#półeczkawstydu

1
27

109-1=108



Tytuł: Settlement Survival

Developer: Gleamer Studio

Wydawca: Team 17

Rok wydania: 2022

Gatunek: Ekonomiczna

Użyta platforma: PC

Półeczka: SETNY RAZ TO SAMO


Na pierwszy rzut oka wygląda fajnie.

Ot, takie budowanie wioski/miasta low-poly.

Ale im dłużej grałem, tym było gorzej.

Samo low-poly może być, taki typ grafiki i tutaj niczego złego nie powiem, ale reszta...

Odgrzewany kotlet po raz setny. Mechaniki jak w innych grach, drzewka rozwoju też. Najbardziej mi to przypominało nieudanego klona "Banished".

Nie znalazłem w tej grze niczego odkrywczego, jakiegoś nowego pomysłu - po prostu to, co się sprawdzało przez lata.

Ale to nie było i tak najgorsze. Jest mnóstwo gier, które czerpią z innych, i to, powiedzmy, byłoby do przełknięcia, ale ta gra ma wpisaną polską wersję interfejsu.

Bogowie! To jest dramat. I nie można tego zwalić na to, że tłumaczenie robiła AI. Bo nie robiła. Dlaczego? Bo AI nie robi literówek, nie robi błędów ortograficznych. A tutaj jednych i drugich jest masa. Do tego tłumaczenia, które nie znają kontekstu, co oznacza, że nawet nikt tego nie przetestował. Czasami nawet pojawiały się chińskie znaczki zamiast polskich tekstów No i oczywiście polskie litery są inną czcionką niż reszta - nie chciało im się poświęcić 30 minut na dodanie polskich liter do używanej czcionki.

Oczywiście mogłem przełączyć na wersję angielską, ale mam zasadę, że jest jest po polsku, to sprawdzam jak to wygląda. Takie zboczenie zawodowe. I wygląda tragicznie.


Dla fanów tego typu gier - spoko, można pograć i nacieszyć się rozbudową miasteczka. Teraz jak widzę jest za 30 zł do zgarnięcia, ale jak dla mnie to i tak za dużo. Dwie dyszki maksylanie to jest warte.


https://www.youtube.com/watch?v=bGNVfjt1t3U


#gry #rozrywka #komputery #półeczkawstydu

966d01e8-1acf-4a00-ad6f-012c37816417

Zaloguj się aby komentować

110-1=109



Tytuł: The Thaumaturge

Developer: Fool's Theory

Wydawca: 11 bit Studios

Rok wydania: 2024

Gatunek: RPG

Użyta platforma: PC

Półeczka: ŁADNE TO


Odpalając ten tytuł, nie sądziłem, że tak mnie wciągnie.

RPG - jak najbardziej tak, ale tutaj mamy do czynienia z jednej strony z chodzeniem po lokalizacjach w rzucie izometrycznym, a z drugiej strony - mamy walki turowe, z zupełnie innej perspektywy.

Nie wiem jak się to fachowo nazywa, ale walki są takie, jakie potem były w wychwalanym "Clair Obscure".

O co chodzi w całej grze.

Mamy Warszawę w roku 1905, pod zaborem rosyjskim. Główny bohater jest Taumaturgiem, czyli osobą, która widzi różnego rodzaju potwory (upiory, dżiny, jakieś zjawy itd.) i na dodatek może je do siebie przywiązać i korzystać z ich mocy.

Fabuła jest dusyć luźno powiązana z historią Polski, ale mamy tutaj tajne uniwersytety, bojówki socjalistyczne, jakieś ruchy wolnościowe. Bardzo zgrabnie podłączone do tej szczypty 'magii', którą włada nasza postać.

Mamy też wątek osobisty, oraz główną oś fabularną.

Nasza postać, jak to w RPG, może się rozwijać, ale głównie rozwijamy nasze upiory i zjawy. I warto to robić, bo odblokowuje to różne dodatkowe opcje dialogowe, które potem wpływają na fabułę i na zakończenie gry.

Krążąc po mieście, mamy sporo małych zadań pobocznych. Warto je robić, bo dostajemy za nie XP, a za XP rozwijamy umiejętności - opłaca się robić tych zadań ile się da. Nie są trudne, są szybkie, a XP zawsze się przydaje

Można też zbierać i czytać fragmenty gazet, stare ogłoszenia itd. Warto je poczytać - można się czasami pośmiać.

Co do grafiki - tutaj mam pewien zgrzyt. Z jednej strony - lokacje izometryczne są zrobione rewelacyjnie. Różne dzielice Warszawy są pokazane naprawdę świetnie, z wieloma szczegółami, zarówno ulice jak i wnętrza. Dzielnice różnią się od siebie - Śródmieście jest bardziej wywilizowane, a taka Praga - wiadomo, łatwo zarobić kosę

Ale cutscenki... Widać co chwila jakieś glitche, a to tekstura się za późno doczyta, a to animacja ubrania się źle wykona. Nie jest to jakoś strasznie złe, ale widać, że nie jest idealnie.

Dubbing też jest. Tyle, że taki beznamiętny. Po prostu odczytany, brakowało mi jakichkolwiek emocji w dialogach, czasami przecinki były stawiane nie tam, gdzie potrzeba Ale plus za to, że gra jest 100% po polsku

Sama historia może skończyć się na różne sposoby - i faktycznie zależy to też od naszych wyborów w czasie gry.

Muzyka - delikatna, do tego kilkanaście fragmentów utworów z epoki, które odsłuchujemy po znalezieniu płyt gramofonowych. W czasie walki muzyka się zmienia (znowu "Clair" zrobiło to samo rok później).

Podsumowując - kurcze, fajne to było i naprawdę byłem ciekawy, jak się całość zakończy. I zakończyła się w sposób dla mnie satysfakcjonujący, bo zgodnie z moimi wyborami i moją ścieżką.

Polecam miłośnikom RPG, historii i Warszawy z czasów carskich.


#gry #półeczkawstydu #rozrywka #komputery #grykomputerowe


https://www.youtube.com/watch?v=b10J0dcJfgs

d0f94108-0848-4f19-a18c-10ca5d835f31

Zaloguj się aby komentować

111-1=110



Tytuł: Nobody wants to die

Developer: Critical Hit Games

Wydawca: PLAION, Deep Silver

Rok wydania: 2024

Gatunek: kryminał

Użyta platforma: PC

Półeczka: PIĘKNA ALE SMUTNA


Tym razem zagadka kryminalna. Stworzona przez nasze, polskie studio

Coś jakby połączenie "Modyfikowanego węgla" (książki lepsze niż serial :)), "Mafii", trochę "Bioshocka" ze szczyptą "Max Payne" i "Observera". Jakby lata prohibicji w USA, ale w przyszłości. Stylistyka reklam, pojazdów, wszystkiego żywcem przeniesiona z tamtych lat, ale w steampunkowym sosie.

Na pierwszy rzut oka dziwne połączenie, ale wszystko fajnie się tutaj łączy.

Gra uderza w wątki filozoficzno-egzystencjonalne, ale przede wszystkim jest to opowieść w stylu noir.

Jako detektyw w tym świecie przyszłości, gdzie można żyć w nieskończoność, masz rozwiązać zagadkę śmierci pewnego bogacza.

Brzmi znajomo? Jakby żywcem wyjęte z "Modyfikowanego węgla"? Bo tak jest - widzę tutaj czerpanie garściami z tamtego pomysłu, ale akcję osadzono w zupełnie innym klimacie.

I to mi się podobało. Całość sprawy, wybory w trakcie jej rozwiązywania, pomysłowy sposób zbierania dowodów. Pomimo tego, że jesteś prowadzony trochę za rączkę, to gra się bardzo fajnie.

Grafika? Świetna - naprawdę świetna. Lokacji może nie ma zbyt wiele, ale zrobione są wyśmienicie. Dużo drobiazgów, szczegółów, dobrze zrobione oświetlenie, efekty. Jest na czym oko zawiesić.

Muzyka nie przeszkadza w grze, jest bardzo dobrze dopasowana do całego anturażu.

Chętnie w przyszłości zagram jeszcze raz, żeby spróbować podjąć inne decyzje i zobaczyć czym to się skończy.

Teraz można ją kupić za dwie dyszki i naprawdę w tej cenie warto.


#gry #komputery #półeczkawstydu #rozrywka


https://www.youtube.com/watch?v=Mz_tkZLml4w

62853f6f-b250-44d9-9f09-b3b11a24292f

Zaloguj się aby komentować

112-1=111



Tytuł: Kingdom and Castles

Developer: Lion Shield

Wydawca: Lion Shield

Rok wydania: 2017

Gatunek: budowa miasta

Użyta platforma: PC

Półeczka: ALE TO JUŻ BYŁO


Tym razem niewielka, jak się okazało, gra w budowanie miasta.

Niewielka w sensie ilości mechanik, budynków, jednostek itd. Może to nawet zaleta, że nie jesteśmy zalani milionem statystyk, parametrów, zależności.

Ot, można powiedzieć - standard. Trochę budynków mieszkalnych, rolniczych, przemysłowych. Do tego budowa wojska, murów, portów, mostów. Nie ma levelowania budyków i jednostek.

Do każdego budynku mamy przypisanych pracowników, żonglujemy priorytetami, przenosimy materiały z magazynu do magazynu.

Kurcze, wychodzi, że nawet teochę tych mechanik jest

Do tego atakują nas Wikingowie, trolle (ale nie ruskie), smoki(!), więc trzeba stawiać te mury, wieżyczki, koszary.

Można handlować z AI, walczyć z nimi.

Wszystko to już kiedyś było, nie ma tutaj jakiejś nowej mechaniki, ale to, co jest, zostało łądnie połączone.

Grafika typu low-poly, więc nie każdemu podejdzie.

Muzyka gdzieś tam plumka, ale nie jest denerwująca.


Ogólnie, taka gra do chillu, bo tempo nie jest mordercze, a czasami wręcz jest zbyt wolne.


#gry #półeczkawstydu #komputery #rozrywka


https://www.youtube.com/watch?v=c-_zIp-y6Uo




2fc46b02-99ae-43fb-9880-f99cd1ea5c58

Zaloguj się aby komentować

113-1=112



Tytuł: Invincible

Developer: Starward Industries

Wydawca: 11 bit studios

Rok wydania: 2023

Gatunek: S-F, film

Użyta platforma: PC

Półeczka: KSIĄŻKA LEPSZA


Tym razem adaptacja książki Stanisława Lema o tym samym tytule "Niezwyciężony".

Gra jest dosyć luźno oparta na książce, ale jakoś mi to nie przeszkadzało.

Gra, to określenie trochę na wyrost. Bardziej symulator chodzenia.

Liniowy do bólu. Dużo słuchania i dialogów, ale... jest klimat.

Jest klimat książek Lema, sporo dyskusji pomiędzy postaciami, rozważania filozoficzno-technologiczno-socjologiczne. Jak to u Lema.

Lokacje zrobione bardzo ładnie. monumentalne wąwozy, jaskinie, struktury. Trochę mi czasami przypominały stare komiksy publikowane w "Relaxie" #pdk #fantastyka #starzyludzie Czuć tę przestrzeń, tą pustkę. No naprawdę coś pięknego.

A propos komiksów - w trakcie gry tworzy się właśnie komiks (bardzo fajnie narysowany), który przedstawia Twoją historię. Ponoć trochę się zmienia w zależności od Twoich decyzji.

Modele maszyn też są takie archaiczne, "analogowe" można powiedzieć. Tak je opisywał Lem i tak je oddano. Jakieś wskaźniki ze wskazówkami, lampy próżniowe, klisze fotograficzne. Retro s-f, ale fajne.

Sama historia? Tak, jak pisałem, oparta na książce, ale nie stara się oddać fabuły książki w 100%. Może i dobrze. Dla kogoś, kto czytał powieść, będzie parę lekkich zgrzytów, ale całość trzyma poziom.

Muzyka - istnieje. Bardziej taki ambient gdzieś po drodze niż ścieżka dźwiękowa, ale tutaj pasuje. Nic ci bez sensu nie brzdęka. Jesteś sam, nie wiesz czy przeżyjesz, masz kombinezon, zapas tlenu i starasz się dotrzeć do bezpiecznego miejsca. Tu nie ma miejsca na muzykę, chyba, że sam sobie będziesz nucić w czasie wędrówki.

Zakończenie? Kilka do wyboru, ale żadne nie jest zgodne z książką

I znalazłem po drodze dwa smaczki dla miłośników Lema. Obydwa związane z innymi jego powieściami i wplecione bardzo zgrabnie w dialogi. Jak ktoś nie zna jego twórczości, to nawet nie zauważy

Gra do przejścia raz, może dwa jak chcemy zobaczyć inne zakończenie i może parę innych wyborów we wcześniejszej fazie gry (które w sumie nic nie zmieniają, ale są). Dla klimatu - warto.


#gry #komputery #półeczkawstydu #rozrywka #sf


https://www.youtube.com/watch?v=rB5Iv92C_SI

9b6acbcf-f8e7-407b-b332-a36e75ce8b3c

Zaloguj się aby komentować

114-1=113



Tytuł: Per Aspera

Developer: Tlön Industries

Wydawca: Raw Fury

Rok wydania: 2020

Gatunek: Ekonomiczna

Użyta platforma: PC

Półeczka: EJAJ SREJAJ


Długo się zabierałem do odpalenia tej produkcji, bo czułem, że wsiąknę. I w sumie się nie pomyliłem.

Gra niewielkiego studia, skupia się na bardzo popularnym temacie, czyli kolonizacji Marsa.

Tym razem wcielamy się w AI, które ma zarządzać kolonią, jej rozbudową, przygotowaniem pod kolonistów.

Taki typowy "symulator sołtysa", ale w wydaniu kosmicznym.

Grę można sobie odpalić w trybie sandboxa i szaleć, ale jest też dosyć ciekawy tryb opowieści. I na tym się tutaj skupię.

Opowieść zaczyna się oczywiście od pierwszego lądowania, powolnej rozbudowy, drzewka technologicznego.

Ale... do czasu. Okazuje się bowiem, że... nie będę psuć zabawy tym, co będą w to grać

Jak to w takich przypadkach - sprawy się komplikują, nie wszystko idzie jak z płatka, dostajemy dostęp do dodatkowego drzewka technologicznego.

No i dalej rozbudowujemy bazę, zapraszamy kolonistów i odpalamy terraforming.

I tutaj duży plus dla autorów, bo mamy kilka sposobów, żeby zainicjować zmiany na Marsie - wszystkie teoretycznie opisane w opracowaniach naukowych (pamiętacie pomysł, żeby zbombardować Marsa bronią nuklearną? - mówisz, masz :)). Można też podejść bardziej spokojnie i innym sposobem podnieść temperaturę, wypuścić jakieś bakterie, co będą zwiększać poziom tlenu, uwolnić CO2 ze skał. Można kombinować. Potem jakieś roślinki, zniszczenie Fobosa i bawimy się dalej aż do finału (miłego albo niemiłego).

No i tak się to toczy, po drodze masz jakieś filozoficzne rozważania, wybory.

Miłym dodatkiem są dwa darmowe(!) DLC "Green Mars" i "Blue Mars", które dodają dodatkowe budynki, misje i takie tam - bez tego gra by się skończyła o wiele szybciej.


Po kilku godzinach gry, nagle zaskoczyłem dlaczego mi się w to tak fajnie gra. Bo mechaniki są jakby z "settlersów" wzięte.


Grafika w grze miła, nieprzytłaczająca i nieprzeszkadzająca w grze.

Muzyka - jest. Ale szybko mnie zmęczyła i zostawiłem tylko odgłosy.

Grywalność - jak ktoś lubi takie rozbudowy bazy, to jak najbardziej polecam.


https://www.youtube.com/watch?v=FNWB6kwTGXQ


#półeczkawstydu #gry #rozrywka #komputery

a356c4f6-dcbb-43cb-a562-a630357acf5b

Zaloguj się aby komentować

115-1=114



Tytuł: Quantum Break

Developer: Remedy Entertainment

Wydawca: Microsoft Studios

Rok wydania: 2016

Gatunek: TPP/S-F

Użyta platforma: PC

Półeczka: FILM CZY GRA?


Ciężko mi scharakteryzować tę grę. Nie wiem czy bardziej jest to gra połączona z mini-serialem, czy serial połączony z grą.

Dlaczego mini-serial? Ponieważ pomiędzy aktami gry są odcinki serialu. Nie są to takie przerywniki jak w "Red Alert" - to jest normalny serial. Cztery odcinki po ok. 25 minut każdy. A w zasadzie to nawet trochę więcej tych odcinków, bo wybory pomiędzy aktami powodują, że te odcinki troszkę się różnią. Tak samo jak trochę się różnią akty w zależności od naszych decyzji. Niewiele, bo albo przez kilka scen idziesz z postacią A albo B. Ktoś tam ginie albo nie, ale całość i tak dąży do jednego zakończenia.

A sama gra? Trochę się czułem jak w "Max Payne", trochę łażenia, trochę walki (im dalej, tym więcej).

