#spierdotrip 51/366 leśno-skalno-wodny na dzień dzisiejszy.
#przegryw





#spierdotrip 51/366 leśno-skalno-wodny na dzień dzisiejszy.
#przegryw





Zaloguj się aby komentować
#spierdotrip 50/366 solony, wietrzny, falowy i tak dalej. Na brzegu bardzo silnie wieje, wiater gwiżdże i fajnie, że sól osadza się na opie z wiatrem, deko mgiełka wodna z morza zawiewa, ledwo można powietrze zapłać w jakiś sposób, ale jak się usta poliże językiem całe te to słono jest, że asz asz! A ja lubię słone. Słony wiater wodny fajny na zatoki dla jego i tu tego. Inhalacja legancka i ogółem fajnie fajnie, bardzo ciekawie.
#przegryw
Zaloguj się aby komentować
Jak sobota to do szwaba do szwaba… dziś sztorm Katlin będzie wiać ram pam pam pam.
#spierdotrip 49/366
#przegryw





Zaloguj się aby komentować
#spierdotrip 48/366 wczorajszy na dzień dzisiejszy, mostowy, potoczkowy, wodospadzisty i tak dalej…
#przegryw





Zaloguj się aby komentować
#spierdotrip 47/366 koniczkowy i krajobrazowy zarazem. Bardzo ładnie sobie żywotują tutej w jakiś sposób z owieczkami (których nie uwieczniłem z bliska) i tak dalej.
#przegryw





Zaloguj się aby komentować
Powrócon ze #spierdotrip 46/366 krajobrazowy, że asz asz. Widoczki ładne ładne, bardzo ciekawe, eleganckie haj! Fajnie się chodziło się po kamyczkach w krótkich spodenkach i tu ten. Chuop bardzo enjoy całe te i po prostu tak niewiele potrzeba dla jego i tu tego.
#przegryw





Zaloguj się aby komentować
#spierdotrip 45/366 toaletowy morski… pewnie znów się powtórzę się, ale taki stan toalety ze światłem, wodą, mydłem, dwuwarstowym papierem, telefonem i defibrylatorem AED oraz czystością, że asz asz zawsze mi imponuje… tym bardziej, że w odległym promieniu nie ma tu nic innego niż bezkresne ciemności, silny wiater i morskie fale rozbijające się tuż obok (no i brak zasięgu telefonii komórkowej, co jest akceptowalne i w pełni zrozumiałe ze względu na teren i tak dalej) - tak właśnie wyglada brytyjskie mocarstwo. A nad p0lskim hehe morzem to coś nie do pomyślenia, nie mówiąc o horendalnych opłatach, zapewne braku papieru / mydła i jakby było darmo to pewnie i pół sanitariatu już by nie bylo i by ogólnie była melina nie toaleta. Nom ktoś pomyśli se, że op pie⁎⁎⁎⁎⁎ięty i się kiblem brandzluje, a to przecież tylko toaleta jest jakich wiele. No ale dla mnie to mały infrastrukturalny cud inżynierii lądowej, zważywszy na okoliczności panującego tu otoczenia oraz warunki w jakich ona się znajduje, a także jej wyposażanie. Boże chroń taki stan rzeczy i miej to w swej opiece!
#wiescizkibla #przemysleniazdupy #przegryw





Zaloguj się aby komentować
#spierdotrip 44/366 kwiatuszkowy w jakiś sposób. Noo sami ludzie widzicie jaka ta wiosna jest.
#przegryw

Zaloguj się aby komentować
#spierdotrip 43/366 lasowy był z rana jak śmietana!
#przegryw

Zaloguj się aby komentować
#spierdotrip 42/366 mroźny, a słoneczny… po prostu dobry (delikatnie rzecz ujmując) jak to się mówi się.
#przegryw



Zaloguj się aby komentować
#spierdotrip drive na kółkach, być może niebawem coś co będzie odebrane i zostanie tylko dla garstki nielicznych ludzi, ehh… tak nie powinno być!

Zaloguj się aby komentować
#spierdotrip 41/366 na hehe "odpoczęcie" od tego wszystkiego w jakiś sposób. Trzeba szybko kroczyć bo zimno (-0,3*C pokazywało za oknem, odczuwalna będzie większa, niby -2*C) i do tego kapuśniaczek je i wiaterek zawiewa… no taka kaszka w z nieba leci, czasem prószy zmrożonym. A zjadłbym se takiego gorącego, kwaśnego kapuśnioka z prażokami i skwarkami, nie powiem, że nie - no pomarzyć można ¯\_(ツ)_/¯
#przegryw





Zaloguj się aby komentować
#spierdotrip 40/366 czlowiek nie wiedział co ma zrobić i poszedł… mieli padać no i nie padali jak dotąd ¯\_(ツ)_/¯ i tak to właśnie jest, ehh…
#przegryw



Op zakupił wiktuały we Wróblu. Polecam te paluszki, to są nadpaluszki jak dla mnie. 700g paluszków za 7 złotych polskich to cena godna, rzetelna, uczciwa, sprawiedliwa i tak dalej… a jakość jak paluszki ze szklanki u dziadków z baryku, czyli jak dawniej. Zawsze ciężko je ustrzelić i ich brak, słone schodzą na pniu i jest często gęsto pusto na półce (wziąłem ostatnie wygrzebane w głębokiej wnęki na końcu za kartonami innymi - na farcie) zazwyczaj zostaje tylko trochę tych z sezamem i makiem bo takowe też są, ale mają mniejsze wzięcie, wiadomo - słone to klasyka gatunku. Do tego pogoda się popsuła się deczko, zaczęło padać troszku.



@JaktologinniepoprawnyWTF https://youtu.be/JP_5lS-gW8s?feature=shared
Zaloguj się aby komentować
#spierdotrip 39/366… op po wczorajszym spierdotripowaniu i podjedzeniu ciepłego posiłku ino spał jak księciunio, wręcz dobitnie, wybornie! Od dawien dawna nie pamietam bym miał tak jakościowo dobry sen xD No i niby żeby zachować tę passę powinienem iść spać już dawno, ale…(ale i tak w weekendy zawsze nocki robię to organizm przyzwyczajon do niespania wtedy), nom późno troszku lecz nie omieszkałem udać się poprzebierać przeszczepami. No ale wziąłem łyknąłem tabletków przeciwbólowych to może tez i dlatego tak jest, a nie inaczej. Smutno mi się zrobiło się bo dowiedziałem się od znajomej, którą znam od szkolnych lat, że może mieć nowotwór, właśnie przeszczepu i jego mięśnia ( ͡° ʖ̯ ͡°) A tak to dziś słuchałem cały dzień komisji z Kaczyniakiem, posprzątałem gruntownie we wnętrzu pierdzika po zimie, może jutro część druga mycia, ale z zewnątrz bo tak upierdolony srogo, że asz asz. To będzie pół dnia roboty jak nie więcej… już chyba odpuszczę se to woskowanie ręcznie bo jeszcze za zimno, tzn. jutro 14*C chyba, ale niedzielka i dalej chłodniej będzie. A może na weekend to rozłożę, nwm jakie będą chęci i czy pogoda dopisze, ciężko określić… co będzie to będzie. Jeszcze mam urlop od kołchozu w ten weekend po operacji. Trzeba chodzić i tu ten bo się chłodno zrobiło w porównaniu do tego co za dnia było, zimnica normalnie je. No i to właśnie na ten temat chciałem powiedzieć i dziękuję za tq wypowiedź. A i ktoś laczka zgubił damskiego pod paszkomatem, no sami ludzie widzicie xD
#przegryw


Pćąg jechał! Op policzył wagony - niezmiennie tak jak od maleńkości to robi… 40 było. W niektórych wagonach było widać, że drewko było wiezione bo po brzegi wypełnione byli, poukładane ładnie bale, legancko.

Już definitywnie podążam ku przechowalni, zanim się doczlapię to będzie chwila przed czwartą coś, tak ok. 03:50. Zacząłem spierdotrip o godz. 23:20 to ~ 4,5h będzie, no styknie. Nawet się rozruszałem się deko - okuratnie, nie powiem, że nie xD Ale nie wiem czemu ten głupi cymbał cieszę jak czajnik skoro plan jutrzejszy na dzień dzisiejszy spełznie na panewce. Dlatego przepraszam, że tak napsiałem, z mojej strony jest to zachowanie niegodne, nierzetelne, nieuczciwe, niesprawiedliwe i tak dalej… ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Spacerek sprawił, że zgłodniałem se. Dziś tylko te naczosy zjadłem (ale ze serem i śmietano to bardzo kaloryczne byli), wypiłem kolę, herbatki, woda i odważyłem się wypić jedną kawkę - ogulem słabą jak barszcz. Klusków wczorajszych sobie spożyję (przyprawionych szczyptą półmroku xD) choć to nie pora jest (godzinowa), no ale cóż począć jak w bebzunie zaburczało dla jego i ssie, że asz asz? Do tego herbatka gorąca i tu ten.
- Smacznego dla jego!
- Dziękuję ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować
#spierdotrip 38/366 pierwszy poszpitalny koło RODosów dla jego, w końcu się zebrałem deko motywowany dobrą pogoda i okuratną dawką tabletków przeciwbólowych (ooo jaka to motywacja, śmiechu warte!) no ale przez ostatnie dni pogoda była nieciekawa, przynajmniej tutaj, to fakt. Noc znów była bandycka, przebudzon deko przed trzecią, koło szóstej mnie strasznie głowa bolała i miałem silne bóle brzucha, następnie obfity krwotok z nosa, a wczoraj naprawdę na cały dzień bardzo mało zjadłem, nwm ocb. Cieplutko, pogoda legancka, w każdym razie te emeryty to dobrze majo, przyjeżdzają na działaczkę szumnie nie byle jakimi furami, że to głowa mała, oczywiście piłując silnik na najniższym biegu. No nie dziwota, że te dewelopery mają chcicę na te tereny ogródków działkowych heh. Kuraka przy płocie żem spotkał se też (beztroskie dzieciństwo na wsi u babci się przypomniało dla jego). W każdym razie na myśl, że po skończonym spacerze wrócę do przechowalni mnie wymioty biorą, jak to wszystko ogarnąć, jak przełamać się do zmiany pracy lub podjąć jakieś kroki, no jak zmienić pracę na przykład to mnie nurtuje, może mi pracy brakuje innej, albo dodatkowej? Bo za mało pracuję, takie mam odczucie… wegetuję i gniję więcej. Jak to jest, że kiedyś człowiek potrafił pracować 7 dni w tygodniu i pomimo zmęczenia był zadowolon? Jescze pierdzika nie miał i poswięcał 4h na dojazd / powrót i go 16h nie bywało, ledwo spał, zresztą tylko ledwospanie zostało. Może dlatego, że była lepsza koniunktura, jakoś było widać te pieniądze - efekty pracy. Odpaliłem lajtopa dziś po długim okresie nieużytkowania, jakoś mam wstręt, awersję do komputera (może przez swoje potyczki z nauką kiedyś), kiedyś człowiek coś robił na kąkuterze i miał z tego jakaś radość, a teraz, tss… czuję się jak technologiczny analfabeta. Filmów nie oglądam, przeczytanie książki i skupienie na niej uwagi graniczy z cudem, najlepiej bym leżał i gapił się w ścianę, albo zamknął ślepiaki - na wieki wieków. Tak samo rower kiedyś jeździłem dziesiątki kilometrów często, a teraz to z dwa lata jak nie więcej nie wsiadłem odkąd się zepsuł, nie mam gdzie go trzymać / naprawić, znajomi sprzedają m.in. garaż i nie wiem co z nim zrobić, chyba na złom oddam, a szkoda. W każdym razie napisałem dziś maila na dwie kartki A4 - już nie ważne w jakiej sprawie, siedziałem na podłodze i poprawiałem, poprawiałam i finalnie nie wysłałem i zamknąłem kompa bo się boję. Teraz mam urlop za 8 dni idę do kołchozu, w poniedzialek wizyta kontrolna z nosem, może w następnym tygodniu bym się zapisał na kurs jakiś HDS albo ADR? Ale nie wiem… no bo zrobiłem trochę rekonesans, człowiek się boi pieniędze wydać czy coś, noga się powinie i zostanie z niczym, ale i tak zdechnę i tak zdechnę. Po co inwestować w nowe umiejętności, uprawnienia dla jego… i tak się nie znajdzie pracy bo doświadczenia brak to i tak nikt nie zatrudni i nie będzie wyrozumiały, wiadomo jest się kosztem jaki musi pracodawca ponieść. Też mam traumę z jakiś rekrutacji / rozmów z kiedyś bo właśnie doświadczenie pomimo pracy, w której robiłem (magazyn). Ehh i tak już się gnije 9 lat w tym kołchozie. Co zrobić? Nie wiem, najlepiej by było umrzeć chyba, ciężko jest wytrzymać ze swoją głową, jeszcze to co się dzieje w polityce… po co Ci ludzie robią prawo jazdy jak zakażą aut, po co budują domy jak zakażą budować i będą nakładać sankcje i represje na właścicieli budynków? Po co żyć skoro się przszkadza i emituje CO2? Jak się słucha tej ministry LOL klimatu od zielonych… szok. Nie wiem co to będzie, dużo zmartwień ( ͡° ʖ̯ ͡°) Podobno będzie 20.03 ogólnopolski strajk kierowców, ciekawe czy lokalnie będzie gdzieś coś organizowane, a może ja za dużo tej polityki ostatnio w Internecie oglądam? Wkurwiają mnie te ptasibrzuchy sejmowe i ojropejskke nie powiem, że nie. Też odnoszę wrażenie, że bardziej boję się rządzących niż Putina przez te ich ekologiczne zapędy… ale jaka jest w tym prawda? I kto pociąga sznurki? ¯\_(ツ)_/¯ Nie wiem jakoś tak mentalnie się czuję staro i fizycznie niedołężny, taki pusty, sflaczałyczy… no czuję tę postępującą degradację, ale jednocześnie jestem infantylny - w moim odczuciu, pomimo że niektórzy uważają mnie za poważnego? odpowiedzialnego? (ale to nieprawda, albo mnie tak traktują udając taką postawę żeby mi przykrości nie zrobić?), aż głupio . Reasumujac człowiek chcialby coś zmienić w żyćku, ale sie nie da się. I to właśnie na ten temat chciałem powiedzieć i dziękuję za tą wypowiedź. Jak ktoś przeczytał ten wysryw i gównożale co mi ma czerepie siedziały to dziękuję dla jego i miłego południa życzę.
#przegryw #przemysleniazdupy





Spierdotrip nadal trwa, już od 4 godzin, wjechałem na tory spoerdotripu standard… się ściemnia się, jest i znacznie chłodniej. No zjadłbym coś ciepłego i tu tego, nie powiem, że nie.

Ku przechowalni… szczudła w d⁎⁎ę wchodzą dla jego i plecy też po tygodniowym doteksie od spierdotripów, ale wychodzone na bogato dla jego bo przeszło 5 godzin. Może udam się jescze do Owada czy Szwaba, nie wiem, po jakieś artykuły konsumpcyjne, ale chyba wezmę pierdzik bo czuję, że mi zara plecy szczelo - taka miętka faja jestem, kiedyś człowiek siaty i zgrzewki wody dźwigał kilometry i problemu nie było, przykre to. Ale też muszę go uruchomić bo postał troszku i zaiweźć śmieci do śmietnika otwartego bo nadal nie mam kluczy do pergoli przy bloku, żeby nie latać ze śmieciami przez pół osiedla, także ten.

A jednak poszedłem dalej z buta do Owada, jakieś kluchy będą grzane dla jego + koła ordżinal. Oczywiście będą jeśli sytuacja w przechowalni pozwoli zrobić całe te, a coś czuję, że nie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Zaloguj się aby komentować
Wyszedłem ze śmieciami, do paczkomatu i do #lidl i coś mi nie pasowało bo ludzi i samochodów mało i sklepy zamknięte a tu dopiero niedziela a nie poniedziałek. Pojebało mi się przez ten wczorajszy wyścig XD
#spierdotrip #f1


@JaktologinniepoprawnyWTF Bywa i tak. No co Pan zrobisz? Nic Pan nie zrobisz ¯\_(ツ)_/¯
A czy to polskie mięso jadło polską paszę czy z domieszką ukraińskiego zboża?
Zaloguj się aby komentować
#spierdotrip 37/366 przedszpitalny + tour dr de pharmacie dla jego. Co to się do urwy nędzy porobiło, że od marca, że nie można kupować leków na zapas?! Zazwyczaj prosiłem o receptę na rok z ilością medykamentów na kwartał, mniej więcej co miesiąc przychodziłem do apteki dalej zrealizować napoczętą receptę. Tak się złożyło, że jednego siuwaksu zostało mi 2-3 dni, jednego na do jutra rana i jednego tak na pięć dni, akurat chciałem wykupić już do końca wszytko na marzec. To jakaś nowa farmaceutka… j00lczysko wymalowane nieokuratnie dookoła oczu na różowo jak u clowna i jakieś gwiazdki poprzyklejane brokatowe wokół ślepiaków (nie miałbym nic do jej wyglądu bo mi to wsio rybka, gdyby nie zachowywała się jak gestapo jakieś!). Powiedziała, że za szybko pan kupujesz leki bo wg. dawki przepisanej na recepcie i dawkowaniu - i wyjęła patefon i odpaliła kalkulator xD - powinien pan wykupić za 2 tygodnie LOL, no ale ja jutro już nie mam leków, a jeszcze jutro do szpitala idę i chciałem wcześniej itd. NIE! Przyszła starsza stażem farmaceutka i poinformowała, że się nie da się… no ale mówię, jak to przecie w tamtym roku kupowałem nawet większy zapas z górką bo za granicę jechałem to podobno już tak się nie da! LOL (btw lekarz mi inne dawkowanie przepisał bo wiadomix, że się człowiek nie umawia ma wizyty do POZ tylko się daje karteczkę z lekami na rejestracji w przychodni, ile czego i przychodzi e-recepta, no i co rusz inny lekarz wypisuje, mino że mają w systemie wszytko). A jeszcze z takich co mnie poddymiło i co te j00lczysko lewackie powiedziało "bo ludzie za darmo, to znaczy za pół darmo leki kupują i sprzedają drożej poza apteką na czarnym rynku" - tak se pomyślałem w głowie JAKIE K***A ZA DARMO przecież pracuję to ’składki odprowadzam’ i mi się należy mieć se lek na ryczałcie za 9 zł a nie na 100% za 180 zł do wuja wafla. I jeszcze pytanie odnośnie jednej pozycji z recepty - "czy pan to przyjmuje?" no to mówię, że gdyby nie było zapisane na recepcie to pewnie bym nie przyjmował? xD (masło maślane). No i musiałem na patencie uruchomić kontakty i pójść gdzieś gdzieś żeby mi to dali do innej apteki… co za karton obsrany gównem ten kraj, wszędzie trzeba mieć układy. Pyerdole zmieniam aptekę, a taki fajny tam kuc pracował, co chłop to chłop, a nie te baby. Pewnie pigułki dzień po by wydawała, że asz asz. Sytuacja niekomfortowa dla jego, ja chciałem tylko wejść, pokazać kod QR recepty, zapłacić i wyjść z lekami, a nie jakieś tałatajstwo odstawiają kurdelebele.
#przegryw

Zaloguj się aby komentować
#spierdotrip 36/366 ja pierdziu jak zimno jest…
#przegryw

Zaloguj się aby komentować
coś ostatnio układ nerwowy przeciążony, głowa często boli
na szczęście leśna kąpiel ratuje umysł i ciało
zaobserwowano/usłyszano:
dzięcioł zielony
raniuszek
kowalik
bogatka
żurawie
ropucha szara
ropucha paskówka
żaba jeziorkowa
ropucha zobaczyła swój cień także #wiosna murowana
#spierdotrip #raportzlasu

Zaloguj się aby komentować
Deszcz zmniejszon, powoli przechodzi już, a zatem #spierdotrip 35/366 musi zostać odbyty. Wiater letko wieje, ale nawet ciepły taki, a mżawka orzeźwiająca zrasza te spierdolone lico dla jego. Mamy już marzec (matko bosko kochano… już!), toteż czas na monthly spierdotrips summary dla jego. Ratio 11/29, no troszkę słabo… ale na swoje usprawiedliwienie dodam, że było ciut wincyj spierdotripów niestandardowych oraz niekiedy dłuższych niż te standardowe i praę razy w innych destynacjach (nie było mnie też dwa tygodnie w mieście przechowalni, no i pogody bywaly też różne, poprzeczne i wzdłużne). Z kolei w tym miesiącu też tydzień odpadnie bo będę uziemiony w szpitalu. Się zobaczy się co przyniosą kolejne dni i tygodnie tego miesiąca… pewnie coś nieokuratnego, znając swój marny los. I to właśnie na ten temat chciałem powiedzieć i dziękuję za tą wypowiedź.
#przegryw #przemysleniazdupy





Godzina 23:53, mijam dwóch typków z naprzeciwka , są już pół kroku za mną i słyszę - "Miłego dnia!" (se myślę, przecież prócz nas nikogo tu nie ma w najbliższym otoczeniu), odwróciłem się szybko przez ramię i odpowiedziałem - "Dziękuję, wzajemnie!", a chłop ten wyższy odparł na to "Kultura, nareszcie ktoś odpowiedział", Szybka wymiana spojrzeń i się zaśmiałem się deko, oni też… i każdy z nas poszedł w swoją stronę xD #takbylo

Godzina 00:47, wjechał delikatnie we mnie samochód - ruszający z miejsca xD Naprawdę uważam, że ponadprzeciętnie się rozglądam przechodząc przez przejścia dla pieszych (w odniesieniu do innych osób - jak obserwuje ich zachowanie na ulicy) , nawet czekam nie zbliżając się do przejścia, aż auta przejadą i gdy nic nie jedzie to podchodzę do przejścia i przechodzę i to szybko, nawet niekiedy biegiem, żeby nikt nie musiał przeze mnie zwalniać (nie mylić z wtargnięciem na pasy). Idąc wzdłuż ulicy, przechodząc przez prostopadłą drogę (wylotową - wewnętrzną z osiedla np. - taki tu był przypadek) rozglądam się także za siebie czy jakieś auto czasem nie skręca w uliczkę, przez którą mam zamiar przejść. Chłop podjechał se Dacią Samdero Stepway patrząc się w tel w ręce - widać było zza okna, pewnie nawet mnie nie zauważył i zatrzymał się nie przed tylko na przejściu dla pieszych, stał i gapił się w tel no to idę (ja nie korzystam z tel przechodząc przez przejścia). Ogólnie powinienem przejść za autem, nie przed - czułem, że będzie inba, sprowokowałem deko xD Zresztą byłem kiedyś potrącony na psach… Nom tak czy siak miałem prościej pokonać zebrę przed maską stojącego na przejściu auta niż za. No i akurat jak przechodziłem przed autem to chłop ruszył xD i mnie letko szturchnął do przadu ma maskę… podniósł rękę chyba w geście "no sorry" i jak przeszedłem to odjechał z piskiem opon xD #takbylo

Zaloguj się aby komentować