#mementomori

0
14

Autor: Julian Markowski

Tytuł/opis: Rzeźba znajdująca się na Cmentarzu Łyczakowskim(Lwów)

Rok: Pomiędzy 1870 i 1903


#rzezba #cmentarz #mementomori #smierctragicznasmiercokrutna

c33ca52f-bb35-4ab8-a739-485233327897
skorpion

@AbenoKyerto niesamowite. do dzisiaj nie wiem jak można wyrzeźbić kołderkę.

Zaloguj się aby komentować

Maciek

Jako czterolatek bawiłem się na podwórku. Mieliśmy tam studzienkę, która nie miała pokrywy, tylko nalozoną jakąś blachę i na to kamień żeby jej nie zwiało. Postanowiłem się od tego kamienia wybić żeby zrobić ultra długi skok, no i wpadłem do środka. Nie wiem jak, ale udało mi się chwycić brzegu studzienki i tak trzymając drżeć o pomoc.


Następnego dnia studzienka już była profesjonalnie zabezpieczona

moderacja_sie_nie_myje3

@splash545 W piątej klasie podstawówki założyłem się z kolegami, że położę się na torach jak będzie jechać pociąg i przejedzie nade mną. Gdyby coś tam od spodu bardziej wystawało to by było po mnie, zakład wygrałem ale była taka inba że ja pi⁎⁎⁎⁎lę. Pociąg zatrzymał się w końcu, wezwali policję, jakiś jełop z bloku obok który wszystko widział gonił nas a ja w swoim geniuszu uciekłem prosto do siebie na chatę i udawałem że nikogo nie ma xD Rodziców nie było jeszcze więc nie otwierałem, ale kutasiarze nie dali za wygraną i po prostu czekali pod drzwiami. Jak rodzice wrócili, to ojca policjanci musieli uspokajać bo chciał mnie zamordować, krzyczał że jak tak bardzo chcę to może mnie przez okno wyrzucić, nie muszę się kłaść na torach. Długo wesoło było, nie powiem. MIałem szlaban na wszystko, nie mogłem nawet tv oglądać, wszystkie moje oszczędności zostały zarekwirowane, na wakacje mnie nie zabrali i wzięli tylko siostrę a ja musiałem z babcią siedzieć całe dwa tygodnie.

splash545

@moderacja_sie_nie_myje3

WatluszPierwszy

@moderacja_sie_nie_myje3 O podobnej zabawie mówił mi mój kilka lat starszy kolega. To był koleś który w latach 90. z Niemiec przyjeżdżał co roku do Polski na wakacje. Opowiadał, że u nich na osiedlu jest ulica którą jeżdżą ciężarówki. Mają wysoko podwozie, więc "odważny" ochotnik kładzie się na ulicy i czeka aż przejedzie nad nim ciężarówka. Kierowca zwykle zauważa, więc hamuje i wtedy trzeba uciekać. Myślałem, że to jakieś jego sensacyjne historyjki.

WatluszPierwszy

@splash545 Taka refleksja mnie naszła. Cud, że te dzieciaki z lat 80. i 90. przetrwały. Pamiętam, jak mając siedem lat biegałem sam z kolegami po osiedlu, gdzie połowa bloków była jeszcze w budowie. Wchodziliśmy do wykopów, biegaliśmy po jakichś górach śmieci wywalanych z budowy. Budowaliśmy "domki" z krawężników (raz taki domek się zawalił i połamał nogę jakiemuś chłopakowi). Łaziliśmy sami, bez jakiegokolwiek nadzoru niemal po całym mieście. Trzeba było sobie dawać radę z bandami chłopaków z innych osiedli, którzy chcieli nam nakopać. Pamiętam, jak mnie chcieli skroić z kasy ale szczęśliwie ktoś z bandy tych chuliganów powiedział, że mnie zna z widzenia i żeby mnie zostawili.

Kilka razy uciekałem przed owczarkiem niemieckim sąsiada. Raz mnie złapał i zaczął szarpać i... dusić jakiś koleś, który twierdził, że teren na który weszliśmy z kolegą jest jego i nie mamy prawa tam być. Ucieczki przed cygańskimi dziećmi, które mieszkały niedaleko i rzucały w nas zawsze kamieniami, to była niemal codzienność.

splash545

@WatluszPierwszy No były dzikie czasy.

Maciek

@WatluszPierwszy 80/90 to jeszcze luz, jak słucham opowiadać dziadków roczniki 40/50, jak bawili się znalezioymi w ruinach karabinami, szukali niewybuchów, łazili po zawalonych gmachach i znajdowali granaty to tam się łapię za głowę. Dzieciństwo na poniemieckich ziemiach w czasach pionierskich to był ciągły urbex

Zaloguj się aby komentować


21:54

Kładę się spać obok łóżka, dzisiaj moja kolej na czuwanie.


22:15

Przekładam ją na drugi bok, trochę marudzi jak zwykle, ale luz.


22:45

Dziwnie cicho, lecę po stetoskop, przykładam - cisza.


W sumie to czuję trochę ulgę. Jej trud skończony. Kilka godzin wcześniej był ksiądz, odebrała ostatnie namaszczenie, z rodziną też zdążyła się pożegnać, jeszcze rano pytała kto na nią czeka po drugiej stronie, i wymieniała (z pomocą) tych co już odeszli.


#mementomori #opiekapaliatywna #gownowpis

c727c884-e066-4dea-a888-f15b90d93f47
Opornik userbar
bartek555

Ciezki kawalek chleba :/

Heheszki

Przepraszam. Nawet sobie nie wyobrażam co tam masz. nie łatwo się cofa w Hejto i przeszukuje wątki więc najwyżej mnie wyśmiej gdy powiem: współczuję Ci Człowieku straty Najbliższej osoby. Nie byłem nigdy tak blisko śmierci jak Ty, ale

moja babcia umarła podobnie, akurat pod moją nieobecność. Zakładam że jesteś w sytuacji w której była wtedy moja Mama. Bardzo mi przykro

Heheszki

@Heheszki to strasznie głupie że wyskoczyłem z tym w randomowym poście, ale znam Twoje heheszki czyli optymizm i domyślam się że Ci nie jest do śmiechu dzisiaj z a jeszcze coś wymylilem żeby podłamać, nie. No to właśnie moja metoda - pozdrawiam, Olek Owczuk. Naprawdę, szczere kondolencje. Gdybyś czegoś potrzebował: opału czy płyty Habakuka, mogę Ci dać kota.

Opornik

@Heheszki Dzięki, nie przejmuj się i nie wiem za co przepraszasz.


Właściwie to czujemy ulgę, ostatnie tygodnie sporo się męczyła.

Z każdą kolejną śmiercią człowiek nabiera dystansu, ale oczywiście wesoło nie jest.

Zaloguj się aby komentować

Nie macie pojęcia, jak zmienia się osoba, kiedy włoży zęby.

Zmienia się wizualnie, bo z trupa nagle wygląda jak człowiek (I mówi jak człowiek), i psychicznie też się zmienia, bo sama inaczej się czuje.


Będę od czasu do czasu dzielił się takimi "mądrościami", blokujcie tag #umieranie jakby co, nie obrażę się.


#mementomori #opiekapaliatywna #pielegniarstwo #gore #dentysta

9ae4cf8f-93cf-46da-a37c-52abd0144dbb
Opornik userbar
Byk

CAS? Ujowo, ale stabilnie, czy już tylko sen praktycznie?

Opornik

@Byk Ciągły, powolny regres, więc w sumie stabilnie. Trochę dobijają te momenty kiedy chwilami jest dużo lepiej.

maximilianan

@Opornik Wszystko dobrze byku?

Opornik

@maximilianan Jestem już trochę zahartowany, mam doświadczenie, ale muszę się czasem wysrać publicznie, sorry.

956a7cfd-75d6-4df7-9ab4-1ebce36856fa
maximilianan

@Opornik czaję mordeczko. Fakt, że zęby robią ogromną różnicę

Afterlife

Ostatnio Ojca widziałem bez i w sumie troche jakby zza światów przyszedł ale włożył i elegancko jak nowy

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj w szkole był Kiermasz Świąteczny.

Masa ludzi, masa frajdy, okazja do pogadania z rodzicami i dzieciakami.


Przy okazji fajnie było patrzeć jak dzieciaki (które pamiętasz jak w pieluchach latały) uczą się asertywności, uczą się targować (doceniać wartość własnej pracy), reklamować, promować, rozmieniać, wydawać... Twarde Mazowieckie Żydki z nich będą, jest nadzieja w narodzie, nie zginiemy. #polskastrong


Z drugiej strony, kilka godzin wcześniej zmarła kolejna bliska osoba.

Dawno nie byłem tak rozdarty miedzy radością a dobitką.


Sorry za wysryw. Bleargh.


#warszawa #gownowpis #handel #rodzicielstwo #dzieci #mementomori

3a75a6e7-3e73-4816-a0fa-8f8612edf7fa
Opornik userbar
  1. dobudzić

  2. zmienić pieluchę

  3. posadzić, włączyć TV

  4. dopilnować włożenia zębów

  5. dać prochy

  6. dopilnować zjedzenia śniadania i żeby się nie udławiło

  7. zostawić na godzinkę żeby posiedziało i położyć

  8. można brać się za robotę


I tak to się żyje w tej #opiekapaliatywna


#zalesie #pielegnacja #mementomori

d88c87c7-174e-4748-8187-5b4fa8664a0b
Opornik userbar
emdet

@Opornik ja to się tylko nie mogę nadziwić ludziom którzy widzą jak wygląda starość kiedy się o siebie nie dba w czasach "świetności", a następnie powtarzają te same błędy pt. brak ruchu i gnicie przed TV.


Wiadomo, czasem i tak choroba walnie i nie ma się na nic wpływu, ale żeby się wcześniej nawet nie starać...?

Opornik

@emdet Dbanie o siebie jedynie odwlecze pewne zmiany, nie sprawi że znikną.


Znałem faceta który żył ponad 90 lat, dbał o zdrowie, 3 razi dziennie spacer z kijkami, a i tak ostatnie 2 lata spędził w ośrodku.

Mój ojciec podobnie - dbał o zdrowie, zawsze rower, siłownia, turystyka, pływanie, bushcraft itd. - poszedł na emeryturę, zdrowie się zjebało, ledwo chodzi, ciągle marznie, 5kg torba to dla niego za dużo.


Co zrobisz, nic nie zrobisz.

emdet

@Opornik oczywiście, na pewnym etapie każdego to dopadnie. Ale jest duża różnica, czy w tym stanie przecierpi się 2-3 lata, czy 20.

Strasznie często po prostu słyszę teksty pokroju "starość się Panu Bogu nie udała" od ludzi którym nic jeszcze poważnego nie jest, ale widać ze robią wszystko aby stan wegetatywny przyszedł jak najszybciej.

cebulaZrosolu

@Opornik czytam pkt 3 i sobie myślę no ładnie dziecko wychowuje aby do tv żeby mieć spokój...


A tu taka sytuacja przykra ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Afterlife

Good Man 👍 Trzymam kciuki, żeby ten moment był jak najlżejszy.

Zaloguj się aby komentować

Grób papieża Aleksandra VII zlokalizowany na terenie watykańskiej Bazyliki św. Piotra. Jest to ostatnie dzieło Gian Lorenzo Berniniego, które włoski rzeźbiarz ukończył w 1678 roku, w wieku 81 lat. Główną postacią jest oczywiście sam Aleksander VII, który ukazany jest w trakcie modlitwy. Otaczają go cztery postacie kobiece reprezentujące cnoty nieboszczyka. Na pierwszym planie ukazane są Miłość trzymająca małe dziecko oraz Prawda. Na drugim planie skryte w cieniu znajdują się Roztropność i Sprawiedliwość. Ostatnim elementem rzeźby jest Śmierć znajdująca się pod postacią papieża, owinięta w draperie z jaspisu. Trzyma ona klepsydrę reprezentującą upływ czasu oraz sentencję "memento mori".


#necrobook #rzezba #mementomori

76be1028-fdbc-4bfd-baa4-a6e612be1fb5
szymek

@AbenoKyerto byłem tam kilka razy i nawet nie pamiętam, że coś takiego tam jest. A Twój wpis mnie zaciekawił i teraz żałuję, że takich ciekawostek nie znam, od razu inaczej zwiedzanie wygląda. Eh, zwiedzać nie potrafię.. ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

adamszuba

Przesłuchałem singla, czy tam epkę (dwa utwory) opublikowaną wcześniej. No i muszę powiedzieć , że mi sie nie podobały. ( ͠° ͟ʖ ͡°)

deafone

@adamszuba a dla mnie do najlepsza płyta od Ultra

Zaloguj się aby komentować

kowalski_2022

@tegie O kurczę, muszę sobie przeanalizować na spokojnie - aż tak ich potem nie śledziłem. W sumie dla mnie świat muzyki zatrzymał się gdzieś w połowie lat 90 - no czasem coś się przebije jak Wrong!

"W szczycie" to ich nawet nie widziałem, nie wiem, czy w ogóle w Polsce byli. ALE byłem na koncercie Marillion wtedy!

deafone

@tegie Pamiętam w tamtych czasach informacja o odejściu Alana była dla mnie druzgocąca.

Kolejne płyty już kompletnie do mnie nie docierały. Zakres DM jak uznaję to od a broken frame do songs.

Jedyny koncert na którym byłem w 2014 roku w Łodzi też mnie niestety rozczarował. Od pijanych "fanów" poprzez wyjącego jak stara baba Martina po zepsutą klimatyzację areny... Można powiedzieć, że DM to była moja piękna nastoletnia miłość. Ach te zloty DM w latach 90. Sentyment pozostał. Sentyment i marzenia, że usłyszy się coś powalającego wraz z powrotem Alana w szeregi grupy. Czasem jakiś rodzynek się trafia jak właśnie Wrong czy też: https://www.youtube.com/watch?v=BZ_HhwnIOV8

Koncert Songs miałem na VHS, no i oczywiście Live CD. Z kumplami synchronizowaliśmy sobie video z audio CD

876d6069-c95f-4887-8dd9-d128a7cf1b25
tegie

@deafone ja za to miałem odwrotnie, trochę z racji wieku. W czasach gdy Alan odchodził, ja zaczynałem podstawówkę. Jako dziecko wychowane w latach 90. wzorce muzyczne miałem inne - czasami oglądałem MTV, wiec znałem pojedyncze utwory Genesis, Guns’n’roses czy Bon Jovi, ale moją miłością było wtedy Roxette i Michael Jackson. Potem Backsteet Boys.

O Depeszach usłyszałem po raz pierwszy gdzieś w liceum. „Enjoy the silence” słyszałem czasami w radio, ale nie wiedziałem kto był wykonawcą. Gdy już się dowiedziałem, kolega ściągnął mi z eMule (pamięta to ktoś? ) kilka utworów - Personal Jesus, Policy of Truth, Dream On, Freelove. Potem koleżanka pożyczyła mi DVD z koncertu Devotional. I kompletnie ześwirowalem. Do dziś SOFAD to mój ulubiony album.

Co ciekawe, koncert oglądałem wielokrotnie z wypiekami na twarzy. A potem dopiero zacząłem słuchać oryginałów na CD i…. była załamka koncertowe aranże, głos Dave’a i ogólna energia biła na głowę oryginalne utwory. Do dzisiaj tak mam, że zazwyczaj wole wykonania koncertowe (oczywiście gdy zespół jest w dobrej formie, dzisiaj słuchanie Gahana na żywo nie jest już przyjemne).

Także ja poznałem zespół od środka, stopniowo cofając się do starszych płyt i wyczekując najnowszych, zaczynając gdzieś w okolicach albumu „Playing the Angel”. Ominął mnie subkulturowy szał, nigdy nie byłem na zlocie, a moda na depesza panowała raczej przed czasami, gdy sam poszukiwałem siebie i swojego stylu.


Koncertowo DM to zawsze było moje marzenie. Bilety na Tour of the Universe kupiłem od konika, koncert w Łodzi, 2010, płyta. Totalna euforia i emocje nie do opisania. Oraz walka o życie - ścisk był niemiłosierny, płyta bez podziału na strefy, ludzie mdleli i byli wynoszeni przez ochronę. Sam w pewnym momencie musiałem się cofnąć, bo byłem na granicy. Muzyczne wydarzenie życia.


Kilka lat później zespół wrócił do Polski z kolejną trasą (Delta Machine). To samo miejsce, ale tym razem podział na strefy, Golden Circle itd. Kupiłem bilety GC Early Entrance, byłem przy samej barierce, na samym przodzie wybiegu. Widziałem artystów z 1.5 metra, prawie na wyciągnięcie ręki.

I jakoś nie było tych emocji… nie wiem czy to wynik braku tej pierwszej ekscytacji, czy może kondycja zespołu, czy ten brak klimy (plotka mówiła, że zespół sobie zażyczył cieplejszej sali z powodu choroby któregoś z muzyków) czy dużej ceny biletów i podziału na lepszych i gorszych… ale jakoś tego tak nie przeżyłem.


Na kolejne koncerty postanowiłem nie jeździć. Tym bardziej, że album Spirit mnie bardzo zawiódł. Byłem jeszcze w kinie na filmie „Spirits in the Forest” - strasznie trącił sztucznością i mialem wrażenie, że część wypowiedzi fanów jest reżyserowana pod koncepcje filmu. Wyszedłem rozczarowany.


Wrzucony przez OPa utwór tez jakoś mnie nie zachęca. Wydaje mi się, że będzie to pierwsza nowa plyta, której nie kupię w ciemno w dzień premiery. Odslucham sobie w swoim czasie na Spotify.


Osobiście najbardziej cenie chyba wszystkie płyty od „Music for the Masses” do „Ultra” włącznie. Reszta tylko utwory-perełki.

d98c3fee-df4c-4816-9399-b7fc8e7fd294

Zaloguj się aby komentować