Ogólnie fabula jest powiązana z maszyną czasu, różnymi mocami związanymi z czasem. Pomysł może nie nowy, ale mieli kilka fajnych pomysłów na mechaniki w grze. Tyle, że jakby nie wykorzystali ich potencjału. Masz jakąś tam "moc", ale w fabule używasz jej dosłownie kilka razy w miejscu wskazanym przez autorów i tyle. Potem już nie jest potrzebna.

A mogli spokojnie zrobić tam więcej kombinowania.

Walki są fajne (właśnie przez tę manipulację czasem), wymagające. Grafika jak na 2016 rok bardzo dobra.

Muzyka - fajna. Znane kawałki nawet lecą

Sama fabuła gry i filmów. Też ciekawa, oglądałem o wiele gorsze seriale

Całość mi zajęła jakieś 10 godzin, więc spoko, zwłaszcza, że kojarzę, że gra była kiedyś free (bo bym na pewno jej za prawie 150 zł nie kupił


#gry #rozrywka #komputery #półeczkawstydu


https://www.youtube.com/watch?v=9i41rZJYbo8

c5950c3b-1986-4aad-ac9d-ec52f2e698fe
161b995a-e3b1-4873-add7-7480d7528e1d

O że szybko zeszło myślałem że na więcej godzin ta gra. Odpaliłem z ciekawości ze spolszczeniem ale jakoś nie przypadła mi do gustu i nie kontynuowałem. Kiedyś marudziłem że jak się ta gra pojawiła na Xbox to nie była po polsku chodź gra Microsoftu a może i dobrze bo bym się zawiódł

Zaloguj się aby komentować

116-1=115



Tytuł: Kingdom Come: Deliverance

Developer: Warhorse Studios

Wydawca: Warhorse Studios, Deep Silver

Rok wydania: 2018

Gatunek: RPG

Użyta platforma: PC

Półeczka: HENRYCZEK ZAWSZE NA PROPSIE


Aż tyle lat od premiery mi zeszło, żeby w końcu odpalić 'Henryczka'. Może to i dobrze, bo załatali wszystko i nie było niespodzianek podczas gry.

Spędziłem w okolicach Sazawy i Talmberka ponad 80 godzin. Nie spieszyło mi się z ciągnięciem głównego wątku. Cieszyło mnie chodzenie po lesie, polowania na zające, przygotowywanie jakichś eliksirów, odpalanie trybu ninja i wchodzenie nocami do domów mieszczan na włam.

Pomimo tego, że gra ma już parę lat, graficznie uważam, że jest najprawdę świetna (zwłaszcza z paczką tekstur HD). Muzyczka nie jest nachalna (choć się po pewnym czasie nudzi), walki są wymagające, ale nierówne. W sensie, że dwóch Kumanów potrafiło mnie złoić bez większego problemu, a "boss" z głównego wątku padł po 15 sekundach, przy takich samych moich statystykach.

Turnieju nigdy nie wygrałem, zawsze mnie Czarny Piotr tłukł niemiłosiernie

Niestety, im bliżej końca, tym więcej było długich przerywników a mnie samej gry. Co nie zmieniło mojego pozytywnego nastawienia do tego tytułu.

Oczywiście "dwójeczka" już czeka (z dodatkami oczywiście), ale najpierw trzeba ograć jakieś inne tytuły, żeby nabrać jeszcze większej ochoty.

ps: polskie napisy i czeski dubbing to jest to


https://www.youtube.com/watch?v=q6Jdv9YO3uY


#komputery #rozrywka #półeczkawstydu

f4e3e7da-c2a7-4454-a293-1930cd6d9531

@LovelyPL 1 jest tak niedorobiona że porzuciłem ją po niecałych 10 godzinach mordęgi, za to kcd 2 sztos

@A_I gdzie jest aż tak niedorobiona?

Na te 80 godzin raz wywaliło mnie do pulpitu, bardzo rzadko jakiś glitch się pojawił. Walka - tutaj coś przekombinowali i mieli problemy z kolizjami, ale ogólnie było ok.

@LovelyPL strzelanie z łuku - lo kurde, zające które się glitchują, jazda koniem jak czołgiem, najbardziej mi się podobało w misji gdzie się wracało do tej spalonej wioski i typ biegł - gonilem go 15 minut, myślę o jakiś fajny quest poboczny - nagle gość przeniknął przez budynki i zniknął - zajebiscie. Otwieranie skrzynek na padzie - o ja pierdole xd

Grałem na ps5, może na PC z modami jest lepiej, ale w 2 części wszystkie bolączki były poprawione, także to co mnie wkurzało, nie wkurzało tylko mnie : p

Co do głównego bossa to w zwykłym trybie chłop nie ma hełmu, więc łatwo zrobić 'bonk' i go poskładać na strzała, zwłaszcza jak gra się obuchami. W trybie trudnym w końcu na czapkę, więc można powalczyć xd

@LovelyPL Mnie też długo zajęło zabranie się za to ale jak już się wbiłem to nie mogłem się oderwać. Przezajebista gra, czułem się tak samo jak grając za gówniaka w Gothiczka, lepszego komplementu chyba nie wymyślę xD. Dwójka czeka w kolejce ale jeszcze mam kilka pozycji które już spatchowane i potanione

Zaloguj się aby komentować

117-1=116


Tytuł: Fantasy General II

Developer: Owned by Gravity

Wydawca: Slitherine Ltd.

Rok wydania: 2019

Gatunek: strategia turowa

Użyta platforma: PC

Półeczka: HEKSAGONALNA KLASYKA


Jak ktoś lubi strategie na heksach, to ten tytuł powinien mu się spodobać.

Mamy tutaj wszystko, co tego typu grze jest wymagane. Mapy z różnymi biomami, różne typy jednostek, bohaterowie, drzewko rozwoju, levelowanie jednostek, trochę magii, jakąśtam historię, przedmioty zmieniające statystyki.

Jak dla mnie plusem jest to, że misje nie trwają po dwa dni grania, ale dosyć szybko możemy sobie jedną misję przejść i zając się czymś innym.

Mechaniki nie są trudne, nie jesteśmy zalewani tysiącem parametrów każdej jednostki - jest ich dosłownie kilka. I to jest dla mnie plusem, bo nie muszę przez godzinę czytać co dana jednostka potrafi.

"AI" gra nawet sensownie - lubi wykańczać osłabione jednostki, ucieka kiedy może zginąć, poprawnie wybiera cel ataku. Trzeba pokombinować, żeby wygrać przy jak najmniejszych stratach.

Ja bawiłem się dobrze


#gry #komputery #rozrywka #półeczkawstydu


https://www.youtube.com/watch?v=RzlGaypsgKs

faa1009f-ef32-453c-a4d2-a71fae0a5bc8

Zaloguj się aby komentować

118-1=117


Tytuł: Firefighting Simulator - The Squad

Developer: Chronos Unterhaltungssoftware

Wydawca: astragon Entertainment

Rok wydania: 2020

Gatunek: Symulator, co-op, akcja

Użyta platforma: PC

Półeczka: W KUPIE RAŹNIEJ


Ponoć każdy chłopach w pewnym wieku chce zostać strażakiem. Jeśli jego losy potoczą się inaczej, to grając w ten tytuł, ma szansę zobaczyć, w bezpiecznych warunkach, jak taka praca może wyglądać.

A to płonący kosz na śmieci, a to jakaś buda z kebabem się zajęła. Czasami trafi się płonący domek, czy hala magazynowa.

Misji w grze jest masa - od prostych, po bardzo złożonych.

Trzeba gasić, wynosić poszkodowanych z płonącego budynku, odłączać zasilanie, uważać na podmuchy, wybijać okna, itd.

Wszystko w czteroosobowych drużynach - albo z innymi graczami, albo z komputerowymi. Nie nazwę tego AI, bo z inteligencją mają mało wspólnego. Ganiają czasem bez sensu, albo stoją cieć przy hałdzie żużla i nic do nich nie dociera. A ponoć to ty jesteś dowódcą i wydajesz rozkazy.

Najlepiej grać z ludźmi, akcje zazwyczaj idą szybko, jak znajda się ogarnięci, to wszyscy wiedzą co robić.

Niestety - gra nie oferuje jakiegoś porozumiewania się w grze, trzeba to samemu ogarnąć.

I największa wada, jak na dziś - brak graczy. Często lobby jest puste, albo jest jedna osoba i kiszka z fajnej gry.

Niemniej - polecam każdemu niespełnionemu strażakowi.


ps: we wrześniu wychodzi "dwójka" czy jak to nazwać.


https://www.youtube.com/watch?v=dyFA_e8YH1E


#gry #półeczkawstydu #komputery #rozrywka

6e46b5b1-44b5-4c2d-ae3b-dd05cc271660

Zaloguj się aby komentować

119-1=118


Tytuł: Mafia - Edycja Ostateczna

Developer: Hangar 13

Wydawca: 2K

Rok wydania: 2020

Gatunek: Strategia, Noir, Strzelanka

Użyta platforma: PC

Półeczka: MAGIA CIĄGLE DZIAŁA


Postanowiłem sprawdzić 'remake' kultowego tytułu z roku 2002. Tak, 'Mafia' jest już dawno pełnoletnia, a w USA nawet może kupić piwo.

Zacząłem trochę nietypowo - zainstalowałem oryginał, odpaliłem pierwszą misję i... grafika w 2002 roku była na pewno topowa, ale w 2025 już trochę wyblakła. Fajnie wygląda, ale człowiek przyzwyczaił się do czegoś innego.

No to odpalam nową wersję i... kurde, ale to ładnie wygląda. Od razu wróciły wspomnienia i w głowie pojawiła się mapka Lost Heaven.

Żeby zobaczyć, czy mnie wciągnie zagrałem 3 pierwsze misje, a potem kolejną i kolejną i kolejną. Powiem tyle, że w trzech podejściach zakończyłem fabułę

W kilku miejscach mnie zaskoczyli - w sensie, misjami, których nie było w oryginale (tak mi się przynajmniej wydaje).

Muzyka - motyw przewodni wyśmienity, radio w samochodzie też dodaje nastroju.

Co mi się podobało: to, że to nie był taki prosty remake typu 'damy lepsze tekstury i niech spadają', ale faktycznie tutaj się napracowali. Dodali nawet motocykle, których nie było.

Co mi się nie podobało: no hej, dlaczego nie mogę pojeździć tramwajem i oglądać okolicę? Tak się nie bawię


Reasumując - nie żałuję tych 12 godzin. Miło było wrócić do tego miasta zła, które pięknie odżyło i odmłodniało.


#gry #komputery #półeczkawstydu #rozrywka


https://www.youtube.com/watch?v=kinmfM69Noo

11fc9d58-b964-40dd-a319-817a13bdb8ae

@LovelyPL Model jazdy tragiczny. Ja rozumiem że to są stuletnie auta, ale mam wrażenie że lotniskowce mają mniejszy promień skrętu niż samochody w tej grze.

A tak ogólnie to bardzo fajna tylko trochę krótka. Strasznie mi się podobała oprawa głosowa, a dokładniej wręcz przerysowany włosko-gangsterski akcent bohaterów. Zwłaszcza Pauliego.

@SpokoZiomek Pauli mnie wkurzał od początku, z tym jego skrzeczącym głosem

Co do samochodów, może i tak, model jest taki sobie, ale to nie symulator - drifty były spoko.

@LovelyPL to nie symulator

No właśnie to jest dziwne. Możesz ustawić realistyczną skrzynię biegów i masz ograniczony zapas paliwa, ale samochody wciąż prowadzą się jak zdechła łasica. Trochę jakby twórcy sami nie wiedzieli czy chcą być bardziej realistyczni czy arcade'owi. Do tego te realistyczne elementy nijak nie wpływały na rozgrywkę.

Paulie to był najlepszy ziomal. Szkoda że skończył jak skończył. Ale cóż, takie było całe przesłanie gry.

@LovelyPL 12h tylko? Kurcze, za gowniaka jak to ogrywalem to mialem wrazenie ze znacznie wiecej. Choć moze stracone godziny na misję wyscigową tak to rozciagnely?

@LovelyPL

to nie był taki prosty remake typu 'damy lepsze tekstury i niech spadają', ale faktycznie tutaj się napracowali


"Dajmy lepsze tekstury" to remaster, remake to zrobienie gry na nowo

Zaloguj się aby komentować

120-1=119


Tytuł: Ancestors Legacy

Developer: Destructive Creations

Wydawca: Destructive Creations

Rok wydania: 2018

Gatunek: Strategia, RTS

Użyta platforma: PC

Półeczka: COŚ NIE KLIKŁO


Gra zachwalana jako RTS kładący nacisk na taktykę i dowodzenie drużynami.

Może i tak, ale większość misji była dla mnie męcząca. Pomimo tego, że mamy do ogarnięcia maksymalnie 10 drużyn.

Możliwe, że takie ograniczenie jest po to, żeby nadążyć nad "dowodzeniem" drużynami, ale mimo wszystko dziwnie mało tych drużyn.

Drużyny oczywiście można leczyć, awansować, uzupełnić.

Budowa posterunku? Jest, ale w postaci klikania jaki budynek chcemy, ale nie mamy wpływu na to gdzie zostanie postawiony. Autorzy wcześniej wszystko zaplanowali. Do tego mamy raptem kilka rodzajów budynków.

Pomimo tego, że są Polacy i tak mnie nie przekonała do siebie.

Nacje (których mamy 5 - dla każdej po 10 misji) różnią się wizualnie i dodatkowymi atutami. Cudów tutaj nie ma, ale w końcu do średniowiecze

Graficznie - bardzo ładna, to trzeba przyznać. Wstawki fabularne, zwłaszcza początkowa sekwencja, dobrze zrobione.

Muzyka i efekty - też bardzo dobre.

Niby wszystko wygląda super, wszystko na swoim miejscu, ale jakoś mnie nie wessała. Może dlatego że strategia Zergów dobrze się nawet sprawdziła, choć według różnych recenzji nie powinna

Pewnie do niej kiedyś wrócę, ale na półeczce czeka jeszcze parę rzeczy do ogrania.


https://www.youtube.com/watch?v=SCSIzHSRIak


#gry #półeczkawstydu #komputery #rozrywka

0fe85a30-be23-4008-8841-3d874d84738d

Zaloguj się aby komentować

121-1=120


Tytuł: Space Crew

Developer: Runner Duck

Wydawca: Curve Games

Rok wydania: 2020

Gatunek: Przygodowa, strategiczna, SF

Użyta platforma: PC

Półeczka: JESZCZE JEDNA MISJA


Ten tytuł to sequel dobrze przyjętej gry "Bomber Crew" (nawet można zaimportować załogę do Space Crew :)). Gra o walce z obcymi w obronie Ziemi.

Mamy do dyspozycji niewielki bojowy statek kosmiczny, załogę i dużo misji do wykonania.

Musimy rozlokować ludzi, w czasie bitwy przydzielać ich do różnych zadań - a to się coś zepsuje, a to pożar, a to obcy na pokładzie, czasami trzeba wyjść na zewnątrz (pamiętajcie o skafandrze!).

No i walka - uniki, dbanie o osłony, używanie odpowiedniej broni.

Po każdej walce, ci co przeżyją zdobywają XP i nowe zdolności. Oczywiście statek też można ulepszać - pancerz, uzbrojenie, systemy pokładowe itd. Jest tego sporo, ale nie jest to przytłaczające.

Grafika typu low-poly, ale nie przeszkadza.

Ogólnie przy tej grze miałem syndrom 'jeszcze jednej misji'. I tak krok po kroku, skończyłem podstawkę i dodatkowy scenariusz

Misja to kilkanaście minut, może pól godzinki, więc można sobie w ramach chwili wolnego odpalić i zarobić parę kredytów na wyposażenie.


https://www.youtube.com/watch?v=S_XWGXd1tsk


#gry #półeczkawstydu #komputery #rozrywka

102f1aa6-764c-405c-960d-252cbfcdccae

Zaloguj się aby komentować

122-1=121


Tytuł: American Arkadia

Developer: Out of the Blue Games

Wydawca: Raw Fury

Rok wydania: 2023

Gatunek: Przygodowa, narracyjna.

Użyta platforma: PC

Półeczka: BARDZO PRZYJEMNA PRZYGODA


Tym razem indyczek. Z Hiszpanii.

Na pewno kojarzycie "Truman Show". Tak samo jak "Wyspę". W tej grze widać czasami nawiązania do tych filmów, jak też nostalgię za latami 70-tymi, może nawet trochę 60-tymi. Głównie w USA.

Jest sobie Trevor. Typowy urzędnik pracujący w futurystycznym mieście Arkadia. Tyle, że to nie jest zwykłe miasto. To takie miasto-utopia zbudowane gdzieś pośrodku niczego. Ale czy na pewno?

Grę skończyłem w jakieś 5-6 godzin. Świetnie się przy tym bawiłem. Fabuła nieźle napisana, choć w drugim rozdziale zacząłem się domyślać jak się to skończy. Skończyło się trochę inaczej Dialogi bardzo dobrze przetłumaczone, sam pomysł prowadzenia i popychania fabuły uważam za bardzo udany i nieczęsto stosowany.

Grafika miła dla oka - prosta, ale nie prostacka

Sama gra raz jest platformówką 2,5d, innym razem FPP. Parę zagadek logicznych, niezbyt trudnych, parę miejsc trochę zręcznościowych, ale też bez przesady. Tutaj najważniejsza jest historia, zwroty akcji, niespodzianki. Nie nudziłem się przy niej.


https://www.youtube.com/watch?v=Q5sol6xXxuA


#gry #półeczkawstydu #komputery #rozrywka

456313df-accd-47e5-a5c5-e44d678a11ab

Zaloguj się aby komentować

123-1=122


Tytuł: Islands of Insight

Developer: Lunarch Studios

Wydawca: Behaviour Interactive Inc.

Rok wydania: 2024

Gatunek: Logiczna

Użyta platforma: PC

Półeczka: OSIWIEJĘ, ALE ODWIEDZĘ WSZYSTKIE ENKLAWY


Coś dla fanów gier logicznych typu "Witness" czy "Talos". Przez pierwsze kilka minut myślałem, że to taka sobie gierka, ale potem wessała mnie jak bagna nadbiebrzańskie

Jest tam nawet jakaś fabuła, jakieś lore do tego, ale nie zagłębiałem się.

Po pierwsze - ilość zagadek. Twórcy piszą o 10.000 (!). Serio. I w sumie to może jakby tak to policzyć do kupy, to będzie tego tyle.

Po drugie - mnogość typów zagadek. Według encyklopedii w grze, jest tam 25 typów zagadek. Od poszukiwania "niewidzialnych" sześcianów i portali (tak naprawdę nie są niewidzialne, są przejrzyste :)), poprzez zagadki związane z perspektywą, łączenia takich samych symboli, zagadki muzyczne, kilka lekko zręcznościowych, "połącz trzy", jakieś fraktale, kolorowanie pól według określonych zasad i kilkanaście innych typów. Dla każdego coś fajnego, jakieś wyzwania czasowe, jakieś wyzwania bez możliwości popełnienia błędu. Mnogość tego jest ogromna.

Graficznie - piękne. Jakieś latające wyspy, ruiny w różnych stylach architektonicznych, szemrząca woda, piasek - ładnie to wszystko wygląda. I po godzinie grania rozglądasz się jak głupi pod krzaczkami, czy przypadkiem nie schowali tam jakiejś zagadki czy czegos do odnalezienia.

Rozwiązując zagadki awansujemy na kolejne poziomy - każdy poziom to możliwość większej personalizacji naszego wyglądu, oraz dostęp do pewnych ułatwień, ale takich, które nie psują gry, np. dłuższy lot, więcej podpowiedzi przy niektórych zagadkach, więcej punktów za rozwiązanie. Takie tam bajerki.

Za rozwiązanie jakiegoś cyklu zagadek otrzymujemy 'mirabilis', czymkolwiek to jest - pewnie gdzieś to jest wyjaśnione Mając odpowiednią ilośc tego czegoś i spełniając jakieś dodatkowe warunki, możemy odblokować enklawy. Gdzie też rozwiązujemy zagadki, odblokowaujemy następne enklawy itd.

Są zadania ukryte, są zadania opcjonalne. Można bawić się przez długie godziny.

Według mnie pozycja obowiązkowa dla miłośników zagadek logicznych, niektóre są koszmarnie trudne.


https://store.steampowered.com/app/2071500/Islands_of_Insight/


#półeczkawstydu #gry #komputery

8981b028-f1c8-4c98-b008-d902befab122

Zaloguj się aby komentować

124-1=123


Tytuł: Hellslave

Developer: Ars Goetia

Wydawca: Dear Villagers, Gamersky Games

Rok wydania: 2022

Gatunek: Horror, dungeon crawler

Użyta platforma: PC

Półeczka: NIE SPODZIEWAŁEM SIĘ, ŻE MNIE WCIĄGNIE


Przez kilka dni ten tytuł był za darmo na Steam, więc sobie dodałem go do konta. Stwierdziłem, że nawet jak to jakiś shit, to przynajmniej nie wydałem na niego kasy

Ogólnie to gra przypomina 'Darkest Dungeon'. Łażenie po mapie i po jakichś lochach, a jak spotkasz przeciwników, to walka jest turowa.

Tyle, że walczysz sam. Zazwyczaj przeciw kilu przeciwnikom. Jak to w tego typu grach znajdujesz kupę uzbrojenia, które dobierasz według typu postaci. Do tego moce bierne i aktywne, drzewko rozwoju jednych i drugich, dodatkowe bonusy i takie tam. Klasyka.

Ale tak naprawdę do gry mnie przyciągnęła grafika. Całość w trybie komiksu, ale takiego w stylu "Szninkiela" czy może "Thorgala". Ciężka kreska, przytłumione kolory. Przerywniki, które pchają fabułę do przodu w postaci komiksowych plansz, bardzo dobrze narysowanych - duży plus.

Grając w 'Hellslave' miałem syndrom 'jeszcze jednej tury'. Chciałem jeszcze raz przejść jakąś lokalizację (grind też tutaj jest :)), zdobyć jakiś lepszy przedmiot itd. A nie mam tak zbyt często.

Polecam fanom gatunku - a nie fanom polecam samą oprawę graficzną


https://www.youtube.com/watch?v=R-iP0WOmVKc


#gry #półeczkawstydu

adaa75a2-b53a-4788-a7a1-e9a87597f8df
d2f084db-d5b4-443a-bbe9-20e2b1d6853d
df6e525b-f59f-4a5c-88cb-48f2c0cd6d19

Zaloguj się aby komentować

125-1=124


Tytuł: Lust from beyond: M Edition

Developer: Movie Games Lunarium

Wydawca: Movie Games S.A.

Rok wydania: 2022

Gatunek: Horror, łamigłówki

Użyta platforma: PC

Półeczka: MIAŁA BYĆ LEPSZA NIŻ JEDYNKA


Kiedyś tam grałem w pierwszą część. Można ją było określić jako: 'patrzcie jakie ładne modele 3d potrafimy robić'. Bo poza modelami niewiele tam było ciekawych rzeczy.

Miałem nadzieję, że druga część będzie lepsza. Na pewno jest dłuższa, ale czy lepsza? Nadal jest to gra 'patrzcie, nauczyliśmy się robić jeszcze fajniejsze modele 3d'. Bo modele są ok, ale sam pomysł i mechaniki są bez sensu.

Możemy część przedmiotów podnosić i obracać. Bez wpływu na cokolwiek, po prostu jakiś obiekt można obejrzeć z każdej strony - tyle. Jeden na wiele ma coś wspólnego z fabułą.

Tak samo jakieś szafki szuflady - niektóre da się otworzyć, ale nic w środku nie ma Ale to nie jest najgorsze.

Najgorsze jest to, że nie dość , że jest to gra do bólu liniowa, to jeszcze z bezsensowną mechaniką.

Przykład: chodzisz po mieszkaniu, możesz niektóre przedmioty podnieść, obejrzeć i odłożyć. Ale jak wejdziesz to pomieszczenia gdzie fabuła jest pchnięta do przodu, to nagle się okazuje, że te przedmioty możesz zabrać do torby. Wcześniej nie mogłeś Bez sęsu, jak mawiał Jaś Śmietana.

Fabuła... no jest. Coś tam wymyślili, z większym czy mniejszym sensem - dla mnie, z mniejszym. Ale chodzi o to, żeby pokazać graczom kolejne modele 3d

Są jakieś fragmenty zręcznościowe, trochę gra próbuje straszyć, jakaś erotyka tam ponoć jest, ale wicie, taka se.

Ogólnie mi nie podeszło, rozegrałem ze 3-4 rozdziały i mnie znudziła.

#półeczkawstydu #gry


https://www.youtube.com/watch?v=oJ5y0HCrY2c

be6286f0-cfcd-43ca-9020-1077504384da

Zaloguj się aby komentować

126-1=125


Tytuł: Escape 51

Developer: 51 Goobcells Production

Wydawca: 51 Goobcells Production

Rok wydania: 2024

Gatunek: Łamigłówki

Użyta platforma: PC

Półeczka: KOŃCZY SIĘ, ZANIM SIĘ ZACZNIE


To jest dopiero indyczek. Na szczęście darmowy, bo inaczej bym się zdenerwował. Ktoś miał pomysł. Naprawdę niezły pomysł na mechaniki, na grafikę.

Jest sobie mały ufok, któremu urwano ręce I on chce uciec z laboratorium. Na jego szczęście, może sobie przypinać ręce innych ufoków

Fajne, nie? Tyle, że pomysłu na lokacje wystarczyło na jakieś 30 minut grania. Serio. W pół godzinki skończyłem to, co przygotowano. A gra mogła by być o wiele dłuższa, płatna, bo ma potencjał. No i mogła by być deko trudniejsza i nie podpowiadać co robić w mało subtelny sposób

Ale za darmo to dobra cena.


#półeczkawstydu #gry


https://www.youtube.com/watch?v=3lcU91agsCc

05c93990-7575-470b-8f03-c9885d2032a1

Zaloguj się aby komentować

127-1=126


Tytuł: Silt

Developer: Spiral Circus Games

Wydawca: Fireshine Games

Rok wydania: 2022

Gatunek: Łamigłówki, Relaksacyjne

Użyta platforma: PC

Półeczka: CIEKAWE, ALE KRÓTKIE


Tym razem typowy 'indyczek'. Gra z małego studia. Taka trochę surrealistyczna, trochę logiczna, troszkę zręcznościowe, ale tylko troszkę.

Całość utrzymana w czerni i bieli, co akurat w tym tytule bardzo fajnie się sprawdziło. Graficznie bardzo ładna.

Nawet jest tam na początku jakaś fabuła w postaci wiersza, ale nie przesadzajmy

Pływasz sobie pod wodą jakimś typkiem i rozwiązujesz niezbyt skomplikowane zagadki logiczne, czasami trzeba coś zrobić na czas, ale nie są to jakieś frustrujące sprawy.

Mnie się podobało, grę bez napinki skończyłem w niecałe 4 godziny.

#półeczkawstydu #gry


https://www.youtube.com/watch?v=bTzROkvwkZE

2c0e8c04-7598-4843-9018-e3571205ce61

Zaloguj się aby komentować

128-1=127


Tytuł: Temple of Shadows

Developer: DRB Studios

Wydawca: DRB Studios

Rok wydania: 2024

Gatunek: Logiczne

Użyta platforma: PC

Półeczka: CHCIAŁA BYĆ FAJNA, ALE NIE WYSZŁO


Ten tytuł zapewne wpadł mi na półeczkę w jakimś bundle.

Na pierwszy rzut oka zapowiadał się nawet ciekawie. Jakieś zagadki logiczne, puzzle - tego typu rzeczy. Coś jak "The Witness" czy "The Talos Principle".

Tyle, że do tamtych tytułów jej daleko. Wygląda jak niedopracowany produkt. Bez optymalizacji, z nieciekawą grafiką.

Zagadki logiczne może są i fajne, ale odrzuciła mnie cała otoczka.

I coś, czego po prostu nienawidzę. Gra, według Steam ma polską wersję. Tyle, że polska wersja wygląda tak, jak na obrazkach.

Po pierwsze - nawet im się nie chciało zrobić czcionki z polskimi literkami.

Po drugie - nie ma to jak wrzucić tekst do translatora i co wyjdzie, to wyjdzie

To jest lekceważenie graczy.

#półeczkawstydu #gry


Gameplay:

https://www.youtube.com/watch?v=WB0JZZZoRRY

47fe2c9a-6aef-404a-b435-b104bc2e8e94
591f4b6b-ca1e-4aea-b8c3-98c2133b04ba

Zaloguj się aby komentować