzeciw oczekiwaniom fanów Stephena Kinga.


Tak kończy się świat...Wystarczy błąd na komputerze w laboratorium Ministerstwa Obrony. Najpierw nadchodzi epidemia. Potem pojawiają się sny…Zaczyna się niewinnie – od zwykłego przeziębienia. Ktoś kichnął, ktoś umarł i nagle Ziemia staje się masowym grobem. Nieliczni, którzy przetrwali, zaczynają mieć wizje wskazujące im drogę.


Każdy musi dokonać wyboru i podążyć własną ścieżką. Podzielona ludzkość tworzy dwa obozy – Wolną Strefę w Kolorado i dyktaturę w Las Vegas, rządzoną przez psychopatów i kryminalistów, w których epidemia obudziła to, co najgorsze. Ci, którzy wierzą w miłość i braterstwo, mają w starciu z nimi niewielkie szanse. Tyle że konfrontacja między siłami dobra i zła staje się nieunikniona.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoalbatros #stephenking #horror

37741b6e-4a49-40cb-a486-cef45069478e

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przeczytałem "Bastion" Stephena Kinga. Wciągnąłem książkę w 2 tygodnie, ale szczerze powiedziawszy dawno nic mnie tak nie zawiodło. Liczyłem na normalne post-apo bez nadnaturalnych elementów, chciałem książkę w klimacie podobnym do "Metro 2033" ale odartą z mistycyzmu... niestety nie znalazłem tego u Kinga.


Sam wątek wirusa i projektu "blue" niesamowicie mnie wciągnął. Liczyłem na jakieś szczegóły w związku z wydostaniem się choroby z probówki, jednak King zdecydował się wątek szybko uciąć i wprowadzić postać Flagga i matki Abagail.


Wątek manicheizmu typowy jak w wielu innych dziełach, nic odkrywczego, momentami nużące i banalne, pod sam koniec wręcz groteskowe.


Szkoda.


#ksiazki #stephenking #bastion #czytajzhejto

@Sqbfd dostałem do przeczytania jak byłem w szpitalu. Weszła bardzo szybka i miałem wrażenia dokładnie jak piszesz - nuda, prostota i przewidywalność. Pierwsza i jedyna książka Kinga jaką przeczytałem i skutecznie mnie odstraszyła od sięgania po coś innego

@Sqbfd dla mnie ta książka była nie do przejścia, kiedy na pierwszy plan wyszedł wątek matki Abigail i tego dziwnego kolesia dałem sobie spokój. Szkoda, bo książka ma bardzo fajnie zarysowany początek epidemii i sypania się struktur państwa. Jeśli chodzi o twórczość Kinga to zgadzam się z treścią pasty:


"Twórczość S.Kinga?


-hehe to główny bohater, jest pisarzem/artystą tak jak ja

-se mieszka w dupogrzmotach małych W STANIE MAINE, gdzie wszyscy są #!$%@? wieśniakami, oprócz głównego bohatera i jego rodzinki/pszyjaciół

-każdy #!$%@? wieśniak jest ważny, więc musimy czytać przez 50 stron o traumie dżona korniszona z dzieciństwa, kiedy był świadkiem jak jego pradziadek utonął w gnojówce po pijaku

-uuuuu uuuuu zaraz się stanie coś strasznego, a nie, jeszcze 30 stron opisu jak dwa stare pierdziele kupujo wóde i płaczo że za eisenhowera było lepij

-UGA BUGA #!$%@? inba się zaczyna, wieśniaki zdychajo szybciej niż twój stary cię robił

-a i jeszcze 60 stron opisu jak dżon korniszon zdycha i widzi swojego pradziadka trenującego nurkowanie w gnojówce

-główny bohater stara się #!$%@?ć z dupogrzmotów ze swoją rodzinką tudzież losową lochą i losowym guwniakiem

-spotyka WIELKIE ZUO, które siało #!$%@? wśród wieśniaków i je załatwia (rzadko) albo przed nim #!$%@? (często)

-co to właściwie jest i skąd się wzięło? NIGDY SIĘ #!$%@? NIE DOWIESZ, bo pan autor na tym etapie pisania spada pod biurko #!$%@? jak ruski szpadel

-ale w końcu trzeźwieje i pisze obligatoryjny hepi end, gdzie główny bohater i jego przydupasy weseli i uśmiechnięci odjeżdżają w kierunku zachodzącego słonia

-KONIEC"

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tytuł: Billy Summers


Autor: Stephen King


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka


Ocena: ★★★★★★★☆☆☆


Po dwóch miesiącach oczekiwania na pojawienie się najnowszej książki Stephena Kinga w abonamencie Legimi, na początku października w końcu mogłem zabrać się do lektury. Podchodziłem do tej powieści bez żadnego nastawienia, nie wiedząc nic o fabule, jednak pomny tego, że książki tego autora w dzisiejszych czasach rzadko bywają horrorami (co nadal dziwi niektórych). Dostałem dokładnie taką wersję nie-strasznego Kinga, jaką lubię.


Początek jest niespieszny, ale nie nudny - akcja zawiązuje się powoli, co pasuje do klimatu samej fabuły. Jak zwykle bywa u tego autora, książka napisana jest lekko, dzięki czemu czyta się to przyjemnie i ochota na jeszcze jeden rozdział nie znika. Postacie mają charakter i są autentyczne, dzięki czemu też i relacje między nimi, i dialogi wypadają naturalnie. Kiedy całość nabiera tempa, lektura staje się ciekawsza, jednak nie ma tu jakiejś specjalnej jazdy bez trzymanki, niesamowitych zwrotów akcji czy trzymającego napięcia. O dziwo - nie przeszkadza to ani trochę, właśnie dzięki bohaterom z krwi i kości oraz chemii między nimi. "Billy Summers" kojarzył mi sie z "Dallas '63", które również trudno nazwać horrorem, jednak tam, dla odmiany, to akcja i napięcie grały pierwsze skrzypce.


Podobał mi się wątek "drugoplanowy". Najpierw zgrabnie wprowadzony, następnie gładko zintegrowany z resztą powieści i ciekawie wykorzystany. Doceniam bezpośrednie i pośrednie nawiązania do "Kwiatów dla Algernona" i "Wściekłości i wrzasku" - ładnie wplecione oddanie szacunku i dodatkowy smaczek. A propos smaczków - nie zabrakło też puszczenia oka do wieloletnich fanów Kinga.


Jestem w stanie zrozumieć klimat sprzeciwu Trumpowi i jego poplecznikom, jednak tego typu nawiązań było moim zdaniem za dużo w tekście i stały się one w pewnym momencie niestrawne. Nie zmienia to jednak faktu, że całość czytało mi się naprawdę dobrze, a zakończenie mnie nie zawiodło.


(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: 10.2021)


#hejtoczyta #ksiazki #stephenking

14e91d82-d815-4325-8c0e-d3d60a800321

Jak to jest z Mroczna Wieża Kinga, że nie ma nigdzie 6 oraz 7 tomu w tym najładniejszym 1 wydaniu, jaki jest tego powód? #ksiazki #czytajzhejto #stephenking

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czytanie "Miasteczka Salem" do poduszki, przed snem to nie był najlepszy pomysł... Muszę to skończyć któregoś dnia ale nie wieczorem

@lubieplackijohn taaak, szczególnie jak czytasz bardzo wymowne opisy o wampirach, tragicznej śmierci i budzących się nagle trupach - a w pokoju obok buszują koty, w mieszkaniu ciemno i cicho

@lubieplackijohn i teraz... w tej ciszy kot w pokoju dziecka, na drugim końcu mieszkania w zupełnej ciszy następuje na zabawkę ze słabymi bateriami, z której wydobywa się jakiś charkot albo jęk zamiast radosnego muczenia krowy - a chwilę temu czytałeś o wyjącym wampirze, którzy blady jak śmierć, rozcięty w kostnicy próbował kogoś zabić

Zaloguj się aby komentować