#parkrun

0
11

Taki szybki wpis, ale nie tak szybki, jak to, co wykręcił Nick Griggs na parkrunie Belfast Victoria.


Chłopak (19 lat) przebiegł parkrunową piątkę w czasie 13:44, bijąc poprzedni rekord wszechczasów parkunów o jedną(!) sekundę (olimpijczyk Andy Butchart w Edynburgu, czerwiec 2023).


Gwoli ścisłości, Nick jest posiadaczem poniższych wyników:


1,500m - 3:35.04

3,000m - 7:36.59 (rekord kraju)

5,000m - 13:13.07 (rekord kraju)


W wieku 16 lat wygrał Mistrzostwo Europy U20 na dystansie 3,000m


#sport #bieganie #parkrun

57db5e5a-00f5-4a1e-8d94-a5b562b09da8

@Zioman Latka lecą i w pewnym wieku już ciężko cebulowi zdążyć do kibelka. Zwłaszcza w dziurawych skarpetach.


@cebulaZrosolu

Zaloguj się aby komentować

3 908,80 + 7,44 + 5,10 + 8,01 + 6,05 + 7,80 + 5,50 + 4,60 = 3 953,30


Wracam do Was po dłuższej nieobecności, wrzucam zaległe aktywności #bieganie, niektóre jeszcze ze stycznia. Od tego czasu udało się zaliczyć m.in. #parkrun w Mediolanie, gdzie znajduje się również statua biegacza i apostoła - świętego Bartłomieja


https://artsandculture.google.com/story/mwVxmSicE4ewIg


Zaintrygowała mnie inskrypcja pod nią:


“Non me Praxiteles, sed Marcus finxit Agrates. "


czyli "To nie ten dziad Praxiteles wyrzeźbił, tylko ja, Marco, żeby nie było!"


Polecam też uczyć się języka dokładnie, w ostatniej fotce coś, co wydawało mi się, że zamówiłem jako pizzę z kiełbasą i ziemniakami...


@scorp tylko 2 ostatnie biegi mam tutaj z lutego, więc może pomiń mnie w następnym podsumowaniu :)


Pozdrawiam!


#sztafeta


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

8e44a006-72ba-4ebb-a863-11c81cb09c0a
6682509b-f0e3-47fd-b7db-7b811df66a2a
47802619-fb0f-418e-9866-14d1248b5bc0
29e76cfb-0b69-423e-a06f-f51b5326b212
0ce99fd3-c317-49a7-9f4f-3fa0c4ef1882

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

26 230,63 + 4,04 + 1,35 + 5,00 + 2,38 = 26 243,40


No to dzisiaj wypad do #wroclaw - miasto mojego dzieciństwa Tu mieszkali moi dziadkowie, tu mój ojciec chodził do szkoły, szkoły średniej, na studia... sentyment wszedł mocno, zwłaszcza jak zobaczyłem dawny dom dziadków na Biskupinie który poszedł za tak żałośnie małe pieniądze że "a ić pan"


Wiele się tu nie zmieniło od ostatniej wizyty. Korki, krzywe drogi, ale komunikacja choć trąci myszką to już trochę lepsza


Nic to, dzisiaj była specjalna okazja. Zamieszkałem na Biskupinie, niewiele ponad kilometr od lokalnego #parkrun Nie startowałem w zbyt wielu, ale takiej okazji nie mogłem odpuścić! Uzgodniłem z żoną, że pobiegnę i już, a o 6 rano zrobiłem sobie krótką 4 km przebieżkę na start przy okazji bułkowych zakupów, żeby obczaić co gdzie jest. Bałem się, czy przypadkiem wał nie ma zwykłej ścieżki, która przy całonocnej ulewie zamieniłaby się w błotny trakt - na szczęście jest szeroka, dobrze utwardzona alejka. Miejscami jakieś mniejsze czy większe kałuże, ale nic co by zamieniło bieg w walkę o życie.


Potem spokojne śniadanko i o 8:50 wybrałem się w kierunku miejsca startu, gdzie dotarłem na 5 minut przed terminem. Sam parkrun - co tu dużo mówić, wszystkie te imprezy są mniej lub bardziej kameralne i jest po prostu sympatycznie Tu nie było inaczej - fajna organizacja, mnóstwo uśmiechniętych ludzi, a do tego bardzo ładna, słoneczna pogoda


Nie ustawiałem się na czoło stawki (było bardzo dużo ludzi, prawie setka - w porównaniu do naszego kameralnego Zielonego Jaru to dziki tłum xD) bo nadal mam problem z kolanem. Jak ruszyliśmy, to wyszło że nie jest tak źle - parę osób mnie wyprzedziło, ale spokojnie trzymałem tempo w okolicach 4:30. Po dwóch kilometrach zacząłem wyprzedzać kolejnych zawodników - nie było tego dużo, ale dało mi trochę satysfakcji bo nie spodziewałem się, że będę w stanie utrzymać dłużej sensowne tempo.


Koniec końców zmieściłem się w czasie 22:32, czyli średnia 4:30 Mój najszybszy bieg od wieeeelu miesięcy. Fajnie było się tak „zawodowo” przebiec, niby ostatnio biegłem Cracovia 1/2 ale to było na totalnym luzie, a tu się musiałem uczciwie namęczyć


Potem jeszcze raz poleciałem sobie śladem parkruna i dobiegłem do mieszkania nieco okrężną drogą. A potem szybkie skromne drugie śniadanko i zwiedzanie miasta z dzieciarnią


Sobota już niemal minęła, więc życzę miłego wieczoru


#sztafeta #bieganie

fb3835ac-50a2-4ee5-8bec-d77b6c9b3f4b

@enron Kurcze, a właśnie dzisiaj miałem też iść, tylko od wczoraj coś mnie przeziębienie łapie. Ale bym się zdziwił jakbym zobaczył uśmiechniętego pana z hejto na żywo

@JontraVolta no tak bywa, że się ludzie rozminą Czasem zdarza się że mnie ludzie rozpoznają (głównie ze stravy) i wtedy mam lekkie zdziwko (sam bardzo słabo rozpoznaję ludzi)

@enron gratuluję sukcesu,ale muszę stwierdzić, że również tym razem nie wyszedłeś na zdjęciu niepokojaco, a zupełnie przyjaźnie. Do poprawy!


(° ͜ʖ °)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

13 192,36 + 5,01 = 13 197,37


Pierwszy parkrun zaliczony.


Ale żeby nie było tak kolorowo to przyczepiła się mnie jakaś kontuzja. Wczoraj czułam że coś nie tak z prawa stopa, ale myślałam że to chwilowa sprawa. Rano lekki dyskomfort nadal był, stwierdziłam że potestuję co i jak na miejscu, najwyżej odpuszczę. Zrobiłam sobie lekkie truptanko po Jordanie i wydawało mi się że jest ok. No i poszłam na tego parkruna. Początek git, ale pod koniec biegu z nogą zaczęło być słabo. Najgorzej jak zaczynałam maszerować, a potem chciałam biec znowu. Aktualnie kuśtykam lekko przy chodzeniu. Doktor pierwszego kontaktu (Google) postawił mi diagnozę, że to może być coś że scięgnem Achillesa. Coś czuję że kilka dni pauzy przede mną.


Sam parkrun mega fajna rzecz. Atmosfera przyjemna, tylko ta trasa dla mnie trochę monotonna. Nie ma to jak gubić się w uliczkach.


Urocze było jak na końcówce kiedy coraz częściej musiałam maszerować to jakaś pani zaczęła mnie dopingować .


A i jeszcze ciekawostka, dziś mija dokładnie 3 miesiące od mojego pierwszego biegu. Wtedy 2.71km biegłam tempem 8:00/km i myślałam że umrę w trakcie i po też. A o przebiegnieciu 5km to nawet nie myślałam. Także zadowolony człowiek bo progress jest, tylko ta noga mi trochę pomieszała teraz. Ale weekend odpoczynek, smarowanko maściami i myślę że będzie ok.


Dobrego weekendu!


#sztafeta #bieganie #parkrun #biegajzhejto


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

2e3ea0cd-6ccc-45cf-9839-3bd68d05ae63

@Aya Widać jest piękny progres w twoim bieganiu po postach, które wrzucasz. Tak trzymać! Szybkiego powrotu do zdrowia!

To jest piękne jak się zaczyna że progress widać z treningu na trening. Ale niestety musisz wiedzieć, że tak nie będzie zawsze. Jak już dojdziesz do pewnego poziomu musisz się spodziewać małej stagnacji, a nawet regresu. Ważne, żeby wtedy się nie poddać i utrzymać regularność. Warto trochę zluzować, zmniejszyć trochę intensywność i trochę poczekać na dalszy progress.


Ale ogólnie szacun! I ciesz się tym. Wiem ile radości dają takie sukcesy i przesuwanie własnej granicy

@kalimer Faktycznie zauważyłam że coraz trudniej teraz zauważyć jakieś postępy, ale pewnie jest tak jak mówisz, że z czasem wszystko przyjdzie. Będę to mieć na uwadze, żeby przypadkiem nie odpuścić. Dzięki!

@Aya Dla mnie wielkim game changerem było zrozumienie, że "żeby biegać szybciej, trzeba biegać wolniej". Kiedyś się katowałem na każdym treningu i to szybko zatrzymało postępy. Kiedy zacząłem biegać luźniej na większości treningów a tylko np. jeden-dwa w tygodniu to mocniejsze interwały itp. to postępy zaczęły wracać. Też w głowie poukładało mi się to trochę bo czułem często głód tych mocniejszych treningów.

Zaloguj się aby komentować

Kurczak, muszę się w końcu też wybrać na parkrun na błonia. Szkoda że już nie mieszkam 100 metrów od blonii jak kiedyś

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować