#filmiki

5
2017

Jakaś ściema żeby klocki LEGO układały kostkę Rubika jak ja nie umim, no ale nie ważne. Ciekawe czy soft taki sam miały? I jeszcze jedno, gdzieś słyszałem że LEGO wycofuje się z zestawów Mindstorm bo za skąplikowane, czy coś? No ale chyba źle słyszałem.

@Krzysztof_M LEGO Education ma w swojej ofercie hub Spike, który jest bardzo podobny do huba Mindstorms. Wydaje mi się że produkty od Education mają przejąć miejsce Mindstorms, bo i tak się praktycznie dublowały.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@nobodys Ale jak dawno temu czytałem to chyba firma zwróciła mu kasę za sprzątanie i takie tam. Był jakiś produkt wadliwy. To nie tak, że wszystkie takie były. Jakaś partia wyszła lewa. Z drugiej strony pewnie nie jemu jednemu wystrzeliło, ale on akurat nagrał

@Djnx nie był wadliwy, tylko nagrzany https://echodnia.eu/swietokrzyskie/mieszkanie-zniszczone-przez-zakwas-z-buraka-z-farmy-swietokrzyskiej-juz-wypucowane-historia-zakonczyla-sie-pieknie-wideo/ar/c1-15670020


- Na opakowaniu zakwasu jest informacja, że musi być otwierany schłodzony. Jest to produkt niepasteryzowany, dzięki temu jest bardzo zdrowy i jest naturalnym probiotykiem, ale jeżeli jest otwierany ciepły i do tego wstrząśnięty, to może taka reakcja nastąpić.


a tu komentarz już po sprzątaniu:

-Tak wygląda kuchnia po buraczanym tornado. Wielkie "propsy" dla Farmy Świętokrzyskiej, która postanowiła pomóc mi w odnowieniu mieszkania, jednak jak widzicie wszystko udało mi się doskonale doczyścić, więc zaproponowałem im, żeby te pieniądze, które na mnie przeznaczyli, przeznaczyli na jakieś schronisko dla psów - wyjaśnia pan Tomasz i dodaje, że forma ostatecznie wpłaciła na ten cel podwojoną kwotę. - Naprawdę wielkie, wielkie "propsy" dla Farmy Świętokrzyskiej. Pozdrawiam - podsumował.

@voy.Wu Ale jak czytam to gościu z klasą i firma też. A pieski wygrały


"Tak wygląda kuchnia po buraczanym tornado. Wielkie "propsy" dla Farmy Świętokrzyskiej, która postanowiła pomóc mi w odnowieniu mieszkania, jednak jak widzicie wszystko udało mi się doskonale doczyścić, więc zaproponowałem im, żeby te pieniądze, które na mnie przeznaczyli, przeznaczyli na jakieś schronisko dla psów - wyjaśnia pan Tomasz i dodaje, że forma ostatecznie wpłaciła na ten cel podwojoną kwotę. - Naprawdę wielkie, wielkie "propsy" dla Farmy Świętokrzyskiej. Pozdrawiam - podsumował."

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Niektórych jestem w stanie zrozumieć, bo przerwa w ruchu, jest gdzie się włączyć, tylko zapomnieli sprawdzić, czy ten przed nimi był tego samego zdania.


Ale co pozostali odjebali to ja nie wiem XD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś miałem zbliżoną sytuację. Na imprezie rodzinnej ktoś nieroztropnie postawił nad świeczką stroik z sztucznych kwiatów. Oczywiście po chwili kwiatki zaczęły się palić. W koło pełno ludzi, kilku próbowało zdmuchnąć ogień ale nie było na to szans, na szczęście znalazł się jeden przytomny, który capnął stroik i wyniósł na zewnątrz żeby tam bezpiecznie ugasić. Czasami proste rozwiązania nie dla każdego są oczywiste.

@dez_ Na studiach kolega Marcin zrobił szkolenie ppoż z używania gaśnicy. Nie wiem czemu akurat on, ale obok stała facetka i było to za jej wiedzą i zgodą. Marcin wyjaśnił nam jak się używa gaśnicy i w jakich sytuacjach. Potem ustawił taką wysoką popielniczkę na długim stojaku i na niej podpalił jakieś papiery. Kiedy zajęły się ogniem i zaczęło się to wesoło palić, spokojnym ruchem odpalił gaśnicę.

Nie przewidział jednego, że strumień dwutlenku węgla czy czego tam jest w gaśnicy zdmuchnie palące się papiery z popielniczki i rozrzuci je wokół.

Na szczęście skończyło się to dobrze, Marcin zaczął zadeptywać te palące się papiery i dobrze, że ich tam nie napchał więcej. Do dzisiaj zastanawiam się, co to była za pojebana akcja i kto mu na to pozwolił.

#truestory

@krokietowy Pamiętam jak byłem małym kajtkiem, tak z 9 lat max, ktoś podpalił łąkę w okolicy. Rozsiało się to na sporo miejsc i zanim przyjechała straż pożarna to zadeptałem tak kilka ognisk zapalnych szczególnie pod drzewami. Do dzisiaj pamiętam jak pan strażak pochwalił mnie i powiedział że prawdopodobnie zapobiegłem dużo większemu pożarowi drzew a tak to zagasili to łopatami. Taki dumny z siebie byłem do czasu jak wróciłem do domu i dostałem opierdol stulecia za to że mi się podeszwy w butach podtopiły.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować