A dziś polecę czymś bardziej muzycznym, ale jednak trochę astro - suitą skomponowaną na cześć planet Układu Słonecznego. Napisał ją ponad 100 lat temu Gustav Holst i motywem przewodnim każdej planety jest jej symbol astrologiczny (tfu).
Aczkolwiek przyznam, że przyjemnie mi się patrzyło na Jowisza z jego utworem w tle
@tak_bylo czy ja mogę dołączyć? Wymogi bycia pasjonatem spełniam, ale niestety jestem taksówkarzem więc mną gardzisz i mnie nienawidzisz, także mam dosyć sprzeczne odczucia co do tego zaproszenia.
Kilka dni temu wrzuciłem posta odnośnie Miserere ale znalazłem ciekawy opis i inne wyśmienite wykonanie.
Znalezione na profilu fb Muzykologia UO
---------------------------------------------
"Miserere mei, Deus” (Zmiłuj się nade mną, Boże) - to z pewnością jeden z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych utworów muzycznych epoki renesansu. W pierwszej połowie XVII wieku, na potrzeby kapeli watykańskiej Kaplicy Sykstyńskiej skomponował go Gregorio Allegri. Dziewięciogłosowe dzieło wykonywane było wyłącznie dwa razy do roku - w środę i piątek Wielkiego Tygodnia - i wyłącznie w Kaplicy Sykstyńskiej. Pilnie strzeżony rękopis przechowywany był w archiwum Kaplicy, a jego kopiowanie oraz rozpowszechnianie karane było ekskomuniką.
Ten mistyczny i poruszający serca utwór w połączeniu z genialną akustyką Kaplicy Sykstyńskiej oraz umiejętnościami improwizacyjnymi i ornamentacyjnymi watykańskich śpiewaków stał się “łakomym kąskiem” dla muzycznych pasjonatów, którzy licznie przybywali w okresie Wielkiego Tygodnia do Rzymu, bo móc go usłyszeć. Z pewnością utworowi temu sławy przysporzył epizod z 14-letnim Wolfgangiem Amadeusem Mozartem w roli głównej, który przebywając w Rzymie wraz ze swoim ojcem w 1770 roku, po zaledwie dwukrotnym wysłuchaniu utworu, zapisał go w nutach - wraz z licznymi ornamentami dodanymi przez śpiewaków. Wieść o tym dotarła do ówczesnego Papieża Klemensa XIV, jednak docenił on geniusz nastoletniego Mozarta i nie dość że odstąpił od nałożenia kary, to… uhonorował go Orderem Złotej Ostrogi! Niedługo potem Papież anulował zakaz rozpowszechniania utworu.
Współcześni melomani nie muszą już jechać do Rzymu, a w zgodzie z koronawirusowymi obostrzeniami nie muszą nawet wychodzić ze swoich domów, aby posłuchać “Miserere” Allegriego. Bowiem w pięknej, pełnej akustyce i w blasku świec rozświetlających gotyckie przestrzenie Kościoła Mariackiego w Toruniu, dzieło to nagrał Zespół Śpiewaków “Schola Cantorum Thorunensis” pod dyrekcją Pawła Głowińskiego.
Zachęcamy do włączenia dobrych głośników lub założenia słuchawek i zapraszamy do posłuchania oraz obejrzenia “Miserere” w domowym zaciszu, za pośrednictwem internetu, w interpretacji toruńskich śpiewaków.
Mordki ostatnio trafiłem na Vivaldiego w wersji Drill i w podpowiedziach znalazłem Mix Czajkowskiego w wykonaniu Messer Chups. Szukam podobnych kawałków, ktoś coś może kojarzy?
Fuga (łac. fuga ucieczka, fugare gonić) – jedna z najbardziej kunsztownych struktur muzycznych, oparta na ścisłej polifonii (wielogłosowości) i imitacji (powtarzanie się melodii w utworze w wielu głosach, np. jedna melodia gra sobie w alcie po czym tą samą melodię słyszymy w basie)
Wymaga wielu głosów (zwykle od 2 do 6) oraz kilku tematów (zwykle do 4). Od momentu powstania w XVII wieku była swoistym sprawdzianem warsztatu kompozytorskiego twórcy. Była najważniejszą formą polifoniczną baroku. a najwyższą doskonałość osiągnęła w twórczości J.S. Bacha.
@frk Pierwsza część, jest Toccatą, taką jakby improwizacją organową, bez konkretnego motywu przewodniego. Fuga zaczyna się od 3:10 - wtedy usłyszeć można ten jeden motyw, który przeplata się w wielu głosach (w basie, sopranie, tenorze).