#heavymetal
Zaloguj się aby komentować
Wczorajszego dnia minęło 35 lat od wydania trzeciego studyjnego album grupy King Diamond zatytułowanego Them. Ukrywający się pod tym pseudonimem, znany już wcześniej z Mercyful Fate Kim Petersen stworzył we współpracy z takimi zacnymi personami jak Andy LaRocque, Hal Patino czy Mikkey Dee kolejne znakomite dzieło.
Omawiana płyta jest kolejną w dorobku Duńczyka z gatunku tych koncepcyjnych. Wszystkie utwory opowiadają historię, jak do domu młodego Kinga powraca babcia, która spędziła kilka lat w szpitalu dla psychicznie chorych. Wraz z jej przybyciem zaczynają dziać się dziwne rzeczy i nic nie jest już takie jak dawniej. Unikam celowo rozpisywania się, bo historia jest naprawdę ciekawa. Natomiast muzycznie jest to dalej heavy metal najwyższej próby. Utwory są różnorodne, naszpikowane świetnymi riffami i niesamowitymi solówkami. Ręce same składają się do oklasków, gdy słucha się wyczynów pana LaRocque. W uszy rzuca się też sam wokalista i jego specyficzny, często modulowany odpowiednio głos nadający niepokojącej atmosfery.
Ozdobiony znakomitą okładką Them to album, którego najlepiej słuchać w całości. Poszczególne kompozycje tworzą zwięzłą całość i składają się na jedną z najlepszych pozycji w jego dorobku.
https://www.youtube.com/watch?v=TJH0eBtnbcs
#muzyka #metal #heavymetal #kingdiamond #tegodniawmetalu
Zaloguj się aby komentować
Dobry black'n'roll na dziś. W sam raz do tańca.
#muzyka #blackmetal #heavymetal
Zaloguj się aby komentować
Wrzutka Jag Panzer od @YouCanCallMeSusanIfItMakesYouHappy przypomniała mi, że lubiłem z takiego grania debiut Sanctuary ze wzgledu na wokal Warrela Dane'a. Tu fajny cover Jefferson Airplane, solo tu gra Dave Mustaine.
#metal #heavymetal #muzyka
Zaloguj się aby komentować
17 lipca 1982 roku. Brytyjska grupa heavymetalowa Judas Priest wydaje swój ósmy studyjny album zatytułowany Screaming For Vengeance. Po rozczarowującej, leciutkiej poprzedniczce Point of Entry, na której zespół poszedł w rockowe rejony, by przypodobać się amerykańskiemu audytorium, grupa wróciła do heavy metalu. I to w jakim stylu! Po krótkim intro dostajemy tu bowiem jeden z największych hitów w dorobku grupy Electric Eye, porywający świetnymi gitarowymi riffami. W niczym nie ustępują mu inne szlagiery takie jak obdarzony prostym i motorycznym riffem You've Got Another Thing Comin', Riding on the Wind z rewelacyjnym refrenem czy niesamowicie rozpędzony utwór tytułowy. Są tu też nieco spokojniejsze kompozycje jak pół-ballada Fever czy wreszcie najbardziej melodyjny, nieomal popowy (Take These) Chains. W przeciwieństwie do kawałków z poprzedniej płyty tutaj nawet ten on jest bardziej żwawy - aż chce się śpiewać ten refren.
Jeśli dodamy do tego rewelacyjne brzmienie, którego pozazdrościć mogą wychodzące aktualnie heavy metalowe płyty, dostajemy znakomitą pozycję będącą wręcz biblią gatunku. Po usłyszeniu tej płyty pamiętam, jak bawiłem się w blondwłosego KK Downinga grającego na Flying V.
https://www.youtube.com/watch?v=coA75uoMF40
#muzyka #heavymetal #judaspriest #metal #tegodniawmetalu
Zdecydowanie najlepszy zespół metalowy i chyba mój ulubiony zespół w ogóle, przeszli niesamowita przemianę od rock n rolla do prawdziwego heavy metalu. Niemal kazda płyta ma cos do zaoferowania. Mimo zmiany stylu czuć że był to ich naturalny progres i że gra to ten sam zespół. Będę ich słuchał chyba do końca życia. Płyta do której mam największy sentyment to Tam it down.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Heavy metal. Z humorkiem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Steel Panther - Gangbang at the Old Folks Home
https://www.youtube.com/watch?v=zYvyxcoJ84A
#radioscorp <- obserwuj/czarnolistuj
#muzyka #heavymetal #metal
Zaloguj się aby komentować
O, w to się grało swego czasu. Heavy Metal F.A.K.K. 2 wydany został w 2000 roku przez Gathering of Developers. Jest to gra akcji z widokiem z perspektywy trzeciej osoby, w której kierujemy Julie Strain. Musi ona uratować Eden przed złym Githem i jego armią mutantów. Arsenał być bogaty (zawierał choćby super miecz łańcuchowy), grafika na tamte czasy była bardzo dobra, soundtrack świetnie pasował do kasowania przeciwników, a same lokacje były fajnie zaprojektowane. Gra co tu dużo kryć, pod względem rozgrywki przypominała serię Tomb Raider, jednak większy nacisk postawiono tu na walki, które dawały masę radochy.
Są mody fanowskie poprawiające grafikę, jest nawet mod z niewydanym ostatecznie dodatkiem, zawierający kilka map.
https://www.moddb.com/games/heavy-metal-fakk-2/addons/heavy-metal-fakk-2-between-heaven-and-hell
#gry #heavymetal

Zaloguj się aby komentować
10 lipca 1942 roku w Portsmouth urodził się Ronald James Padavona znany bardziej jako Ronnie James Dio. Do dziś uchodzi za jednego z najlepszych wokalistów heavy metalowych, a swojego głosu użyczał w takich zespołach jak Rainbow, Dio czy Black Sabbath.
#muzyka #heavymetal #metal

Zaloguj się aby komentować
2 lipca 1984 roku ukazał się drugi album heavy metalowego bandu z USA Cirith Ungol zatytułowany King of the Dead. Ozdobiony świetnym obrazem autorstwa Michaela Whelana zatytułowanym jak płyta (nie wiem, czy @Mortadelajestkluczem go nie wrzucał kiedyś tutaj) był kolejnym świetnym przykładem na to, jak rok 1984 był świetnym rokiem dla heavy metalu. Pozycja ta zawierała znakomicie odegrane heavy niekiedy wchodzący w komitywę z doom metalem i hard rockiem. To kopalnia hitów takich jak otwierający Atom Smasher, obleczony w świetne partie gitar Master of the Pit, niezwykle energetyczny Death of the Sun czy nawet świetnie spełniający się jako intro do następnej kompozycji tytułowej cover Toccata in Dm Bacha. No właśnie, obok bardziej przystępnych hitów są tu ścinające z nóg wolniejsze kompozycje jak Finger of Scorn. Produkcja, choć rachityczna nieco, ma swój urok, tym bardziej, że bardzo ładnie wyeksponowany jest bas.
Polecam zarówno ten album, jak i resztę dyskografii, dodam, że grupa ta wróciła z albumem Forever Black w 2020, na który również warto w moim odczuciu rzucić uchem.
https://www.youtube.com/watch?v=lXad-fBSncE
#metal #heavymetal #muzyka #tegodniawmetalu
Zaloguj się aby komentować
2 lipca 1984 roku ukazał się drugi album heavymetalowej grupy Dio zatytułowany The Last in Line. Zespół ten nie spoczął na laurach po wydaniu znakomitego debiutu o tytule Holy Diver i szybko zabrał się za rejestrowanie jego następcy. Ten nie jest jakąś rewolucją, zawiera za to świetnie odegrany heavy metal z rewelacyjnymi partiami wokalnymi Dio. Mamy tu zarówno rozpędzone killery jak otwierający We Rock czy I Speed at Night, jak i utwory wolniejsze i posępniejsze jak hipnotyzujący Egypt (The Chains are on). Album kipi od świetnych riffów i melodii, które co i rusz opanowują głowę słuchacza.
Krążek ten był dużym sukcesem komercyjnym, sprzedając się w ilości 500 tysięcy sztuk w ciągu kwartału. Ucementował on również Ronniego Jamesa Dio jako jedną z heavy metalowych osobistości.
https://www.youtube.com/watch?v=KT5AvKlPWA0
#muzyka #metal #heavymetal #tegodniawmetalu
Zaloguj się aby komentować
1 lipca 1983 roku ukazał się drugi album heavymetalowej grupy Manowar zatytułowany Into Glory Ride. Wydany został on przez wytwórnię Megaforce, z którą muzycy zespołu podpisali kontrakt własną krwią. Niebagatelne znaczenie miała też zmiana na stanowisku perkusisty - zamiast Hamzika miejsce to zajął potężny Scott Columbus. I piszę to poważnie - Scott musiał grać na bębnach ze stali nierdzewnej (które ochrzczone zostały jako Drums of Doom), ponieważ te standardowe rozpadały się pod wpływem jego uderzeń.
Jego bębnienie miało spory wpływ na wygląd zamieszczonych na omawianym albumie kompozycji. W porównaniu do niedawno omawaniego przeze mnie debiutu, utwory są cięższe, posępne, a surowe brzmienie tylko podkręcało monumentalną aurę wyzierającą z Into Glory Ride. Choć otwierający go Warlord jest wyjątkiem - to jeszcze standardowy, dość żwawy utwór. Natomiast potem zaczyna się jazda - Secret of Steel to kompozycja osadzona na świetnym, rozedrganym riffie zachwycająca znakomitymi wokalami Erica Adamsa. Dalej także same rarytasy - Gloves of Metal ze znakomitym riffem z flażoletami, Gates of Valhalla z cudowną solówką Rossa the Bossa, odjechane i zimne Hatred, wreszcie epickie ciosy na pozerów w postaci Revelation (Death's Angel) i rozbudowane March for Revenge (By the Soldiers of Death) z powalającą, rozbudowaną solówką gitarową.
Tak oto powstała jedna z najlepszych pozycji w dyskografii grupy, która miała spory wpływ na powstanie epickiego odłamu heavy metalu oraz położyła podwaliny pod viking metal, który ostatecznie stworzył pewien szwedzki muzyk.
https://www.youtube.com/watch?v=A64jGl84s34
#muzyka #metal #heavymetal #vikingmetal #tegodniawmetalu #manowar
Zaloguj się aby komentować
Jak komuś mało #ironmaiden to tutaj może rzucić uchem na drugi album Stray Gods. Wokalista brzmi jakby połknął Bruce'a Dickinsona.
#metal #heavymetal #muzyka
Zaloguj się aby komentować
#muzykawolfika #muzyka #metal #100metalowychkawalkow #heavymetal #dio #ronniejamesdio
100 najlepszych metalowych kawałków według magazynu Rolling Stone
miejsce 9:
Dio - Holy Diver (1983)
Zaloguj się aby komentować
#muzyka #heavymetal
The chase is on
Reverie dies
Stand up be counted
This world that we hold
Will never kneel
Fuck you - you can never win
You never had
Our persistence
It's an honor never bestowed upon you
We're wide - awake
All senses alert
We'll brush you off
Like dirt on our skin
A lifetime under devil wings
Has forged a shield of unpenetrable strength
[...]
Countless nights of ferocious anger
And grinding teeth
The jaw is clenched
The spark is lit
The target locked
We want you dead
Your head on our plate
You wanted war
And war you will get
You sorry man - you never knew and you (were) never prepared...
Zaloguj się aby komentować
LUCIFER - Bring Me His Head
https://www.youtube.com/watch?v=WebiRtLP4ew
#radioscorp <- obserwuj/czarnolistuj
#muzyka #metal #heavymetal #doommetal
Zaloguj się aby komentować
#muzykawolfika #muzyka #metal #100metalowychkawalkow #heavymetal #ironmaiden
100 najlepszych metalowych kawałków według magazynu Rolling Stone
Szanowni Państwo! Wkraczamy w pierwszą dziesiątkę! :)))
miejsce 10:
Iron Maiden - Run To The Hills (1982)
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj w radio zespół, do którego jestem bardzo mocno przywiązany emocjonalnie. Warstwa instrumentalna zespołu X Japan to dla mnie czysty geniusz - bezbłędna mieszanka fortepianu z heavy metalowym graniem. Do tego świetne solówki gitarowe!
Solo, ze wstępem fortepianowym: 3:56 - 5:24
X Japan - Silent Jealousy
https://www.youtube.com/watch?v=xR-khnY4wDI
#radioscorp <- obserwuj/czarnolistuj
#muzyka #heavymetal
Zaloguj się aby komentować
#muzykawolfika #muzyka #metal #100metalowychkawalkow #heavymetal #ironmaiden
100 najlepszych metalowych kawałków według magazynu Rolling Stone
miejsce 16:
Iron Maiden - Hallowed Be Thy Name (1982)
Zaloguj się aby komentować
7 czerwca 1982 roku ukazał się nakładem wytwórni Liberty Records debiutancki album amerykańskiej grupy heavy metalowej Manowar zatytułowany Battle Hymns. W porównaniu do ich późniejszych pozycji zawiera on jeszcze muzykę bardziej osadzoną w stylistyce rockowej. Takie kawałki jak otwierający Death Tone, brzmiący nieco jak Judas Priest Fast Taker czy Shell Shock to przyjemnie bujające kawałki utrzymane w charakterystycznym dla rocka z lat 80-tych stylu. Wyróżnić jednak trzeba przede wszystkim majestatyczny hymn Battle Hymn ze znakomitą solówką i wolny, posępny Dark Avenger z narracją Orsona Wellesa.
Album ten nadal daje radę, niemniej to było nieśmiałe preludium tego, co DiMaio i spółka mieli zaoferować na następnych albumach. W 2010 został on na nowo nagrany, jednak w moim odczuciu było to kompletnie nieudane i niepotrzebne wydawnictwo.
#muzyka #metal #heavymetal #manowar
#tegodniawmetalu - w sumie robię tag, bo niektórym się podobają moje wpisy.
Zaloguj się aby komentować
