#statsbymarvin

0
3151

Znowu policzyłem wszystko po swojemu. Wyszło, że zdobywasz osiągnięcie

  • Ja nie dam rady?! (10 min)



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

825ebeb6-a62a-4480-b53e-d4520531a56b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tak wyszło. Głównie przeze mnie. Zdobywasz osiągnięcie

  • Ja nie dam rady?! (10 powtórzeń)

  • Hejtostatser (pierwsza aktywność)



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

a92eaf98-9879-4ad7-9886-f2a4f19bda3e
d9c8d103-2b66-4813-9cf7-918271423dfc

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

254 781 + 34 + 17 = 254 832


Pół weekendu w d⁎⁎ę, bo przez ból po ósemce spałem 3h w nocy z piątku na sobotę.

W niedzielę już było lepiej, więc wypad rodzinny, a potem szybki wyskok na pozimowe testy gravela - bez napinki, bo przy wyższym tętnie pulsowało pół twarzy xD


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Hajt tylko żebyś się nie zesrał, bo t tlenek magnezu działa birgunkopędnie. Wiadomo każdy jest inny. Tylko ja czasem jem go więcej (tzn aktualnie mam mega opakowanie Magne B6 forte, który jest cytrynianem). I raz zapomniałem, że mam tlenek, zjadłem 2 albo 3 i było niebezpiecznie.


Tlenek jest też najtańszy i najczęściej spotykany. W Norwegii nawet w aptece nie ma nic innego niż tlenek xD


A w Polsce: mleczan, cytrynian, glicynian, chelat. Różnią się nie wywoływaniem biegunki i wchłanianiem. Plus glicynian działa ekstra na sen.

Zaloguj się aby komentować

254 384 + 85 + 156 + 9 + 41 + 9 + 31 + 13 + 12 + 2 + 9 = 254 751


W końcu konkretniej pojeżdżone. Dwa razy po pracy i dwa w weekend. Dłuższy wyjazd w stronę granicy z Białorusią i Wzgórz Sokólskich na kawkę i ciacho w najlepszej lodziarni w Polsce. A dziś krócej i.pod wiatr żeby rozjechać się i pokorzystać ze słonka.


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

6606c0a2-db73-4f1a-b9d1-70fc47943a2e
80ae1c17-1948-4531-94fb-048ce646ca10
b7d506fd-04f1-49ce-9929-13b82b077174
d350cb17-2e03-46e5-bf5f-2668b369a31d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

254 340 + 44 = 254 384


Dzisiejsze jeżdżenie tak na luzie dwie godzinki.

Plus jeszcze opis wczorajszej sytuacji. Także ten. Wczoraj pobudka ok 6:11, zupka chińska i tabletka kodeiny z guaraną, ogarnięcie szosy po niejeżdżenie przez prawie 2 miesiące i przed siódma już byłem na kołach. Co prawda na początku było 2 stopnie i zaszronione ulice ale po wyjechaniu na starą S7 zrobiło się całkiem ok. Po 40 km kupiłem w Biedronce dwa banany, jeden zjadłem a w nogach petarda. W planach setka. No i na wiadukcie nad nową S7 wiechałem w jakieś szkła no i guma. Ja przygotowany, nie pierwszy raz zmieniam tylko przy próbie napompowania nowo założonej dętki też guma. No pięknie. 21 km do domu. Żona z dziećmi pojechała do Olsztyna. No ale złapałem stopa, podjechałem do Mławy (rower przypiąłem do wiaduktu) i wziąłem drugie auto. Podjechałem po rower, zapakowałem do auta i cisnę do domu. A tu los jeszcze raz postanowił mi rzucić kłodę pod nogi. No i jakieś 7 km od domu samochód się rozkraczył (coś jakby pompka paliwa się popsuła) i w sumie to do Mławy wróciłem na ławecie. Także ten. Trochę wyjście nie wyszło jak się spodziewałem...


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

8546c41c-6c59-4b9b-8194-6f20a1a39935
075ef142-fdb0-4f3a-b5be-e59033861746

Zaloguj się aby komentować

323 573,06 - 25,07 - 1,17 = 323 546,82


Po pięciu latach nieobecności wróciłem do stolicy Generalnej Gubernii.


Wpadłem do odnowionego muzeum techniki po samochód Smyk (mam w planach zwiedzić wszystkie muzea motoryzacyjne ,w których znajdują się prototypy). Nie robiłem większego researchu, więc okazało się, że zapłaciłem 25 złotych za kilka samochodów i tramwajów, bardzo niekorzystny przelicznik xD


Miasto jako tako znam, więc ruszyłem sobie po prostu na oślep kierując się graciarskim zmysłem, który mnie nie zawiódł. Wpadło trochę czarnych blaszek, kilka wrostów, kilka ciekawostek, a także papamobile.


Pojadłem też pierogów ruskich z suróweczką i kompocikiem. Od jakiegoś czasu omijam lokale ą ę oraz kebabownie i sprawdzam sobie różne typowe polskie jadłodalnie/bistro/bary mleczne. Prosty posiłek w niewygórowanej cenie - coś w sam raz dla statystycznego człowieka.


Nogi dają w kość. Biodro włączyło check engine po około 20 kilometrach. Ale to kwestia przyzwyczajenia Miałem w swoim życiu kilkutygodniowy epizod, w którym pracując w Amazonie, dziennie robiłem spokojnie dwa razy tyle kilometrów i żyłem.


Wg wujka Google taki spacer to nawet 1500 spalonych kcal. Trudno mi w to uwierzyć, ale wyjaśniłoby, dlaczego jestem ciągle głodny xD


Byłby jeszcze dodatkowy kilometr w rejestrze, ale telefon był już na oszczędzaniu baterii.


#ksiezycowyspacer
+12 #squadrats

+118 #squadratinhos

+22.2 km #wandrer


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

f61c749d-1a6a-4599-b04e-c134c4248035

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować