Wkręciłem się. Przyjemnie sie gra.
Trochę toporne misję niektóre już sie słabo zestarzaly, ale tak to oki.
#gry #gta #ps5


Wkręciłem się. Przyjemnie sie gra.
Trochę toporne misję niektóre już sie słabo zestarzaly, ale tak to oki.
#gry #gta #ps5


Zaloguj się aby komentować
Ech. Death Stranding 2 chyba już na 100% jest moim personalnym faworytem do wygrania głównej nagrody w plebiscycie na największy zawód roku. Nie wiem kiedy ostatnio grałem w tak nudny tytuł, a przecież powinienem go lubić, bo jedynka jest u mnie w topce wszystkich gier, w jakie było mi dane pociupać.
Na początku dobrze się zapowiadało, bo były różne biomy, rzeki faktycznie wylewały i zmieniały lekko teren, góry kruszyły się od trzęsień, a pierwsze spotkanie z nowymi wynurzonymi miało to coś. Realnie była atmosfera zagrożenia. No ale po jakichś 30-40h mogę powiedzieć, że to wszystko pic. Jak dostajemy ciężarówkę (schemat do budowy) to gra w zasadzie kończy się od strony poziomu trudności i całość polega dosłownie na jeździe prawie w linii prostej od punktu A do B bez żadnych, absolutnie żadnych realnych zagrożeń i kar. Dawniej wynurzeni rozwalali pojazdy? Teraz wystarczy jechać prosto, nawet przez bagno, a i tak nas nie dogonią. Dawniej nie dało się ich tak łatwo zabić? Teraz wystarczy strzelać z daleka i po serii padają. Dawniej trzeba było uważać, żeby kogoś przypadkiem nie zabić, bo to wiązało się z problemami fabularnymi? Teraz nikogo nie da się zabić. Dawniej fabuła realnie poszerzała świat i czuć było, że questy mają sens i są z nią związane? Teraz rozwija minimalnie, a questy często zmuszają do nudnego backtrackingu, nawet bez dobrego wyjaśnienia. Ot co nową główną lokację nasz pojazd główny staje się uziemiony (mimo że może kurna latać) i my musimy lecieć ciężarówką po towar gdzieś na koniec mapy.
A no i co z tą dynamiczną pogodą? Cóż, pojawia się tam, gdzie jest oskryptowana. Jak nie jest, to nie ma absolutnie żadnego wpływu na gameplay. Trzęsienia ziemi bez skryptów, nie kruszą skał, tylko trzęsą bohaterem, który upada. Tym samym jeszcze większy nacisk kładziemy na pojazdy, które nie mają z niczym problemów. Burza piaskowa, trzęsienie, deszcz, przeciwnicy, wszystko jest banalne z pojazdem.
No i tu wkraczają obrońcy tego tytułu mówiąc: "to, że dostajesz wszystkie narzędzia, nie oznacza, że masz ich używać! Sam se ustalaj poziom trudności i zapierniczaj z buta!" Czyli jak masz młotek i kamień, to wbijaj gwoździe tym drugim, bo to oferuje więcej atrakcji. No oferuje tyle, że nudnie byłoby 4-10 razy dłużej. No ale, ja jestem z tych, co nie jarają się tym, że można 10 min iść przed siebie i napawać się widokiem "pięknej" pustyni.
Dla mnie przynajmniej od jedynki różni się to tym, że tam była masa rzeczy, która sprawiała, że czuć było zagrożenie, planowanie miało sens, a fabuła realnie odkrywała ciekawy świat. Tutaj nic nie odkrywa, bo po prostu jest. Trochę jakby się grało w MMO, które daje pretekst do chodzenia po świecie.
Ogólnie piszę to chyba tylko dlatego, że uważam, że za mało krytyki spada na ten tytuł i masa ludzi się natnie na coś, co nazwałbym przeciętnym/nudnym.
Myślę, że SkillUp najlepiej to podsumował w swojej recenzji i jeżeli rozważacie zakup, nawet jak podobała się wam jedynka, to polecam zobaczyć przed wydaniem hajsu.
Mam tylko nadzieję, że @koszotorobur się bardziej podoba, a o budowlach innych graczy nawet nie będę pisał, bo aż mnie nosi, jak myślę, że cały świat jest dosłownie obsrany takimi obiektami i emotkami, które albo można wyłączyć całkowicie i stracić ten element "multi" jaki był fajny w jedynce, albo dosłownie wchodzić w menu mapy i wywalać każdy syf z osobna.
Innymi słowy nie polecam i nie wiem, czy uda mi się to skończyć. Chyba tylko w formie speed runa, choć fabuła też nie wciąga, jak się wie kto jest złolem i kim jest Tomorrow.
#deathstranding #deathstranding2 #ps5 #playstation #gry

@Dziwen
zmuszają do nudnego backtrackingu
To już nie ma zwykłego "cofania się", jest b a c k t r a c i n g? Ja pi⁎⁎⁎⁎lę xD
Zaloguj się aby komentować
Poczyniłem zakupy na letniej wyprzedaży PS Store.
W sumie 5 gier za 180zl, wydaje mi sie, ze dobry deal.
Robię sobie czelendż skonczyc wszystkie te GTA 😀
#gry #ps5


Zaloguj się aby komentować
Aż brak mi słów. Wczoraj dotarłem do sceny z tą muzyką i stary chłop miał łzy w oczach. Nie będę rzucał spoilerami, bo chciałbym, żeby każdy to sam zobaczył, no ale wow. Niby zwykła historia, a przez to, jak jest pokazana, topi serce. ( #deathstranding2 )
https://www.youtube.com/watch?v=fa0hqffp0EE
#gry #playstation #ps5 #deathstranding
@koszotorobur miałeś już tę scenę?
Zaloguj się aby komentować
Dostarczasz sobie paczuszki pokonując trudny teren. Kucasz na chwilkę, by Sam mógł odpocząć patrząc na odległe miasto. W tle zaczyna grać any love of any kind . Coś niesamowitego. Zwłaszcza po pierwszych tragediach jakie miały miejsce w tej grze.
#deathstranding 2 <
#gry #ps5 #playstation #muzyka

Zaloguj się aby komentować
Simon pokonany. Przyznam, ze to najbardziej wymagający boss z jakim przyszlo mi sie zmierzyc w mojej gamingowej historii.
Zajelo mi to jakos 5 dni, zeby nauczyć się wszystkich ataków i je w miare przetrwać. W zwycieskim starciu trafił mnie jakoś 4 razy przez całą walkę, więc uwazam to za sukces.
Co do buildu nie szedłem w one shoot killa Maelle, ani permanentne ogluszenie. Nie po to sie tworcy napracowali xd W poerwszym składzie poszedł Verso, Maelle i Lune, w tej kolejnosci. Verso podpalał, Maelle atakowała płonącym płótnem, przy 120+ podpaleń zadawalo wieksze obrazenia niz Stadehall. Głównym zadaniem Lune było spowolnienie Simona lodowym tsunami, zebym przeciwnik nie miał 2 tur z rzędu i przy ewentualnej smierci ktoregos bohatera została mozliwosc wskrzeszenia.
Co ciekawe ataku ktorego nie bylem w stanie uniknac do samego konca to dluga kombinacja z pierwszego etapu, nawet na 3cim była latwiejsza, bo miała swoj rytm. Wszystkie inne przynajmniej unikałem.
Na sam koniec Monoco i Sciell to po prostu walka o przetrwanie i parowanie krotkiej kombinacji i poteznego ataku. W koncu padł xd
Sama historia jest po prostu łamiąca serce. Nigdy nie gralem w cos co mnie tak poruszyło. Nazwanie tej gry dziełem sztuki nie jest przesadą. Wiem, ze ta gra zostanie ze mną juz na zawsze. Jak ktos nie grał to z całego serca polecam.
PS. Wątek Noco mnie roztrzaskał
#clairobscur #expedition33 #gry #ps5
Zaloguj się aby komentować
Ostatnio fajnie mi sie szwęda po świecie AC Shadows. Znaczników zamiast ubywać, to przybywa, celów tez, ale jest przyjemnie. Trochę mi z tym głupio, ze dobrze sie bawię przy ubigierce, bo na ogół ich szkaluje za to odgrzewanie Assasynow.
#gry #ps5 #assassinscreed

Zaloguj się aby komentować
Ech. 7h do przetrwania, a potem relaks z symulatorem chodzenia. XD
#gry #playstation #deathstranding #ps5

Zaloguj się aby komentować
Jestem bardzo ciekawy co fabularnie wymyślił Kojima. Jak to powiedział - fani będą podzieleni.
Zaloguj się aby komentować
Pora zaplowac na Death Stranding pudełkowe na #ps5 i ograć w końcu. DS2 zbiera świetne oceny. To będzie drugie podejście, może się okazać, że to po prostu gra nie dla mnie i jest duże prawdopodobieństwo, że tak będzie, ale i tak miło będzie mieć w kolekcji taki hicior.
#gry

Zaloguj się aby komentować
77+1=78
Tytuł: A Plague Tale: Requiem
Developer: Asobo Studio
Wydawca: Focus Home Interactive
Rok wydania: 2022
Gatunek: gra akcji
Użyta platforma: PS5 Pro
Ocena: 9/10
Czas gry: 20h/37h*/42**
Ostatnio w ramach przygotowania się do francuskich klimatów Clair Obscure wybrałem sobie jako grę przejściową A Plague Tale: Innocence, o czym można poczytać kilka wpisów wcześniej, dla zainteresowanych podlinkuje na końcu***, natomiast gra zrobiła na mnie takie wrażenie, że od razu zabrałem się za drugą część przygód rodzeństwa de Rune. I powiem wam, że pomimo pewnych problemów* to absolutnie niczego nie żałuję.
Gra, w porównaniu do pierwszej części, zaliczyła spory skok technologiczny i gameplayowy. Już od pierwszych minut możemy podziwiać piękną grafikę, która trzyma poziom nie tylko w zamkniętych pomieszczeniach, otwartych lokalizacjach, ale również w zaludnionych miastach, a co najważniejsze modele przeciwników oraz NPCów są różnorodne. Wiadomo, że najczęściej będą różniły ich tylko mundury, ale jednak jest to jakiś postęp względem pierwszej części, gdzie każda z klas postaci miała przypisany tylko jeden model, a NPCów nie widzieliśmy praktycznie wcale. Miasta są żywe (do pewnego momentu ^^) i chociaż widać, że często jest to oskryptowane, to jednak robi to dobre wrażenie i można poczuć atmosferę zbliżającego się święta przesilenia letniego (akurat fajnie mi się czasowo złożyło ogrywanie tytułu :)), a wrażenia wizualne potęguje tutaj oprawa audio, która jest świetna. Utwory oddają idealnie nastrój tego, co widzimy na ekranie, a mamy tutaj wydarzenia radosne, jak i momenty pełne cierpienia (ale do fabuły jeszcze wrócę). Poza samą nastrojową muzyką, dobrą robotę robią również efekty dźwiękowe i chyba tylko do "szumu" rzeki mógłbym się przyczepić, bo ten akurat był kiepski i brzmiał bardziej jak powietrze uchodzące z przebitej dętki niż jak rwąca rzeka.
Po wydarzeniach z pierwszej części rodzina de Rune'ów szuka lekarstwa na chorobę Hugo. Trop wiedzie do Czerwonego Miasta w Prowansji, gdzie mieszka mistrz zakonu alchemików, którzy od lat badają skazę. Razem z Amicią poszukujemy więc sposobu by uratować młodszego braciszka, jednakże wojna i zaraza wypalają piętno na naszej protagonistce, która pomimo nastoletniego wieku przeżyła już więcej niż niejeden dorosły i dorobiła się swoich traum i lęków, z którymi nie do końca wie, jak sobie poradzić. Wraz z różnymi towarzyszami będziemy przeżywali więc różne przygody oraz poznawali historię poprzedniego skaziciela i jego opiekunki. Fabularnie to gra zrobiła na mnie bardzo dobre pierwsze wrażenie. Już pierwsza część miała mroczną i brutalną historię, ale tutaj to już scenarzyście odpięli wrotki i stworzyli jeszcze mocniejszą opowieść. Dostajemy kilka mocnych scen, które wiem, że będą mi towarzyszyły jeszcze przez jakiś czas i będą stanowiły dla mnie element odniesienia przy ocenie innych gier. Były tutaj momenty lekkie i pełne szczęścia bohaterów, były też takie, gdzie cierpiałem razem z nimi i czułem, że jakiś ninja zaczyna obierać cebulę, a to wszystko za sprawą dobrze napisanego scenariusza, który, owszem, ma pewne luki, ale jednak uderza tam, gdzie boli najbardziej i wtedy, kiedy myślisz, że najgorsze już za Tobą. A jak uderza to zawsze robi to obuchem i wali krytycznie.
Nim przejdę do wad to słów kilka jeszcze o samym gameplayu, który ewoluował względem pierwszej części. To już nie jest skradanka, chociaż dalej można tak do tego podchodzić. To już jest gra akcji i chyba najbliżej temu będzie do najnowszej trylogii Tomb Raidera albo Uncharted. Mamy tutaj walkę z przeciwnikami, mamy proste zagadki logiczne, ale też zagadki środowiskowe. Mamy misje typu "celowniczek" oraz wielkie ucieczki (efekt wylewających się szczurów na uliczki? WOW!) i gra się w to naprawdę przyjemnie i pomimo mniejszej ilości środków alchemicznych, jakie mamy do stworzenia względem pierwszej części, to mechanik jest tutaj dużo więcej.
Na koniec zostawię sobie miejsce na wady, a tych jest niewiele, ale są i należy je odnotować. Po pierwsze i najważniejsze - stan techniczy. Teoretycznie 3 lata po premierze gra powinna być połatana, ale tak nie jest. Na początku 16 rozdziału gra mi się scrashowała i zniszczyła save'a (a jest tylko jeden, który się nadpisuje). Także musiałem ją przechodzić jeszcze raz, całą od nowa. Nauczony doświadczeniem zaczynałem eksportować po każdym rozdziale save'a do chmury i dobrze, że tak robiłem, bo gra chrupneła mi zdrowo jeszcze dwa razy i gdybym nie był przygotowany na najgorsze to bym pewnie jej nie skończył, bo nie można zaczynać za każdym razem od nowa. Dodatkowo pisałem wiele o warstwie audiowizualnej i to głównie w superlatywach, ale są też elementy, które mi się nie podobały. Po pierwsze to będą to... oczy. Odnoszę wrażenie, że przy całych modelach postaci oraz ich szczegółowej mimice oczy pozostają puste i jakieś takie płaskie. Może tylko ja tak mam, ale ogrywałem grę dwa razy i cały czas odnosiłem to samo wrażenie, że zabrakło tam budżetu. Po drugie to woda - jej tekstury przenikały statek wielokrotnie, a głos był sztuczny i jakby nagrywany przez inne urządzenia niż cała reszta.
Czy żałuję, że musiałem przechodzić grę dwa razy? I tak i nie. Tak, bo to jednak było odtwórcze i chociaż grałem na najniższym poziomie trudności i znałem położenie znajdziek to jednak mogłem ten czas przeznaczyć na coś innego (Clair Obscur!). Nie, bo gra jest świetna, fabuła jest świetna i dzięki temu miałem możliwość porównać angielski i francuski dubbing i muszę wam powiedzieć, że przy całej mojej niechęci do tego narodu, to jednak francuska Amicia i Hugo zagrali moim zdaniem lepiej i to ich głosy sprawiły, że przeżywałem tą historię bardziej.
Podsumowując - obie części polecam każdemu i czekam z niecierpliwością na Legacy
#gry #gamesmeter r #playstation #ps5 #aplaguetale
*https://www.hejto.pl/wpis/no-ja-pi-wlasnie-konczylem-a-plague-tale-requiem-ostatni-rozdzial-zaraz-po-wczyt
** to co powyżej + trochę gry na NG+, żeby umiejętności wbić do platyny
***https://www.hejto.pl/wpis/73-1-74-tytul-a-plague-tale-innocence-developer-asobo-studio-wydawca-focus-home-

@Loginus07 do tej cześci mocno pasuje, że jest to takie the last of us osadzone w średniowieczu.
Jest ładna zajawka po napisach na końcu - szkoda, że bawią się w legacy i jakieś prequele.
Zaloguj się aby komentować
Powiem wam, ze od czasu do czasu uruchamiam AC Shadows, fajnie pobiegać, powyrzynac tych skosnookich, problem mam jedynie taki, ze nie wiem co tam robić, aby popchać fabule do przodu. Mam listę tych zlych do zabijania, która się powiększa co zabije kilku, ale główna fabuła ani tej paniusi ani murzyna nie idzie naprzód. Jest tu gdzieś napisane co i kto jest głównym celem? XD
#assassinscreed #ps5 #gry

Zaloguj się aby komentować
Masz rację w obu przypadkach - mogę powtórzyć konkretny rozdział, a "także" się w tym przypadku piszę osobno
Dzięki za podpowiedź, poszukam czegoś, a jak nie znajdę to przez noc zdążyłem się pogodzić z powtórnym przejściem, bo bardzo mi się gra spodobała i gdyby nie ta sytuacja, to bym dzisiaj piał z zachwytu na gamesmeterze i opowiadał o niej
Zaloguj się aby komentować
Zauroczyłem się w małej gierce o nazwie Planet of Lana. Jest śliczna, ma piękną kolorystykę, klimatyczna. Idziemy tutaj w prawo chłopcem i swoim zwierzaczkiem a po drodze rozwiązujemy proste zagadki, do których często jest nam potrzebny ten oto piesek. Zagadki nie sa trudne, takie rodem z Limbo, zresztą mechanika taka sama. Polecam przygarnąac na jakiejś promce, zabawy jest na nie całe 5 godzin, ale przyjemne doświadczenie.
#gry #steam #steamdeck #ps5 #xbox


Zaloguj się aby komentować
73 + 1 = 74
Tytuł: A Plague Tale: Innocence
Developer: Asobo Studio
Wydawca: Focus Home Interactive
Rok wydania: 2019
Gatunek: skradanka
Użyta platforma: PS5 Pro
Ocena: 8/10
Czas gry: 11h lub 19h*
Jako, że wiedziałem, że na dniach przyjdzie do mnie Clair Obscur to chciałem się wczuć w francuskie klimaty i padło akurat na A Plague Tale: Innocence, które kiedyś w PS Plus rozdawali. I muszę wam powiedzieć, że bardzo cieszy mnie to, że się akurat na ten tytuł skusiłem, bo naprawdę dawno się tak dobrze nie bawiłem, aczkolwiek pod koniec wyszła pewna całkiem gruba niedogodność, o której napiszę później.
Zacznijmy więc od fabuły, bo jak dla mnie to ona sprawiła, że nie mogłem się oderwać od tego tytułu. Otóż trafiamy do XIV wiecznej Francji, która nie tylko pogrążona jest w wojnie stuletniej z Anglikami, ale także w kraju panuje epidemia dżumy oraz plaga szczurów. Jako nastoletnia Amicia De Rune po stracie rodziców zmuszeni jesteśmy do zaopiekowania się naszym 5 letnim bratem Hugo, który choruję na nietypową chorobę, o której wraz z biegiem fabuły dowiadujemy się coraz więcej.
Klimat gry jest ciężki, rzekłbym nawet, że w porównaniu do Horizonów, w które grałem ostatnio, to tutaj dostałem takim mocnym obuchem w twarz, co niezmiernie mnie cieszy. Świat jest brutalny, widać, że to walka o przetrwanie, a nie jakieś zajęcia zpt w bezpiecznym środowisku. A jednocześnie przez to, że sterujemy nastolatką i spotykamy innych niedorosłych towarzyszy, jest zachowana jakaś taka przeciwwaga, co naprawdę fajnie było widać w misji na zamku, gdzie dzielna Amazonka Amicia i jej towarzyszka Melie Furia walczyły ze szczurami. Aż mi się przypomniało, jak za dzieciaka bawiliśmy się w Chłopców z Placu Broni :')
Ważnym aspektem, ktory w moim przypadku pozytywnie wpłynął na odbiór tego dzieła, jest jego warstwa audio. Muzyka jest świetna - czuć w niej czające się zagrożenie zarówno ze strony ludzi, jak i szczurów. Natomiast osobne słowa uznania należą się dubbingowi - grałem z francuskim i polskimi napisami i naprawdę czułem te postaci i emocje, które im towarzyszą. To co słyszałem pasowało mi do tego, co powinni czuć w danym momencie, a przy okazji nie gadali cały czas ze sobą, jak to ma miejsce w niektórych grach. Dialogi były napisane na tyle mądrze, że dawały nam informacje o świecie i wskazówki, natomiast było to skondensowane. Okazuje się, że można przekazać wiele informacji w 2 krótkich dialogach bez tony tekstu, co nie jest takie oczywiste. Przy okazji wspomnę jeszcze o grafice - ta widać, że ma swoje lata, ale jest staranna i solidna, nie odrzuca, a projekty lokacji są bardzo dobre.
Dlaczego wiec 8/10? Gra ma swoje wady - największą jak dla mnie jest sterowanie, które jest koślawe, a jeżeli prowadzimy jakiś wózek czy platformę to jest wręcz fatalne. Biorąc pod uwagę, że jest to skradanka to fakt, że ja nie do końca czuję postać stanowi pewną komplikacje. No i jest jeszcze coś, co może być wadą tylko dla garstki graczy, ale niestety, ja w tej garstce jestem. Po raz pierwszy w życiu chyba żałowałem, że nie ma NewGame+. Do osiągnięcia jednego z trofeów brakowało mi 3 zasobów na końcu gry (1 skóry i 2 linek). Także musiałem potem przejść grę praktycznie w 2/3 jeszcze raz, bo po wczytaniu środkowego rozdziału i szukaniu zasobów z poradnikami już nie byłem w stanie uzbierać wszystkiego by ulepszyć procę do końca.
*Dlatego dodatkowe 8h poświęcone na wbicie platyny...
Podsumowując to gra była na tyle super, ze zamiast przechodzić od razu do Clair Obscur to uruchomiłem już drugą część i pewnie na dniach będzie kolejna "recenzja" z mojej strony.
PS. Gra mi przypomniała, że jak byłem mały to zawsze chciałem mieć starszą siostrę
#gry #gamesmeter #playstation #ps5 #aplaguetale

@boogie O prosze, nie wiedzialem. Czekam na jakiś trailer bo końcówka 2 części uchyliła rąbka tajemnicy.
@inty Niewiele pokazuje, ale już coś jest: https://www.youtube.com/watch?v=lfssswW0qf4
@Loginus07 Kurde, ja się zawiesiłem. Spędziłem jeden czy dwa wieczory, jednego bossa przeszedłem i klasztor, teraz jakies pola - i wszystko wtórne - rzuć/strzel w coś, zapal pochodnię, przebiegnij kawałek. Sądząc po tym ile rzeczy mogę upgradeować, to jeszcze sporo przede mną, ale jeśli dalej te same mechaniki w kółko będą grzane, to mi sie nie chce.
Rozwija się to jakoś potem? Możesz to jakos porównać do pierwszego Hellblade?
Zaloguj się aby komentować
Powiem wam, że oglądam te pokazy Xbox, PC Gaming show, itp co to w ten weekend lecą i jedyne co mnie zaintrygowało to Resident Evil 9.
Nic ciekawego nie pokazali. Giereczkowo schodzi na psy.
#gry #steam #ps5

Zaloguj się aby komentować
ehh średnia pogoda a tak bym se pojechał po chlebek Praojców
Kurde chciałem podłączyć PC pod TV i odpinam kabel od ps5- HDMI o nie da rady. ciągnę z całych sił i trzyma jak przyspawany JAPIERDOLE
#ps5
#superszturmowieccontent
#zalesie
Zaloguj się aby komentować
Cisnę tego nowego Dragon Age i jest to taki wysokiej klasy średniak. Trochę brakuje mi jakiegoś otwartego miasta i kupcow, ludzi, ale tak to spoko. Polecam na jakiejś promce, ja nie żałuję wydanych 80zl na PS5, ale za prawie 200zl które chca na PS Store to nie
#gry #ps5 #dragonage

@Sauronus póki co 4 godziny mi gra zabrała i nie żałuję, no ale jak ktoś ma cos ciekawszego to chyba lepiej zagrać w cos innego. Ja nie mam pomysłu w co grać, od indie gierek, które sa pomysłowe jako jedyne w branży mam przerwę, przesyt, a z tych większych to takie średniaki nie skończone mi zostały na półce
Zaloguj się aby komentować
Ok, sprawdźmy to najnowsze Dragon Age. Graficznie wygląda b. ładnie, pierwszy filmik za mna. Żeby było śmiesznie wybralem aby zwracali sie do mnie Ono/jenu czy jakoś tak.
Mam elfa chlopa, wiec w sumie pasuje
#gry #dragonage #ps5

Zaloguj się aby komentować
Zaraz przyjdzie paczka z QD-OLED 32" 4K 240Hz ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zara zobaczymy całą tą czerń, kolory i HDR... czy to je wszystko warte zamiast IPS...
#gry #pcmasterrace #komputery #ps5 #chwalesie

@pokeminatour spokojnie, ja zaawansowany user, umiem w Reddit i "Best HDR PC Games" ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chyba widzisz co za gierki są wyszczególnione? Implementacja HDR w tych gierkach (RDR2 i porty gier od Sony) jest na wysokim poziomie ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Zabrakło Cyberpunk 2077 i Ori and the Will of the Wisp bo jeszcze nie zainstalowałem ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować