Po Suzuki obiecałem wam Isuzu, kłamałem ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Oto RAV4 1gen.
Dziś wlecial podkład. Wincyj po majówce.
Auto referencyjne to srebrny skorodowany ulep z granatową klapą z którego czasem widzę u siebie na mieście.
Właśnie na niego poluje bo chyba stracił 1 kolo i od kwartału lata gdzieś na żółtej dojazdówce, ostatnie zdjęcie mam z marca. Pierwszy raz go widziałem rok temu wiosna i wtedy postanowiłem że muszę go skleić.
W jaką społeczność to wepchnąć cyk motoryzacja, pora na CS...
W ostatnią niedziele odwiedziliśmy pozostałości po Twierdzy Modlin a dokładnie Fort XVII i Fort IV . Jest to część większego planu odwiedzenia wszystkich tych obiektów .
Fort XVII jest szczególnie ciekawy gdyż prawdopodobnie został wysadzony i teraz to ciekawy kompleks wielkich, masywnych bloków. Można sobie połazić przez różne szczeliny i poczuć nutkę niepokoju że zaraz to wielkie, betonowokamienne cholerstwo zwali ci się na łeb. W "podziemiach" fortu jest sporo stalagmitów, natów i tytów. Dostanie się do tego fortu może być nieco kłopotliwe. Fort otoczony jest przez osiedle działkowe które skompi swoim wjazdem. Na szczęście jest furtka dzięki której bez problemu można dostać się do obiektu.
Fort IV jest znacznie bardziej spokojny, duże otwarte przestrzenie idealne na biwak czy na zagranie w piłkę, babingtona etc. Jedyne niebezpieczeństwo to otwarte studzienki których na szczęście jest mało (spotkałem dokładnie 1). A i te cholerstwa kleszcze które mogą czaić się w trawach. Wejście na ten fort jest prostsze. Tu jest główny wjazd a przed nim sporo miejsca by pozostawić auto.
Na zakończenie niedzieli udaliśmy się pod Narew by rozpalić ognisko i zjeść biwakowe żarcie. Fiskars xs5 spisuje się całkiem całkiem. Jest to bardzo mała siekierka ale daje radę z rozłupaniem małych drewienek. Chociaż chyba wolałbym Fiskars X7. Ma znacząco większą rękojeść i waży niezauważalnie więcej. A że nie jestem hardkorowym trekingowcem i nie liczę każdego grama to może te dodatkowe 200g by mnie nie zabiło a komfort łupania byłby znacznie większy. Z drugiej strony, zawsze wystarczała mi piłka do drewna więc siekierkę można uznać jako dodatkowy bajer... nie ma co gdybać, trzeba zrobić kilkudniowy wypad do lasu.
A co do autka (wpis pcham w motoryzację to trzeba coś napisać), dumnie dowiozło nas do celu. Mimo starych, prawie łysiejących opon drogowych zaskakująco dobrze poradził sobie na błotnym odcinku. Niektóre błotne kałuże przysporzyły mi dużo niepotrzebnego stresu bo misiek bez problemu przebrną i to bez załączonych blokad. Niestety coś stuka w zawieszeniu, podejrzanym były hamulce ale to chyba jednak łożysko.
Mały remont tylnego zawiasu. To i testy trzeba było zrobić. Wiosenne roztopy dały się we znaki. Kolejny zakup to wyższe kaloszki. Woda w Odrze cieplutko.
Zazdroszczę tym co mają możliwości podłubać przy autku. Ja mieszkając w bloku nawet głupiego zacinającego się zacisku nie ogarnę. No ale już niedługo auto wyruszy w podróż do domu gdzie będzie dach i warsztat
szukam nawigacji która by prowadziła mnie po wcześniej wyznaczonej trasie, potrzebuje tworzyć krótkie trasy około 7 km i musi mnie kierować po konkretnych ulicach abym nie utknął w jakiejś wąskiej ulicy. Cena nie gra roli. Jeżdżę ciężarówka po centrach dużych miast i oglądając i planując trasę dzień wcześniej nie jestem w stanie zapamiętać wszystkich skrętów. #nawigacja #offroad bo może używacie coś do jazdy po lesie #4x4
@rezerwat gdy chce pojeździć sobie po dziwnych drogach/zapomnianych itp. to czasem odpalam sobie moją starą nawi na moto. tomtom rider 550, czy jakoś tak. Da się trasy ustalać na kompie a później przenieść na nawigację. Ale czy to się nada na dużego? Ciężko powiedzieć. Na dużym latam z sygic i nie odważyłbym się na motocyklowej, ale twoje potrzeby są inne, więc zawsze możesz poszukać info jak ta nawi wygląda
Zauważyłem że wielu z was jest zainteresowanych wrzutkami dotyczącymi starych książek, starych gazet.
Wykopałem dziś książkę która w 1997 dla małego chłopaka uwielbiającego terenówki była świętym gralem.
Oglądałem ten album godzinami czytając wielokrotnie.
Wtedy gówniakiem będąc postanowiłem właśnie że spełnię swoje marzenie o posiadaniu terenówki co ukierunkowało trochę moją drogę życiową bo nie była to nigdy tania zabawa.
Jeśli będzie zainteresowanie postaram się codziennie wrzucić zdjęcia 1 rozdziału.
Sama książka po tylu latach trąci myszką i widać że została zrobiona na odpierdol, jednakże zapraszam do lektury ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Wrzucam pierwsze 7 stron oraz kilka losowych kolejnych na zachętę.
Suzuki wzbogaciło się o trochę szyb. Totalnie sp⁎⁎⁎⁎⁎yłem tylna szybę bo czarna farba zaciekła pod taśmę i rozlała się na "paski grzejne" przy malowaniu uszczelki okna ¯\_(ツ)_/¯
Lusterka jeszcze na sucho, powinny być błyszczące a nie w macie.
@Zly_Tonari zetknąłem się z dwoma nowymi Jimny i już gdzieś tam brało, a sam posiadam rocznik 2007 i nie jest kolorowo ale terenówka niepozorna i świetna w mojej opinii
Świąteczny trip w okolicach Bolkowa. Wapienniki, stare drogi wyłączone z ruchu, wzgórza, wąwozy, słoneczko i fajna ekipa. Obowiązkowo kiełba i ognisko 😁
@Zly_Tonari no tam rejon ogólnie jest super. Dużo dróg udostępnionych przez nadleśnictwo, do tego mnóstwo polnych po pagórkach, stare kamieniołomy, wąwozy, zamki... ponad 50 km zrobiliśmy poza asfaltem. większośc to szutry i kamieniste drogi. ale było tez trochę błotnistych duktów. Ciekawie tez było na jednym dość długim zjezdzie, ghdzie droga na łące była mocno rozmokła a pod wartstwą błota były kamienie.
Do Suzuki wleciala przednią szyba do której wczoraj malowałem uszczelkę. Doszedł także zderzak który dostanie jeszcze klosze lamp zrobione 2 kropel żywicy bo Producent setu nie dołączył w oszkleniu do modelu ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Znowu mi się zrobił odprysk tym razem będę mieszać akryle i poprawiał pędzlem z ręki żeby kolor się pokrywał bo spray z mieszalni lakierów już pusty. ( ‾ʖ̫‾)
Swoja drogą nie wiem co się dzieje normalnie lakier nie tworzy takiej twardej skorupy podatnej na odpryski.
@Jason_Stafford nieee to model do sklejania I malowania statyczny. Ten xiaomi też mam ale umarł silnik bo robi spięcie po 2 latach katowania włącznie z zalewaniem a zamienników nie ma na aliexpress i tak sobie leży aż coś z tym zrobię
@Zly_Tonari czy możesz napisać dokładne w jaki sposób malujesz te uszczelki na szybach? Jestem w tym samym miejscu w moim modelu i nie jestem do końca zadowolony z efektu
@michal-g-1 kurwa najgorszy możliwy sposób, pędzlem ręki od wewnętrznej strony. Teraz skończyłem właśnie w jimny przednią. Ale opcje jesli nie ma rowków to maskuje, uszczelniam maskę z taśmy bezbarwnym żeby niepodciekalo kolorem po taśmę i potem maluje dopiero czarny i zrywam taśmę.
Możecie mówić co chcecie. Że Freelander jest awaryjny, że brzydki, że zniszczył Camel Trophy, że to SUV (in fact)
Ale nic lepszego mi się nie trafiło w ostatnim czasie. Kocham nienawidzić to auto (° ͜ʖ °) Wiem, że jest dużo innych prawdziwych terenówek, ale to co odjebałem dzisiaj sam, jako żółtodziub na Hałdzie Murcki, sprawiło, że jeszcze bardziej wierzę w to auto. Szedł jak dzik. To auto prowadziło mnie, a nie ja jego. Nawet w momentach zwiątpienia, tylko wciskałem gaz, a on.... po prostu jechał. I nic się nie zepsuło, nic nie odpadło. Szedł naprzód, kopcił, gorące powietrze załamywało się nad maską, dymił, skrzypiał, gałęzie i kamienie go biły, woda się gotowała z kontaktem z gorącym silnikiem a on parł naprzód. A to przecież SUV! Dzielny mały Toster (° ͜ʖ °) Kocham motoryzację! I co z tego że na moim własnym, może niskim poziomie (° ͜ʖ °)
Miałem td4 2004 3d... W czasie jego posiadania, to najszczęśliwszy dzień jako właściciela, to ten, w którym go sprzedałem, za cenę napraw jakie musiałem wykonać.
Byłem trzecim pokoleniem właścicieli w rodzinie tamtego egzemplarza. Najpierw dziadek (gówno, nie auto, nie ruszy z trójki jak moja "sześćdziesiątka"), potem moja rodzicielka (zmieniła dwumas na sztywne bo mechanik doradził, że taniej - oddala mi LRa za frajer, bo siostrze tak samo oddala 323F po ojcu - kiedy go dostałem skrzynia miała problemy z synchranizatorem [myślałem] ; koło zamachowe, sprzęgło padły, podobnie jak 2 biegi w skrzyni zostały MIA).
Nigdy nie miałem V6, może gdyby poprzedni użytkownicy dbali o niego byłoby lepiej ale moja historia, wiem dowód anegdotyczny, dowodzi że Freelander 1 FL Td4 MT 3d to po prostu jeżdżącą kupa gówna.
Inne mniejsze czy większe problemy jak kwestia elektryczne pomijam.
No ja akurat mam inne podejście niż śp. dziadek czy matka moja.
Rodzicielkę teraz do serwisowania regularnego Hyundaia zmusza jedynie fakt, że nie chce stracić gwarancji.
Co do Freelandera - z kilku osób jakie mają jakiegoś, tylko jedną zadowolona znam. Ma wersję 1prelift w benzynie 1.8 5d MT.
Nikt więcej nie ma nic dobrego do powiedzenia.
Ja mojego dostałem na etapie, że co chwila coś się jebało więc. Może rzeczywiście nie jestem obiektywny.
Co do hiluxa, to może dziadek z matką nie daliby rady. W Afryce lokali tylko jednego zdołali ojebac na kamienistej półpustyni gdzie byłem, jak wyjechałem na kontrakt z wizja, że zobaczę zwierzęta jak w filmach BBC.
Ostatnie 12 dni mnie meczy grypa pierwsze 7 się ledwo ruszałem a do teraz ledwo myślę. I skutkiem takiego niemyślenia jest uwalenie lakieru w składanym Jimny. Trzeba będzie wszystko zaczynać od poczatku...( ͠° ͟ʖ ͡°)
Na dodatek nie mogę odreagować biegańskiem bo jeszcze biorę antybiotyk ( ͡ಥ ͜ʖ ͡ಥ)
@michal-g-1 ehh właśnie nie mam koloru, miałem puszkę zamowiona w mieszalni lakierów samochodowych i zostało może 1/6... zobaczę czy da radę punktowo ale pewnie dupa i trzeba znowu zamawiać bo krycie jest po 2 warstwie.
Pierwszy biwak LR zaliczony. Wybraliśmy się z okazji zmiany czasu. Dwie nocki pod namiotami, przeplatane lekki #offroad i włóczeniem się po skałach w Jurze Krakosko_Częstochoskiej. W piątek cudowna pogoda, w nocy też, z tej okazji sprawdzałem, czy da się spać w Landku w bagolu z rozłożoną tylną kanapą. Noooo.... da się, ale w rogala po przekątnej. Ja mam 180cm i tak było na styk z lekko ugiętymy kolanami. Natomiast na drugi dzień rozbiłem namiot i..... w nocy temp spadła do 6st (odczuwalna 0st) i zdechłem.... tzn zmarzłem na kość. Ale i tak jak zwykle na takich tripach było fajnie. Trochę się pojeździło po piaskach, trochę dziur, trochę tequili i jakieś dziwne nowe znajomości (° ͜ʖ °)