#kolchoz

2
199

Ceny wyliczone "po taniości" czyli kompletne minimum/okazja


Wynajem kawalerki : 2200 z mediami


Jedzenie - 25 zł dziennie x 30 dni w miesiącu = 750 zł


Chemia/kosmetyki/środki czystości: 250 zł miesięcznie


Bilet miesięczny: 100 zł


internet/telefon: 50 zł


3350 zł netto to minimum jak ktoś chce wynajmować mieszkanie, a i tak powodzenia na znalezienie takiej taniej kawalerki, jedzenia za 25 zł dziennie. Do tego ofc nie jeździmy samochodem bo go nie mamy, nie chodzimy na imprezy, nie kupujemy ubrań itd.


mediana zarobków w Polsce to 3403 zł na rękę w 2022.


I jak my mamy tu żyć w tym kraju chłopy????


Mieszkania nie trzeba wynajmować, to prawda, sam mieszkam ze starymi i nie wiem kiedy się wyprowadzę bo to po prostu nie ma sensu. Ale jak ktoś ma toksyczną rodzinę? Nie ma możliwości mieszkania ze starymi? To co?


#bekazpisu #kolchoz #przegryw

@szmaragdowy_koral @GotyckaPrzemoc @ErwinoRommelo chłopy tak zróbcie jak ja czyli do gminy tam pismo o przydział mieszkania socjalnego do mopsu po kwit ze zarabiacie ch⁎⁎⁎wa kasę i czekać i upominać się. Ja po dwóch latach dostałem kawalerkę za która płace miesięcznie 600 zł z prądem i woda. Mało tego przez neet brałem dofinansowania do mieszkania ze czasem nawet za nie nie płaciłem.

@Neetowiec a to ciekawe, a jakie kwity dostarczyłeś? przecież pewnie z minimalną zarabiasz więcej niż madka z dwoma bąbelkami bo jej dochód dzieli się na 3.


Do tego moi starzy pracują i tym samym dochód na osobę w "gospodarstwie domowym" też rośnie ehhh

@szmaragdowy_koral składasz papiery o przydział mieszkania socjalnego, potem wywiad w mopsie. Ja powiedziałem ze żyje z ojcem alkoholikiem. Nie ma żadnego znaczenia gospodarstwo domowe o mieszkanie socjalne jakbyś ubiegał się o mieszkanie gminne lub wspoldzielcze to tak. Mieszkanie powinies dostać jeśli dobrze pójdzie do 3 lat jednak najlepiej się upominać i czasami są mieszkania zniszczone i mówisz ze bierzesz id razu i sam zrobisz remont a remont możesz robić nawet i 5 lat.

Zaloguj się aby komentować

Od niedawna pracuję w contact centre największego towarzystwa budowlanego w UK (i jednocześnie na świecie) i jest ciekawie.


Ogólnie to taki kołchoz z nakazami i zakazami np. zakaz wnoszenia komórek na salę gdzie odbierane są telefony od klientów. Cała twoja aktywność jest non stop monitorowana i 1 minutowe spóźnienie oznacza rozmowę z menadżerem. Tak samo sprawdzany jest czas między połączeniami.


Rotacja pracowników jest porażająca i prawie codziennie ktoś nie przychodzi. Najgorzej jest popołudniu gdy dzwoni najwięcej ludzi i praktycznie nie ma czasu na złapanie oddechu.


W poniedziałek wychodziłem z pracy i było 60 osób próbujących się dodzwonić a zalogowanych pracowników odbierających telefony było między 20 a 30 (firma dostaje karę finansową gdy jest dużo klientów, którzy nie mogli się dodzwonić a tego dnia było kilkaset tzw. abandoned calls, więc murowana kara). Ci którzy układają grafiki dali d⁎⁎y, bo wrzucili więcej osób w środku dnia gdy nie ma tylu telefonów.


Średnia wieku klientów, którzy dzwonią to między 55 a 60. Najstarszy klient, posiadacz karty kredytowej, który do mnie zadzwonił urodził się w...1926 roku.


Ogólnie trzeba mieć dużo cierpliwości i żelazne nerwy bo głupota i chamstwo niektórych klientów poraża. Najlepsi są ci, którzy gdzieś coś klikną i zapiszą się do czegoś albo dadzą się złapać na jakiś scam. Potem od razu do nas dzwonią żeby zatrzymać subskrypcję bo leci im co miesiąc kasa z karty.


Do każdej aplikacji o kartę kredytową powinien być obowiązkowy test na inteligencję i podstawową wiedzę z finansów. Są też tacy, którzy dzwonią z nudów i potrafią opowiadać historie ze swojego życia.


Płaca?


Kilkanaście pensów powyżej minimalnej co jest żenadą biorąc pod uwagę poziom odpowiedzialności i ile rzeczy trzeba ogarniać. Sprzątaczka pewnie dostaje podobną kasę a ma zero odpowiedzialności i stresu.


Pocieszam się, że mam już nagraną kolejną robotę za dużo lepszą kasę z dobrymi benefitami (np. podwójnie płatne święta) i niedługo będę mógł dać nogę z tego kołchozu #pracbaza #kolchoz #gownowpis #zalesie #uk

@hellgihad Każda robota ma swoje plusy i minusy. Kopanie rowów też jest do d⁎⁎y, bo raz że jesteś na zewnątrz (wiadomo jaka jest pogoda w UK) a dwa to pracujesz z jakimiś miejscowymi sebiksami, z którymi możesz co najwyżej pogadać o piłce, chlaniu i ruchaniu @Senior_Mordino Dla mnie ta robota to była zmiana. Miałem już dość poprzedniej branży i chciałem spróbować czegoś nowego a praca w call centre zwłaszcza związanym z finansami/bankowością, to dobry wpis w cv. Z tego co widzę, to ludzie głównie narzekają na zarobki bo w innych miejscach płacą więcej za podobną robotę.

@Gnojokok no ale to niech nie reklamuja i sprzedają kart kredytowych jako bezpiecznych właśnie z opcja kwestionowania płatności skoro maja z tym problem

@mickpl Wiesz że karta kredytowa działa tak samo w każdym banku. To nie jest zabawka ani produkt, który zwalnia jego posiadacza z myślenia. To nie jest tak: klikam w co popadnie na jakiejś podejrzanej stronce albo ktoś do mnie dzwoni i prosi o podanie numerów z karty a ja potem udaję że to nie moja wina i żądam zwrotu kasy

Zaloguj się aby komentować

Januszex- firma zazwyczaj rodzina, prowadzona przez chciwego szefa którego widzisz 50 razy dziennie. Jest kierownik i dwóch brygadzistów najczęściej donosiciele i aferowicze. Na dzień dobry zlecenie po 3 miechach umowa o prace ale nigdy na stałe. Na zakładzie panuje brak bhp, mobing jest czymś powszechnym, wylecisz nawet jak pracujesz dobrze z głupiego powodu. Nadgodziny w tych zakładach to norma, często zebrania zakladowe na magazynie i przemowa szefa ze jesteście rodzina, brak oficjalnych szkoleń. L4 to pretensje, urlop jak szef pozwoli albo sam wypisze w okresie mniejszych zleceń. Stawka dla starych pracowników zdecydowanie większa niż dla nowych.


kolchoz - duży zakład produkcyjny powyżej 500 pracowników, 3 zmiany lub 4 brygady, na dzień dobry szkolenie bhp, od razu dostajesz ubranie i kartę oraz login z hasłem do systemu. Kierownik raz trafi się spoko, raz trafi się służbista. Brygadzista zazwyczaj tak jak Ty, chce się się wyrobić najmniejszym kosztem ale liczby na ekranie na hali musza się zgadzać. Często używa się terminów z korpo, zapieprz jest zazwyczaj dwa razy większy niż januszexie, ale plus taki ze przyjmują z ulicy. Największym problemem jest to ze za 3 lata będziesz miał taka sama stawkę, co osoba która przyjęła się 5 minut temu jednak od ciebie bedzie wymagane dużo więcej. Jedyne twoje przywileje ze to zawsze dostaniesz premie, No chyba ze l4, wczasy pod grusza, i legendarna umowa na czas nieokreślony.


#przegryw #pracbaza #januszex #kolchoz

uduś - jedno z powyższych albo coś pośredniego ale cechą charakterystyczną jest to,że organizacja pracy to jest komediodramat. BHP nie tyle po prostu brakuje a warunki są raczej jego antytezą niczym BHPowska scenka dydaktyczna typków robiących wiertarką na drabinie stojącej w pełnym wody basenie.Albo niczym wózkowy Hans. Dobrego sprzętu chronicznie brakuje, ludzie robią na odpierdol i co drugą rzecz spierdolą, szefostwo to całe gówno beztrosko puszcza pomimo strat na materiałach i półproduktach sięgających 50% i więcej, Stres jak w Januszeksie,warunki socjalne też - ale wielkie zdziwko że na koniec jest jednak jednak wypłata za tą hujnię a nie dopłata z własnej kieszeni albo prokurator.


korpo - biurowo lub produkcyjnie: sztywne głupie zasady których nie da się zmienić bo nie wiadomo nawet za dokładnie kto za co odpowiada, nikt nie ogarnia tej kuwety już dawno i jak w czeskim filmie nikt nic nie wie - serio,poza swoim zakresem obowiązków nikt nic tak naprawdę poza tym co ma zrobić nie wie, spotkania i inne "bicie piany" z których konkretnie NIC nie wynika mają to zmienić ale nie działają, ludzie chodzą niemal samopas a z drugiej strony ich szefowie - nadzorcy niewolników - usiłują za wszelką cenę coś osiągnąć, pracowników zagonić do roboty i osiągnąć kosmicznie wysokie wyniki - też nie wiedząc na dobrą sprawę co się właściwie dzieje. Beznadziejna wydajność i organizacja niczym w urzędzie za PRLu równoważona jest kosmiczną ilością obowiązków i niezrozumiałych procedur które na koniec nie są i tak często wykonywane. Co skutkuje oczywiście nadgodzinami. Ponieważ jakimś cudem to działa (raczej ze względu na skalę działalności firmy) wypłaty osób bezpośrednio tam zatrudnionych nie są takie tragiczne.Gorzej jak się jest tam na stażu jak ja...

Kiedyś tułałem się po takich firmach to była pobudka żeby się rozwijać. bo pewnie bym na stryczku skończył. W firmie traktują CIebie wprost proporcjonalnie do poziomu tego jaki niezastąpiony jesteś. Szef musi się bać, że jak odejdziesz to wszystko stanie w miejscu, a drugiego takiego to zetrwa mu parę tygodni jak nie miesięcy żeby znaleźć. To wtedy nagle magicznie kasa znajduje się na podwyżki, nagle jak mówisz, że bierzesz wolne to nie ma głupich pytań na co bierzesz. A jak okazjonalnie zaspisz to masz telefon czy wszystko wporządku, a nie darcie ryja czemu Ciebiew pracy nie ma.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Bądź mną. Dołącz do gigantycznej firmy jako nowa osoba w projekcie. Wielki projekt z bezpośrednia współpraca z klientem i jego narzędziami. Osoba z największym stażem w projekcie to 8 miesięcy. Reszta mniej.


Długie szkolenie z narzędzia z klientem.exe


Masz to obcykane.


Przychodzi rzeczywistość. Nic nie wygląda jak na szkoleniu. Dostań wytyczne jak robić, uff. Rób jak w wytycznych. W zespole nie ma osoby bezpośrednio decyzyjnej. Każdy na tym samym poziomie jest.


Twoja pracę sprawdzają ludzie z zespołu. Zgłaszają uwagi, że źle robisz. Wklejaj wytyczne i mów że zrobiłeś jak bozia przykazała. Dostań odpowiedz "w sumie to nie wiem, ciężko stwierdzić jak to ma być, wiele sprzeczności"


Generalnie brak osoby która weźmie za fraki resztę i powie " róbcie tak bo tak jest napisane tu i tu, jak będa mieć wonty to ja się wytłumaczę"


Boże k⁎⁎wa mać. Obstawiajcie ile ja tam wytrzymam


#kolchoz #korposwiat #pracbaza

@wombatDaiquiri jestem tam jako osoba która robi na równi to wszystko co reszta, team się dopiero klaryfikuje.

Nie zatrudnili mnie tam jako

hycla co ogarnie psy, tylko jako jednego z psów.


Nie wiem czy to ja jestem nienormalny, ale chyba powinna być jakaś TECHNICZNA osoba decyzyjna, szczególnie jak nowi dołączają.


Planuje to pociągnąć ile się da na wyjebce na zasadzie rób swoje i zadawaj milion pytań i czekać na rozwój wydarzeń. Team dopiero się tworzy więc wiem że mają być po pewnym czasie osoby decyzyjne wyznaczone lub zatrudnione z zewnątrz (jeszcze gorzej).

@vealen nie chodzi mi o hyclowanie. W moim rozumieniu sytuacje mogą być dwie:

  1. Brakuje procedur i osoby decyzyjnej i c⁎⁎j wie co macie w sumie robić i po co

  2. Częścią Waszych zadań jest zbudowanie procedur i zorganizowanie pracy, ale to powinno nastąpić przed robieniem konkretów, więc nasuwa się pytanie - co Wy właściwie w tym momencie robicie?


Je⁎⁎⁎ie gara zaczyna się, kiedy nie wiesz co jest "Twoje" do roboty i wychodzi, że niby wszystko, a nie jesteś na koniec dnia rozliczany z niczego.

@wombatDaiquiri

Inaczej trochę - brak jasnych procedur. Istnieją, bo jest zespół, który to robił już dawno - zza wielkiej wody. Ale często są nieaktualne, bardzo sprzeczne. Więc traktuje się je jako wskazówki. Na miejscu nie ma osoby, która by rozkręciła tą imprezę i będąc w kontakcie z zespołem z doświadczeniem pokazywała co i jak.

Wszyscy patrzą w procedury i ostatecznie i tak każdy robi jak chce. Bo 40% przypadków jest bardzo niejasnych i nie wpasowują się. Przez co brak człowieka co mówi robimy tak i tak.

K⁎⁎wa jestem świeży i nikt w sumie nie powiedział mi do kogo uderzać w ramach wątpliwości xD


Słowo klucz : nieteczniczny menadżer. Coś czuję, że zespolik pierdolnie na zawał i będzie rozwiązany.


Ogólnie jako świeżak to nie chcę się tam się wpierdalać za bardzo i rzucać jakimiś pomysłami. Skoro już 8 miesięcy ludzie byli to chyba powinno to ruszyć lepiej.

Zaloguj się aby komentować

Szybkie pytanie. Znajomy przez dwa lata był zapisany do PPK. Ostatnio sprawdził konto, okazuje się ze pracodawca mimo umowy nie wpłacał nic. Pracodawca twierdzi, że skoro "zapomnieli" odciągać z pensji to znajomemu się c⁎⁎ja należy.


I teraz oczywiście sprawa do pójdzie PIPu, ale wie ktoś, czy jest sens iść na noże o wypłatę "zaległego" PPK? Niby piszą w netach, ze pracodawca ma obowiązek wypłacić to co "potencjalnie" byłoby wpłacone.


Jest sens iść do prawnika i o co walczyć?


#kolchoz #pip #praca a #pracbaza

@kitty-cat jest pytanie czy wykazywał i pobierał składkę pracownika na ppk? bo jeżeli tak to po prostu bezczelnie okradał pracownika i tu bym się nie zastanawiał czy warto. Złodziei zawsze warto ścigać.

@Sberatel pracodawca twierdzi, ze nie....Ale kumpel nie ma pasków wiec sprawdzić nie może.


Z drugiej strony wkurwiony w c⁎⁎j, bo myślał ze zbiera przez 2 lata a teraz okazało sie ze c⁎⁎ja zbierał i "sorki, blond systemy (mieliśmy to w piździe)".


Czytałem ze: "Jednak w sytuacji, gdy podmiot zatrudniający nie wykona tego obowiązku, albo wykona obowiązek z opóźnieniem, naraża się na sankcję karną w postaci grzywny od 1000 zł do 1 000 000 zł. Co więcej, podmiot zatrudniający obowiązku jest dokonać zaległych wpłat do PPK za uczestnika, gdyż zgodnie z prawem w pierwszym dniu po upływie wymaganego przepisami terminu z mocy prawa powstał stosunek prawny wynikający z umowy o prowadzenie PPK pomiędzy osobą zatrudnioną a instytucją finansową z którą podmiot zatrudniający zawarł umowę o zarządzanie PPK. Umowę o prowadzenie PPK uważa się za wówczas zawartą na warunkach wynikających z umowy o zarządzanie PPK."


Wiec trochę janusz.pl, ale może warto by sie o te kasa upomnieć. Tylko, czy faktycznie się da?

Zaloguj się aby komentować

No i czas iść do pracy... Pewnie znowu będzie zapierdol albo każdy będzie drugiej osobie wbijać nóż w plecy... Szkoda słów...


#przegryw #depresja #samotnosc #kolchoz

d67d8ddd-42cb-455f-9c54-42b461beaf65

@Akinori456 No wiadomo, neet to błogosławieństwo ale też ma swoje minusy. Ja zawsze robię tak że pracuje od pół roku do roku a potem neet. Jak się kasa zaczyna kończyć to wracam na rynek pracy, z każdym kolejnym razem jest coraz trudniej bo dziury w CV i brak miejsc pracy.

@Neetowiec No właśnie... Dlatego wypadałoby tak pracować aby się nie narobić, kasa by wpadała, i najlepiej nie wychodzić z domu lub zbyt często nie oglądać ludzi...

Zaloguj się aby komentować

Gdzie chuop znalazł tego czarnego vifonka? U mnie już od dłuższego czasu tylko te 10 gramów większe "premium" co zamiast złoty czterdzieści kosztują 4 PLN. Śmiechu warte...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nabyty weekendowy zestaw zupek chińskich do #kolchoz na dzień dzisiejszy i jutrzejszy i tu ten, nie powiem, że nie. #jedzenie #przegryw


Już się nie mogę doczekać #srajzhejto ! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

de46cfce-7594-4530-a7cb-fc556ff09b3e

Zaloguj się aby komentować

@SCC widzę, że jesteś wyznawcą zasady, że jak jest napisane, że sie należy to bierzesz kiedy chcesz i pozostałym c⁎⁎j w d⁎⁎ę bo tobie sie należy. można tak, ale można też jak człowiek szanowac innych dookoła.

Zaloguj się aby komentować