Hiszpanie meldują się w finale piłkarskiego turnieju olimpijskiego po pokonaniu Marokańczyków 2:1. Nie było lekko, bo La Furia Roja musiała gonić wynik po utracie gola z karnego pod koniec pierwszej połowy. W drugiej odsłonie po raz kolejny zabłysnął Fermin Lopez – wyrównujący gol i asysta przy trafieniu na wagę awansu. O 21:00 rozpocznie się drugi półfinał: Francja-Egipt.
Filip Marchwiński w nieoficjalnym debiucie w barwach US Lecce (przed własną, aczkolwiek nieliczną publicznością) strzelił dziś 2 bramki w sparingowym spotkaniu z Nice, którego bramki strzegł Marcin Bułka. Jego trafienia doprowadziły do remisu, ale w samej końcówce Francuzi zdołali zdobyć zwycięskie trafienie.
Na stronie Nice trafienia byłego zawodnika Lech zostały skomentowane w następujący sposób:
Polish international Filip Marchwinski, a summer arrival at Lecce, played a nasty trick on his international team-mate Marcin Bulka, scoring twice (70', 74') to bring the Giallorossi level.
Chyba wato zapodać ten #golgif który jednak nie został golem.
Z deczka kontrowersyjnie.
Jedenasta minuta doliczonego czasu gry meczu 30. kolejki ligi tureckiej: Besiktas - Antalyaspor.
Gospodarze przegrywali 1:2, ale mieli świetną okazję na wyrównanie bo sędzia podyktował rzut karny.
Milot Rashica strzela, piłka wpadła do bramki a arbiter, ku zdziwieniu publiczności i zawodników Besiktasu, bramki nie uznał. Kosowianin zaliczył bowiem dwa kontakty z piłką, co oczywiście jest niedozwolone przy rzucie karnym.