Moja pierwsza setka w styczniu, miało być 4-5 stopni ale po wyjechaniu na Żuławy skończyło się na 1 stopniu i za⁎⁎⁎⁎stej mgle :D
Nie pamiętam kiedy ostatnio tak mocno bolały mnie nogi po powrocie. Chociaż ostatnie kilkanaście km jak wróciłem do Gdańska było przyjemne, wyszło słonko i temperatura wzrosła do 6-7 stopni. Chyba tylko dzięki temu miałem siły się doczłapać na chatę :D
@Gilgamesh Może to kwestia zdjęcia, lecz jeśli nie, to popraw to siodło :) Siodełko powinno być płasko, czasami może być bardzo delikatnie nos w dół, ale NIGDY do góry. Szkoda nabiału :)
Aktualnie w swoim rowerze trekkingowym mam opony Schwalbe Road Cruiser 37x622. Bieżnik gładki, raczej przeznaczony do jazdy po asfalcie i utwardzonych drogach.
W tym roku zamierzam robić więcej tras po szutrach, ścieżkach leśnych/górskich itp. czasami też w śniegu i planuję zmianę na Schwalbe Marathon Mondial lub Marathon 365.
Mam wrażenie, że opony są względnie do siebie zbliżone. Zastanawiam się jednak nad szerokością. Aktualne opony mają 37mm, rower ma sztywny widelec. Ja sam ważę około 93kg. Myślałem o tym żeby dla większego komfortu na trasie wybrać szerokość 40 lub 42mm, ale jestem laikiem i nie wiem czy różnica 3-5mm da jakąś różnicy i czy nie zostać przy szerokości 37.
Taguje #mtb i #gravel bo mam wrażenie, że sporo możecie powiedzieć w tym temacie
@bladybezczel Brałbym szersze jeśli Ci wejdą i pamiętaj, że odpowiednie ciśnienie bardzo dużo daje (z reguły ludzie mają za duże). Nie wiem jak te Marathony nowe, ale zwykłe miały dobre opinie. Ja od siebie polecam jeszcze CONTINENTAL Double Fighter, dość fajnie mi się sprawdzały jako takie uniwersalne opony (choć na błoto czy śnieg nie będą pewnie idealne).
Prawie cały grudzień przejechałem na trenażerze, zacząłem też włazić pod górę na nartach, ale dziś (i jutro pewnie też) nie mogłem sobie odmówić kręcenia na zewnątrz. Zima tu niczego sobie, a jazda w śniegu dostarcza dodatkowej radochy i pieczenia w udach.
Przy okazji kończącego się roku życzę wszystkim fanom kręcenia na hejto mnóstwa kilometrów i podgórek, mało wmordewindów i dużo radości z jazdy. Oby następny rok był jeszcze lepszy niż ten, a ten dla mnie rowerowo był fantastyczny. Zaliczyłem pierwszy wyścig gravelowy, wjechałem na Monte Lussari, pokręciłem trochę po miastach w Azji i… ciągle mi mało:) Cel na następny rok to 10kkm #rower r #szosa #gravel #rowerowyrownik
Grubo jeździsz, jesteś pogodoodporny, mnie mgła Krakowska załatwiła i musiałem się przez ostatnie hmm 40 godzin wygrzebywać z przeziębienia (w sumie krótko), gratulacje!
@bladybezczel Nie jestem ekspertem, polecany agent sprzedał mi generali na dom + rowerek w 2020, jak byłem kilka miesięcy na własnym M. Warto przycupnąć, może się ekspert wypowie
Dla takiego ubezpieczenia dobrze zakresowo i cenowo wychodzily oferty w ergo hestii i pzu- mozna kupic samodzielne produkty oc w zyciu prywatnym i nnw,zakres jest na caly swiat.
Dodatkowo w pzu jest cos takiego jak casco rowerowe- mozna ubezpieczyc rower od kradziezy.
@bladybezczel u mnie podobnie jak @pluszowy_zergling OC w życiu prywatnym dorzucone do ubezpieczenia mieszkania. Nie ma tam nnw, ale obejmuje sporty niewyczynowo, nie działa w USA i Kanadzie, jakieś 20pln/rok...
Cały dzień mżawka mimo, że żadna prognoza tego nie pokazywała :/
Mimo to szybkie 32 km bo po coś ten rower jednak ze sobą zabrałem. Dodatkowo garmin mnie dziś oszukał, pokazał, że odzyskałem KOM na jednym odcinku, a nawet nie było PR :P
24 listopada wystartowałem w terenowym ultra maratonie rowerowym "Across Andes" po chilijskich Andach.
Przejechanie trasy 955km zajęło mi 55h i 57m. Postoje zajęły mi około 4h z hakiem. Ku mojemu zaskoczeniu udało się zająć trzecie miejsce w kategorii open.
Przez sporą część zawodów towarzyszył mi deszcz, trasę przejechałem bez spania. Od dojechania do mety minęły już chyba trzy doby a ja dalej jestem cholernie zmęczony i obolały.
Niesamowita to była przygoda, nie zapomnę jej nigdy.
Niesamowity dystans, ja się może kiedyś skuszę na okolicę 200 ale takie coś robić to musisz Panie mieć potężną głowę, bez mega silnej psychiki się takiego wyczynu nie da, gratulacje!
Dziś test nowej kurtki od Pedaled, która okazuje się na 3-4 stopnie zbyt ciepła. To teraz chyba będę musiał jeździć przy -5. Hmm... Poza tym, czysta, nietrenażerowa, przyjemność jazdy. Polecam!
@austrionauta Mrożnie się u Ciebie zrobiło, brrrrrrrr. Niech kurtka służy, ja ostatnio jak cebulka, warstwy 0, 1, 2 ... jak trzeba to 3 Nadal te termoaktywne warstwy odzieży są bardziej smukłe niż puchowe kurtki a trzymajo ciepło ślicznie Uwielbiam naszego polskiego Brubeck !
Asperka dostała nową owijkę z padami żelowymi pod spód - aaaale to jest za⁎⁎⁎⁎ste. Przy okazji serwis lewej strony: pancerz, linka, dłuższy przewód hamulcowy, wymiana płynu i klocków, support też nowy...i wali śnieg aż miło. Żeby chociaż tak nie wiało to by człowiek coś pokręcił...
@cebulaZrosolu to już któryś raz na tym portalu jak ktoś sobie coś dopowiada i później dzielnie walczy w wymyślonym kontekście. Ostatnie zdanie jasno stwierdza że przeszkadza mi wiatr a nie śnieg. Szczególnie przy tej wilgotności i temperaturze wysysa z człowieka życie w chwilę.
Może ktoś będzie zainteresowany. Miały to być moje pierwsze buty SPD. Kupione w kwietniu 2024. Niestety model jest dosyć wąski przez co musiałem wybrać dużo większy rozmiar. W międzyczasie udało mi się znaleźć buty szersze i wyższe, ale nie tak długie, a te od dnia zakupu leżały w szafie.
Normalnie nosze 44/45 i te pierwsze Shimano w rozmiarze 46 leżą świetnie, nie upijają palców czy górnej części stopy. Pearl Izumi też są okey, ale jest minimalnie mniej miejsca w środku
Ostatnio kilka razy przewinęły mi się filmy youtuberów którzy rezygnują z Garmina. Ostatnio bikeshow dołączył do krucjaty. Zawsze było klepanie kapucyna pod wyroby tej amerykańskiej marki, co się zmieniło?
Zegarek mam od jakichś 4 lat, edge’a od pół roku. Poza jedną usterką wywołaną brakiem możliwości całkowitego przywrócenia zegarka do ustawień fabrycznych i zerwaniu połączenia podczas aktualizacji i wynikłym z tego boot loopem problemów nie miałem. Dodam że garmin wymienił mi zegarek na nowy bez opłaty mimo że poprzedni był po gwarancji, niewiele, ale był. Edge działa jak dla mnie spoko, czasem trochę muli, ale tragedii nie ma. Jak ktoś lubi mieć bałagan i każde urządzenie od innego producenta to zmienia. Mnie się tam garmin podoba.
Zegarek Garmin do biegania super, mi się fenix do multisportu bardzo przydaje, ale jak będę kolejny komputer rowerowy kupował to mam rozterkę pomiędzy Karoo albo Wahoo.
Zaraz bojówka spandeksiarska zacznie gnić że to pierwszy ultra maraton poniżej 100km jaki widzieli, ale nabranie szpeju w trasę to był dzisiaj dobry wybór. Nie dość że się przebierałem dwa razy bo postój w Obornikach i zakupy mięsa w Malinie - zapocony człek to i zmarzł, to jeszcze wybuchło przednie koło na szutrze między Wilczynem a Mienicami. I nie, nie jeżdżę na mleku tylko tak już jest ta droga wyjezdzona autami że kamulcy w c⁎⁎j i jak na zjeździe przyładowalem w jakąś cegłę to autentycznie myślałem że obręcz się poszła j⁎⁎ać. A jeszcze piąte zero za kierownicą omijał nas wymieniających dętkę na leśnej drodze z prędkością nie mniejszą niż 60.
No i w końcu chłodna trasa w której mi nie było zimno w ręce, ale tego oczekiwałem od wysokogórskich rękawic. Za⁎⁎⁎⁎ste są, nie żałuję.
@AdelbertVonBimberstein Ja mam już pewnie kable smalcem zapchane bo marznę w kończyny przeokrutnie - dzisiejsza jazda była w już sprawdzonych zimowych butach no i test rękawic. Do tej pory jeździłem na tych ze zdjęcia poniżej, ale ponad 30km w temperaturze bliskiej zeru to już one nie dają rady.
A ta decathlonowa linia "widocznych" ciuchów jest kozak przechuj - mam kurtkę zimową, bluzę i poluję na dobrą cenę kamizelki, a ostatnio mijałem ziomeczka ojebanego we wszystko co mieli, ale tak wszystko wszystko - jechało na mnie jaskrawozielone coś na rowerze XD
@wonsz pytanie czy ja odczuje tą różnice, na codzien do pracy będę jeździł plus park krajobrazowy i trochę szosy, wcześniej miałem scotta cr1 na 105*tce to dobrze mi się jeździło ale na Gdańsk typowa szosa dosyć nie praktyczna
Jako rower komuter i do krajoznawczych wypadów będzie spoko. Sam sobie na zimę złożyłem gravelo-ulepa na Tiagrze. Wszystko na linkach więc w miarę łatwy serwis do ogarnięcia we własnym zakresie. Opony na sezon jesienno zimowy też będą ok (przynajmniej dopóki lodowiska nie ma)- tylko jakieś pełne błotniki warto sobie sprawić. Pełne, żeby buty suche były i trochę napęd oszczędzać. Za tę cenę myślę, że można brać. To model z 2018 roku, kiedy jeszcze GRX nie istniał, gravele dopiero się pojawiały a Tiagra całkiem spoko się w takich zastosowaniach sprawdza. No i najważniejsze - musi się podobać, bo inaczej będzie ścianę podpierał, a ten całkiem ładny jest… Ale wiadomo są guściki i gusta 🤷♂️ Z tego co wyczytałem to on nawet sztywne osie chyba ma…
Edit: jednak nie ma sztywnych osi, nowsze roczniki dopiero.
Gravelowe rachu ciachu na oponach szosowych i 5 atmosferach. No nie był to najlepszy pomysł z perspektywy nadgarstków i dupska ale traska świetna: zjazd z Trzebnicy na Malczów za⁎⁎⁎⁎sty, śmierć w oczach.
84 - 2 tyg temu wziąłem udział w NORDA Kaszebe na dystansie doktora, trochę chłodno i pierwszy bufet dopiero na 42 km ale przynajmniej ze smacznym jedzeniem, ciepły kompocik - sztos ! Słabo wypadł 1 z dwóch ciężkich podjazdów (pod Kaszubskie Oko), miałem lepszy czas kiedyś, na swoim starym MTB :P za to 2 całkiem spoko, może to zasługa 2 szocików miętówki na ostatnim bufecie ? ;)
41 - tydzień temu zebrałem ekipę na wyjazd do lasu. W planach była cała trasa Gdańsk - Wejherowo, niestety gdzieś za Łężycami, ziomka wciągnął piach i zaliczył glebę. Także 5 km turlaliśmy się do stacji SKM w Rumii, a kumpel prowadził rower, gdyż nie był już w stanie jechać. Wczoraj dotarło do mnie info, że złamał obojczyk, a lekarza odwiedził dopiero w środę xD Jak pisałem do niego w niedzielę, to twierdził, że poboli i przejdzie ;)
87 - dzisiejsza przyjemna trasa na Wyspę Sobieszewską, cały czas świeciło słoneczko więc nawet w #wmordewind tak nie przeszkadzał ;)
Wrzucam zaległości. W sobotę zakończyłem (chyba) sezon przecudowną jazdą po górskich szutrach i single trackach w okolicach Hemsedal. Niezły wycisk sobie dałem, single dały mi popalić, ale ten niesamowity stan kiedy pedałuję jak w transie, przede mną tylko droga a wokół góry i żadnej żywej duszy, wart jest każdego wysiłku.
Ogólnie to świetnie się w tym roku bawiłem na rowerze, zrobiłem niesamowite trasy, poprawiłem kondycję i pokonałem kilka wyzwań, które przed sobą postawiłem. Kupno gravela to była najlepsza decyzja zakupowa w tym roku. Jedyne czego żałuję to, że nie udało mi się zorganizować wyprawy bikepackingowej, ale sprzęt już mam, więc co się odwlecze... ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Na jesień zastanawiam się nad zmianą opon w moim tribanie rc500 na coś, aby przystosować go bardziej na rower road+. Obecnie mam tam oryginalne opony 700 x 28c.
Poleci ktoś jakieś dobre opony w rozsądnej cenie?
Wg producenta
Pasują opony do 700X36 lub 650x40.
Pytam bo się jeszcze średnio znam na sprawach rowerowo- technicznych.
@AdelbertVonBimberstein A może po prostu Tufo Thundero 36? Wiem, że to gravelowe opony, ale są dość szybkie, dadzą sobie radę i na asfalcie i w terenie lekkim (bez błota itd. raczej). Ale no, contact speedy też podobno niezłe i tańsze, więc też powinny być git