Kupiliśmy psu furminator do usuwania podszerstka. Jednym ruchem zdjalem tego więcej niż po 5 minutach zwykłego szczotkowania :v
Jeszcze nie jest jakoś specjalnie zadowolona, ale na początku nie lubiła szczotki i uciekała a teraz sama się podstawia do czesania. Głównie dlatego, że widziała jak innemu psu się to podoba XD
@maximilianan pamiętaj, że furminator ścina dłuższą sierść - nie wiem, jaką ma ona, ale może być tak, że po jakimś czasie jej się zrobi brzydsza, bo będzie pociorana od furminstora
Psisko ładnie nauczyło się targetowania. Jak wystawiam pięść do żółwika, to na komendę "target" przybija go nosem XD oprócz tego jak mnie pogania to tryka mnie nosem w dupsko, albo pod kolanami :v
Edit: Stara mi każe dodać, że Fiflaczek kończy dziś rok
Mam sobie psa najwyraźniej pasterskiego. No i ktoś przyszedł wypasać owce na polu obok nas, a psu nie tylko odwaliło, co odjebało na całego. Od pół godziny chodzi i wyje na te jebane owce XD j⁎⁎⁎na krąży od drzwi do drzwi i piłuje mordę jakby od tego miało zależeć jej życie :v
Pasterskie chyba nie szczekają na owce. Z tego co widziałem, one instynktownie wiedzą jak się ustawić, żeby kierować stadem.
A przynajmniej miałem psa pasterskiego (owczarek szkocki collie), nie był do tego szkolony, a skubany wiedział jak się ustawić, by kury przeszły do kurnika a nie na boki xD
Kufa pies przespał 13 godzin i teraz męczy, żeby się z nią bawić bo królewna już przecież nie śpi i się nudzi. Jeszcze czasem mi się nachyla na głową i miauczy bo jakim prawem ja leżę, a nie ganiam jej po mieszkaniu :v
@maximilianan targetuje. Target to wskazanie i jest rozwinięciem do nauki sztuczek/komend, noseworku lub ćwiczeń fizjoterapeutycznych. Pies może wykonywać głupotki typu zamykanie drzwi noskiem, ale może podążając za dłonią wykonywać określone ruchy, to jeśli o nos chodzi, jeśli chodzi o target łapą, pokazujesz psu na co ma łapę postawić, lub na co ma wejść. Jak masz pytania to pytaj, ale możesz sobie też wpisać w google 'pies target' i sam czytać, bo znajdziesz więcej
Moje psisko lubi "zakopywać" swoje smaczki-zabawki (kostki, ucha itp.) w łóżku. Wygląda to tak, że kładzie takie na materacu i "zakopuje" je kopiąc łapami i ryjąc pyskiem jak w piasku (wykopuje wirtualną ziemię, wkłada kostkę to niewidzialnej dziury i popycha nosem piach, który absolutnie tam jest). To oczywiście średnio działa, ale czasem udaje się jej schować je pod kocem lub kołdrą - to niestety nie jest idealne i ewidentnie zbyt łatwo je odnaleźć, bo często poprawia swoje dzieło.
Ale.
Ostatnio zauważyła, że tego typu działania są niezbyt skuteczne i biedna chodzi po mieszkaniu w poszukiwaniu lepszego miejsca. Nie ma takich. Dlatego chodzi dalej, ale tym razem piszczy rozpaczając nad bezsensem sytuacji, w jakiej się znalazła.
Fifi to nie tylko niszczarka, to także urządzenie do ukrywania przedmiotów na widoku. Wprawdzie działa przy tym jak radziecki przyrząd do świecenia w d⁎⁎ie, ale stara się!
@maximilianan przynajmniej ogarnia ze nosem by zadzialalo w dziczy. Moja tylko sie nosi po domu jak kot z pecherzem, odganie koc, narzute czy koldre, polozy i jest error brak instynkt.exe