#matury

0
7

#matury #lata90 #hejto40plus #szkola #hejto30plus #wojsko i oczywiście #preczzmitologizacjalat90 w żadnym wypadku #nostalgia


"Nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera". Wszak wiadomo, że chłop, co we wojsku nie był, to baba. Gdyby dziś była służba obowiązkowa, to by tych je...nych pedałów tyle nie było.

Jako, że jestem z pokolenia, które w dorosłość wchodziło w czasach powszechnego poboru, to pamiętam przypadki, gdy ludzie szli na jakiekolwiek studia byle tylko nie capnęło ich wojsko. Zapisywano się do studiów policealnych, pomaturalnych, prywatnych szkół nicnierobienia byle tylko uniknąć dostania tzw. wezwania tudzież jak mówiono "biletu". Wojsko poza tym, że zabierało wolność, to kojarzyło się raczej z miejscem w którym marnotrawi się czas, który można np. przepracować i zdobyć chociaż minimalne doświadczenie zawodowe. Znam też jednak przypadki, gdy chłopaki wręcz czekali na powołanie byle mieć to już z głowy. Ja unikałem zaszczytnego obowiązku najpierw przez pół roku a później gdy zawaliłem studia uciekłem do studium pomaturalnego. W miejscu tym nie pojawiłem się nawet raz, ale przeczekałem do kolejnej rekrutacji i znów byłem studentem. Później do woja nie trafiłem ze względu na problemy psychiczne. Jak panowie z WKU zobaczyli jakiego "wariata" mogą mieć w swoich szeregach, to jasno powiedzieli "proszę się spokojnie leczyć".

Na marginesie wspomnę jeszcze o serialu "Kawaleria powietrzna", który spowodował, że wielu moim kumplom wojsko do reszty wywietrzało z głowy.

810cf333-c37c-4f1e-a640-10f659ba038c

@WatluszPierwszy


Jeszcze dzień — wyjdę stąd
Rzucę bagnet, rzucę broń
Przeskoczę każdy mur
Jeszcze dzień — wyjdę stąd
Przeskoczę każdy mur…

spędziłem cały dzień na komisji - badania takie, śmakie, owakie. Ostatecznie i tak kat. A. Na studiach chyba raz dawałem zaświadczenie, że się uczę. Potem cisza

Wygląda na to, że jednak nikt nie protestuje przeciw pomysłom powszechnego poboru.
Wojsko powinno składać się ze zmotywowanych, chętnych do działania specjalistów. Jeśli ktoś nie nadaje się na specjalistę, to powinni mu przydzielać lżejsze stanowiska i pełno takich osób wciąż by się znalazło.

Ze mnie nie będzie ani chętny do walki, ani nawet wojak lojalny wobec Polski i Batyra (tylko wobec Zachodu i demokracji, a nie autokratycznych pomysłów jakiejkolwiek władzy).

@976497 A kto ma protestować? Stare baby są za, stare chłopy też, młode baby tak samo - wszystkich to osobiście nie dotyczy, więc łatwo decydować za kogoś. Dotyczy młodych chłopaków, ale oni urodzili się w czasach, kiedy pobór wygasał i nie wiedzą, że w ogóle ich to dotyczyć może. A kiedy ktoś im o tym opowiada, to nie dowierzają.


Ja jestem chłopem w średnim wieku i jestem przeciw, wojsko z poboru uważając za kompletną stratę czasu i marnowanie pieniędzy. Pić, palić i ścielić łóżko można się nauczyć bez wojska, a niczego więcej poborowego nie nauczą. Ale jako mniejszość mam łajno do gadania.

@jonas ogólnie mamy starzejące się społeczeństwo, młodych jest mniej. Choćby nawet młodzi protestowali jak szaleni to starzy i tak ich przegłosują. Jak z systemem emerytalnym tak i z poborem.

Zaloguj się aby komentować

#matury #nostalgia #szkola #hejto30plus #hejto40plus #gownowpis

Matury wkroczyły w etap, gdy uczniowie zdają egzaminy z języków w formie rozszerzonej i wybranych przedmiotów. Wszystko zmierza więc do grande finale. Później już tylko ogłoszenie wyników i młodzież zostanie wypuszczona w świat. Jak to u Was było Tosie i Tomki?

Przyznam, że mimo mojej sporej niechęci do szkoły do której mniej lub bardziej sumiennie chodziłem przez pięć lat był to okres sporego dołka psychicznego. Radość ze zdanej matury przyćmiona została jednak przez świadomość zakończenia etapu mniej poważnego życia. Perspektywa studiów, mimo tego co mówili koledzy, którzy już byli studentami wydawała mi się momentem wkroczenia w dorosły świat. Pamiętam, że po maturach poszliśmy jeszcze z kumplem z klasy zajrzeć do szkoły. Pustka, sprzątaczki myją podłogi, klasy pootwierane... zrobiło mi się zwyczajnie smutno. Stanęły mi przed oczami tylko te lepsze chwile. Zresztą do dziś pamiętam jak piliśmy wódkę w pustej klasie po lekcjach, jak nasz klasowy śmieszek Michał wyrzucił oknem metalowe krzesło (cud, że nikt nie szedł akurat pod szkołą), jak zostałem szkolnym realizatorem muzycznym przy różnych akademiach albo gdy tuż przed maturą mieliśmy już wywalone i większość lekcji spędzaliśmy na trawniku przed internatem. Później, gdy przerwałem studia po pół roku, to formalnie jeszcze do tej szkoły wróciłem, by mnie wojsko nie capnęło w swoje szpony. Zapisałem się do pomaturalnego studium ekonomicznego, ale poza złożeniem papierów nie pojawiłem się tam nawet na jeden dzień.

9cf0233c-2116-4eb3-9b7f-113d29ea86c5

@WatluszPierwszy matury rozszerzone to był ostatni sukces mojej edukacji. przy akompaniamencie wrzasków matki ze nie wypada, poszedłem na rozszerzone matematykę i informatykę w dresie, bo jako autysta muszę mieć warunki do pracy. 96 i 92% z matur rozszerzonych. A 3 lata później wyjebali mnie ze studiów xD

Gdybym mógł cofnąć czas to chętnie bym się cofnął do liceum. Życie było wtedy beztroskie. Teraz nie ma lekko.

Ta, ja kończyłem technikum parę lat temu i też byłem zmęczony psychicznie i wyssany z życia. Głównie przez to że trwało to aż 4 lata. Kończąc trzecią klasę czułem się spoko. Ale w czwartej miałem taki zjazd że ledwo zdałem przez frekwencje i byłem pod koniec trochę wrakiem człowieka xD. Przez to też nie poszedłem na żadne studia bo miałem dość. I w sumie cieszę się, że to zrobiłem bo jakbym miał gdzieś iść to by była informatyka i teraz bym tylko żałował zapewne.

Gdybym mógł się cofnąć i coś zmienić w swoim życiu to chyba bym poszedł do zwykłego liceum, olał oceny (miałem prawie zawsze czerwony pasek) i bardziej skupił się na przyłożeniu się do rozszerzeń na maturach i poszedł na jakiś kierunek studiów który by mi dał pewną pracę w czasach AI. Bo tak to będąc informatykiem-programistą to coraz częściej teraz myślę o przebranżowieniu się xD.

Zaloguj się aby komentować

#matury #nostalgia #hejto40plus #hejto30plus #szkola

Zgodnie z harmonogramem dziś rozpoczynają się matury ustne. Widziałem już maturzystów z pobliskiego liceum, którzy pełni napięcia szybkim krokiem zmierzali do szkoły. Jak tam było u Was Tosie i Tomki? Jak mawiał mój kolega ze szkoły "stresik był, co?". Mnie ominęła matura ustna z języka polskiego. Część pisemną zdałem na 5 i dzięki temu oraz uzyskaniu oceny co najmniej dobrej przez dwa ostatnie lata nauki byłem zwolniony. Musiałem jedynie przyjść do szkoły i przy wyczytywaniu listy obecność powiedzieć, że jestem obecny. Solidarnie jednak towarzyszyłem mojej klasie i czekałem z nimi na korytarzu. Historia niestety była już pełna stresu. Na egzamin czekaliśmy siedząc w sali od biologii, gdzie nasz klasy klaun, Michał próbował nas rozśmieszać. Uff... lekko nie było, czułem się nieprzygotowany. Zdałem na 3. Pamiętam, że miałem jakieś pytanie o Polskę z czasów Kazimierza Wielkiego. Do dyspozycji był wtedy atlas historyczny i bazując na nim, jakoś przekonałem komisję, że coś tam jednak wiem.

a2aa4769-9dec-4e9c-9fea-e7e166b446ce

@Trypsyna to może sobie wybrałaś nudny temat do przedstawienia. Ja omawiałem zachowanie się i emocje żołnierzy w walce przedstawionych w książkach, filmach i fotografii. 100%

@WatluszPierwszy ja miałem sprytny plan na maturę z polskiego, jako że szkoła z łunii dostała sprzętu komputerowego to wymyśliłem, że chce zrobić prezentacje maturalną. Taki twór był i chyba nadal jest. Załatwiłem ekran i projektor. Przychodzę na maturę a tam nie ma nic. Pokazywałem z laptopa, bo byłem jedynym który sobie to wymyślił.

Byliśmy specyficznym rocznikiem, jeden z kolegów z klasy sobie wymyślił zdawać przedmiot tylko nie pamiętam który rozszerzony jako jedyny na cały powiat.

Matura ustna z polskiego to był szczyt mojej prokrastynacji. Temat wybrałem z ziomkiem rzutem ołówkiem. Trafiłem 1. Motyw Zbrodni i Kary w Literaturze czy jakoś tak. Miałem się przygotować ale... No właśnie... Zwlekałem. Zacząłem o 17-18 dzień przed maturą. Prezke przeczytałem rano i wywaliłem do kosza. 100% komisja zachwycona przygotowaniem xD

Zaloguj się aby komentować

#nostalgia #gownowpis #matury #szkola #hejto30plus #hejto40plus

Dziś matury. Setki tysięcy przedstawicieli tzw. młodzieży, do której jak śpiewał Kazik "już nie należę" ruszy do szkół, by zdawać niegdyś najważniejszy egzamin w życiu. Ten czas zawsze nastraja mnie mocno nostalgicznie. Liceum wspominam raczej źle a w najlepszym wypadku neutralnie. Jedak zdawanie matury paradoksalnie wspominam bardzo dobrze i z dużą dawką nostalgii. Chodziłem do pięcioletniego liceum ekonomicznego, maturę zdawałem w 2002, jeszcze "po staremu". Szczęściem było to, że bez matematyki. Inaczej pewnie bym nie zdał, nawet gdybym ściągał. Pamiętam, że język polski napisałem chyba w godzinę i przez resztę czasu się nudziłem. Jak to zwykle ja z tamtego momentu nie zapamiętałem tematu pracy ani innych w miarę sensownych rzeczy tylko widok zielonych liści drzew za oknem sali w której pisaliśmy i szum ulicy wpadający przez uchylone okna. Pamiętam tych wystraszonych, wystrojonych uczniów w garniturach i dziewczyny w czarnych spódniczkach. Pamiętam ściąganie na maturze z historii i stres na egzaminie ustnym. Z polskiego udało mi się tego uniknąć, bo część pisemną zdałem na piątkę. Kolejne co kojarzę, to że chyba dzień przed oficjalnymi wynikami się o tym dowiedziałem. Przyszedłem po coś do szkoły i ktoś z nauczycieli powiedział mi, że zdałem, ale nie zdradzi na jaką ocenę. Zresztą pamiętam, że kilka osób właśnie tak poznało wyniki Później siedzieliśmy na skwerku niedaleko szkoły, koło pomnika Bohaterów Wyzwolenia Ziem Piastowskich i czuliśmy się jakby, to co najmniej dla nas go tam postawili. W domu entuzjazmu nie było. Ojciec pogratulował a mama, jak to ona, odetchnęła z ulgą, bo zapewne myślała, że po moich przebojach, które jej fundowałem przez pięć lat edukacji w liceum ekonomicznym, na pewno nie zdam matury i to dopiero będzie finał całej tej historii.

6282c290-a204-4b0a-b055-6994f25858a7

@WatluszPierwszy ja nawet nieźle wspominam

Nie pamiętam tematu pisemnego Polaków, ale ustny to było "wizja końca świata w literaturze i sztuce" - w dzień egzaminu była burza stulecia XD

Czekałem tylko aż się drzewa zaczną łamać

Angielski jako jedyny ze szkoły zdawałem rozszerzony XD Tyle lepiej bo zdawałem sam i mogłem dobrze słuchać radyjka

Czekałem tylko aż się drzewa zaczną łamać

Wyobraziłem sobie taką scenę: Panie @LaMo.zord, chce Pan powiedzieć, że słowa "Potężna wichura, łamiąc duże drzewa / Trzciną zaledwie ledwo kołyszę" to nie jest jednak wizja końca świata Stachury tylko właśnie Stachurskiego?

@WatluszPierwszy Patrzę na to zdjęcie, które wkleiłeś i zastanawiam się, czy ci maturzyści też mieli te odczucia co ja wtedy: radość, że idę na wymarzone studia i zawojuję świat (tak mi się wtedy wydawało!), że wreszcie jestem dorosły (tak mi się wtedy wydawało), że przede mną najdłuższe wakacje życia (nie wiedziałem jeszcze, że będę kiedyś na bezrobociu). Po maturze zrobiliśmy z ludźmi z klasy imprezę wyjazdową na działce leśnej. Pierwszy raz w życiu piłem wtedy wódkę. Rano wszyscy byli skacowani i nieprzytomni. Potem 4 miesiące spędziłem w górach, mieszkając w namiocie, żyjąc właściwie o chlebie i wodzie, ale wtedy nie miało to najmniejszego znaczenia!

Zaloguj się aby komentować

@tomilidzons niestety w tym roku też mu się nie udało, oblał wszystkie trzy przedmioty, ale już zapowiedział comeback za rok. Powodzenia panie Józku :⁠-⁠)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować