323 573,06 - 25,07 - 1,17 = 323 546,82


Po pięciu latach nieobecności wróciłem do stolicy Generalnej Gubernii.


Wpadłem do odnowionego muzeum techniki po samochód Smyk (mam w planach zwiedzić wszystkie muzea motoryzacyjne ,w których znajdują się prototypy). Nie robiłem większego researchu, więc okazało się, że zapłaciłem 25 złotych za kilka samochodów i tramwajów, bardzo niekorzystny przelicznik xD


Miasto jako tako znam, więc ruszyłem sobie po prostu na oślep kierując się graciarskim zmysłem, który mnie nie zawiódł. Wpadło trochę czarnych blaszek, kilka wrostów, kilka ciekawostek, a także papamobile.


Pojadłem też pierogów ruskich z suróweczką i kompocikiem. Od jakiegoś czasu omijam lokale ą ę oraz kebabownie i sprawdzam sobie różne typowe polskie jadłodalnie/bistro/bary mleczne. Prosty posiłek w niewygórowanej cenie - coś w sam raz dla statystycznego człowieka.


Nogi dają w kość. Biodro włączyło check engine po około 20 kilometrach. Ale to kwestia przyzwyczajenia Miałem w swoim życiu kilkutygodniowy epizod, w którym pracując w Amazonie, dziennie robiłem spokojnie dwa razy tyle kilometrów i żyłem.


Wg wujka Google taki spacer to nawet 1500 spalonych kcal. Trudno mi w to uwierzyć, ale wyjaśniłoby, dlaczego jestem ciągle głodny xD


Byłby jeszcze dodatkowy kilometr w rejestrze, ale telefon był już na oszczędzaniu baterii.


#ksiezycowyspacer
+12 #squadrats

+118 #squadratinhos

+22.2 km #wandrer


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

f61c749d-1a6a-4599-b04e-c134c4248035

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować