Miłego wieczoru wszystkim życzę.
#muzyka #konce #filmy


Miłego wieczoru wszystkim życzę.
#muzyka #konce #filmy


Zaloguj się aby komentować
1051 + 1 = 1052
Tytuł: Królowie słońca
Rok produkcji: 1963
Kategoria: Historyczny / Przygodowy
Reżyseria: J. Lee Thompson
Obsada: George Chakiris, Julij Borisowicz Brinier
Czas trwania: 1h 48min
Ocena: 7,5/10
Uciekając przed najazdem agresywnego plemienia, Majowie przedostają się na nowe ziemie. Te rządzone są przez wojowniczych Indian.
Tym razem coś Świerzego na tapecie
Dostępny na CDA w 720p
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajztygryskiem #filmy

Zaloguj się aby komentować
1050 + 1 = 1051
W #piechuroglada
----------
Tytuł: Dancer in the Dark
Rok produkcji: 2000
Reżyseria: Lars von Trier
Kategoria: #dramat #musical
Czas trwania: 140 min
Moja ocena: 8/10
Tracąca wzrok imigrantka stara się oszczędzić pieniądze potrzebne na operację oczu jej syna.
Co by nie mówić o Larsie, to jest on zdecydowanie reżyserem z jasną wizją tego co chce zrobić i potrafi perfekcyjnie wzbudzić w widzu napięcie, a potem je utrzymać. Bardzo podobał mi się ten film, ale w połowie musiałem go trochę rozchodzić, bo czułem się wręcz nieprzyjemnie. Niby nic się takiego nie dzieje, dialogi są bardzo proste i sprawiają wrażenie częściowo improwizowanych, ale nad wszystkim od początku wisi fatum, wiemy, że wydarzy się coś złego, tym bardziej, że dostajemy ku temu liczne wskazówki. Ze swojej strony cieszę się, że nie wszystko, co przewidywałem, się sprawdziło. Użycie cyfrowych kamer, a także wykorzystanie wielu zbliżeń i ujęć z ręki, nadają obrazowi specyficzny styl sprawiając, że wygląda on nieco jak amatorska produkcja lub para-dokument, co w tym przypadku zadziałało w moim odczuciu świetnie, pewnie ze względu na miejsce rozgrywania się akcji (małe, ubogie miasteczko, fabryka) - nadało to filmowi surowości, ugruntowało go w rzeczywistości i pozwoliło lepiej wejść w przedstawiony świat. Obsadzenie Björk w głównej roli było strzałem w dziesiątkę: jest naiwna, zagubiona, niewinna, ale także pełna jakiegoś optymizmu, co tym bardziej działa na emocje i uczucia widza w miarę rozwoju wydarzeń. Trochę waham się z oceną i zastanawiam, czy 9 nie byłoby odpowiedniejsze, ale zostawię jak jest. Polecam osobom, które nie boją się wyzwań.
#filmy #kino #filmmeter

Zaloguj się aby komentować
1049 + 1 = 1050
Tytuł: Matrix Reaktywacja
Rok produkcji: 2003
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: Wachowski
Czas trwania: 2h 18m
Ocena: 8/10
Powiedziało się "a", trzeba powiedzieć "b". Więc po rewatchu pierwszego Matrixa przyszedł czas na Reaktywację.
No cóż, to już bardziej kino akcji niż sprawny miszmasz gatunkowo-filozoficzny. Wciąż ogląda się świetnie, ale rozkmin już mniej.
Neo jest bohaterem wielkim już, i główną obroną ludzkiego miasta Zion. Jednak to, co odkrywa Neo w Matrixie, nie napawa optymizmem. Symulacja jest cykliczna, tak samo jak istnienie Zionu i pojawianie się Wybrańca. Albo wszystko pierdolnie, albo zaczynamy od nowa.
Każdy program jest już ustawiony od samego początku każdej symulacji na działanie w jednym kierunku - nawet zbuntowany agent Smith mówi, że robi to co robi, bo musi.
Ten motyw chyba najbardziej mi się podobał w Reaktywacji - że przeznaczenie jest brutalne i twarde - na pewno w sensie programów, których pomoc ludziom ma swoje drugie dno - czyli doprowadzenie do tego by anomalia nie rozwaliła systemu - trzeba go więc doprowadzić do rebootu.
To dalej świetny film, ale do jedynki nie ma podjazdu. Jednak jeśli ktoś lubi świat Matrixa, to warto obejrzeć. Mi teraz ciężej będzie zabrać się za trzecią część. Pewnie dlatego, że po pierwszym Matrixie miałam takie "WOW, ale odjazd", a druga część podwinęła trochę skrzydła. Ale obejrzę pewnie w końcu na dniach, bo trzeba powiedzieć "c".
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem


Zaloguj się aby komentować
1048 + 1 = 1049
Nie tak dawna wrzutka od @Mahjong dotycząca filmu Misja uświadomiła mi, że sam mam do nadrobienia obraz o misjonarzach. Zapraszam do #piechuroglada
----------
Tytuł: Silence
Rok produkcji: 2016
Reżyseria: Martin Scorsese
Kategoria: #dramat #dramathistoryczny
Czas trwania: 161 min
Moja ocena: 7/10
Dwóch misjonarzy udaje się do Japonii, aby uzyskać informacje na temat zaginionego mentora. Na miejscu ich wiara zostaje poddana próbie, gdy stają się świadkami brutalnych prześladowań lokalnych chrześcijan.
Raczej ciężki obraz zadający kilka ważnych pytań na temat wiary, tego ile można, czy też ile warto dla niej poświęcić, oraz jak wiele cierpienia jest w stanie znieść człowiek i jakie są jego granice, gdy jedyną odpowiedzią na jego modlitwy zdaje się być cisza. Podobało mi się przedstawienie racji obydwu stron, każdą z nich byłem w stanie zrozumieć i w jakiś sposób się z nimi utożsamić. Montaż wydawał mi się momentami nieco kulawy, a przydługi epilog, różniący się od reszty filmu narracją, wybił mnie trochę na koniec z immersji. Wyjdę też na totalnego malkontenta, ale pomimo dużej pracy, jaką wykonał Andrew Garfield, to zwyczajnie nie pasował mi swoją buzią do tego obrazu, nie mogłem w niego uwierzyć. Film oceniam jednak ogólnie pozytywnie, jest to ciekawe dzieło w dorobku Scorsese. Polecam tym, którzy lubią nietuzinkowe historie i potrafią spojrzeć na świat z różnych perspektyw.
#filmy #kino #filmmeter

@Piechur Nie jest to film tak dobry i tak mocno wdzierający się w serce jak "Misja", ale bardzo dobrze zrealizowany. Scorsese to człowiek wierzący, jak praktycznie każdy Włoch, i ciekawy podjął temat - ja sama jestem ateistką zatwardziałą od dawna, ale zawsze mnie fascynowała droga misjonarza - w sumie to taki odkrywca, który chce ustawić świat pod własną wiarę, ale stara się to robić w sposób bardzo łagodny, godny religii, którą w swoim sercu wyznaje.
Ale ten film nie jest w sumie o religii. To film o wierze, jak napisałeś, a Misja to bardziej film o miłości. Przydałby więc się jeszcze jeden tytuł o misjonarzach do tryptyku - o nadziei
Zaloguj się aby komentować
POBIĆ SIĘ Z WŁASNYM SZEFEM
Jakiś czas temu obejrzałam sobie ponownie film o którym nie można mówić ;). Za nastolatki, był on jedynym z moich ulubionych, z ta różnica, że dostrzegałam w nim cos innego niż aktualnie. Ostatni seans dał mi inne spojrzenie na tym o czym miedzy innymi chciał powiedzieć autor i z czym z biegiem lat miałam wiele okazji, żeby się utożsamić.
Scena, która o tym opowiada to miedzy innymi fragment w którym Tyler pyta narratora o to z kim chciałby się pobić, on wtedy odpowiada, że ze swoim szefem. No właśnie ilu pracowników by tak odpowiedziało? Uwłaczające jest to w ludzkości(choć nie tylko to), to to jak człowiek człowiekowi tylko ze względu na wyższe stanowisko w kołchozie potrafi zrobić piekło z życia. Piekło do którego trzeba codziennie rano wstawać by móc opłacić kredyt na który nas nie stać, utrzymać dzieci na które tez nas nie stać itp.
Największą bronią wobec takiego pracownika staje się właśnie ta świadomość szefa, ze może napluć mu na twarz a on i tak powie, że poda. Nie przeciwstawi się, nie zakwestionuje bezsensownych sposobów zarządzania, nie poprosi o podwyżkę, nie poskarży się o toksyczna atmosferę w pracy bo bez niej "wyląduje na ulicy". W takim stanie, wiecznego zastraszania i poniżania. Człowiek staje się sam w sobie mały, jego własna godność umiera w nim kawałek po kawałku, po czym rodzi się tylko gorycz. Najbardziej śmieszyli mnie zawsze Ci przełożeni co kazali sobie mówić na "Pan/Pani" kiedy wszyscy inni byli sobie na "Ty". Bo przecież jak to tak, się spoufalać.
Myślę być może naiwnie, ze nawet najbardziej męcząca praca może stać się przyjemna o ile robi ją się w miłym towarzystwie i pełnej szacunku atmosferze, problem się zaczyna wtedy kiedy do pracy idziesz w stresie nie dlatego, ze masz dużo obowiązków do zrobienia, a dlatego ze będziesz mieć do czynienia z ludźmi, którzy robią problemu tylko po to żeby nimi żyć, a potem się na tobie wyżywać.
Ja wiem, ze każdy medal ma swoje dwie strony i wiem, ze pracownicy też są nieuczciwi. Jednak gnojenie ludzi w pracy dla samego pokazania wyższości nie ma z tym nic wspólnego.
#filmy #filozofia #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
1047 + 1 = 1048
Tytuł: Jak zostałam perliczką
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Rungano Nyoni
Czas trwania: 1h 35min
Ocena: 7/10
Chwytający za serducho, dosyć smutny film o tym, jak na tle pogrzebu ukrywane są coraz to większe grzechy skrywane przez umarłego wujka. Myślę, że pokazuje problemy dzisiejszych rodzin, gdzie w wielu ukrywane są takie tajemnice, a nawet skrzywdzone kobiety nie są w stanie opowiedzieć o tym nikomu z różnych powodów (akurat w tym przypadku) pokaże to rodzinę w złym świetle. Temat niby oklepany, ale w nietypowym kraju dziejący się problem. Film dobry, niemniej dołujący.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto


Zaloguj się aby komentować
1046 + 1 = 1047
Tytuł: Piękna i Bestia
Rok produkcji: 1946
Kategoria: Baśń / Fantasy / Przygodowy
Reżyseria: Jean Cocteau, René Clément
Czas trwania: 1h 36min
Ocena: 7/10
Pierwsza ekranizacja baśni autorstwa Jeanne-Marie Leprince de Beaumont
Właściciel floty statków ma trzy córki. Kiedy zostaje porwany przez strasznego potwora, tylko najmłodsza z nich oferuje się zastąpić go w niewoli. Monstrum zakochuje się w pięknej i szlachetnej dziewczynie, a ona nie odrzuca jego miłości...
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajztygryskiem #filmy

Zaloguj się aby komentować
1045 + 1 = 1046
Tytuł: The Last Showgirl
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Dramat
Reżyseria: GIA Coppola
Czas trwania: 1h 28min
Ocena: 8/10
Ciekawy film o przemijaniu, pogoni za marzeniami, tym, że ślepo za nimi goniąc można znaleźć się w ślepej uliczce.. Zaskakująco dobra rola Pameli Anderson, która kojarzyła mi się z prostą seksbombą tutaj zagrała chyba swoją życiówkę.
Podobne zdanie mam o Dave Bautista (nie wiem jak odmienić na polski), którego kojarzyłem z prostych ról mięśniaków, a tutaj zagrał poważniejszą rolę, co też zaskoczyło mnie pozytywnie. Bardzo dobry film. Chyba niedoceniony do końca. Warto zobaczyć!
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto


Zaloguj się aby komentować
1044 + 1 = 1045
Tytuł: Spotkanie
Rok produkcji: 1945
Kategoria: Melodramat
Reżyseria: David Lean
Czas trwania: 1h 26min
Ocena: 7/10
3 film w karierze Trevora Howarda - 1 w którym grał główną rolę
Laura Jesson jest szczęśliwą mężatką z dwójką dzieci. Przypadkowe spotkanie przystojnego lekarza w dworcowej restauracji zburzy jej dotychczas ustabilizowane życie.
Co prawda nie mój gatunek ale jak gra jakiś ulubiony aktor to i tak oglądam
Na CDA
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajztygryskiem #filmy

Zaloguj się aby komentować
Szukam tytułu dwóch filmów. Widziałem tylko fragmenty będą dzieckiem, ale z jakiegoś powodu zapadły mi w pamięć. Filmy są prawdopodobnie dosyć stare, bo jeśli leciały w tv za mojego dzieciństwa, to mogła być to TVP. Jeden może być prosty do odgadnięcia, drugi będzie trudniejszy, bo mam w oczach tylko ostatnią scenę i mroczny pomysł, o co mogło chodzić ;)
Film 1: Może to być Księga Dżungli lub jakaś wariacja na jej temat. Główny bohater ucieka przed ludźmi (lub generalnie trwa jakaś wartka akcja, gdzie ludzie są tymi złymi) i trafia do ruin świątyni. Tam spotyka gadającego węża. Bohater chce zabrać ze sobą jakąś broń z cennym kamieniem. Wąż go ostrzega, że ta “broń oznacza śmierć”. Bohater więc ją zostawia. Za to biorą ją biegnący za nim ludzie. I każdy, kto ma ją w posiadaniu, chwile później ginie.
Film 2: Starszy człowiek miał zmarłą żonę, której trup leżał w sypialni (bardzo widowiskowy kościotrup). Był tam obraz przedstawiający żonę za młodu. Bohater miał córkę i chyba był z nią w ciężkich relacjach. Z biegiem filmu te relacje chyba się polepszały. Koniec filmu był taki, że żona nagle wróciła do życia i pojawiła się przed mężem. Mam mgliste wspomnienie, że chyba było to kosztem życia córki. I mąż, który do tej pory tęsknił za żoną i nienawidził (?) córki, teraz miał zupełnie odwrotne uczucia. I gdy pojawiła się żywa żona, to zapytał jej “Co zrobiłaś z <imię córki>?”. Całość mi się kojarzy z jakąś luźną wariacją nt Doriana Graya. Tutaj wspomnienia mam bardzo mgliste, byłem gowniakiem, który przypadkowo widział fragmenty filmu, który oglądali rodzice. I teraz mój starczy mózg z jakiegoś powodu sobie przypomniał te sceny z dzieciństwa i jest ciekaw ;)
Uprzedzam, że nie wiem co to za filmy, więc nie będę mógł potwierdzić Waszych propozycji, dopóki sam nie obejrzę. Ale już mi Hejto pomogło kilka razy w podobnych rozkminach, więc liczę na Was :)
#filmy #zagadkifilmowe #kino
Film 1 - mój typ
@tegie 1 to może być to https://www.youtube.com/watch?v=-8EJ9uhsfQQ
a 2 to The Tomb of Ligeia
wspomagałem się czatem GPT
Zaloguj się aby komentować
1041 + 1 = 1042
Tytuł: Zostańmy przyjaciółmi
Rok produkcji: 2005
Kategoria: Komedia
Reżyseria: Roger Kumble
Czas trwania: 1h 36m
Ocena: 3/10
Jak wyjść z friendzone? Wyjechać na 10 lat do Hollywood, tam zostać człowiekiem sukcesu i schudnąć, wrócić na swoją wioskę i swoją "przyjaciółkę" przygruchać na nowy image.
Beznadzieja, oglądałam bo mama prosiła byśmy coś obejrzały razem w tv. Jedynym jasnym punktem filmu jest Anna Farris, solidnie gra przerysowaną do granic rozpieszczoną i powaloną gwiazdkę pop.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

@bojowonastawionaowca zobaczyłam, że gra Anna i pomyślałam, że może będzie dzięki temu trochę śmiesznie, no i było, ale Farris gra tam rolę drugoplanową i też przesadza trochę w stronę "strasznofilmową" i nie zawsze tym pasuje do filmu, albo może film nie pasuje do niej?
typowy amerykański romkom - i chyba tylko miłośnikom gatunku może się podobać
Zaloguj się aby komentować
1040 + 1 = 1041
Tytuł: Misja
Rok produkcji: 1986
Kategoria: Dramat / Historyczny
Reżyseria: Roland Joffé
Czas trwania: 2h 6m
Ocena: 9/10
Ten film widziałam tak dawno temu... Pamiętałam większość, ale jednak jako całość dopiero robi wrażenie w głowie.
To film o pewnym jezuicie, który wierzy w potęgę miłości i na tym opiera swoją misję. Chce nawrócić pewną grupkę Indian zamieszkujących nad wodospadami w Ameryce Południowej, w hiszpańskiej kolonii. Ciekawe jest, że na początku filmu widzimy jak owi Indianie zrzucają z wodospadu przywiązanego do krzyża poprzednika Ojca Gabriela.
Zawsze mi się to wydawało przykładem, jak trudno dotrzeć do "dzikusów". Ale w trakcie oglądania filmu doszło do mnie, że może to był jakiś wybrakowany jezuita, bo samemu Gabrielowi (w tej roli znakomity Jeremy Irons) udaje się to bez większego wysiłku. To on dopiero pokazuje jakie efekty daje miłość i podążanie taką ścieżką życia. Jego najjaskrawszym efektem działań jest Mendoza (Robert De Niro), niegdyś najemnik, chcący teraz odpokutować zabicie własnego brata. Dzięki Gabrielowi Mendoza zmienia całkowicie swoje życie, zamieszkuje w jego misji z Indianami i sam zostaje jezuitą.
Tymczasem Hiszpania sprzedaje swoją kolonię Portugalii, która chce usunąć z misji jezuitów Indian. Ojciec Gabriel i jego ekipa postanawia zostać w swojej misji, bo ich Indianie orzekli, że nie porzucą swoich ziem. Jedna część jezuitów postanawia chwycić za broń i stanąć w obronie wraz z Indianami.
Chyba nic nie łamie tak serca jak właśnie cały ojciec Gabriel, który patrzy jak przez ludzką chciwość i hipokryzję jego filozofia przestaje mieć sens, a przynajmniej nie pomoże przetrwać.
Film dość antykościelny, bo kościół popiera żądania Portugalczyków, nie biorąc pod uwagę opinii jezuitów.
To film smutny, który daje nadzieję, pokazuje jak mógłby wyglądać raj, a potem to wszystko ginie.
Wspaniałe aktorskie kreacje, cudowne widoki, niesamowita muzyka Ennio Morricone. Kto nie widział - niech nadrabia, bo bardzo warto.
PS. pierwsza scena z jezuitą na krzyżu spadającym z wodospadku to także symbol upadku kościoła/religii? różnie można to interpretować
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem



Zaloguj się aby komentować
1039 + 1 = 1040
Tytuł: Mission: Impossible - The Final Reckoning
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Sensacyjny
Reżyseria: Christopher McQuarrie
Czas trwania: 2h 49min
Ocena: 4/10
Lubię serię Mission: Impossible - filmy te zawsze były dla mnie takie fajne na odstresowanie, nie wymagające zbyt wiele myślenia, a jednocześnie nie szły w aż taką głupotę jak Szybcy i wściekli. Niestety ostatnią częścią jestem mega zawiedziony. Moim zdaniem to najgorsza odsłona, prawie w ogóle nie ma tutaj akcji, aktorsko totalnie nijak, w ogóle nie jest to żadne ciekawe zwieńczenie tej całej serii, ani zakończeniowo, ani jakoś wspominkowo no ten film jest cały taki nijaki. Jeden wielki ZA WÓD!
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto


Zaloguj się aby komentować
#filmy #seriale #netflix #warnerbros Dostałem to na maila. No to jesteśmy w d⁎⁎ie i to dosłownie. Niema uja struś będzie molestował kojota.

Zaloguj się aby komentować
1038 + 1 = 1039
Tytuł: Bugonia
Rok produkcji: 2025
Reżyseria: Yórgos Lánthimos
Czas trwania: 2h
Ocena: 8/10
Bugonia to czarna komedia, która bardzo dobrze punktuje dzisiejsze społeczeństwo. Zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Szczególnie podobała mi się gra aktorska głownych bohaterów, Jesse Plemons zagrał rewelacyjnie, a pani Emma Stone na swoim bardzo dobrym poziomie, ale potrafi lepiej. Muzyka podkreślała klimat absurdu rozgrywającego się w tym filmie. Fabuła wciągnęła mnie od początku do końca. Zakończenie trochę minus. Niby trochę zaskakujące, ale niepotrzebnie moim zdaniem na siłę wymyślne za bardzo. Jeden z ciekawszych i lepiej zrealizowanych filmów, jakie dane mi było obejrzeć w tym roku.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto


Plemons to mój jeden z ulubionych aktorów odkąd od widuję u Lantimosa, a Emma w sumie tak samo.
Zgadzam się z opinią, z tym że mi się zakończenie podobało. Nie zmieniało nijak wydźwięku filmu i nie ściągało na siebie całej uwagi, bo wiadomo, że było jakby "dla zabawy", za to mnie właśnie rozbawiło bardzo. Szczególnie fragment, gdzie Emma mówiła, dlaczego nie mogła się połączyć.
@kopytakonia no wiem ,też się nad tym zastanawiałem i wczoraj prawie bym się wybrał na "Jedna bitwa.." ale wolałem iść na Jarmusha, z czego jestem bardzo zadowolony, niemniej wracając do Bugoni to wiem że smakosze plują ze to remake, niemniej obejrzałem tez film na podstawie oryginalnego scenariusza: koreański "Save green planet" z 2003. i Wypada zupełnie blado na tle współczesnej wersji bo doszła MASA odniesień do aktualnych problemów trapiących współczesny świat rozwinięty [płaskoziemcy,szury,incele, korporacyjny wyzysk, seksualni predatorzy i ich ofiary, eko-swiry i rzeczywisty odcisk ludzkiego kopyta na tej nieszczęsnej planecie, zupdejtowana Genesis która godzi wszystkich albo przynajmniej taki sprawa wrażenie, a na koniec jeszcze oberwiemy Bułchakowem] (he, he)
Zaloguj się aby komentować
Jak mnie wkurwiają sceny seksu w filmach. Nie da się przez to oglądać z rodzicami bo jest tak samo niezręcznie niezależnie czy masz 10 lat czy 30. #filmy
Zaloguj się aby komentować
1037 + 1 = 1038
Tytuł: Isle of the Dead
Rok produkcji: 1945
Kategoria: Horror
Reżyseria: Mark Robson
Czas trwania: 1h 11min
Ocena: 6/10
Podczas wojny bałkańskiej grupa ludzi zostaje uwięziona na greckiej wyspie z powodu kwarantanny.
Dostępny na CDA
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajztygryskiem #filmy

Zaloguj się aby komentować
Ej @TyGrySSek oglądałeś takie dzieło?
Podobno scenariusz RoboCop-a lekko mówiąc na tym bazował
https://youtu.be/Iagr_LeYD1Q?si=VCYkk3jtK3yY2u-j
#filmy
@cebulaZrosolu https://www.cda.pl/video/7211023af ogladaj
Zaloguj się aby komentować
1036 + 1 = 1037
Tytuł: Szpiedzy
Rok produkcji: 1928
Kategoria: Niemy / Szpiegowski / Thriller
Reżyseria: Fritz Lang
Czas trwania: 2h 58min
Ocena: 8/10
Dyrektor banku, jest w rzeczywistości szefem organizacji przestępczej. Jego tropem podąża agent nr: 326
Magia kinda niemego - nie do podrobienia
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajztygryskiem #filmy

https://drive.google.com/file/d/1lir0lJj5wdQAgh-MBS1fpiiUML0qvy_e/view?usp=sharing
ostatnie z 10 minut uszkodzone ale można dokończyć na YT
Zaloguj się aby komentować