#lekarz
Normalnie można jeść. Moja mama jest po wycięciu żołądka już parę lat i je normalnie, poza rzeczami, które są niezalecane.
@Mihaal czyli odpowiedź lekarza idiotyczna i niepoważna, bo skoro można spożywać pokarmy, to pytanie czy istnieją przeciwwskazania dla spożywania alkoholu i jaki okres abstynencji powinno się zachować przecież nie jest niczym złym. Gościowi wcale nie musiało chodzić o walenie wódy w ilościach patologicznych i przepalanie szlugiem, a np. o wieczorne piwko albo lampkę wina do posiłku.
@RogerThat a na jakiej podstawie mam je określić? Nie miałem styczności z żadnym przypadkiem usunięcia żołądka, więc nie wiem jaka część osób podawanych takiemu zabiegowi to alkoholicy. Ty wiesz?
Z drugiej strony myślę, że porządny alkoholik w ogóle by nie zadał takiego pytania tylko walił od razu kiedy tylko by zaczął przełykać.
Zaloguj się aby komentować
proces optymalizacji rejestracji w szpitalach to na poziomie wykopu jednak są.
-stac w kolejce do rejestracji by wypelnic ankiete covidowa
-pojsc sie przebrac do pokoiku do ktorego jest kolejna kolejka
-wrocic do kolejki rejestracji by sie w koncu prawidlowo zarejestrowc
-ciagu dalszego nie znam ale nie wydaje sie ze to koniec
#szpital #lekarz #zdrowie #sluzbazdrowia
Zaloguj się aby komentować
Znacie charakterystyczny smak aspiryny?
Na długo przed wytworzeniem kwasu acetylosalicylowego (ASA) jako środek przeciwbólowy, przeciwgorączkowy i przeciwzapalny stosowana była kora wierzby, która zawiera salicynę (prekursor ASA). Kwas acetylosalicylowy wprowadzono na rynek w 1899 roku, a 50 lat później zaobserwowano, że u pacjentów stosujących ten lek nie występują zawały serca. Potocznie nazywany jest aspiryną, tak jak pierwszy lek z tą substancją czynną.
Kwas acetylosalicylowy należy do grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych. Jego mechanizm polega na hamowaniu enzymu cyklooksygenazy. ASA wykazuje działanie przeciwbólowe, przeciwgorączkowe, przeciwzapalne i antyagregacyjne.
Wskazania do stosowania to bóle o małym i umiarkowanym nasileniu, gorączka, stany zapalne (np. reumatoidalne zapalenie stawów), zawał mięśnia sercowego, profilaktyka zawału i udaru niedokrwiennego, zapobieganie powikłaniom zakrzepowo-zatorowym, choroba Kawasakiego.
Młodym wskazaniem (jak na lata stosowania ASA), którego nie znajdziemy w ChPL jest zmniejszanie ryzyka wystąpienia stanu przedrzucawkowego (nie jest to postępowanie rutynowe).
Dawkę dostosowuje się w zależności od wskazania. Na ból, gorączkę i stany zapalne zazwyczaj stosuje się jednorazowo 300-1000 mg ASA u dorosłych, do 4 g na dobę. Dawki sercowe i ciążowe to 75-150 mg, w świeżym zawale podaje się 300 mg (najlepiej pogryzione lub rozpuszczalne tabletki).
ASA nie stosuje się u dzieci bez konsultacji z lekarzem, ze względu na ryzyko wystąpienia zespołu Reye’a. Mimo, że jest to baardzo rzadkie powikłanie i istnieją różne hipotezy na temat jego występowania, to jednak mamy na rynku leki o wiele bezpieczniejsze dla dzieci, więc nie warto ryzykować.
Badania wykazują, że stosowanie profilaktyczne ASA wieczorem daje więcej korzyści. Ma to pozytywny wpływ na obniżenie ciśnienia krwi i jego działanie antyagregacyjne. Ciężarnym również zaleca się stosowanie na wieczór.
Kwasu acetylosalicylowego nie powinno stosować się u pacjentów z nadwrażliwością na salicylany, z czynną chorobą wrzodową, napadami astmy po NLPZ, w ostatnim trymestrze ciąży (dawki większe niż zapobiegające stanowi przedrzucawkowemu), zaburzeniami krzepnięcia krwi, ciężką niewydolnością serca, nerek lub wątroby.
Stosowanie tego leku może powodować zaburzenia żołądkowo-jelitowe, krwawienia m.in. z nosa, reakcje alergiczne, niedokrwistość, przejściowe zaburzenia płodności, polekowe bóle głowy.
Uważajcie na preparaty wieloskładnikowe, które zawierają kwas acetylosalicylowy. Łatwo wtedy przekroczy maksymalną dawkę dobową. Nawet niektóre leki na receptę zawierają ASA – bisoprolol i klopidogrel. Dawki sercowe często występują w postaci tabletek dojelitowych, czyli takich, które po połknięciu rozpuszczają się dopiero w jelicie.
Więcej ciekawostek na: https://www.instagram.com/dwa\_\_fartuchy/
#ciekawostki #farmacja
#medycyna #zdrowie #lekarz

@dwa__fartuchy ostatnio szukałem dużych opakowań aspiryny, znalazłem tylko sprowadzane z niemiec opakowania 50 tabletek. Zastanawiam się czy nie kupić po prostu takiej aspiryny w proszku, czystość 99,5% to raczej powinno być ok? Mam wagę jubilerską więc z dawkowaniem nie powinno być kłopotu. No i cena zdecydowanie na plus xD

ASA nie stosuje się u dzieci bez konsultacji z lekarzem, ze względu na ryzyko wystąpienia zespołu Reye’a. Mimo, że jest to baardzo rzadkie powikłanie i istnieją różne hipotezy na temat jego występowania, to jednak mamy na rynku leki o wiele bezpieczniejsze dla dzieci, więc nie warto ryzykować.
Warto pamiętać, że jak rzadkie by nie były to występują. W rodzinie mojej żony był jeden przypadek.
Zaloguj się aby komentować
Krótka historia o tym, iż przed użyciem należy zapoznać się z treścią ulotki dołączonej do opakowania, lub skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą itd.
Odkąd pamiętam moja matula, gdy tylko pojawiał się u nas kaszel, to podawała Nam lek o nazwie PECTOSOL, jako środek przeciw kaszlowi. Kurestwo, strasznie nie dobre ale przecież, jak to śpiewa Anna Jurksztowicz w piosence "Na dobre i na złe" "Gorzki lek najlepiej leczy".
I tak trwając w tym przekonaniu, ilekroć pojawiał się u mnie kaszel to sięgał po to niedobre ciulstwo.
Tak było też i wczoraj, gdyż od czwartku zmagam się z jakąś zarazą, którą jednym z objawów jest właśnie uporczywy, suchy kaszel. Więc łykam to cholerstwo, niedobre i mówie do siostry, która przyjechała do Nas na długi weekend, że mam wrażenie iż po tym całym lekarstwie to jeszcze bardziej się męczę z tym kaszlem.
Na jej pytanie o to co biorę, odpowiadam zgodnie z prawdą że PECTOSOL. Ona wyraziła zdziwienie i powiedziała, iż zawszę była przekonana że to lek wykrztuśny. Na co odpowiadam, że odkąd pamiętam to mam Nam go podawała jako przeciw kaszlowy. Na co wtrąciła się moja mama, że tak Jej mówiła jej mama, na co moja babcia (która notabene również była u Nas) odpowiedziała że przecież tak jest.
Jako że miałem przywiezioną, świeżo zakupioną butelkę tego świństwa to schowałem dumę Polaka, który to ulotek nie czyta i oderwałem etykietę razem z ulotką by przekonać się na własne oczy że całe życie byłem w błędzie/okłamywany (wybierz jedno) i cholerstwo jest rzeczywiście lekiem wykrztuśnym a nie przeciwkaszlowym.
Także Tomki i Atomówki, czytajcie ulotki, konsultujcie leki z lekarzem i farmaceutą i byćcie zdrowi.
Ps. Audycja zawierała lokowanie produktu.
#medycyna #gownowpis #zdrowie #lekarz #drugs
@Voltage Z takich bajek z dzieciństwa to:
-
antybiotyki - lek na wszystko
-
czosnek z mlekiem - lek na wszystko (a smakował jak gówno, więc jak "niedobre lekarstwo" musiał być skuteczny)
-
bańki stawiane na plecach jako lek na przeziębienia
@Dalian
świeżo zakupioną butelkę tego świństwa to schowałem dumę Polaka, który to ulotek nie czyta i oderwałem etykietę razem z ulotką
Spoko, w tym kraju nawet nie czyta się instrukcji od granatnika przeciwpancernego przed użyciem, więc taka pierdółka jak syrop nie robi na nikim wrażenia.
Zaloguj się aby komentować
Ciekawe jak ciężko dostać receptę na jakieś magiczne doraźne tabletki nasenne
dajcie mi sen...
#sen #lekarz
Zaloguj się aby komentować
Ale się zdenerwowałem. Nie wiem czy kręcić aferę czy nie, ale móje zdenerwowanie sięga zenitu. Jeśli to standardowa praktyka to wydaje mi się, że powinny polecieć głowy za to. Państwo z kartonu. Ludzie idioci, czyste piekło. Incydent bezpieczeństwa na poziomie 2 latka mowiącego wszystko wszystkim. I to jeszcze szpital który ma pomagać, ktoś miał taki przypadek? Coś doradzicie?
#afera #dyskusja #niewiemcozrobic #szpital #rodo #lekarz
Zaloguj się aby komentować
#zdrowie #lekarz #rzs #medycyna #polska
Chciałbym napisać o mojej przygodzie zdrowotnej z reumatoidalnym zapaleniem stawów. Być może się komuś przyda, bo często bywa tak, że szukamy źródeł naszego złego samopoczucia i nikt nie potrafi nam pomóc.
W lipcu zeszłego roku rozpocząłem pracę na magazynie. Nieszczególnie ciężka, jednak na noce i po 12h. Po kilku dniach zaczęły się odzywać kolana- pomyślałem, że to przemęczenie( dawno nie pracowałem fizycznie) .
Objawy - sztywnienie, ból, gdy usiadłem na przerwie na 15-20min ciężko mi było wstać i rozprostować nogi.
Po kolejnych kilku dniach doszedł ból ręki lewej - pomyślałem, że jestem po prostu słaby fizycznie+ wiek (38 lat) i to sprawia żę "przerobiłem rękę".
Objawy - ograniczona funkcjonalność nadgarstka. Brak możliwości targania ciężkich rzeczy
Następnego dnia do kolan i ręki doszła kolejna ręka. Wtedy zrozumiałem, że to nie moja niedołężność tylko coś się dzieje.
Wychodząc z pracy ledwo wsiadłem do auta (ze względu na kolana) i nie mogłem za bardzo prowadzić ( nie mogłem zamkną rąk - objąć mogłem kubek, nie kierownice).
Wróciłem i położyłem się nadal mając nadzieję, że to przemęczenie. Wezmę coś przeciwzapalnego, przeciwbólowego, odeśpię i wówczas mogę znowu być pracownikiem.
Nic bardziej mylnego. Położyłem się i moje ręce napuchły i bardzo bolały - jakby je ktoś wkładał do ognia. Aby zasnąć musiałem leżeć na brzuchu, a ręce musiały zwisać z łóżka - tak, aby krew dopływała. Tak przez ponad tydzień starałem się zasypiać i spać.
Ból przeszedł i nie był już tak agresywny w swoim działaniu ale nie ustąpił całkowicie. W tym momencie zacząłem swoją przygodę po lekarzach. I to jest ta część o której chciałem Wam opowiedzieć, abyście w przyszłości oszczędzili sobie choć trochę moich rozczarowań, kosztów i straty poświęconego czasu.
-
Internista - popatrzył, diagnoza - stany zapalne - lek przeciwbólowy + przeciwzapalne. Chodzić, obserwować. Zero badań zleconych. Typowy internista, zawód moich marzeń.
-
Badania krwi na własny koszt - nic nie wykazują. Badania podstawowe, bo nie wiem gdzie szukać.
-
Rezonans kolana od którego się zaczęło - jakaś lekka zmiana w opisie ( na podstawie opisów z google)
-
Ortopeda prywatnie - popatrzył na badania na rezonans. Nic tu nie ma, zakres ruchów prawidłowy. Proszę bardzo steryd, poproszę 200zł i widzimy się za 2 tygodnie. Żadnych badań. Typowe szybkie spotkanie.
-
Drugi ortopeda, na NFZ. Nie ma podstaw do zrobienia innych badań, zapraszam do neurologa. To wszystko się dzieje od kręgosłupa. Nie wziął pod uwagę, że kończyny nie tylko drętwieją ale także puchną. Nie słuchał. Dał mi leki na rozluźnienie, skoro sterydy nie działają.
-
Neurolog - prywatnie . " Proszę Pana, to nie jest problem neurologiczny ani ortopedyczny, i Ci " fachowcy" źle zdiagnozowali, to typowe problemy reumatologiczne". Zero leków, bo nie było sensu przepisywać, jak najszybszy kontakt z reumatologiem. W końcu, ktoś posłuchał
-
Reumatolog - 240 zł, prywatnie. Zbadany zakres ruchów, opisana przeze mnie historia przypadku. To nie problem reumatologiczny, nie ma sensu robić badań. Pewnie to zakażenie od zatok ( o których powiedziałem, że zmagam się pół życia)
-
Reumatolog drugi i trzeci zauważyli, że to typowe RZS. Zlecili konkretne badania i postawili leczenie. Ten punkt trwał długo dlatego opiszę tylko z jakim skutkiem
Konkluzja, wnioski oraz refleksje, którymi chcę się podzielić (dla tych którzy dalej czytają),:
-
Jeśli puchną ci ręce, nie możesz ich ścisnąć, czujesz każdą kostkę, jeśli bolą cię stopy i ledwo możesz postawić krok, jeśli sztywnieją ci stawy np. po dłuższym siedzeniu/ leżeniu , jeśli masz wędrujące bóle stawów ( które odpuszczają np. za 2 godziny ) - to masz podstawy do tego aby rozmawiać z reumatologiem . Cholera, powinieneś rozmawiać, a nie " masz podstawy".
-
Badania jakie powinieneś zrobić od razu i udać się z nimi do lekarza : OB, czynnik reumatoidalny, CRP Anty -CCP, morfologia podstawowa, mocz. Jeśli problem dotyczy np. rąk i utrzymuje się długo wówczas można zrobić prześwietlenie. Pomyśl też o prześwietleniu płuc - nie wiem czemu ale dwójka z reumatologów, którzy mi pomogli chcieli to zobaczyć. Pomogli mi więc pragnę wierzyć, że to nie przypadek
-
Szukaj reumatologa pośród opinii od znajomych. Na portalach często , a przynajmniej w moim przypadku, te opinie się nie sprawdzały
-
Co pomaga doraźnie? Schładzanie dłoni pod strumieniem zimnej wody , z kranu. Pomaga skudexa ( ale to jest silne więc mi osobiście pomaga na wszystko . opioid, więc można się uzależnić).
-
Nie płać, tak jak ja na początku, za każdą wizytę prywatnie. W pewnym momencie wykupiłem pakiet do Luxmedu. ( Jeśli nie możesz, to zapytaj znajomych, którzy pracują w korpo, czy Cię nie dopiszą. Za opłatą oczywiście.) Idziesz do reumatologa - oszczędzasz ponad 200 zł, rtd rąk, płuc- kolejne PLN, rezonans - też jest, a raz w roku masz możliwość rehabilitacji + badania krwi w kierunku rzs. Płacisz za karnet 150? 200? a wyciskasz pakiet jak cytrynę.
-
Dalej są badania ANA1, ANA2 , ANA3 - i tutaj się nie wypowiem, bo w tym temacie jeszcze nie d końca wiem wiele
-
Jak najszybciej weź skierowanie do reumatologa na nfz i się zapisz w dobrej przychodni - czas oczekiwania jest bardzo długi, dlatego trzeba zająć kolejkę.
To by było na tyle. Jeśli komuś się przyda, będę bardziej niż zadowolony.
@yassarian Typowa sprawa. Nie ma co też winić lekarzy, bo żaden z nich nie zawinił - po prostu diagnozowanie konkretnej choroby to jest proces, nie spada z nieba. Zwłaszcza internista, jestem pewien, że powiedział Ci: masz tu NLPZ, jakby nie przeszło w ciągu tygodnia, to przyjdź ponownie. No ale to nie pasuje do narracji
Zaloguj się aby komentować
Kiedyś miałem zaufanie do służby zdrownia, a potem lekarz przepisał mi sinupret.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

